Resortowe dziecko rock’n’rolla

Okładka książki Resortowe dziecko rock’n’rolla autora Grzegorz Brzozowicz, 9788377002308
Okładka książki Resortowe dziecko rock’n’rolla
Grzegorz Brzozowicz Wydawnictwo: Czerwone i Czarne biografia, autobiografia, pamiętnik
398 str. 6 godz. 38 min.
Kategoria:
biografia, autobiografia, pamiętnik
Format:
papier
Data wydania:
2016-01-01
Data 1. wyd. pol.:
2016-01-01
Liczba stron:
398
Czas czytania
6 godz. 38 min.
Język:
polski
ISBN:
9788377002308
Średnia ocen

6,4 6,4 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Resortowe dziecko rock’n’rolla w ulubionej księgarnii

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Opinia społeczności i

Resortowe dziecko rock’n’rolla



książek na półce przeczytane 594 napisanych opinii 321

Oceny książki Resortowe dziecko rock’n’rolla

Średnia ocen
6,4 / 10
77 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE o książce Resortowe dziecko rock’n’rolla

avatar
1291
1291

Na półkach: , , ,

Z zaskakującą dla siebie przyjemnością przeczytałem „Resortowe dziecko”. Nie pamiętam za dobrze audycji Pana Grzegorza i nie byłem zwolennikiem periodyku „Machina”. Ale wspomnienia Autora z czasów pobytu w Jugosławii, o organizowaniu koncertów w latach 80-tych, wywiad z Pamelą Anderson, pomysł na prezentację dokonań Yugotonu, rzecz o współpracy z Goranem Bregoviciem,– czytało mi się naprawdę dobrze. Autor nie pomija też konfliktów z Kazikiem czy Wojciechem Cejrowskim. Taka nietypowa biografia, okraszona osobistymi perypetiami i przeplatana dobrą muzyką. A że opisywane czasy były i są mi bliskie – obiektywny nie jestem. Po przeczytaniu od razu wrzuciłem odtwarzacza CD soundtrack z filmu „Arizona Dream”. In the deathcar, we’re alive…

Z zaskakującą dla siebie przyjemnością przeczytałem „Resortowe dziecko”. Nie pamiętam za dobrze audycji Pana Grzegorza i nie byłem zwolennikiem periodyku „Machina”. Ale wspomnienia Autora z czasów pobytu w Jugosławii, o organizowaniu koncertów w latach 80-tych, wywiad z Pamelą Anderson, pomysł na prezentację dokonań Yugotonu, rzecz o współpracy z Goranem Bregoviciem,–...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
19
17

Na półkach:

Fascynująca mieszanka prywatnych rewanżystowskich wycieczek do różnych osobistości ze świata polskiej muzyki i show-biznesu z bardzo ciekawymi obserwacjami o stanie społeczeństw różnych krajów świata. Rozciągnięte od lat 70. w byłej Jugosławii do Polski w 2015.
Dużo fragmentów wywiadów autora głównie z muzykami, ale nie tylko.

W świetle sytuacji w Ukrainie i Rosji w 2025 roku oraz działaniach prezydenta Trumpa po jego wyborze na drugą kadencję bardzo znamienna jest odpowiedź reżysera Nikity Michałkowa z roku 2008:

„Obstaje pan za silną, nawet niedemokratyczną, władzą rosyjską?

Zdecydowanie tak! Rosja bez silnej władzy to katastrofa dla świata! Istota Rosji opiera się na prawosławnym krzyżu, a on składa się z pionu władzy oraz poziomu wolnej kultury i ekonomii. W Finlandii prezydent wybierany jest raz na sześć lat, u was raz na pięć, a u nas po amerykańsku, co cztery lata. W Stanach Zjednoczonych tak naprawdę na biurku w Białym Domu zmienia się tylko fotografia żony prezydenta reszta pozostaje stabilna. A w Rosji kandydat na prezydenta nie tylko opiera swoją kampanię na opluwaniu swojego poprzednika, ale po zwycięstwie natychmiast pozbywa się ludzi z poprzedniej ekipy i burzy całą strukturą. W takiej sytuacji nie ma szans na stworzenie mocnego państwa.”

