
Wyśnione miejsca

- Kategoria:
- literatura młodzieżowa
- Format:
- papier
- Tytuł oryginału:
- Places No One Knows
- Data wydania:
- 2016-08-17
- Data 1. wyd. pol.:
- 2016-08-17
- Data 1. wydania:
- 2016-05-17
- Liczba stron:
- 360
- Czas czytania
- 6 godz. 0 min.
- Język:
- polski
- ISBN:
- 9788375154047
- Tłumacz:
- Adriana Sokołowska-Ostapko
Pierwsza: ma nieskazitelny wygląd, popularnych przyjaciół, najlepsze oceny w szkole i świetne wyniki w sporcie.
Druga: to tajemnicza dziewczyna, która zagłusza myśli bieganiem do utraty tchu. W nocy zastanawia się, jak wyglądałoby jej życie, gdyby zrzuciła maskę, którą nosi za dnia.
Jest dwóch Marshallów.
Pierwszy: bad boy, który nadużywa alkoholu, ryzykując wydalenie ze szkoły. Nie ma to dla niego znaczenia – w końcu jest nikim.
Drugi: ten, który czuje więcej, niż przyznaje sam przed sobą. Zmaga się z ciężarem, o którym inni nie wiedzą.
Waverly i Marshall spotykają się… we śnie. Jest to miejsce, gdzie oboje mogą być sobą. I gdzie dotyk wydaje się równie prawdziwy jak na jawie. Czy odważą się swoje wyśnione miejsca zamienić na rzeczywistość?
Kup Wyśnione miejsca w ulubionej księgarniPorównywarka z najlepszymi ofertami księgarń W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Oficjalne recenzje książki Wyśnione miejsca
Perfekcyjna niedoskonałość
Wydawałoby się, że o nastoletniej miłości napisano już wszystko – półki księgarni uginają się od romantycznych bestsellerów dla młodzieży. Trzeba przyznać, że w przypadku większości z nich entuzjazm jest przedwczesny i, nie oszukujmy się, przesadzony. Sądząc po dość zdawkowym opisie zamieszczonym na okładce, „Wyśnione miejsca” to po prostu kolejny romans z uczniami szkoły średniej w roli głównej, na dodatek okraszony szczyptą fantastyki; nastawiłam się na ckliwą, prawdopodobnie naiwną historyjkę z obowiązkowym happy endem. Biorąc pod uwagę początkowe uprzedzenia, mój zachwyt nad powieścią Brenny Yovanoff okazał się prawdziwym zaskoczeniem.
Trudno o bohaterów kontrastujących ze sobą bardziej niż Marshall i Waverly – on jest typowym niegrzecznym chłopcem, który większość czasu spędza na piciu, paleniu i hałaśliwych imprezach w domu starszego brata, ona jest ładna, popularna, a na dodatek osiąga najwyższe wyniki w nauce i sporcie. Tak prezentują się wykreowane na potrzeby społeczeństwa maski głównych bohaterów, noszone w dzień i zrzucane tuż po zmroku, kiedy to wreszcie oboje mogą być sobą. Tak naprawdę Waverly jest zafascynowaną nihilizmem i rozkładem nastolatką, która nie może spać, a wszystkie emocje zagłusza męcząc organizm wysiłkiem fizycznym, zaś Marshall to chłopak wrażliwszy i odczuwający znacznie więcej niż znieczulone społeczeństwo, nieustannie zawodzący wszystkich wokół siebie. Spotykają się w świecie snów – i chociaż łącząca ich więź zdaje się być tylko iluzją, jest jednocześnie bardziej realna niż maski, które oboje nakładają na siebie każdego ranka.
