rozwińzwiń

Sabaton. Lwy Północy

Okładka książki Sabaton. Lwy Północy autora Jordan Babula, 9788364373381
Okładka książki Sabaton. Lwy Północy
Jordan Babula Wydawnictwo: InRock biografia, autobiografia, pamiętnik
296 str. 4 godz. 56 min.
Kategoria:
biografia, autobiografia, pamiętnik
Format:
papier
Data wydania:
2016-01-01
Data 1. wyd. pol.:
2016-01-01
Liczba stron:
296
Czas czytania
4 godz. 56 min.
Język:
polski
ISBN:
9788364373381
Średnia ocen

6,8 6,8 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Sabaton. Lwy Północy w ulubionej księgarnii

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Oceny książki Sabaton. Lwy Północy

Średnia ocen
6,8 / 10
37 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE o książce Sabaton. Lwy Północy

avatar
62
27

Na półkach: ,

Historia i perypetie zespołu mocno przeplatana trasami koncertowymi, które miały miejsce w latach 2000-2016.

Pozycja okraszona wieloma zdjęciami i anegdotami. Bonusem jest tutaj pokazana dyskografia zespołu i opis wszystkich piosenek.

Pozycja obowiązkowa dla fanów tego szalonego bandu!

Historia i perypetie zespołu mocno przeplatana trasami koncertowymi, które miały miejsce w latach 2000-2016.

Pozycja okraszona wieloma zdjęciami i anegdotami. Bonusem jest tutaj pokazana dyskografia zespołu i opis wszystkich piosenek.

Pozycja obowiązkowa dla fanów tego szalonego bandu!

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
2145
2145

Na półkach:

Lwy Północy !!!
Jak słucham czuję się jak całe stado lwów !!!
22.11. 2025 r. grali w TAURON Arenie w Krakowie.
Mam pełny telefon nagrań z koncertu.
Niezapomniane wrażenia !!!
Zespół poświęcił kilka utworów polskim wydarzeniom historycznym: Powstanie Warszawskie " Uprising ", bitwie pod Winną " 40:1 " ( świetny !!!! ),o chwale polskiej husarii " Winged Hussars ".
Utwory te są często wykonywane z polską biało - czerwoną flagą.
W Rosji na poziomie lokalnym ze względu na kontrowersje historyczne występy zespołu są blokowane i odwoływane.

POLECAM !!!

Lwy Północy !!!
Jak słucham czuję się jak całe stado lwów !!!
22.11. 2025 r. grali w TAURON Arenie w Krakowie.
Mam pełny telefon nagrań z koncertu.
Niezapomniane wrażenia !!!
Zespół poświęcił kilka utworów polskim wydarzeniom historycznym: Powstanie Warszawskie " Uprising ", bitwie pod Winną " 40:1 " ( świetny !!!! ),o chwale polskiej husarii " Winged Hussars ".
Utwory te...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
462
29

Na półkach:

Czyta się bardzo lekko i szybko, niestety to nie było to czego oczekiwałem. Jest to bardziej opis tras koncertowych, mnóstwo dat itp, czasami przeplatanych anegdotami z życia zespołu, których osobiście bym wolał więcej.

Czyta się bardzo lekko i szybko, niestety to nie było to czego oczekiwałem. Jest to bardziej opis tras koncertowych, mnóstwo dat itp, czasami przeplatanych anegdotami z życia zespołu, których osobiście bym wolał więcej.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