Fascynująca mieszanka prywatnych rewanżystowskich wycieczek do różnych osobistości ze świata polskiej muzyki i show-biznesu z bardzo ciekawymi obserwacjami o stanie społeczeństw różnych krajów świata. Rozciągnięte od lat 70. w byłej Jugosławii do Polski w 2015.
Dużo fragmentów wywiadów autora głównie z muzykami, ale nie tylko.

W świetle sytuacji w Ukrainie i Rosji w 2025...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
394
12

Na półkach: ,

Dla ludzi, którzy siedzą w tematach muzycznych i interesują się najnowszą historią jest to interesująca lektura. Jest trochę subiektywizmu, ale w jakiej biografii nie ma?

Dla ludzi, którzy siedzą w tematach muzycznych i interesują się najnowszą historią jest to interesująca lektura. Jest trochę subiektywizmu, ale w jakiej biografii nie ma?

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

137 użytkowników ma tytuł Resortowe dziecko rock’n’rolla na półkach głównych
  • 90
  • 47
57 użytkowników ma tytuł Resortowe dziecko rock’n’rolla na półkach dodatkowych
  • 40
  • 6
  • 4
  • 3
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1

Tagi i tematy do książki Resortowe dziecko rock’n’rolla

Inne książki autora

Grzegorz Brzozowicz
Grzegorz Brzozowicz
Grzegorz Brzozowicz (ur. 1960),dziennikarz muzyczny. Dzieciństwo (1972-1977) spędził w Belgradzie, co miało olbrzymi wpływ na jego przyszłość. Od lat jest propagatorem kultury republik byłej Jugosławii. Jest pomysłodawcą projektów muzycznych: Kayah-Bregović (sprzedano 800 tys. płyt),Bregović-Krawczyk, Yugoton i Yugopolis, opartych na piosenkach powstałych na tamtych terenach. W latach 80. organizował koncerty rockowe w warszawskim klubie Riviera-Remont, którego kierownikiem był w latach 1986-88. Pisywał w magazynach muzycznych: „Non Stop”, „Magazyn Muzyczny”, „Rock'N'Roll”, „Machina” (współzałożyciel). W latach 1990-1995 kierował działem muzycznym „Gazety Wyborczej”. Dziś sporadycznie pisuje w: „Playboyu”, „Dzienniku” i „Newsweeku”. Jako radiowiec współpracował z: Programem III PR (1979 - 1992),Rozgłośnią Harcerską, Radiem Kolor, Jazz Radiem, Radiostacją i Radiem PIN.
Zobacz stronę autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Budka Suflera – Memu miastu na do widzenia. Muzyka – miasto – ludzie Jarosław Sawic
Budka Suflera – Memu miastu na do widzenia. Muzyka – miasto – ludzie
Jarosław Sawic
Budka Suflera jest obecna w moim życiu od najmłodszych lat. Ojciec regularnie karmił mnie urzekającą, wzruszającą "Jolką", żywiołowym, przejmującym hardrockiem w "Młodych lwach" czy "Ragtime" albo monumentalnych utworach "Jest taki samotny dom" i "Czas wielkiej wody". Dlatego przez długie lata nie do końca rozumiałem ten błysk ironii w mediach, gdy ktoś ośmielił się wspomnieć o Budce jako jednej z najważniejszych ekip polskiej muzyki rozrywkowej. Zrozumienie przyszło później, a w pełni wyjaśnił je Sawicki. Tyle, że po lekturze jego książki jeszcze mocniej usadowiłem się w moim punkcie widzenia. Bo choć wiele można zarzucić Budce ery "Takiego tanga" czy "Balu wszystkich świętych" - ilu artystów po 30 latach na najwyższym poziomie jest w stanie odnaleźć się na nowo, zdobyć młodych słuchaczy i jeszcze przebić to w monstrualny sukces? Nikt, no albo prawie