Waverly i Marshall nie przypominają żadnej pary, którą spotkać mogłam do tej pory na kartach młodzieżowych romansów. Chociaż opis sugeruje pewne stereotypowe etykietki, które czytelnik mógłby przeczepić jeszcze przed rozpoczęciem lektury, główni bohaterowie z gracją przełamują schematy. Przeszłość Marshalla jest smutna, lecz nie tak tragiczna jak większości bad boyów rodem z literatury new adult – a mimo to jego kreacja zagubionego we własnych uczuciach, zbyt emocjonalnego chłopaka wydaje się być o wiele bardziej autentyczna niż któregokolwiek z wyżej wymienionych. Wyobcowanie Waverly jest do bólu realne – jej poza idealnej uczennicy i popularnej dziewczyny to wynik chłodnych kalkulacji i doskonałej znajomości mechanizmów rządzących społeczeństwem, a także żelaznej logiki, w którą czytelnik wierzy bez wahania. W „Wyśnionych miejscach” nie spotkamy wydumanych, przesadnie dramatycznych traum, ale prawdziwe, nierzadko bolesne sytuacje i wydarzenia, które mogłyby równie dobrze przydarzyć się nam albo naszym sąsiadom.
Początkowo nie przekonywał mnie wpleciony w to wszystko wątek fantastyczny. Wydawało się, jakby autorka nie mogła zdecydować się, do jakiego gatunku kwalifikuje się jej powieść, i w ostatecznym rozrachunku ta cecha czyni „Wyśnione miejsca” pozycją tak wyjątkową – tej książki po prostu nie da się jednoznacznie zaszufladkować, co dla recenzenta stanowi pewną zagwozdkę, jednak czytelnicy powinni być takim zabiegiem ukontentowani. Motyw snu (metafizycznego miejsca obrazującego najszczersze marzenia i emocje) każe nam zakwestionować realność „prawdziwego” świata, w którym nikt tak naprawdę nie jest sobą. Wątek fantastyczny nie przytłacza, przydaje za to lekturze magii, jakiej często brakuje zwykłym obyczajówkom.
Waverly i Marshall są uczniami, dlatego akcja skoncentrowana jest wokół szkoły – miejsca, w którym walka o dominację jest chyba najbardziej widoczna i, przeważnie, najbardziej bezwzględna. Wszystkie chwyty są dozwolone, wygrają nie najsilniejsi, ale najsprytniejsi, a największą siłę mają słowa, które nie zostają wypowiedziane – autorka obnaża wszystkie te sztuczki, nie wpadając przy tym w moralizatorski czy dydaktyczny ton. Niemniej motyw samoakceptacji, pozostawania sobą i radzenia sobie w szkolnej dżungli jest odpowiednio wyeksponowany, jeśli nawet nie pierwszoplanowy – dzięki temu historia miłosna ani na chwilę nie staje się sztampowa czy wyegzaltowana, a tego obawiałam się chyba najbardziej.
Pod względem psychologicznym, na tle innych młodzieżówek, książka jest majstersztykiem – wszystkie emocje i uczucia rozłożone są na czynniki pierwsze, choć nie zawsze w sposób dosłowny; prawdziwe przesłanie pewnych scen i momentów zrozumieją bardziej wnikliwi, wrażliwszy czytelnicy. Z pewnością ma to związek z językiem, jakim posłużyła się autorka. Dawno nie czytałam powieści napisanej tak inteligentnie, momentami zabawnej (okazuje się, że nie trzeba na prawo i lewo rzucać sarkastycznymi uwagi, aby wywołać uśmiech na twarzy czytelnika),przede wszystkim jednak refleksyjnej – nawet, jeśli przemyślenia zazwyczaj mają gorzki posmak. Brawa dla wydawnictwa za fenomenalne tłumaczenie.
Być może po prostu dałam się nabrać, a książka nie kryje w sobie tak wiele treści, jak mogłoby się wydawać. Niemniej nie żałuję poddania się tej magicznej, jesiennej atmosferze, która wypełnia strony „Wyśnionych miejsc”. Odnalazłam w tej historii cząstkę siebie; bohaterowie, choć momentami irytujący, są do bólu prawdziwi i ludzcy, ze wszystkimi lękami, obawami i niedoskonałości. Czytanie powieści Brenny Yovanoff było więc jednocześnie bolesne i przyjemnie… a może po prostu każdy ból ostatecznie niesie ze sobą ukojenie.