74 użytkowników ma tytuł Sabaton. Lwy Północy na półkach głównych
  • 47
  • 25
  • 2
28 użytkowników ma tytuł Sabaton. Lwy Północy na półkach dodatkowych
  • 21
  • 2
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Dziś tak bardziej Cyber Marian
Dziś tak bardziej
Cyber Marian
Trochę ponad dwa lata temu czytałam pozycję innego youtubera, J. Dąbrowskiego, po niej myślałam, że ta mi się może nie spodobać - wtedy drażniła mnie liczebność zdjęć twarzy autora, "wszechobecna uroczość", miałam jakieś takie ogólne poczucie braku zaciekawienia, trochę w stronę bezsensu, bo po prostu praktycznie w ogóle do mnie "nie docierał". Jednak różnica jest duża, mimo dość podobnego formatu - tutaj też jest dużo grafik i kolorów, autor opowiada o sobie mega na luzie, bez jakiejkolwiek pompy, mnie dość często rozbawiał + "udźwignął" temat choroby nowotworowej, nie zapewniając czytelnikowi jakichś mega wielkich bólów. Chyba umie być i dobitny, i dyskretny, po prostu dobrze się to czyta. Obstawiam, że w jakimś stopniu chodzi o wiek, do tego koncepcja "kreowania postaci" i rozdzielenia życia prywatnego od pracy dokładały jakiegoś waloru, ogólnie miałam poczucie, że działalność jest przemyślana i widzę w takim podejściu sporo świadomego kreowania, w dużo większym stopniu "kupuję wizję" tego autora, porównując do tego nieszczęsnego pierwszego. Także, fajnie było mieć porównanie, kiedyś trochę chyba oglądałam filmików, ale "nie należę do grona", czy jak zwać xD, nie planuję kariery w sferze youtubowej, ale miałam trochę pozytywnych myśli odnośnie tego, co może umożliwiać np. Jak ktoś ma mrocznawy humor raczej do polecenia, fajnie się czyta, mimo rozdzielenia postaci i osoby, dowiadujemy się też o tej nieznanej osobie "po drugiej stronie", jako całość pozycja relaksująca, ale też dość "życiowa", polecam tak bardziej, chociaż jak na książkę nie jest to arcydzieło.
olaleksandra - awatar olaleksandra
oceniła na71 rok temu
Dziennik z Guantanamo Mohamedou Ould Slahi
Dziennik z Guantanamo
Mohamedou Ould Slahi
Książka jest zredagowaną wersją manuskryptu,który Mohamedou Ould Slahi - od 2001r przetrzymywany przez Amerykanów bez postawienia zarzutow-napisał odręcznie w celi więziennej w Guatánamo. Pokazuje ona, dokąd w swych działaniach - prowadzonych w imię przeciwstawiania się zorganizowanym działaniom terrorystycznym i antyterrorystycznym zorganizowanym na wielką skalę -zaszło CIA,wykorzystując możliwości dane tej rządowej agencji wywiadowczej po zamachu z 11 września 2001r na Amerykę Na podstawie książki powstaje film- prawa do ekranizacji uzyskali producenci filmów "Lot 93" i "Green Żonę" Bardzo bym chciała obejrzeć ten film,jeśli chodzi o książkę daje ona dużo przemyśleń . Czytało się ją trudno ,ponieważ cenzura (zakrycie tekstu czarnym paskiem),dość mocno przeszkadza. Dużym plusem są komentarze redakcyjne ,które pozwalają nam odnaleźć przesłanie autora. Co tu dużo pisać o głównym bohaterze, Slahi pochodzi z Mauretanii,jest dobrze wykształcony ,włada czterema językami(angielskiego nauczył się w więzieniu),poszukującym swojego miejsca na ziemi,tak jak każdy z nas. Kilka lat przebywa w Niemczech ,Kanadzie ,ogólnie przemieszcza się . Zamach potępia każdy z nas zapewne, bo tak powinno być ,ale czy jesteście w stanie potępić kogoś kto przetrzymuje bezprawnie drugiego czlowieka,torturuje,stosuje przemoc fizyczną i psychiczną i co najważniejsze nie nie stawia oskarżenia ,nie ma przeciw niemu żadnych niepodważalnych dowodów? Jak to można nazwać? Zszokowały mnie informacje odnośnie zasięgu wpływów jakie posiadają Amerykanie w poszczególnych państwach,oni są poprostu wszędzie! Napomknąć muszę że nadal przebywa on w tym więzieniu ,nadal nie postawiono mu zarzutów ,nadal nie odbył się żaden proces w jego sprawie,do dnia dzisiejszego . Jak działają służby w Ameryce? Może się przekonać czytając tę książkę.
