rozwińzwiń

Z pamiętnika młodej mężatki

Okładka książki Z pamiętnika młodej mężatki autorstwa Marta Skiera
Okładka książki Z pamiętnika młodej mężatki autorstwa Marta Skiera
Marta Skiera Wydawnictwo: Red Horse literatura piękna
202 str. 3 godz. 22 min.
Kategoria:
literatura piękna
Format:
papier
Data wydania:
2007-01-01
Data 1. wyd. pol.:
2007-01-01
Liczba stron:
202
Czas czytania
3 godz. 22 min.
Język:
polski
ISBN:
9788360504338
To niezwykła opowieść o tym, czego kobiety nie mówią głośno, czego się wstydzą, boją i pragną.
Kiedy nie jest się Ally McBeal, ani rodzimą Magdą M. i nie uprawia się seksu w wielkim mieście, można być.. Martą Skierą, czyli młodą mężatką, prawniczką z poczuciem humoru, która potrafi wcielać się w wiele życiowych ról.
Lektura obowiązkowa, nie tylko dla młodych mężatek!
Średnia ocen
5,0 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Z pamiętnika młodej mężatki w ulubionej księgarniiPorównywarka z najlepszymi ofertami księgarń W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Opinia społeczności i

Z pamiętnika młodej mężatki



3482 270

Oceny książki Z pamiętnika młodej mężatki

Średnia ocen
5,0 / 10
150 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE o książce Z pamiętnika młodej mężatki

avatar
2861
2268

Na półkach:

To książka pociągowo-kolejkowa. Szybko się czyta, nie angażuje czytelnika. Ot, opis życia 30 latki, matki i żony. Jej codzienność to dom, chorujące dziecko, ciąża i dużo pracujący mąż. Nic specjalnego.

To książka pociągowo-kolejkowa. Szybko się czyta, nie angażuje czytelnika. Ot, opis życia 30 latki, matki i żony. Jej codzienność to dom, chorujące dziecko, ciąża i dużo pracujący mąż. Nic specjalnego.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
1094
112

Na półkach: ,

Zmusiłam się, żeby przeczytać 50% książki. W skrócie: głupia książka o głupiej babie. Po co w ogóle takie powstają? Chyba tylko po to, żeby inne głupie baby mogły się z nią identyfikować. Bohaterka skupia na sobie wiele okropnych cech dzisiejszych matek i żon. Po co uczyć dziecka szacunku, czy zasad, jak można mu włączyć "setną bajkę w dniu dzisiejszym", zrobić 3 wersje śniadania, a jak wkurzy, krzyknąć mu "zamknij się". Naprawdę nie dałam rady tego czytać... Masakra.

Zmusiłam się, żeby przeczytać 50% książki. W skrócie: głupia książka o głupiej babie. Po co w ogóle takie powstają? Chyba tylko po to, żeby inne głupie baby mogły się z nią identyfikować. Bohaterka skupia na sobie wiele okropnych cech dzisiejszych matek i żon. Po co uczyć dziecka szacunku, czy zasad, jak można mu włączyć "setną bajkę w dniu dzisiejszym", zrobić 3...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
613
64

Na półkach: ,

Pozwólcie, że nie będę bardziej zagłębiać się w fabułę, bo jest prosta i banalna. Tytuł mówi sam za siebie. Problem polega na tym, że jest zbyt prosta i zbyt banalna. Bohaterka non stop opisuje, jak bardzo jest zmęczona, jest jej źle itp. Postać męża jest bardzo denerwująca, ponieważ tego męża częściej nie ma niż jest. Wszak praca jest bardzo ważna. Synek jest osobnikiem bardzo wymagającym, bo rozpieszczonym. Ogólnie rzecz biorąc - brak wsparcia ze strony męża i ciągłe narzekanie na... w zasadzie na wszystko.

Całość na http://krokusoweprzemyslenia.blogspot.com/

Pozwólcie, że nie będę bardziej zagłębiać się w fabułę, bo jest prosta i banalna. Tytuł mówi sam za siebie. Problem polega na tym, że jest zbyt prosta i zbyt banalna. Bohaterka non stop opisuje, jak bardzo jest zmęczona, jest jej źle itp. Postać męża jest bardzo denerwująca, ponieważ tego męża częściej nie ma niż jest. Wszak praca jest bardzo ważna. Synek jest osobnikiem...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

300 użytkowników ma tytuł Z pamiętnika młodej mężatki na półkach głównych
  • 210
  • 90
40 użytkowników ma tytuł Z pamiętnika młodej mężatki na półkach dodatkowych
  • 14
  • 7
  • 7
  • 3
  • 3
  • 2
  • 2
  • 2