Karolina Antczak
Opinia społeczności książki Wyśnione miejsca
Nie spodziewałam się niczego specjalnego po tej książce, ale zostałam pozytywnie zaskoczona.Książka mówi o chęci awansu społecznego,innej stronie życia szkolnego, podwójnej tożsamości,oczekiwaniach narzuconych nam przez społeczeństwo. W dodatku historia głównych bohaterów jest ciekawa,a motyw snu to tylko dopełnienie do tej wspaniałej historii.Polecam.
Oceny książki Wyśnione miejsca
Poznaj innych czytelników
5807 użytkowników ma tytuł Wyśnione miejsca na półkach głównych- Chcę przeczytać 2 993
- Przeczytane 2 744
- Teraz czytam 70
- Posiadam 841
- Ulubione 142
- Chcę w prezencie 55
- 2018 36
- 2017 34
- Z biblioteki 21
- 2016 14


















































OPINIE i DYSKUSJE o książce Wyśnione miejsca
Powiem szczerze, że nie pamiętam już skąd mam tę książkę i jak długo czekała ona na przeczytanie, mimo że opis bardzo mnie zachęcał. Historia nastolatków, którzy spotykają się w snach, gdzie mogą zrzucić maski, które zakładają na codzień... Czyż to nie brzmi ciekawie? Jak dla mnie brzmiało.
Problem polega na tym, że opis nie do końca przedstawia to co faktycznie dzieje się w książce. Bohaterowie wcale nie spotykają się w snach, bo śpi tylko Waverly, a Marshall ma jakieś halucynacje na jawie czy coś w tym rodzaju Moim zdaniem jest to bardzo dziwny zabieg.
Dodatkowo sami bohaterowie są trochę absurdalni. Waverly powinna w trybie natychmiastowym iść na terapię, bo sama nie wie czego chce, a jak już wie to robi wszystko dokładnie na odwrót Marshall to typowy wrażliwy nastolatek w okresie buntu, który pije, pali olewa szkołę, ale właściwie z dnia na dzień potrafi to wszystko zmienić. Przyjaciółka głównej bohaterki jest tak toksyczna, że aż szkoda gadać. Jedyną postacią którą faktycznie polubiłam jest Autumn, chociaż i ona ma swoje za uszami.
Dodatkowo styl pisania autorki jakoś mnie nie porwał. Jak na książkę dla młodzieży jest w niej zdecydowanie za dużo "poetyckiego" bełkotu" o niczym.
Jest to typowy przykład zmarnowanego potencjału, bo sam pomysł był naprawdę dobry, ale wykonanie niestety już nie do końca.
Mimo wszystko nie była to bardzo zła książka. Raczej coś z gatunku "zrelaksuj się i nie myśl"
Powiem szczerze, że nie pamiętam już skąd mam tę książkę i jak długo czekała ona na przeczytanie, mimo że opis bardzo mnie zachęcał. Historia nastolatków, którzy spotykają się w snach, gdzie mogą zrzucić maski, które zakładają na codzień... Czyż to nie brzmi ciekawie? Jak dla mnie brzmiało.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toProblem polega na tym, że opis nie do końca przedstawia to co faktycznie dzieje się...
Wydawać by się mogło, że opowieści o miłości nastolatków było już dużo. Może nawet za dużo, bo wiele z nich wciąż zalega na półkach, czekając na swojego czytelnika. Na szczęście Brenna Yovanoff zadbała o to, by jej Wyśnione miejsca były nieco inne. Lekko magiczne. Nietypowe.
