ArtykułyCzytamy w weekend. 10 kwietnia 2026
LubimyCzytać376
ArtykułyNadciąga Gwiazdozbiór Kryminalny!
LubimyCzytać7
ArtykułyWiosna z książką – kwietniowe premiery, które warto poznać
LubimyCzytać13
Artykuły"Dom bestii" - jak ofiara zamienia się w kata. Akcja recenzencka do nowej książki Katarzyny Bondy!
LubimyCzytać12
Poławiaczka dusz. Świadectwo uzdrowienia za wstawiennictwem św. Teresy z Lisieux
W kaplicy panował półmrok. Pod krzyżem stała drewniana figura świętej Tereski z Lisieux w brązowym habicie z bukietem róż. Przed ołtarzem były dwa klęczniki - na pulpicie jednego z nich ktoś przypiął kartkę z modlitwą. Nigdy wcześniej jej tam nie widziałam. Uklękłam i przeczytałam ją z zaciekawieniem.
Po chwili usłyszałam cichy dźwięk. Zaraz potem zaczęło się dziać coś niezwykłego. Na wysokości dłoni świętej ujrzałam białą różę, która zaczęła się do mnie zbliżać. Ten moment wprawił mnie w zachwyt. Pomyślałam, że to tylko moja wyobraźnia, że za chwilę kwiat zniknie. Ale to był dopiero początek.
Na podstawie książki
Teresa Ewa Opoka to autorka powieści i dramatopisarka. Tym razem zrezygnowała z fikcji literackiej, by dać osobiste świadectwo uzdrowienia i wstawiennictwa świętej Teresy z Lisieux. Opowiada nie tylko o jednym zdarzeniu, ale o całym swoim życiu, w którym nieustannie zdarzają się cuda, duże i małe. Takie szczególne łaski są dostępne dla każdego z nas - trzeba się jedynie na nie otworzyć.
Święta Teresa z Lisieux wstąpiła do klasztoru, mając zaledwie 15 lat. Swoim życiem stale pokazywała, czym jest miłość. Tuż przed śmiercią w 1897 roku zapewniła, że będzie wypraszać łaski dla innych: "Zobaczycie, będzie to jak deszcz róż. Tak, spuszczę deszcz róż". I rzeczywiście - od tego czasu jesteśmy świadkami licznych łask uzyskanych dzięki jej wstawiennictwu.
Kup Poławiaczka dusz. Świadectwo uzdrowienia za wstawiennictwem św. Teresy z Lisieux w ulubionej księgarnii
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Polecane przez redakcję
Oceny książki Poławiaczka dusz. Świadectwo uzdrowienia za wstawiennictwem św. Teresy z Lisieux
Poznaj innych czytelników
39 użytkowników ma tytuł Poławiaczka dusz. Świadectwo uzdrowienia za wstawiennictwem św. Teresy z Lisieux na półkach głównych- Przeczytane 24
- Chcę przeczytać 14
- Teraz czytam 1
- Posiadam 6
- Wiara 2
- 2023 2
- Własne 1
- Wiara, duchowość, religia 1
- Biografie/pamiętniki 1
- Męczennicy i święci 1
Tagi i tematy do książki Poławiaczka dusz. Świadectwo uzdrowienia za wstawiennictwem św. Teresy z Lisieux
Inne książki autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również
Cytaty z książki Poławiaczka dusz. Świadectwo uzdrowienia za wstawiennictwem św. Teresy z Lisieux
Bądź pierwszy
Dodaj cytat z książki Poławiaczka dusz. Świadectwo uzdrowienia za wstawiennictwem św. Teresy z Lisieux
Dodaj cytat













































OPINIE i DYSKUSJE o książce Poławiaczka dusz. Świadectwo uzdrowienia za wstawiennictwem św. Teresy z Lisieux
Dla mnie cudem jest to, że autorka, której udało się zdobyć w środowisku pewną rozpoznawalność i była drukowana w jednym z najpopularniejszych wydawnictw, wydaje nagle książkę o takiej tematyce. To przecież w dzisiejszych czasach harakiri. Choć ja sama jestem wierząca, to mam jednak duży dystans do różnych objawień i cudów. Nie jest mi to potrzebne, by wierzyć w istnienie Stwórcy.