nikt. Zresztą, aż do smutnych "Mokrych oczu", nie ulega wątpliwości, że kanonem Budki pozostawał rock - w różnych formułach, ale jednak. A co do samej książki - napisana niezwykle pomysłowo, a jednocześnie przemyślanie. Nabożność względem lubelskiego zespołu chwilami przeszkadza - ale doprawdy, tylko chwilami. Jest to ogromna, zaplanowana pozycja, mająca na celu przedstawienie ogromu postaci i zdarzeń z okresu 1970 - 2014. I zrobiona została świetnie, bo brakuje w niej chaosu i braku logicznych następstw. A i barwny język autora z rzadka tylko trąci pastiszem. Świetna pozycja, a ja na koniec dodam tylko: "Budka Suflera wielkim zespołem była..." i kropka. A jak ktoś nie wierzy, to niech włączy "Geniusza blues" i przyzna, że nie ma ochoty spakować torby, wsiąść w samochód i uciec, byle dalej, by "sobą się poczuć móc".
Paweł Paczocha - awatar Paweł Paczocha
oceniła na82 lata temu
Herbie Hancock. Autobiografia legendy jazzu Herbie Hancock
Herbie Hancock. Autobiografia legendy jazzu
Herbie Hancock Lisa Dickey
Herbie Hancock okazuje się, że jest nie tylko genialnym kompozytorem i pianistą jazzowym. Ale również wspaniałym gawędziarzem. O czym mogłam się przekonać czytając niedawno muzyka autobiografię napsaną wspómnienie z Lisą Dickey. Zatem o czym tak ciekawie gawędzi Mr Herbie Hancock. No wiadomo jak przystało na książkę (auto) biograficzną o dzieciństwie, o rodzicach i rodzeństwie ( szczególnie dużo miejsca poświęcił tragicznie zmarłej siostrze Jane jak i o matce artysty , o których opowiada rozbrajającą szczerością niepozbawioną czułości),o muzyce, która stała się bardzo ważna od siódmego roku życia Herbiego Hancocka. O odochodzeniu od muzyki klasycznej dochodzeniu do jazzu. O niepewności wynikającym z bycia Afroamerykaninem i powolne wyzbywanie się tejże niepewności, ( celowo używam słowa,, niepewność ", bo użycie słowa,, kompleksy" to trochę za dużo jak na Herbie Hancocka) dzięki otwartym ludziom w poszczególnych szkołach, poprzez muzykę, potem również i buddyzmowi, któremu też bardzo dużo poświęca w swym wspomnienieniom miejsca, twierdząc, że to że praktykuje buddyzm wiele dla niego znaczy i pomagało w różnych jego trudnych etapach życia. O czerpaniu z życia i praw młodości pełnymi garściami. O szpanestwie drogimi i szybkimi samochodami. O balagach tak długich i wyczerpujących, że po zakończeniu tych imprez, bawiący się w tym nasz główny bohater zasypiali niemalże na stojąco, o problemach różnorakich ze zdrowiem , o przeprowadzkach najpierw z Chicago do NYC, z NYC do LA. Co ciekawe jak zaczął gawędzić o muzykach, z którymi grał i dzięki temu został ukształtowałtowany, ,, ulepiony " jako jazzman to miałam wrażenie, że już na tą chwilę nie jest to biografia o Herbie Hancocku, a dajmy na to o Milesie Davisie , o którym jest w tej książce bardzo dużo, można śmiało by rzec, że jest to drugi bohater tej biografii. Książkę bardzo szybko się czyta, pod warunkiem, że bierze się ją do ręki, a nie odkłada się ją i biedna czeka na zainteresowanie się nią, bo to, śmo, bo tamto. Polecam. I tyle. 🙂
Zosia - awatar Zosia
oceniła na103 lata temu

Cytaty z książki Resortowe dziecko rock’n’rolla

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Resortowe dziecko rock’n’rolla