Aleksandra Malek - awatar Aleksandra Malek
ocenił na73 lata temu
Metallica. Bez przebaczenia Joel McIver
Metallica. Bez przebaczenia
Joel McIver
W 2013 roku miałem okazję przeczytać inną monografię poświęconą Metallice, której autorem był Mick Wall. I chyba tamta książka wydała mi się ciekawsza. „Bez przebaczenia” jest równie obszerna, choć mniej efektownie wydana. I niestety tym razem lektura mi się dłużyła. Zachodzę w głowę dlaczego tak się stało i dochodzę do wniosku, że Joel McIver zbyt wiele miejsca poświęcił wypowiedziom muzyków z innych zespołów: co myślą o Metallice, o ich osiągnięciach, jaki był wpływ grupy na historię metalu. Dotyczy to zwłaszcza początków istnienia tego niezwykle medialnego bandu. Zabrało to zdecydowanie zbyt dużo miejsca, choć poszerza wiedzę o trash metalu. Czasami drażniło zbyt duża ilość zacytowanych wywiadów z członkami zespołu. Ale trzeba też oddać, że widoczny jest wkład autorski: rozprawianie się z „mitami o grupie”, próby recenzowania płyt i oceny poszczególnych utworów. To nieważne, że bywają czasem mocno krytyczne, bo pozwalają wyrobić swoje własne zdanie i zwracają uwagę na nieraz drobne szczegóły. Cieszy, że poświęcono więcej miejsca basistom: nieodżałowany Cliff Burton i niedoceniany Jason Newsted. Ze smutkiem jednak stwierdzam, że Metallica nie tworzy utworów na jakie czekam. Ostatnie dwa albumy przesłuchałem może po trzy razy… i wystarczy. Bodaj ostatnią płytą jaką wysłuchałem z zaciekawieniem był tak krytykowany przez Autora „St. Anger”. Może dlatego, że był zaskoczeniem, że taki odmienny, ta agresja w głosie Hetfielda, ten specyficzny dźwięk bębnów Ulricha. Być może rację ma Autor, że Metallica stała się bardzo sprawnie zarządzanym przedsiębiorstwem ? Z drugiej strony wydanie pięciu epokowych płyt to znakomite osiągnięcie. W tym roku pojawiło się wznowienie tej książki, chyba do niego nie sięgnę, poprzestając na pierwszym polskim wydaniu (w wersji oryginalnej doprowadzone do albumu „Magnetic Death”, uzupełnione posłowiem Pana Roberta Filipowskiego doprowadzającym historię do roku 2014).
Kedar - awatar Kedar
ocenił na71 rok temu
Syd Barrett i Pink Floyd. Mroczny świat Julian Palacios
Syd Barrett i Pink Floyd. Mroczny świat
Julian Palacios
Wczoraj wieczorem skończyłam czytać biografię Syda Barretta. Zaczyna się niesamowicie, bo macie wrażenie, że wychodzicie w świat Talkienowskiej trylogii. Zresztą Syd był zafascynowany baśniami( a jak dla mnie, to klasyczna Fantasy ma dużo z baśni, legend i mitów) do końca swych dni . Później poznajemy nieco dzieciństwo i wczesną młodości. By następnie zejść do Podziemia. Bo tak naprawdę opowieść o Sydzie Barrecie jest pretekstem do opowiedzenia o brytyjskim Undergroundzie i o latach sześćdziesiątych ubiegłego wieku. Ktoś może powiedzieć no OK większość biografii rockowych, jazzowych jest tak napisana. No tak , pełna zgoda. Tylko, że jest mały " myk". Autor tak opisuje ten świat jak by tam był i sam żył życiem tegoż Undergroundu. Smutna jest to opowieść. Bo obserwacja jak Szalony Diament z każdym dniem traci swój piękny blask nie należy do radosnego i przyjemnego zajęcia zwłaszcza, że ów wspomniany Szalony Diament jest jednym z ulubionych, ukochanych muzycznych outsiderów. Książka ma jeszcze dwie zalety. A mianowicie trochę zdjęć i mało stosunkowo opisów sprzętu technicznego,(uff! Zostało jeszcze sporo do czytania. 😉). A z wad brak kalendarium. No i czasami, uporczywie trzymanie się jednego wątku czyli trochę tzw. lanie wody. Ale generalnie biografia spodobała się mi i polecam tę książkę każdemu fanowi rocka, lat sześćdziesiątych, Pink Floyd, A zwłaszcza Syda Barretta.
