Resortowe dziecko rock’n’rolla

- Kategoria:
- biografia, autobiografia, pamiętnik
- Format:
- papier
- Data wydania:
- 2016-01-01
- Data 1. wyd. pol.:
- 2016-01-01
- Liczba stron:
- 398
- Czas czytania
- 6 godz. 38 min.
- Język:
- polski
- ISBN:
- 9788377002308
Pod tym prowokacyjnym tytułem kryje się brawurowo napisana autobiografia człowieka, który jak nikt inny w Polsce zna popkulturę od podszewki. Legendarne zespoły i wykonawcy, w tle historia Polski od peerelowskich absurdów po szalone lata 90. Czytając tę książkę, wraz z autorem, dziennikarzem muzycznym, przed laty szefem kultowego klubu Riviera-Remont, robimy sobie podróż sentymentalną. Czysta przyjemność.
Kup Resortowe dziecko rock’n’rolla w ulubionej księgarni
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Opinia społeczności
Resortowe dziecko rock’n’rolla
"Resortowe dziecko rock'n'rolla" to autobiografia znanego dziennikarza Grzegorza Brzozowicza. Jego wspomnienia dotyczą głównie muzyki. W latach siedemdziesiątych mieszkał w Jugosławii i tam właśnie po raz pierwszy zetknął się z muzyką rockową. Po powrocie do Polski był m.in.kierownikiem klubu studenckiego Remont, a także pracował w takich pismach jak : Non Stop, Magazyn Muzyczny, Machina, Gazeta Wyborcza. Jako prezenter radiowy występował m.in.w Trójce, Rozgłośni Harcerskiej oraz Radiu Kolor. Znany jest również jako popularyzator muzyki jugosłowiańskiej - był pomysłodawcą płyt Gorana Bregovica z Kayah i Krzysztofem Krawczykiem i projektów muzycznych Yugoton i Yugopolis. Z nostalgią wspomina koniec lat siedemdziesiątych, gdy rodziła się rockowa scena alternatywna i powstawały takie zespoły jak Brygada Kryzys, Kult czy Dezerter. Z kolei bezlitośnie krytykuje tzw. rolniczy rock (według niego przedstawicielami tego gatunku są np.Perfect i Budka Suflera). Jego gust muzyczny ukształtowała najlepsza zachodnia muzyka. Często kontrowersyjne opinie nie zjednują mu przyjaciół w środowisku muzycznym - np. wspomina, że zdarzyło mu się przysnąć na koncercie Pink Floyd! W jego książce znajdziemy wiele anegdot i opisów barwnych postaci np. Wojciecha Cejrowskiego czy Dariusza Michalskiego, a także ciekawe wywiady, które autor przeprowadził z Piotrem Kaczkowskim, Zbigniewem Hołdysem czy Janem Borysewiczem. Słuchanie muzyki jest jednym z moich ulubionych zajęć i z zainteresowaniem przeczytałem książkę osoby, która ma podobną pasję. "Resortowe dziecko rock'n'rolla" w interesujący sposób przybliża kulisy popkultury. Opinie Brzozowicza są bezkompromisowe i często bezlitosne dla rodzimych gwiazd jednak pozwalają spojrzeć w innym świetle na naszą popkulturę. Na pewno warto się z tą książką zapoznać!
Oceny książki Resortowe dziecko rock’n’rolla
Poznaj innych czytelników
137 użytkowników ma tytuł Resortowe dziecko rock’n’rolla na półkach głównych- Przeczytane 90
- Chcę przeczytać 47
- Posiadam 40
- Muzyka 6
- 2018 4
- Muzyczne 3
- Out 1
- Wspomnienia / wywiady 1
- Wyzwanie 52/2020 1
- Literatura polska (współczesna) 1














































OPINIE i DYSKUSJE o książce Resortowe dziecko rock’n’rolla
Z zaskakującą dla siebie przyjemnością przeczytałem „Resortowe dziecko”. Nie pamiętam za dobrze audycji Pana Grzegorza i nie byłem zwolennikiem periodyku „Machina”. Ale wspomnienia Autora z czasów pobytu w Jugosławii, o organizowaniu koncertów w latach 80-tych, wywiad z Pamelą Anderson, pomysł na prezentację dokonań Yugotonu, rzecz o współpracy z Goranem Bregoviciem,– czytało mi się naprawdę dobrze. Autor nie pomija też konfliktów z Kazikiem czy Wojciechem Cejrowskim. Taka nietypowa biografia, okraszona osobistymi perypetiami i przeplatana dobrą muzyką. A że opisywane czasy były i są mi bliskie – obiektywny nie jestem. Po przeczytaniu od razu wrzuciłem odtwarzacza CD soundtrack z filmu „Arizona Dream”. In the deathcar, we’re alive…
Z zaskakującą dla siebie przyjemnością przeczytałem „Resortowe dziecko”. Nie pamiętam za dobrze audycji Pana Grzegorza i nie byłem zwolennikiem periodyku „Machina”. Ale wspomnienia Autora z czasów pobytu w Jugosławii, o organizowaniu koncertów w latach 80-tych, wywiad z Pamelą Anderson, pomysł na prezentację dokonań Yugotonu, rzecz o współpracy z Goranem Bregoviciem,–...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toFascynująca mieszanka prywatnych rewanżystowskich wycieczek do różnych osobistości ze świata polskiej muzyki i show-biznesu z bardzo ciekawymi obserwacjami o stanie społeczeństw różnych krajów świata. Rozciągnięte od lat 70. w byłej Jugosławii do Polski w 2015.
