Zstąpienie Aniołów

Okładka książki Zstąpienie Aniołów autora Mitchel Scanlon, 9788361656449
Okładka książki Zstąpienie Aniołów
Mitchel Scanlon Wydawnictwo: Copernicus Corporation Cykl: Herezja Horusa (tom 6) Seria: Warhammer 40 000 fantasy, science fiction
416 str. 6 godz. 56 min.
Kategoria:
fantasy, science fiction
Format:
papier
Cykl:
Herezja Horusa (tom 6)
Seria:
Warhammer 40 000
Tytuł oryginału:
Descent of Angels
Data wydania:
2016-11-18
Data 1. wyd. pol.:
2016-11-18
Liczba stron:
416
Czas czytania
6 godz. 56 min.
Język:
polski
ISBN:
9788361656449
Tłumacz:
Marcin Roszkowski
Średnia ocen

6,3 6,3 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Zstąpienie Aniołów w ulubionej księgarnii

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Opinia społeczności i

Zstąpienie Aniołów



książek na półce przeczytane 983 napisanych opinii 236

Oceny książki Zstąpienie Aniołów

Średnia ocen
6,3 / 10
334 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE o książce Zstąpienie Aniołów

avatar
403
36

Na półkach:

Ciężko ocenić tę książkę. Zawiera kupę błędów i zwyczajnych głupot, które rażą nawet jak na standardy gatunku space opera. Z drugiej strony czytało się ją naprawdę płynnie i w gruncie rzeczy przyjemnie. Chyba tylko to sprawia, że zdecydowałem się dać ,,aż" 4/10.

Generalnie książka dzieli się na dwie części. Pierwsza, jakieś 60% to praktycznie young adult, tyle, że bez romansu. Ot dość prosta historia o dzieciach/nastolatkach, którzy mają stać się wojownikami. Problem w tym, że rozmawiają i zachowują się jakby mieli po 40 lat.
Druga część książki to odnalezienie ekipy przez Imperium i dołączenie do krucjaty, wraz z obsadzeniem przywódcy w roli prymarchy. Tutaj niby jest nieco lepiej, ale wszystko dzieje się strasznie szybko i w sumie szybko się też kończy.
Do tego, podobnie jak w innych książkach, prymarcha zamiast wzbudzać podziw wzbudza irytację lub litość. Autor, tak jak jego koledzy piszący inne tomy Herezji, rozpływa się nad swoim bohaterem opisując jego heroiczne czyny i podziw jaki ten wzbudza na każdym kroku. Jednocześnie, kiedy tylko wspomniany pojawia się w scenie, lub nie daj boże zabiera głos, z automatu staje się najbardziej miałką, arogancką i ogólnie antypatyczną postacią ze wszystkich.

Niemniej jednak, mimo tych wszystkich wad czytało się to zaskakująco szybko i w sumie przyjemnie, trochę jak filmy ze Stathamem albo kolejną część Szybkich i Wściekłych.
Czy warto czytać jako część Herezji Horusa? Czemu nie.
Czy wnosi cokolwiek do cyklu lub czy pominięcie tej części cokolwiek zmieni? Nie i nie.
Czy kiedykolwiek bym wrócił do tej książki lub polecił komuś jej przeczytanie jako osobnej historii? 2x zdecydowanie nie

Ciężko ocenić tę książkę. Zawiera kupę błędów i zwyczajnych głupot, które rażą nawet jak na standardy gatunku space opera. Z drugiej strony czytało się ją naprawdę płynnie i w gruncie rzeczy przyjemnie. Chyba tylko to sprawia, że zdecydowałem się dać ,,aż" 4/10.