Zosia - awatar Zosia
oceniła na75 lat temu
Giganci wód i rocka. Opowieści gitarzysty Iron Maiden Adrian Smith
Giganci wód i rocka. Opowieści gitarzysty Iron Maiden
Adrian Smith
Jeśli postawić tę książkę obok takich pozycji jak "Wyznanie" Roba Halforda, "Do czego służy ten przycisk?" Bruce'a Dickinsona czy nawet bliżej, z naszego podwórka "Głos z ciemności" Romana Kostrzewskiego, czuć różnicę od pierwszego rozdziału. To trochę jak ze sceną. Wyżej wymienione postaci byli, są tymi z pierwszej linii. To właśnie oni przełamują barierę pomiędzy zespołem a publicznością. To często oni piszą teksty swoich numerów, spajają zespół i rzucani są na pierwszy ogień do wywiadów czy kontraktowych negocjacji. I to się czuje, już dawno chciałem napisać „wokaliści potrafią pisać”. Adrian Smith jest jednym z trzech gitarzystów brytyjskiej grupy metalowej Iron Maiden. Jak każdy ceniący się muzyk, ma za sobą kilka projektów muzycznych, które na przestrzeni kilku dekad, w mniejszym lub większym stopniu ujrzały światło dzienne. Jest utalentowanym instrumentalistą, a ja nawet mam gdzieś pośród sterty zapomnianych płyt jego video z lekcjami gry na gitarze. Nigdy nie miałem cierpliwości i czasu by wejść na ten poziom. „Giganci wód i rocka” to opowieść muzyka, choć patrząc na początek tej historii, raczej młodego chłopaka, który wpadając w sidła muzyki metalowej chciał być jak tamci. Stać na scenie przed wielotysięcznym tłumem i być w centrum przez niemal dwie godziny występu. Pić alkohol, bawić się do białego rana itd., itd. Z takim nastawieniem również przystąpiłem do tej książki. „To będzie opowieść z drugiego rzędu sceny” – pomyślałem. Połykając treść jak ryba haczyk prułem rozdział za rozdziałem z myślą „zaraz się zacznie, jeszcze momencik”. Przelatywały mi po drodze wzmianki o trasach koncertowych, sesjach nagraniowych, które potrafiłem umieścić sobie w czasie i przywołać stan zasobów płytowych zespołu na tę chwilę. Ale gdzie sensacje, wołałem!? Pojawiały się, owszem, ale to głównie bardzo krótkie akcenty, niczym solówka grana podczas numeru, która na moment skupia się na sobie czujne oko kamery, by już za chwilę zostać w tle, wyparta przez kolejny kadr. To zdumiewające jak łatwo przypisać komuś łatkę. Adrian Smith – gitarzysta Iron Maiden. Koniec. Zatem nie, bo ta książka pokazała mi zupełnie inny punkt widzenia. Dla mnie, jak pewnie dla wielu chwytających się gitary, koncerty, imprezy, płyty, tysiące fanów byłyby szczytem marzeń, sposobem na życie. Tu jednak ten obraz został przedstawiony zupełnie inaczej. Ale jak? Czego chcieć więcej? – pomyślałem. Długo trwało, zanim zrozumiałem, że ktoś może to traktować jako pracę i po takim koncercie czy sesji nagraniowej pragnie oddać się swojej pasji. To ciągle nie przychodzi mi łatwo. Pasja w takim układzie to przecież muzyka, zatem gdzie miejsce na kolejną i przede wszystkim jaką? Jak się okazuje Adrian Smith jest pasjonatem wędkarstwa i już nie będę dalej zwodził. To książka głównie o czasie spędzanym na połowach ryb, wszelakich. W tle oczywiście skaczemy po różnych etapach zespołu, ale głównym napędem pozostaje i tak wędka, żyłka, przynęta i branie! Te opisy są o wiele barwniej przedstawione niż etapy zespołów. Tu znajdziemy więcej spokoju, rozważań autora jak i fachowego podejścia względem kolejnego połowu. Zanim zacząłem rzeźbić dźwięki na gitarze, mój Tato próbował wciągnąć mnie w wędkarstwo, zatem czytając tę książkę, rozumiałem jaki autor zakłada haczyk, przypon i dlaczego wybiera taką grubość żyłki czy rodzaj wędki. Na końcu autor zadbał również o czytelnikach bardziej zielonych w temacie i w postaci słowniczka wyjaśnia