Bohaterami książki jest para nastolatków, która wcale nie jest parą, bo w szkole ich drogi rzadko się przecinają. Ona, Waverly, to atrakcyjna dziewczyna. Świetnie się uczy, ma dobre wyniki w sporcie, wierne grono przyjaciół. Niewiele osób wie, że nocą miewa trudności z zaśnięciem i dlatego biega. Czasami do utraty tchu. On, Marshall, to klasyczny niegrzeczny chłopak. Pali, pije, trzyma ze swoim starszym bratem i jego kumplami. A szkoła się nie przejmuje, bo czy jest czym?
I tych dwoje – z dwóch różnych światów – spotyka się we śnie. W jej śnie. Waverly zapala świeczkę, kładzie się do łóżka i zasypia. A wtedy z niejasnych powodów odwiedza Marshalla, dzięki czemu ma okazję poznać go bliżej. Wątek ten, niewątpliwie zaczerpnięty z literatury fantastycznej, nie jest tu jednak dominujący. Wyśnione miejsca pozostają historią relacji, a raczej wielu różnych relacji, bo przecież każdy z bohaterów ma swój krąg znajomych i swoje problemy.
Dla mnie największą zaletą książki jest jej łagodność. Bo choć pojawiają się tu sytuacje nieprzyjemne i prawdziwe tragedie, to jednak Wyśnione miejsca przypominają balsam dla duszy. Uspokajają, odprężają i niosą nadzieję. I nie ma tu sztuczności wielu współczesnych YA, tego idealizowania postaci i ucinania problemów psychicznych. To też cenna rzecz.
Więcej recenzji:
https://zdalaodpolityki.pl/category/ksiazka/
Wydawać by się mogło, że opowieści o miłości nastolatków było już dużo. Może nawet za dużo, bo wiele z nich wciąż zalega na półkach, czekając na swojego czytelnika. Na szczęście Brenna Yovanoff zadbała o to, by jej Wyśnione miejsca były nieco inne. Lekko magiczne. Nietypowe.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toBohaterami książki jest para nastolatków, która wcale nie jest parą, bo w szkole ich drogi rzadko...
I kolejna książka dla młodzieży trochę starsza i podtrzymuję moje zdanie one są o niebo lepsze od współczesnych młodzieżówek. Piękna książka balansująca na granicy jawy i snu. Jednak przeważnie snu. Weverly i Marshall spotykają się tylko we ...śnie. I tylko tam mogą być sobą. Piękna opowieść dwojga młodych ludzi i ich perspektywy w osobnych rozdziałach. Czy odważą się przenieść miłość w rzeczywistość???? Polecam!!!
I kolejna książka dla młodzieży trochę starsza i podtrzymuję moje zdanie one są o niebo lepsze od współczesnych młodzieżówek. Piękna książka balansująca na granicy jawy i snu. Jednak przeważnie snu. Weverly i Marshall spotykają się tylko we ...śnie. I tylko tam mogą być sobą. Piękna opowieść dwojga młodych ludzi i ich perspektywy w osobnych rozdziałach. Czy odważą się...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toOgólnie świetna książka, tylko strasznie pogmatwana. W sumie można by ją skrócić o 1/3 i nic by na tym straciła. Zakończenie bardzo fajne. Polecam.
Ogólnie świetna książka, tylko strasznie pogmatwana. W sumie można by ją skrócić o 1/3 i nic by na tym straciła. Zakończenie bardzo fajne. Polecam.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toBardzo fajna książka, dzięki niej można spojrzeć na świat i ludzi z innej perspektywy, co prawda kilka rzeczy na pewno bym w niej pozmieniała, ale mimo to książka wychodzi na plus. I ma piękne i wzruszające zakończenie <3
Bardzo fajna książka, dzięki niej można spojrzeć na świat i ludzi z innej perspektywy, co prawda kilka rzeczy na pewno bym w niej pozmieniała, ale mimo to książka wychodzi na plus. I ma piękne i wzruszające zakończenie <3
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo touwielbiam Marshalla.
uwielbiam Marshalla.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toCzy lubicie czytać młodzieżówki?