Generalnie książka dzieli się na dwie części. Pierwsza, jakieś 60% to praktycznie young adult, tyle, że bez...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
245
141

Na półkach:

No muszę, niestety, obniżyć ocenę tej książki, a to wszystko przez zakończenie.
Wiem, to taki mały spojler, ale cała historia, chociaż osadzona na długo przed herezją Horusa, jest ciekawa i rzuca nowe światło na Krucjatę, Imperatora i tworzenie Legionów, kończy sie... "na szybko". Jakby autorowi brakło pomysłu na dokończenie jej i z jakiegoś powodu, musiał natychmiast ją przerwać.
Szkoda, bo miała potencjał na, kolejną, epicką historię, a tak narobiła nadziei i... skończyła sie.
Niemniej warto, warto poznać historię Kalibanu i Mrocznych Aniołów, bo jest tego warta.

No muszę, niestety, obniżyć ocenę tej książki, a to wszystko przez zakończenie.
Wiem, to taki mały spojler, ale cała historia, chociaż osadzona na długo przed herezją Horusa, jest ciekawa i rzuca nowe światło na Krucjatę, Imperatora i tworzenie Legionów, kończy sie... "na szybko". Jakby autorowi brakło pomysłu na dokończenie jej i z jakiegoś powodu, musiał natychmiast ją...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
37
29

Na półkach:

Ciężko wydać tej książce opinię. Moja ocena jest średnią z 5* 7*, które jednocześnie chciałbym przyznać tej książce.

Interesująca jest historia z początków Wielkiej Krucjaty, sam Kaliban jest interesującym miejscem, a poprzez kampanię Lwa poznajemy naturalne przymioty Primarchów stworzonych do przywództwa.

Książka momentami się dłuży, żeby potem zaserwować bardzo interesujący fragment batalistyczny. Jestem trochę zaniepokojony co mnie czeka w tej serii dalej, ponieważ jest to książka która zupełnie odbiega od chronologii wydarzeń współczesnych Herezji Horusa.

Stanowi ona uzupełnienie świata, zamiast dodawania wkładu do rozpoczętej historii. Jednym się to może podobać, innym nie. Gdybyśmy wcześniej poznali legion Mrocznych Aniołów, czytałoby się to z większym zainteresowaniem.

Niemniej pokazane pierwszy raz właściwe przemiany w Astartes, sposób formowania legionów bardzo dobrze rozwinął świat. Walki z wielkimi bestiami, jak i ogólne sceny batalistyczne też na plus.

Troszkę odczuwam zmęczenie za każdym razem czytając kolejny opis Prymarchy, albo Astartes jak to oni są mistrzami panowania nad emocjami i jak to oni są w stanie mrugnięciem złamać kark. Już przeczytałem to tyle razy, że nie mam wątpliwości a jednak dalej się to przypomina. Jednak rozumiem, że taki urok tej serii.

Ciężko wydać tej książce opinię. Moja ocena jest średnią z 5* 7*, które jednocześnie chciałbym przyznać tej książce.

Interesująca jest historia z początków Wielkiej Krucjaty, sam Kaliban jest interesującym miejscem, a poprzez kampanię Lwa poznajemy naturalne przymioty Primarchów stworzonych do przywództwa.

Książka momentami się dłuży, żeby potem zaserwować bardzo...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

624 użytkowników ma tytuł Zstąpienie Aniołów na półkach głównych
  • 437
  • 171
  • 16
158 użytkowników ma tytuł Zstąpienie Aniołów na półkach dodatkowych
  • 105
  • 16
  • 9
  • 8
  • 7
  • 7
  • 6

Inne książki autora

Okładka książki Legends of Space Marines Ben Counter, Aaron Dembski-Bowden, Christian Dunn, C.S. Gotto, Jonathan Green, Paul Kearney, Nick Kyme, Graham McNeill, Mitchel Scanlon, James Swallow, Richard Williams
Ocena 7,0
Legends of Space Marines Ben Counter, Aaron Dembski-Bowden, Christian Dunn, C.S. Gotto, Jonathan Green, Paul Kearney, Nick Kyme, Graham McNeill, Mitchel Scanlon, James Swallow, Richard Williams