Znam autorkę i dlatego obawiałam się sięgnięcia po tę książkę, by nie powziąć podejrzenia, że choć na pozór jest osobą na wskroś racjonalną, to jednak w głębi kryje tendencje do przesady, a może nawet histerii. Na szczęście niczego takiego w "Poławiaczce dusz" nie znalazłam. Teresa Opoka pisze rzeczowo i bez odrobiny egzaltacji o własnym zupełnie normalnym, momentami wcale niełatwym dzieciństwie, młodości i dojrzałym życiu. Nie jest to jednak chronologiczna opowieść o własnych losach, a jedynie wybrane znaczące chwile, które jednak pozwalają czytelnikowi poznać ją i jej środowisko oraz przekonać się, że cud uzdrowienia, którego doświadczyła, może zdarzyć się właściwie każdemu.
Książka, którą zaczęłam czytać z ogromną rezerwą, zaskoczyła mnie bardzo pozytywnie swoją prostotą i lekkością ujęcia. Pisana bez misjonarskiego zacięcia ma chyba duży potencjał misyjny. Beata K.
Dla mnie cudem jest to, że autorka, której udało się zdobyć w środowisku pewną rozpoznawalność i była drukowana w jednym z najpopularniejszych wydawnictw, wydaje nagle książkę o takiej tematyce. To przecież w dzisiejszych czasach harakiri. Choć ja sama jestem wierząca, to mam jednak duży dystans do różnych objawień i cudów. Nie jest mi to potrzebne, by wierzyć w istnienie...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toBardzo mi się podobała.
Bardzo mi się podobała.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to„Poławiaczka dusz” Teresy Opoki to osobiste świadectwo uzdrowienia autorki za wstawiennictwem Św. Teresy z Lisieux. Przed prawie dziewiętnastu laty była ona bardzo chora. W ciągu nocy wyrósł jej na szyi guz wielkości piłeczki tenisowej. Zawarta w nim substancja zatruwała poszczególne organy. Jak się wkrótce okazało do choroby przyczyniło się samoleczenie zaziębienia przez panią Teresę. Decyzja lekarzy była jednoznaczna. Guz należy niezwłocznie usunąć.
Za przyczyną swojej patronki, Św. Teresy z Lisieux przed prawie dziewiętnastu laty Teresa Opoka została uzdrowiona. Cud dokonał się podczas modlitwy chorej przy relikwiach Świętej Teresy od Dzieciątka Jezus w kaplicy kościoła na Borkach w Radomiu. Teresa Opoka miała pełne prawo tam się nie znaleźć tego dnia. Była bardzo słaba. Za tydzień czekała ją operacja. To co się wydarzyło bardzo wczesnym rankiem w kaplicy kościoła na Borkach wydawało jej się złudzeniem, pięknym co prawda, ale jednak wyobrażeniem. Teresa Opoka bardzo wyraźnie opisuje co się wówczas wydarzyło i co widziała, choć jeszcze przez kilkanaście godzin nie wiedziała, że została uleczona.
Jakież było jej zdziwienie, gdy wieczorem odkryła, że guz zniknął, choć na szyi pozostały krwawe zadrapania. Po dwóch dniach zrobiono jej kolejne USG. Lekarze nie mogli uwierzyć w to co zobaczyli.
Guz znikł. Operacja jest zbyteczna. W tym momencie pani Teresa uświadomiła sobie, że została uzdrowiona przez swoją patronkę. W dowód wdzięczności złożyła jej trzy obietnice.
Pierwsza to, że postawi figurkę Św.Małej Tereski na swojej działce pod Radomiem. Druga, że pojedzie z pielgrzymką do Francji, do sanktuarium w Lisieux. I ostatnia, trzecia obietnica, że da świadectwo temu uzdrowieniu. Z obietnic się wywiązała, choć nie tak od razu.