stosowane określenia. Czy się zawiodłem? Oczywiście, że tak. Chciałem, żeby ta opowieść była niczym „spod lady”. Żeby pokazywała inny punkt widzenia zespołu jakim żyję od ponad dwóch dekad. I co? I nic. Dostałem w zamian ciekawą pozycję o człowieku, który ma do dyspozycji tyle środków, że może wędkować gdziekolwiek mu się spodoba. Co najważniejsze, sprawia mu to mega frajdę. Bo to już nie etap mojego wędkowania z Tatą, na jednej karcie członkowskiej z PZW umożliwiającej do połowów ryb na wybranych akwenach. To podróż przez rzeki, jeziora, czy nawet morza niemal całego świata, bo tak właśnie koncertuje Iron Maiden. Gdziekolwiek się zatrzymują podczas trasy koncertowej, czy sesji nagraniowej – Adrian Smith, poza gitarami, ma ze sobą sprzęt do wędkowania. Niesamowite. „Giganci wód i rocka” to bardzo dobra pozycja. Nie do końca dla mnie, choć zrozumiałem jej wartość. Czułem przede wszystkim moment zmiany nastroju. Z hałaśliwego, pełnego fleszy, pogoni z numeru na numer, płytę za płytą do zupełnie innego świata. To mnie uderzyło najbardziej. Jak można zniknąć w naturalnym, najlepiej nieskalanym przez ludzkość miejscu. Wejść do wody i poczuć prąd rzeki. Obserwować ptaki i gałęzie drzew uginające się pod wiatrem. Dojrzeć przez ułamek sekundy płetwę przepływającej ryby. A potem już spokojnie, rozstawić sprzęt, zanęcić, zarzucić przynętę i czekać. Cicho, żeby nic nie rozproszyło uwagi. On, wędka i potencjalna zdobycz, ale nie jako ofiara, raczej przeciwnik. Tak rodzą się legendy i historie przekazywane w środowiskach wędkarzy. Tak jak zmieniają się taktyki i rekordy udanych połowów, tak również zmieniło się moje podejście do tej książki.
Michał Laskowski - awatar Michał Laskowski
ocenił na61 rok temu
Die Band. Nieoficjalna biografia zespołu Rammstein Łukasz Dunaj
Die Band. Nieoficjalna biografia zespołu Rammstein
Łukasz Dunaj
W Rammsteinie zakochałam się w wieku lat czternastu. Muzyka pochłonęła mnie całkowicie, więc szybko chciałam dowiedzieć się nieco więcej o samych członkach zespołu, jak i o ich piosenkach. Tak właśnie natrafiłam na “Rammstein: Die Band”. Jak autor sam zaznacza, nie jest to żadna oficjalna biografia napisana we współpracy z zespołem. Nazwałabym to bardziej rzetelnym zbiorem dostępnych na tamten okres informacji. Biografia zaczyna się od opisania młodości i krótkiego scharakteryzowania każdego z sześciu członków zespołu. Autor stwierdził, że tego fragmentu zdecydowanie nie można pominąć, gdyż Rammstein jest swojego rodzaju ewenementem na muzycznej arenie. Mało która grupa może poszczycić się niezmiennym składem od początku istnienia. A panowie z Rammsteina tkwią razem w, jak sami nazywają swój zespół i relacje w nim panujące, małżeństwie już dwadzieścia sześć lat. W tymże wcale nie tak krótkim wstępie oprócz podstawowych informacji o każdym członku (a są to: wokalista Till Lindemann, klawiszowiec Christian "Flake" Lorenz, perkusista Christoph "Doom" Schneider, basista Oliver Riedel oraz gitarzyści Paul Landers i Richard Zven Kruspe) autor przybliża nieco ich młodzieńcze lata, które wszyscy panowie spędzili w NRD. Realia życie we wschodniej stronie Niemiec są ukazane w rzeczywisty, szarobury sposób. Bycie punkiem w tamtych latach nie było najlepszą z możliwych życiowych dróg, a właśnie na nią zdecydowała się większość zespołu. Tym oto sposobem dowiedziałam się nieco o życiu bez dowodu osobistego w NRD, o służbie wojskowej, upadku muru berlińskiego i przesłuchaniach policji, o trudnościach z graniem muzyki, jaka grała w duszy, o sile kreatywności kiedy temat tyczył się zarabiania pieniędzy, ale również o trudnościach związanych z handlem. Książka przybliżyła mi nie tylko realia życia w NRD i bycia punkiem, ale