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Bitwa o Otchłań Ben Counter
Bitwa o Otchłań
Ben Counter
Niosący Słowo planują zaatakować macierzystą planetę Ultramarines - Macragge. Tworzą potężny statek, który ma zniszczyć kluczowy świat w Segmentum Ultima. Przeciwko nim występuje kilku Astartes z Ultramarines, Kosmicznych Wilków, Pożeraczy Światów i jeden z Tysiąca Synów. 🔹Piwo, magia, duma, honor, agresja i wybuchy. Tak w skrócie można opisać ten tom. I mi się to bardzo podobało. Z początku może bywało niemrawo, ale każda kolejna strona to już ciągły rozwój wydarzeń - choć na mniejszą skalę niż poprzednie tomy. Mimo iż Herezja już trwa, to wciąż jest to nowość dla Legionów wiernych Imperatorowi. 🔹Autor sprawnie ukazał dylematy, które targają lojalistami. Po raz pierwszy w życiu muszą zmierzyć się z własnymi braćmi, którzy jeszcze chwilę wcześniej dumnie wypełniali plan Imperatora. Gdyby tego było mało, brat z Tysiąca Synów jest również źródłem konfliktu z powodu swojej magii. Wszystkie te rzeczy, niemal do samego końca, pozwalają skupić się na bardziej osobistych przeżyciach bohaterów, które doprowadzają do kilku ciekawych zwrotów akcji. 🔹Pomimo faktu, że głównymi Legionami w tej książce są Niosący Słowo i Ultramarines, to nie mogę oprzeć się wrażeniu, że dla mnie numerem jeden w tej historii jest Skraal z Pożeraczy Światów. Chłop wytłukł tylu zdrajców, że można by go nazwać jednoosobową armią. I nie dał się skusić, by przejść na stronę Chaosu. Porządny Astartes do samego końca. ig: multiverse_hunter
Multiverse_Hunter - awatar Multiverse_Hunter
ocenił na94 dni temu
Zabójca Trolli William King
Zabójca Trolli
William King
Zabójca Trolli zawiera siedem opowiadań o przygodach cudownego duetu krasnoluda szukającego chwalebnej śmierci i ludzkiego poety. No ten.. Pierwsza książka o przygodach Gotreka i Felixa! Znaczy... niby to powieść, prościej mi traktować każdy rozdział jako osobne opowiadanie. Jak się oni poznali? Gotrek uratował Felixa, gdy ten był w tarapatach, a później poeta pod wpływem alkoholu złożył przysięgę towarzyszenia krasnoludowi. Brzmi... mądrze... co nie? Przynajmniej jest zabawnie! Także ten... Na kartach tych opowiadań czytelnik przeżyje jedną z najstraszniejszych nocy w Starym Świecie, stoczy walkę z goblinami, zwiedzi opuszczony krasnoludzki Karak, będzie świadkiem utraty pamięci przez Gotreka spotka się oko w oko z wybrańczynią boga Chaosu spróbuje uratować dzieci od czarnoksiężnika przeżyje noc z grasującym w okolicy wilkołakiem kilka słów Przygody Gotreka i Felixa to jest dość długa seria książek... bo jest ich kilkanaście... Według mnie, Zabójca Trolli i ogólnie wszystkie tomy przygód tego duetu są najlepszym sposobem (na start) na poznanie tego świata. (Oczywiście poza graniem w RPG hehe). Autor tłumaczy czytelnikowi podstawowe rzeczy i funkcjonowanie Starego Świata. No i przede wszystkim pokazuje klimat panujący w tych mrocznych i szarych moralnie krainach. Czy to znaczy, że trzeba przeczytać wszystkie części, zanim sięgnie się po inne serie? Oczywiście, że nie! Moim zdaniem wystarczy sam Zabójca Trolli by poznać ten klimat i nieco świata. Ale dobra, bo post miał być o pierwszej książce, a nie serii Język jest prosty, opisy są klarowne, a dialogi między postaciami nie są aż tak drewniane. Myślę, że dość szybko