Najtrudniej, o dziwo było jej dać świadectwo cudu, którego doświadczyła. Opowiadała co prawda o nim rodzinie i znajomym. Miała świadomość, że oni opowiadają swoim bliskim. Jednak czuła, że to za mało. Przecież jest osobą znaną. Pisarką, autorką wielu wspaniałych poczytnych książek.
Przeświadczenie, że nie dziesiątki, ale tysiące powinny się dowiedzieć o cudownym jej uzdrowieniu przez Św. Teresę z Lisieux narastało w niej latami. W pewnym momencie pomyślała, że musi to opisać, żeby zdążyć
Tym samym wywiązać się z trzeciej obietnicy danej swojej patronce.
„Poławiaczka dusz” Teresy Opoki jest książką nie tylko o uzdrowieniu. Jest to autobiografia autorki, która pisze szczerze o swojej rodzinie bliższej i dalszej. Wspomina młodość, nieudane małżeństwo,
prowadzenie wydawnictwa, które miało zabezpieczać finansowo, a okazało się pomyłką.
Pisze także o swojej duchowej przemianie pod wpływem uzdrowienia. Daje świadectwo zsyłania „deszczu róż” przez Św. Teresę z Lisieux w swoim życiu i nie tylko.
„Poławiaczka dusz” to poruszające, osobiste, szczere i niezwykle ciepłe świadectwo uzdrowienia Teresy Opoki przez jej patronkę.
Warto przeczytać. Warto je poznać. Po zapoznaniu się nie sposób nie przekazywać tego świadectwa dalej. Przekonajcie się. GORĄCO POLECAM!
„Poławiaczka dusz” Teresy Opoki to osobiste świadectwo uzdrowienia autorki za wstawiennictwem Św. Teresy z Lisieux. Przed prawie dziewiętnastu laty była ona bardzo chora. W ciągu nocy wyrósł jej na szyi guz wielkości piłeczki tenisowej. Zawarta w nim substancja zatruwała poszczególne organy. Jak się wkrótce okazało do choroby przyczyniło się samoleczenie zaziębienia...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toWszystko o czym przeczytacie w tej książce zdarzyło się naprawdę.
Książka to osobiste świadectwo autorki, gdzie została uzdrowiona za wstawiennictwem św. Teresy z Lisieux.
Teresa Ewa Opoka ma w swoim życiu osobistego Anioła Stróża, czyli św. Tereskę (imienniczkę),która wstawia się nieustannie i wyprasza u Boga łaski.
Opisywana historia przez autorkę wydarzyła się osiemnaście lat temu. W domu rodzinnym Teresy, było czworo rodzeństwa, gdzie to właśnie Tereska jest najmłodsza. Przez całe życie Teresa miała wrażenie, że jest dzieckiem nieudanym, nieustannie dodającym matce kłopotów.
Matka pani Teresy, to bardzo surowa i wymagająca kobieta, ale jak wspomina autorka – to w gruncie rzeczy dobry człowiek i na pewno jest teraz w niebie.
Gdy Tereska miała 14 lat jej tato zmarł. Leżał w otwartej trumnie, w dużym pokoju.
Cała rodzina nocowała poza domem, tylko nikt nie pomyślał o Teresce.
Została przy tacie, czesała mu włosy, opowiadała różne historie i nie czuła lęku, przecież to był
jej ukochany tata.
W Lublinie, gdzie studiowała poznała swojego przyszłego męża.
Urodziła dwie dziewczynki, dowiedziała się, że mąż ma kochankę.
Rozwiedli się, na początku lat osiemdziesiątych – rozwód był zjawiskiem społecznie nagannym i rzadko występującym.
W pewnym momencie pani Teresa zobaczyła u siebie coś dziwnego na szyi.
Coś w rodzaju guza wielkości piłki tenisowej.
Guz zawierał niebezpieczną substancję, która przeniknąwszy do krwi, zatruwała cały organizm.