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Oddam serce w dobre ręce Katarzyna Anna Olszaniecka
Oddam serce w dobre ręce
Katarzyna Anna Olszaniecka
Pierwsza powieść nowo poznanej pisarki podobała mi się, i to nawet bardziej niż na początku zakładałam. Owszem, widać pewne niedociągnięcia, jak choćby nierówne tempo akcji, lecz pozostałe rzeczy przyćmiły to i sprawiły, że z prawdziwą przyjemnością przeczytałam tę powieść. Najbardziej urzekła mnie postać głównej bohaterki- z którą zresztą trochę się utożsamiam. Rina żyje tak, jak sama chciałabym żyć- wyjąwszy oczywiście fakt, że Rina jest wdową. Mieszkać na ranczu pełnym zwierząt uratowanych od złych ludzi, utrzymywać się z tego co lubi się robić- opisy "szarej egzystencji" głównej bohaterki podziałały na mnie w sposób na pół marzycielski, na pół pobudziły moją ambicję- też chciałabym zamieszkać na swoim kawałku ziemi gdzie moje trzy psy mogłyby biegać bez przeszkód i wzbudzania pewnej sensacji, a czasem i strachu. Fragmenty dotyczące zwierząt skłaniały mnie do refleksji, czuję też "przez skórę" że Autorka to wielką miłośniczką naszych Braci Mniejszych. Najbardziej wzruszyłam się losem kucyka Lucka, podobał mi się też prezent od Igora o imieniu Viki. Właśnie, Igor... Facet w każdym calu, czy tacy mężczyźni istnieją naprawdę? A jeśli tak, czy nie mogłoby być ich więcej? Gorąco pragnęłam, by znajomość naszej bohaterki z tym mężczyzną się rozwinęła. Wśród drugoplanowych bohaterów mamy także Matyldę, zwaną Mati, przyjaciółkę Riny, która nie jest szczęśliwa w swoim małżeństwie. Chcąc odreagować, zabiera Rinę na grecką wyspę Thassos, co będzie brzemienne w skutkach. Wraz ze zmianą miejsca akcji przyspiesza tempo wydarzeń... Być może historia kobiety żyjącej na ranczu ze zwierzętami nie wydaje się porywająca (choć mnie się podobała​),jednak im dalej, tym więcej w powieści bohaterów, wydarzeń nie zawsze wesołych, ale jakże prawdziwych. Jest też pewna tajemnica związana z byłym mężem Riny- jeśli o mnie chodzi, myślę że Autorka mogła jeszcze lepiej wykorzystać ten pomysł (choć wtedy powieść już nie byłaby już taka sama). Z drugiej strony cieszy mnie, że w książce wielu bohaterów zostało wykreowanych tak, że chętnie bym się z nimi zaprzyjaźniła. Można też wyczuć, że książka ta jest "ukochanym dzieckiem" pani Olszanieckiej- czytając fakty z życia Autorki i widząc Jej zdjęcie (wyszperane w Internecie po lekturze książki) nie mogę się oprzeć wrażeniu, że pani Olszaniecka pisząc o Rinie tak naprawdę pisała o sobie (przynajmniej w pewnej części). Można zresztą zauważyć, że Autorka "dużo siebie" przelała na karty powieści- jeśli tak jest, musi być wyjątkową osobą, z którą chętnie zamieniłabym kilka słów (nie wspominając, że chciałabym mieć taką przyjaciółkę). "Oddam serce w dobre ręce" nie jest to raczej książka dla wszystkich- na pewno trzeba mieć pewien rodzaj wrażliwości, żeby docenić to, o czym mówi (wprost i pomiędzy wierszami). Mnie się podobało i ciekawa jestem drugiej książki, oraz tych które być może jeszcze wyjdą spod ręki Pani Anny Olszanieckiej.
Beata-Chiara - awatar Beata-Chiara
oceniła na78 lat temu
Fanaberie Jolanta Wrońska
Fanaberie
Jolanta Wrońska