Ja czasami sięgam po książki z tego gatunku, żeby odpocząć i nie myśleć zbyt wiele w trakcie lektury. Niestety „Wyśnione miejsca" Brenny Yovanoff okazały się inną pozycją niż się spodziewałam. Cechował je oniryzm i niedopowiedzenia. Jako, że głównym punktem fabuły były spotkania Waverly i Marshalla w trakcie kiedy dziewczyna spała, cała książka wydaje się odrealniona i magiczna niczym sen. Brzmi bajecznie, jednak na papierze prezentuje się znacznie gorzej. I nie jestem w stanie w tym przypadku stwierdzić co nie zagrało. Głównych bohaterów da się lubić, szczególnie Waverly, która czuje się jak robot wśród swoich rówieśników. Jej zachowania i sposób życia ukazują zhiperbolizowane wątpliwości i bolączki każdego nastolatka. To ciągłe poczucie ostracyzmu i odstawania od innych. Brak umiejętności adekwatnego do sytuacji okazywania emocji czy niekiedy brak empatii. Natomiast Marshall to kolejny bad boy ze złotym serduszkiem. Zmuszony przez otoczenie do grania nie swojej roli. Chłopak z problemami, brakiem wsparcia od najbliższych i skłonnością do używek. Zetknięcie się tych dwóch różnych światów wychodzi jednak książce nienaturalnie. Ich relacja postępuje zbyt szybko, jak sami przyznają przeskakują przez te typowe pytania jak na przykład ulubiony kolor, co jednak jest pewną niekonsekwencją. Później bowiem okazuje się, że wiedzą o sobie prawie wszystko, mimo iż mieli możliwość porozmawiać może parę razy po kilka minut. Mimo iż książkę czytałam parę tygodni temu nie potrafię sobie przypomnieć zakończenia. Zgaduję, że to było coś w stylu bądź sobą niezależnie od tego co inni pomyślą, a najlepiej rób to przy boku przystojnego bad boya, bo przecież nie możesz być samotną power girl.
Czy lubicie czytać młodzieżówki?
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toJa czasami sięgam po książki z tego gatunku, żeby odpocząć i nie myśleć zbyt wiele w trakcie lektury. Niestety „Wyśnione miejsca" Brenny Yovanoff okazały się inną pozycją niż się spodziewałam. Cechował je oniryzm i niedopowiedzenia. Jako, że głównym punktem fabuły były spotkania Waverly i Marshalla w trakcie kiedy dziewczyna spała, cała...
Mam mieszane uczucia co do tej książki. Historia sama w sobie jest dość przyjemna, ale jej potencjał nie został dostatecznie wykorzystany. Chciałabym bardziej poznać bohaterów, którzy wydają się być głęboko złożonymi i skomplikowanymi ludźmi, a w rzeczywistości mogłam jedynie zajrzeć do ich wnętrz jak przez grubą, brudną szybę.
Mam mieszane uczucia co do tej książki. Historia sama w sobie jest dość przyjemna, ale jej potencjał nie został dostatecznie wykorzystany. Chciałabym bardziej poznać bohaterów, którzy wydają się być głęboko złożonymi i skomplikowanymi ludźmi, a w rzeczywistości mogłam jedynie zajrzeć do ich wnętrz jak przez grubą, brudną szybę.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toFajna książka. Krótkie rozdziały. Szybko się czyta. Polecam
Fajna książka. Krótkie rozdziały. Szybko się czyta. Polecam
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to„Wyśnione miejsca” to zwyczajna książka młodzieżowa, z pozoru, ładnie i intrygująco wyglądającą okładką (z pozoru, bo gdy czytelnik się przypatrzy zauważy wiele brzydkich grafik i zwyczajne niechlujstwo). W takich przypadkach zawsze jest obawa, że nawet ciekawa warstwa wizualna może zakrywać faktyczną, średnią treść.