zobaczycie tą różnicę w wypowiedziach i charakterach bohaterów. Dobra, Gotrek jest napisany płasko, a przynajmniej takie można odnieść wrażenie. Ale basically on powinien zachowywać się w ten sposób jako zabójca, bo po złożeniu przysięgi dostaje on jeden cel... Zginąć honorową śmiercią. Dlatego rozpoczyna żywot typowego awanturnika i nie gryzie się w język. A przynajmniej to moja teoria xD Czy znajdzie się tu duże intrygi lub zawiłe wątki? No raczej nie, bo Zabójca Trolli jest nastawiony na proste pokazanie tego dużego świata. Ludzie tu są żądni władzy, podatni na spaczenie i często kuszeni przez Mroczne Potęgi. Przygody są napisane w sposób lekki, by móc się przy nich dobrze bawić bez większego myślenia xD. Nieco więcej złożoności pojawia się w dalszych częściach moim zdaniem. Co nie zmienia faktu, że William King bardzo dobrze tutaj przedstawia całość i kluczową rolę gra klimat. Jeżeli ktoś chciałby zacząć przygodę z młotkiem to polecam zacząć od Zabójcy trolli. (To taki najbezpieczniejszy wybór) Sam raz przeczytałem w wersji fizycznej, a ostatnio wysłuchałem audiobooka. Mam jedną rzecz do powiedzenia, lektor jest genialny! Wczuwa się w postacie, nadaje życia całości i bez problemu można rozróżnić, kto mówi w danym momencie. Jestem pewien, że w przyszłości wysłucham go jeszcze raz!
Berylek - awatar Berylek
ocenił na823 dni temu
Dawno temu i nieprawda Michał Gołkowski
Dawno temu i nieprawda
Michał Gołkowski Maciej Głowacki
Historia z elfami, gnomami, orkami i ludźmi. Uwidocznione zostały niesnaski jakie leżą u podstawy wspólnego funkcjonowania tak wielu różnych gatunków we współczesnej Polsce. Kto ma prawo mieszkać na tych ziemiach? Magiczne zdawałoby się istoty czy zwykli pozbawieni mocy i niecodziennych umiejętności ludzie? Czy mogą oni wspólnie i pokojowo egzystować? To opowieść o kilkorgu przyjaciół nie-ludzi przedstawiona dość lekko, choć dotyczy poważnych problemów. To czarny humor dodaje powieści owej lekkości. Trochę satyra, karykatura niektórych obecnie występujących zachowań, wzorców, kanonów życia i pracy, czyli Polska w krzywym zwierciadle. Przez całą opowieść przewija się bezdomny elf żyjący bez wyraźnego celu. Nie pamiętający wydarzeń dnia poprzedniego. Do końca nie wiemy, czy to taka przypadłość tego gatunku, czy dla tych istot, przez ich długowieczność, każdy dzień jest podobny i niewart odnotowania w pamięci. Dość dodać, że Adalorian nie widzi nic złego w swoim życiu, choć nieco doskwiera mu brak funduszy. Jednak gdy trafia się okazja Adaś się jej chwyta i próbuje dostosować się do wymogów społecznych. Widać, jakie ma problemy z wydawać by się mogło prostym życiem, jakie wiedzie wielu z nas. Jednak chciałby zaimponować pewnej pół-elfce, choć sam się nie przyznaje do tego, że zależy mu na jej opinii. Gdy dochodzi do mordów nie-ludzi oraz silnych ruchów ludzi przeciw innym gatunkom, nasi przyjaciele trafiają do centrum wydarzeń. Wkrótce też odkrywają prawdziwą przyczynę owej ogólnej niechęci. Przyjdzie im stawić czoła niecodziennym wydarzeniom. "Dawno temu i nieprawda" to specyficzne urban fantasty. Groteska, która powstała dla zabawy, ale mnie przypadła do gustu. Czy przerysowane? Miejscami tak, ale pewnie taki był zamysł autorów. Ciekawie było poczytać wspólną pracę obu panów G. To taka możliwość przejrzenia się w krzywym zwierciadle.