Dużo fragmentów wywiadów autora głównie z muzykami, ale nie tylko.
W świetle sytuacji w Ukrainie i Rosji w 2025 roku oraz działaniach prezydenta Trumpa po jego wyborze na drugą kadencję bardzo znamienna jest odpowiedź reżysera Nikity Michałkowa z roku 2008:
„Obstaje pan za silną, nawet niedemokratyczną, władzą rosyjską?
Zdecydowanie tak! Rosja bez silnej władzy to katastrofa dla świata! Istota Rosji opiera się na prawosławnym krzyżu, a on składa się z pionu władzy oraz poziomu wolnej kultury i ekonomii. W Finlandii prezydent wybierany jest raz na sześć lat, u was raz na pięć, a u nas po amerykańsku, co cztery lata. W Stanach Zjednoczonych tak naprawdę na biurku w Białym Domu zmienia się tylko fotografia żony prezydenta reszta pozostaje stabilna. A w Rosji kandydat na prezydenta nie tylko opiera swoją kampanię na opluwaniu swojego poprzednika, ale po zwycięstwie natychmiast pozbywa się ludzi z poprzedniej ekipy i burzy całą strukturą. W takiej sytuacji nie ma szans na stworzenie mocnego państwa.”
Fascynująca mieszanka prywatnych rewanżystowskich wycieczek do różnych osobistości ze świata polskiej muzyki i show-biznesu z bardzo ciekawymi obserwacjami o stanie społeczeństw różnych krajów świata. Rozciągnięte od lat 70. w byłej Jugosławii do Polski w 2015.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toDużo fragmentów wywiadów autora głównie z muzykami, ale nie tylko.
W świetle sytuacji w Ukrainie i Rosji w 2025...
Dla ludzi, którzy siedzą w tematach muzycznych i interesują się najnowszą historią jest to interesująca lektura. Jest trochę subiektywizmu, ale w jakiej biografii nie ma?
Dla ludzi, którzy siedzą w tematach muzycznych i interesują się najnowszą historią jest to interesująca lektura. Jest trochę subiektywizmu, ale w jakiej biografii nie ma?
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toZnamy Grzegorza Brzozowicza z Tygodnika Kulturalnego. Umie mówić o muzyce. Co nie jest częste wśród krytyków muzycznych.
Tutaj jakby wygrało ujęcie komercyjne, czyli muzyka rozrywkowa to przede wszystkim sposób zarabiania pieniędzy. Po przeczytaniu - odarci ze złudzeń. Ideały, wartość artystyczna nie mają znaczenia. Liczy się pomysł, produkt, nakład, sprzedaż, kasa. Wątek resortowego dziecko niejasny.
Znamy Grzegorza Brzozowicza z Tygodnika Kulturalnego. Umie mówić o muzyce. Co nie jest częste wśród krytyków muzycznych.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toTutaj jakby wygrało ujęcie komercyjne, czyli muzyka rozrywkowa to przede wszystkim sposób zarabiania pieniędzy. Po przeczytaniu - odarci ze złudzeń. Ideały, wartość artystyczna nie mają znaczenia. Liczy się pomysł, produkt, nakład, sprzedaż, kasa. Wątek...