I oto stał się cud za przyczyną św. Teresy z Lisieux.
Wówczas pani Teresa złożyła św. Tereni trzy obietnice.
Obiecała jej, że na swojej działce postawi figurkę św. Teresy, że uda się na pielgrzymkę do Francji oraz, że będzie opowiadać wszystkim o tym cudzie.
Co takiego wydarzyło się we Francji?
Czy pani Teresa dotrzymała wszystkich swoich obietnic?
Od dnia śmierci aż do dzisiaj nie słabnie huragan cudów dokonywanych przez św. Terenię.
Do dnia kanonizacji w 1925 roku udokumentowano ponad 4 tysiące cudownych uzdrowień.
Nic więc dziwnego, że święta przepowiedziała ” Wiem, że cały świat będzie mnie kochał”.
Miała rację. Wkrótce po śmierci zaczęto ją nazywać „Dziewczynką najbardziej kochaną na ziemi”.
Dlatego Terenia tak gorąco pragnie ocalić jak najwięcej dusz, zanim będzie za późno. ”Będę kradła w niebie i przynosiła wam”- obiecała i dotrzymuje słowa po dziś dzień, bo w niebie ma nieograniczone możliwości.
Te dziewczęce i naiwne mrzonki spełniły się, bo gdy odeszła z tego świata, dobry Bóg pozwolił jej działać z nieba.
Polecamy, zespół dobrerecenzje.pl
Wszystko o czym przeczytacie w tej książce zdarzyło się naprawdę.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKsiążka to osobiste świadectwo autorki, gdzie została uzdrowiona za wstawiennictwem św. Teresy z Lisieux.
Teresa Ewa Opoka ma w swoim życiu osobistego Anioła Stróża, czyli św. Tereskę (imienniczkę),która wstawia się nieustannie i wyprasza u Boga łaski.
Opisywana historia przez autorkę wydarzyła się...
Ze wszystkich ksiazek zawierajacych swiadectwa cudow za wstawiennictwem sw. Teresy z Lisieux ta pozostanie mi najbardziej w pamieci, nie tylko dlatego, ze cala ksiazka - 272 strony- poswiecona jest jednemu tylko cudowi, ktorego doswiadczyla autorka na sobie samej, ale i dlatego, ze oprocz zwyklego opisu, tego, co zaszlo, autorka opisuje, jak sie pod wplywem tego przezycia ona sama zmienila, jak sie zmienilo jej spojrzenie na Boga i jego relacje z czlowiekiem. Minelo wiele lat od cudu i dlatego mogla opisac te przemiany zachodzace w dluzszej perspektywie czasowej. Osobiscie podpisuje sie obiema rekoma pod tym, co autorka pisze - nie ma przypadkow, nic sie nie dzieje bez przyczyny, ale mamy wolna wole i wybor, jak na to zareagujemy i co wybierzemy. Pomimo, ze czuje, jak od dziesiecioleci Opatrznosc nade mna czuwa, nie posiadam tak glebokiej wiary i zaufania jak autorka, zeby powiedziec, ze zgadzam sie na wszystko i calkowicie ufam Bogu, ze wszystkie jego plany wobec mnie to dla mojego dobra i dobrze na tym wyjde. Cholernie trudno jest tak bezgranicznie zaufac!
Ksiazke zdecydowanie wszystkim polecam - jest to autobiografia, lekko napisana, emocjonalna, uczucia, wahania i obiekcje pisarki zrozumie kazdy. Czyta sie przyjemnie i pozostaje w pamieci. Bede do niej wracac.
Ze wszystkich ksiazek zawierajacych swiadectwa cudow za wstawiennictwem sw. Teresy z Lisieux ta pozostanie mi najbardziej w pamieci, nie tylko dlatego, ze cala ksiazka - 272 strony- poswiecona jest jednemu tylko cudowi, ktorego doswiadczyla autorka na sobie samej, ale i dlatego, ze oprocz zwyklego opisu, tego, co zaszlo, autorka opisuje, jak sie pod wplywem tego przezycia...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to