Jest to książka momentami podobna do wielu zwyczajnych młodzieżówek z obowiązkowymi wątkami romantycznymi, jednak w jej głębi można dopatrzeć się podjęcia przez autorkę wielu problemów. Przede wszystkim, historia opowiada o idealnej dziewczynie, która z pozoru ma wszystko, o czym można by pomarzyć. Niestety, dziewczyna tylko sprawia pozory wspaniałego życia, codziennie zakłada maskę i męczy się z wieloma problemami natury psychicznej. Cierpi na bezsenność i boi się uzyskać pomoc na swoje bolączki, nie chce wyrwać się z obrazu, jaki w swej głowie każdy o niej założył. Powieść przedstawia również problemy rodzinne, między innymi, zdradę małżeńską, radzenie sobie w rodzinie dysfunkcyjnej, chorobę rodzica i wpływ tego wszystkiego na dorastanie młodego, inteligentnego człowieka, pełnego pasji i zwyczajnej chęci do wyłamania się ze stereotypów. Podobało mi się w niej przedstawienie problemu bezsenności, jak również samookaleczania się (poprzez nie zważanie na kontuzję w trakcie biegu),ponieważ autorka zrobiła to z wielką delikatnością dla ważności tych tematów. Czasem tylko miałam wrażenie, że Brenna Yovanoff uwikłała w historię zbyt wiele wątków, przez co nie każdy z nich odpowiednio, z należytą starannością, został przedstawiony. Często akcja przeskakiwała z jednej, na drugą, co momentami mnie drażniło (a niektóre opowieści były zwyczajnie nużące i nic nie znaczące).
Bohaterowie książki są dość drażniący, ale na przełomie całości powieści zmieniają się znacznie i dojrzewają. Są dla siebie toksyczni (rodzice dla Marshalla czy Maribeth dla Waverly),a postać Waverly niezwykle denerwuje tym, że nie wie czego chce, ale można im to wybaczyć zważywszy na fakt, że są typowymi nastolatkami (a w książkach zdarzają się gorsze nastoletnie postacie). Podobała mi się również postać Autumn, która wiele dodała do powieści i nie była tylko „tłem”, a faktycznie miała coś do powiedzenia w ciągu całej akcji książki. Zgrzytało mi jedynie zachowanie schematów znanych z tego typu powieści młodzieżowych, tj. idealna dziewczyna z artystyczną duszą i inteligentny „bad boy”, narkoman z ciężką sytuacją rodzinną. Tutaj faktycznie autorka się nie postarała, ale zachowała głębię tych postaci, za co na pewno należy jej się plus.
W książce występuje również motyw fantastyczny, z pozoru nie realny, jednak mimo wszystko, popycha on fabułę do przodu i nie jest bardzo wyczuwalny, przez co nie jest wadą dla historii. Autorka świetnie ujęła rozmowy bohaterów, które nie były tylko dodatkiem, a faktycznie miały swoją wartość, przez co czytelnik bardziej poznał ich tok rozumowania, wzory zachowań i to, do czego dążą, skąd pochodzą.
„Wyśnione miejsca” to utwór dość dobrze napisany, prostym językiem, przez co książkę czyta się bardzo szybko, wręcz za jednym posiedzeniem. W trakcie lektury można wczuć się w historię bohaterów i wraz z nimi przeżywać całą akcję, odczuwając wiele emocji, przez smutek i niezrozumienie, po zwyczajną radość.
„Wyśnione miejsca” to zwyczajna książka młodzieżowa, z pozoru, ładnie i intrygująco wyglądającą okładką (z pozoru, bo gdy czytelnik się przypatrzy zauważy wiele brzydkich grafik i zwyczajne niechlujstwo). W takich przypadkach zawsze jest obawa, że nawet ciekawa warstwa wizualna może zakrywać faktyczną, średnią treść.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toJest to książka momentami podobna do wielu zwyczajnych...