Dla mnie „Resortowe dziecko rock’n’rolla” autorstwa Grzegorza Brzozowicza było niemałą uciechą. Dodać jedynie należy, że uciecha ta może być dana nielicznym w skali naszego społeczeństwa. Mam tu na myśli miłośników muzyki, wszakże Pan Brzozowicz to dziennikarz muzyczny i w dużej mierze muzyki – tej związanej z jego biografią – dotyczy ta książka. Warto jeszcze zawęzić grono potencjalnych ucieszonych do tych, którzy go lubią albo cenią, bo w historii polskiej piosenki zapisał się nieco inaczej.
Chodzi o słynny cytat z „12 groszy” Kazika i szpilę – było nie było – koleżeńską, którą nasz narodowy pieśniarz wbija pismakowi. Celnych szpil oddanych w książce Brzozowicza jest kilka. Nie będę ich przytaczał, żeby nie zepsuć zabawy. Są warte przeczytania – to na pewno.
Wielce zajmujący jest rozdział o bytności naszego bohatera w Jugosławii, gdzie trafia na zsyłkę razem ze swoim ojcem – komunistycznym działaczem partyjnym. To właśnie tam przyszły dziennikarz zetknął się z zachodnią muzyką, a przede wszystkim uzyskał dostęp do płyt. Doświadczenie formujące zmieniło młodego człowieka, który w latach późniejszych tworzył przestrzeń klubową dla punkowych składów, co zresztą sam opisywał w Non-Stopie.
Ciekawych wycieczek za kulisy polskiej estrady pojawia się znacznie więcej w chwili transformacji kraju po roku 1990. Oto na scenę wchodzi kapitalizm uruchamiając w ludziach nowe zachowania i kładąc cień na oblicza niektórych muzyków. Z drugiej strony pojawia się „Machina” pismo, któremu w dużym stopniu zawdzięczam fascynację muzyką właśnie. Pismo, które mieściło w składzie redakcyjnym bardzo wielu ludzi z bardzo wielu środowisk. Dziś zapewne rzecz nie do pomyślenia. Nie tylko z uwagi na podziały polityczne, ale również na miejsce kultury w Polsce.
Trudno zachęcać do przeczytania tej książki z uwagi na zawężenie liczby odbiorców. Ale jest to też bardzo dobrze napisana pocztówka z lat przeszłych. Może i Brzozowicz pozwolił sobie na szarże w niektórych momentach, w paru na pewno mnie wkurzył, ale taki to rodzynek właśnie. I dobrze. Jeszcze na koniec dodam moją osobistą perełkę z książki, czyli skargę napisaną na redaktora Brzozowicza przez Zbigniewa Hołdysa i skierowaną do Adama Michnika.
Dla mnie „Resortowe dziecko rock’n’rolla” autorstwa Grzegorza Brzozowicza było niemałą uciechą. Dodać jedynie należy, że uciecha ta może być dana nielicznym w skali naszego społeczeństwa. Mam tu na myśli miłośników muzyki, wszakże Pan Brzozowicz to dziennikarz muzyczny i w dużej mierze muzyki – tej związanej z jego biografią – dotyczy ta książka. Warto jeszcze zawęzić grono...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toZa mało o muzyce, za dużo o systemie, komunie i partiach... I za dużo o Kayah.
Za mało o muzyce, za dużo o systemie, komunie i partiach... I za dużo o Kayah.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toChce wiecej...
Chce wiecej...
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toGrzegorz Brzozowicz, znany muzyczny dziennikarz, a jednocześnie syn działacza PZPR, piszący książkę o rock'n'rollu lat 60, 70, 80...aż do XXIw. właściwie. Nie mogłam się oprzeć, aby po nią nie sięgnąć.
Swojskim, możnaby rzec, językiem, prowadzi nas przez czasy komuny, stanu wojennego i w końcu początków wolnej Polski. W "Resortowym dziecku Rock'n'rolla" pojawiają się postaci wielu znanych, zarówno polskich, jak i zagranicznych muzyków.
Wzmianki z życia Kory, Maryli Rodowicz, Pawła Kukiza, rzut wiedzy na ich stosunek do Partii, na to, jak reagowali, jak radzili sobie z ówczesnym systemem, pozwala pod trochę innym kątem spojrzeć na te postaci oraz ich twórczość. Pojawia się tu również kawał historii Gorana Bregovicia, wielu jugosławiańskich i czechosłowackich kapel i ich związku z polskim rynkiem muzycznym tamtych czasów.