odkryła szeroką scenę muzyczną, o której wcześniej nie miałam pojęcia, a która miała wpływ na wiele zespołów. Warto tu wspomnieć choćby o elektronicznym Kraftwerku. W wypadku Rammsteina nie można pominąć także mniej znanego Laibacha, któremu niemiecki zespół zawdzięcza po części swój sukces. W biografii można znaleźć wiele krótszych i dłuższych opisów mniej i bardziej znanych grup, które królowały w piwnicach, stodołach oraz nielegalnych klubach w tamtych latach, ale i o tych, które porywały większe ilości słuchaczy: legalnie lub nie. Dalsze części książki skupiają się na nagrywanych przez Rammsteina albumach, odbytych trasach, historiach stojących za tekstami utworów, sporach, uzależnieniach oraz zapierających dech w piersiach sukcesach. Rammstein odmienił metalową scenę muzyczną, nie tylko wnosząc do niej zupełnie nowe brzmienie, które przez niemieckich dziennikarzy zostało ochrzczone: Neue Deutsche Härte, ale także z powodu niezwykłych koncertów do dzisiaj wzbudzających kontrowersje i płomienne emocje. Słowo "płomienne" świetnie się tu wpisuje, gdyż Rammstein to zapaleni piromani, a na scenie słuchacze nieraz mogli zobaczyć ogień w najróżniejszej postaci. Jedynym zespołem, który wcześniej zrobił ze swoich koncertów show na taką skalę jest Kiss, któremu Rammstein również niemało zawdzięcza. Biografia napisana przez Łukasza Dunaja pozwoliła mi uporządkować wszystkie te informacje, poznać genezę wielu elementów scenicznych oraz tekstów piosenek. Rammstein jest historycznym zespołem dla muzyki, wybranym najbardziej rozpoznawalnym artystą niemieckim na świecie, a jakby tego było mało, cytując Christiana Flaka Lorenza: "kiedy byłem po raz pierwszy z rodziną w Egipcie, mówiąc, że jesteśmy z Niemiec, wszyscy wokół powtarzali:" Heil Hitler", "Mercedes-Benz" i "Sauerkraut". Kiedy przyjeżdżaliśmy tam kilka lat później, gdy Rammstein stał się już znanym zespołem, mówili "Heil Hitler", "Mercedes-Benz" i "Rammstein". Zastąpiliśmy więc kiszoną kapustę. Uważam to za nasz wielki sukces". W takim świetle nie można odmówić im sukcesu. Biografia napisana przez Łukasza Dunaja kończy się po wydaniu szóstego albumu Rammsteina, pozostawiając niejako otwarte zakończenie. Nikt bowiem nie wiedział czy od niemieckich gigantów można spodziewać się jeszcze jakiegoś wydawnictwa. Na nowy krążek fani musieli czekać aż dziesięć lat. Nowy, nigdy nienazwany album Rammsteina bądź też potocznie zwany "Zapałką" ukazał się w 2019 roku, a jego ukoronowaniem była pierwsza stadionowa trasa Rammsteina (na której miałam szansę być),potwierdzająca niemiecką jakość. "Rammstein: Die Band" czytam regularnie. W czasie lockdownu przypadł czas na odświeżenie tej lektury, która zawsze wywołuje uśmiech na mojej twarzy, mimo że wiele fragmentów znam już na pamięć. Jest napisana w przewrotny sposób, pełna humoru ale i brutalnej i nieco groteskowej rzeczywistości z domieszką ogromnej wrażliwości, co tworzy przepiękną i prawdziwą definicję Rammsteina. Mogę z czystym sumieniem powiedzieć, że muzyka tego zespołu odmieniła moje życie. Wiem, że wszystkie ich piosenki zostaną ze mną do końca życia, jako nośnik moich przemian, decyzji oraz wspomnień. Muzyka Rammsteina to moja bezpieczna przestrzeń, niekończąca się inspiracja, ale także źródło siły i motywacji. A gdybym miała określić twórczość tego niemieckiego zespołu jednym słowem, powiedziałabym: wrażliwość. Pozycja obowiązkowa dla prawdziwych fanów, ale i tych, którzy chcieliby odkryć Rammsteina w zupełnie innej odsłonie niż widzieli ich dotychczas.
FallenPuppeteer - awatar FallenPuppeteer
ocenił na105 lat temu

Cytaty z książki Sabaton. Lwy Północy

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Sabaton. Lwy Północy