JaBa PasjOla - awatar JaBa PasjOla
oceniła na71 miesiąc temu
Mykoła Michał Gołkowski
Mykoła
Michał Gołkowski
Mikołaj Gołkowski „Mykoła” („SybirPunk” #4) - odbicie Jacka Reachera w cyberpunkowym stylu No cóż, rozpisywać się specjalnie nie będę. „Mykoła” to czwarta już odsłona cyklu „SybirPunk” pióra Michała Gołkowskiego, na pewno jednego z najlepszych współczesnych rodzimych pisarzy. Nawet tym, którzy niczego jeszcze z tej serii nie poznali, tytuł cyklu zdradza i przynależność gatunkową, i miejsce oraz czas akcji. Cyberpunk, Syberia, jakaś bliżej nieokreślona, ale niezbyt odległa przyszłość. Gatunek więc z założenia dość lekki, i tak jest w istocie. Fabuła jest, owszem. Pierwsze trzy części tworzyły konstrukcyjną całość, a ta, czwarta, to dalsze dzieje jednej z głównych postaci wcześniejszej opowieści. Właściwie półtorej postaci, żeby być dokładnym. O ile te trzy pierwsze powieści pod względem fabularnym były nowatorskie i oryginalne, a w połączeniu z niepowtarzalnym klimatem wręcz genialne, to „Mykoła” korzysta ze schematu znanego już i z hitów filmowych, i z klasyki literatury akcji. Mniej nowatorskie wcale nie znaczy gorsze. Jeśli kogoś wciągnął wcześniejszy „SybirPunk”, to i ten będzie rewelacyjną rozrywką. Znajdziemy tu tę samą niepowtarzalną atmosferę, i może jeszcze większą dynamikę akcji. O! - gdyby ktoś to dobrze przeniósł na ekran, mógłby być hicior na Netfliksie na miarę pierwszej dziesiątki seriali ever. Ja wybrałem audiobook, jak w całym cyklu z głosem autora, i jak zwykle było super. W tej roli, w tym cyklu powieściowym, Michał Gołkowski śmiało wchodzi do grona najlepszych. Niestety praca studia nagraniowego jest żałosna. Słychać różne odgłosy, szczególnie przed i po dłuższych kwestiach, akapitach, rozdziałach. Nawet amator Mako New, który nagrywa samodzielnie w prywatnych warunkach i własnym sumptem, robi to jak należy. I on swoją pracę udostępnia za darmo, a tu ktoś bierze pieniądze za taką fuszerkę. Wstyd! Oczywiście nie dla autora i lektora w jednym. Jeśli szukacie prozy z wielkimi ambicjami i parciem na Wielką Literaturę, której tytuły i autorów należy znać, gdy się bywa, to „Mykoła” nie jest dla Was. Lecz jeśli chcecie dobrej literatury akcji w opisanym wcześniej kanonie, to czwarty „SybirPunk” jest strzałem w dziesiątkę. Można go czytać bez poznania wcześniejszych części, ale nie jest to najlepsze rozwiązanie. Gorąco polecam zacząć serię od początku, jeśli jeszcze jej nie znacie. Naprawdę warto. I ciekaw jestem, czy zostanie wypromowana na rynku światowym jak podobny w wielu aspektach „Jack Reacher”, czy też, jak wiele innych obiecujących dzieł polskiej prozy, nie przebije się na eksport ulegając dziwnej modzie promowania przez nasz rynek wydawniczy cudownych piór publikujących co roku po kilka powieści, które po osiągnięciu sukcesu sprzedażowego i ustaniu parcia marketingowego na niewyrobione czytelniczo masy i tak wcześniej czy później lądują w śmietniku. No cóż, mamy swoją specyfikę, więc czemu inaczej miałoby być w literaturze. źródło: https://www.goodreads.com/user/show/98941868?ref=nav_profile_l
Andrew Vysotsky - awatar Andrew Vysotsky
ocenił na82 miesiące temu

Cytaty z książki Zstąpienie Aniołów

Więcej
Mitchel Scanlon Zstąpienie Aniołów Zobacz więcej
Mitchel Scanlon Zstąpienie Aniołów Zobacz więcej
Więcej