No i oczywiście dla mnie najistotniejsze elementy: Dezerter, Kazik Staszewski, Brygada Kryzys, moje pierwsze muzyczne oszołomienia, które odcisnęły silne piętno na mojej osobowości, mogłam zobaczyć dzięki tej książce w wyraźniejszych ramach czasów, w których rodziły się i rozwijały się. Ja urodziłam się na tyle późno, że wielu treści ich utworów nie mogłam widzieć na tle politycznym, na którym powstawały. Książki nigdy nia dają takiego obrazu. Mam wrażenie, że Brzozowicz pomógł mi spojrzeć na te muzykę w trochę nowym świetle. Fakt, że jest ona ponadczasowa, a wiele treści niestety wydaje się być znowu aktualnych, jednak warto spojrzeć na podwaliny tej twórczości z większą świadomością kulisów jej powstawania.
Grzegorz Brzozowicz w tym pomaga. Były momenty, kiedy czułam przytłoczenie nadmiarem faktów, szczegółów, ale to tylko niuans przy całej puli pozytywnych elementów, które zaczerpnęłam z tej książki.
Jeśli Was również, cytując Marcina Prokopa, wychowała muzyka, musicie sięgnąć po tę pozycję, bo przybliży Wam ona podwaliny istnienia tej muzyki.
Grzegorz Brzozowicz, znany muzyczny dziennikarz, a jednocześnie syn działacza PZPR, piszący książkę o rock'n'rollu lat 60, 70, 80...aż do XXIw. właściwie. Nie mogłam się oprzeć, aby po nią nie sięgnąć.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toSwojskim, możnaby rzec, językiem, prowadzi nas przez czasy komuny, stanu wojennego i w końcu początków wolnej Polski. W "Resortowym dziecku Rock'n'rolla" pojawiają się...
Książka często krytykowana, uważam niesłusznie. Abstrahując od osoby autora można dowiedzieć się wiele o muzyce w czasach polskiej (i nie tylko) komuny.
Książka często krytykowana, uważam niesłusznie. Abstrahując od osoby autora można dowiedzieć się wiele o muzyce w czasach polskiej (i nie tylko) komuny.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPo okładce nie wiadomo czego się spodziewać , widnieje na niej Alice Cooper , Bowie i jakiś rosyjski generał ? ( potem skumałem że to autor książki ) . Te dwie pierwsze postacie skłoniły mnie do kupna książki. Na początku bardzo mi się podobała i czytałem z zapartym tchem . Myślę, że było tak dlatego iż pomimo ,że auto jest starszy ode mnie o ponad 30 lat to jakbym czytał swoje pragnienia , swoje marzenia, które nigdy się nie ziszczą , że żył w świecie gdy jego ówcześni idole i moi byli w kwiecie wieku i okresu najlepszej twórczości. Nie spodobało mi się również parę rzeczy. Między innymi wplecenie osobistych utarczek Brzozowicza i tłumaczeń konfliktów z muzykami czy radiowcami czy ludźmi ogólnie mówiąc związanymi z muzyką. Sporo jest o zespołach z Jugosławii o których nie mam pojęcia pomimo ,że ogólnie interesuje się tamtymi czasami w muzyce. Dla kogoś innego to może być podróż do dzieciństwa i nostalgia , ale ja osobiście trochę się nudziłem bo to temat dla naprawdę małej liczby odbiorców. ( muszę nalać piwo do kufla bo zaschło mi w gardle od tego pisania ) . Jest sporo ciekawostek o Kaziku , Kukizie , czy Bregovicu . . Jest też dużo ciekawostek innych ,nie będę tu po kolei opisywać bo sami przeczytacie sobie. Ja kupiłem książkę z kubła w Saturnie za 10 zł . Za taką cenę książka przednia. Za 10 zetka tyle informacji !!!!. Jakby ktoś interesujący się muzyką rozrywkową miał też możliwość nabyć ta takie cenie to polecam. Jak we większości takich książek część informacji pociąga nas bardziej a część mniej . Za cenę widoczną na okładce czy warto ? . Nie wiem. To zależy ile macie forsy w danej chwili i ile książek stoi na waszych półkach i w ebookach do przeczytania. Ja nie żałuje ! Stoi sobie ta książka Marylką Rodowicz i Maćkiem Maleńczukiem :)
Po okładce nie wiadomo czego się spodziewać , widnieje na niej Alice Cooper , Bowie i jakiś rosyjski generał ? ( potem skumałem że to autor książki ) . Te dwie pierwsze postacie skłoniły mnie do kupna książki. Na początku bardzo mi się podobała i czytałem z zapartym tchem . Myślę, że było tak dlatego iż pomimo ,że auto jest starszy ode mnie o ponad 30 lat to jakbym czytał...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to