300

Okładka książki 300
Lynn VarleyFrank Miller Wydawnictwo: Egmont Polska Cykl: 300 (tom 1) Ekranizacje: 300 (2007) Seria: Mistrzowie Komiksu komiksy
88 str. 1 godz. 28 min.
Kategoria:
komiksy
Format:
papier
Cykl:
300 (tom 1)
Seria:
Mistrzowie Komiksu
Tytuł oryginału:
Franks Miller's 300
Data wydania:
2017-02-16
Data 1. wyd. pol.:
2005-01-01
Liczba stron:
88
Czas czytania
1 godz. 28 min.
Język:
polski
ISBN:
9788328118652
Tłumacz:
Maciej Drewnowski
Ekranizacje:
300 (2007)
Średnia ocen

                7,4 7,4 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup 300 w ulubionej księgarni i

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów), „Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Oceny książki 300

Średnia ocen
7,4 / 10
351 ocen
Twoja ocena
0 / 10

Opinia

avatar
646
308

Na półkach: , , ,

Wiele lat po obejrzeniu fenomenalnego filmu, w końcu sięgnąłem po pierwowzór komiksowy. Surowa kreska, brutalny świat, trup ściele się gęsto. Posiadać ten komiks w swojej bibliotece to nie lada gratka. Po lekturze można też zauważyć, że ekranizacja naprawdę czerpała garściami z komiksu. Epickie dzieło.

Wiele lat po obejrzeniu fenomenalnego filmu, w końcu sięgnąłem po pierwowzór komiksowy. Surowa kreska, brutalny świat, trup ściele się gęsto. Posiadać ten komiks w swojej bibliotece to nie lada gratka. Po lekturze można też zauważyć, że ekranizacja naprawdę czerpała garściami z komiksu. Epickie dzieło.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

581 użytkowników ma tytuł 300 na półkach głównych
  • 436
  • 145
209 użytkowników ma tytuł 300 na półkach dodatkowych
  • 90
  • 60
  • 25
  • 13
  • 7
  • 5
  • 5
  • 4