Wiele lat książka ta przeleżała na moim regale, przemieszczała się między rzędami i półkami i mimo "smacznej" okładki wciąż coś stawało mi na drodze, by po nią sięgnąć. Wyzwanie Abecadło z pieca spadło u monweg zmobilizowało mnie, by przeczytać "Fanaberie". Czy żałuję? Klara wzburzona uciekła z mieszkania Marka, ponieważ zrozumiała, że przespał się z nią dla zachcianki. Ze stanu niemal transowego wybudza ją zatrzymanie przez policję. Niedokładnie wie, gdzie jest jej cel podróży, zmienia go w trakcie. Dzieciom dopiero po długim czasie daje znać, że żyje a wróci, gdy ochłonie. Na szczęście dwójka starszych jest na tyle "dorosłych", że poradzą sobie bez matki i zaopiekują dziewięcioletnią Matyldą. Ciekawe? NIE! Wiadomo kim jest Klara, Marek, czym jest sieć franczyzowa "Fanaberie" albo jak Jonatan znalazł się w rodzinie, bo nie jest synem Klary? Też NIE! Wspomnienia bohaterki o rozwodzie, dziadkach, wczesnym macierzyństwie, dziwnych relacjach z rodzicami... Wszystko jest tak poplątane i nie wiadomo jak to ugryźć... Dlaczego więc czytałam dalej? Intuicja podpowiadała mi, że warto. I... nie pomyliła się! :) WARTO sięgnąć po ten tytuł dla wydarzeń, które nastąpią później. Z czasem dowiadujemy się bowiem, że Klara ma problemy z płynnością, bowiem zainwestowała w inny biznes a akcje jej firmy chce przejąć nie do końca uczciwy Arnold Lejman. Dochodzi do próby porwania jednego z jej dzieci, poznajemy historię adopcji chłopca; doświadczamy licznych zwrotów akcji oraz poszukujemy kreta. A już pomysł na grę w giełdę i akcja dzieciaków, by ratować matkę - BOMBA! Więcej napisać nie mogę, bo cała zabawa tkwi w poznawaniu fabuły i naturalnej reakcji na wydarzenia. Podsumowując - "Fanaberie" to ciężki i nudnawy początek, co moim zdaniem wynika z twardego języka, zwrotów śląskich, jednak powieść przekształca się stopniowo w powieść sensacyjną! Nie brakuje napięcia, trupów, zaskoczeń, zaś złagodzeniem tych wydarzeń jest miłość: pierwsza i ta dojrzała, prawdziwa przyjaźń i wzruszające dziecięce decyzje. Książka obfituje w pasje, świetne pomysły młodzieży, zaskoczenia oraz momenty do śmiechu i łez. Mimo początku, nie żałuję - polecam!
ejotek - awatar ejotek
ocenił na74 lata temu
Słomiana wdowa czyli kobieta do zadań specjalnych Iwona Czarkowska
Słomiana wdowa czyli kobieta do zadań specjalnych
Iwona Czarkowska
Zwariowana i absolutnie kobieca powieść, w której humor i pogoda ducha okazują się lekarstwem na wszystko. Historia lekkomyślnej Zuzanny Roszkowskiej, na co dzień agentki nieruchomości, po godzinach kobiety zdolnej do wszystkiego i żony prawie idealnej, która w niezwykle urokliwy sposób uświadamia nam, iż nasze słabostki to de facto przymioty, gdyż dzięki nim jesteśmy wyjątkowi, unikatowi. Jest to też opowieść o namiętnej miłości młodego małżeństwa, które tę miłość wystawia na próbę. Problemy finansowe zmuszają parę do chwilowego rozstania. Michał przyjmuje posadę w szpitalu na Wyspach Brytyjskich. Od tego momentu życie słomianej wdowy staje się iście wywrotowe. Nieokrzesana Zu nieustannie wpada w tarapaty, usiłując rozwikłać zagadkę rodziny Kowalów i poznać historię zakładu pogrzebowego Zielony Karawan. Pragnie pomóc sympatycznym staruszkom w anulowaniu opłat z tytułu dziedziczenia kamienicy obciążonej hipoteką. Kluczem do rozwikłania tajemnicy jest stara fotografia z rodzinnego albumu. Uzbrojona w urok osobisty agentka Zu rozpoczyna prywatne śledztwo… Zu będzie musiała zmierzyć się z pewnym uciekającym trupem, pawianami cierpiącymi na depresję, bułgarską agencją towarzyską, sobowtórem Elvisa Presleya i tajemniczym mężczyzną, który mierzy do niej... z armaty! Słomiana wdowa Zuzanna, bo jej mąz wyjechał ne eigracje zarobkowa, ma przypadkowe przygody...Udaje sie jej rozwiazac je w miare szybko dzieki pomocy siostry, meża za granica i własnym przypadkom...dostajac przy okazji awans...
Bea - awatar Bea
oceniła na85 lat temu

Cytaty z książki Z pamiętnika młodej mężatki

Więcej

Moje dni są jak spacer w deszczu - wciąż mam nadzieję, że w końcu zaświeci słońce.

Moje dni są jak spacer w deszczu - wciąż mam nadzieję, że w końcu zaświeci słońce.

Marta Skiera Z pamiętnika młodej mężatki Zobacz więcej
Więcej