Tagi i tematy do książki 300

Inne książki autora

Okładka książki Amazing Spider-Man Epic Collection. Spider-Man: Threat or Menace? Frank Miller, Dennis O'Neil, John Romita Jr.
Ocena 0,0
Amazing Spider-Man Epic Collection. Spider-Man: Threat or Menace? Frank Miller, Dennis O'Neil, John Romita Jr.
Okładka książki Marvel/DC: Deadpool/Batman Greg Capullo, Joe Caramagna, Clayton Cowles, Rachel Dodson, Terry Dodson, Gurihiru Studios, Adam Kubert, Frank Miller, Alex Sinclair, Kevin Smith, Kelly Thompson, Tim Townsend, Zeb Wells, Chip Zdarsky
Ocena 8,5
Marvel/DC: Deadpool/Batman Greg Capullo, Joe Caramagna, Clayton Cowles, Rachel Dodson, Terry Dodson, Gurihiru Studios, Adam Kubert, Frank Miller, Alex Sinclair, Kevin Smith, Kelly Thompson, Tim Townsend, Zeb Wells, Chip Zdarsky
Okładka książki All Star Batman i Robin. Cudowny Chłopiec Jim Lee, Frank Miller
Ocena 7,0
All Star Batman i Robin. Cudowny Chłopiec Jim Lee, Frank Miller
Okładka książki Daredevil Epic Collection. To Dare the Devil Roger McKenzie, Frank Miller
Ocena 0,0
Daredevil Epic Collection. To Dare the Devil Roger McKenzie, Frank Miller
Okładka książki Batman – Year One & Two David Mazzucchelli, Frank Miller
Ocena 7,0
Batman – Year One & Two David Mazzucchelli, Frank Miller
Frank Miller
Frank Miller
Od dziecka pragnął rysować komiksy. W wieku 19 lat przeprowadził się do Nowego Jorku, by mieć bliżej do wydawców. Drzwi do kariery otworzyło mu nowa wersja komiksu o Daredevilu. W roku 1983 wydał swój pierwszy autorski komiks Ronin. Bardzo ważnym utworem w karierze Millera jest Powrót Mrocznego Rycerza z 1986 roku, który obok Watchmenów (Strażnicy - komiks wydany przez Egmont) uważany jest za komiks przełomowy dla świata superbohaterów. W 1998 r. Miller przedstawił 300, heroiczną opowieść o Spartanach walczących w Wąwozie Termopilskim. Ponadto napisał scenariusze dla wielu znanych rysowników, byli to m. in. Bill Sienkiewicz (Electra Assassin) i Simon Bisley (Bad Boy). Miller pracuje obecnie nad scenariuszem do filmowej adaptacji swojego komiksu Batman: Year One w reżyserii Darrena Aronofsky'ego. Zdobył wiele zasłużonych nagród komiksowych, w tym kilka Nagród Eisnera.
Zobacz stronę autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Prosto z piekła Alan Moore
Prosto z piekła
Alan Moore Eddie Campbell
Egzemplarz komiksu do recenzji otrzymałem od Timof comics w ramach współpracy barterowej. "Prosto z piekła" to dzieło wybitne. Alan Moore stworzył genialny scenariusz w oparciu o mnóstwo materiałów dotyczących Kuby Rozpruwacza. Jego historia wydaje się przez to równie prawdopodobna, co każda inna z lepiej uzasadnionych teorii. Mistrzowska jest także kreska Eddiego Campbella, która nie tylko oddaje ówczesne realia, ale i w sposób znakomity podkreśla nastrój opowieści. Równie genialny jest sam przekład – zachowanie żywego języka sprawiło, iż komiks jest jeszcze bliższy rzeczywistości. Osoby z niższych warstw społecznych więc „mówiom, robionc błendy”, podczas gdy usytuowani na wyższym szczeblu drabiny społecznej obywatele Londynu wysławiają się zgodnie z obowiązującymi zasadami leksykalnymi. Zastanawiacie się pewnie teraz, co z samym Kubą Rozpruwaczem? Oczywiście, nie zdradzę Wam, kto w "Prosto z piekła" został osadzony w jego roli. Co jednak mogę Wam zdradzić, to to, że postać ta została przez Moore’a bardzo dobrze sportretowana. Jej psychika, zachowania oraz motywy są wiarygodne – na tyle, na ile „wiarygodna” może być logika kierująca seryjnym mordercą. Równie dobrze zostały zaprezentowane wszelkie inne osoby dramatu. Każda z postaci, która choćby na chwilę pojawia się w kadrze, została odpowiednio nakreślona. Zarówno pod względem psychologicznym, jak i wizualnym. Na osobne omówienie zasługuje również naturalizm w wykonaniu Campbella. Jako że ofiarami Rozpruwacza w głównej mierze były panie lekkich obyczajów, w komiksie znajduje się kilka scen, których nie powstydziłby się Milo Manara: jest więc i negliż, jak i ujęcia cielesnych zbliżeń. Poza tym, oczywiście, przedstawione są także same zbrodnie. Bez żadnych upiększeń. "Prosto z piekła" jest pod tym względem niezwykle brutalnym komiksem. To nie jest zwykła historia o Kubie Rozpruwaczu. To komiksowe arcydzieło. Ale tylko dla osób dorosłych i o mocnych nerwach. Żeby nie było – ostrzegałem. Dłuższa recenzja na moim blogu - link: https://karols.pl/prosto-z-piekla-edycja-kolorowa/
Karol Skrzypek - awatar Karol Skrzypek
ocenił na 10 1 miesiąc temu
Batman. Zabójczy żart. Człowiek, który się śmieje Alan Moore
Batman. Zabójczy żart. Człowiek, który się śmieje
Alan Moore Dough Mahnke Brian Bolland Ed Brubaker
[Recenzja dotyczy wydania z roku 2012, która należy do serii "Mistrzowie Komiksu"] Oto dzieło, które znajduje się w mojej ścisłej czołówce jeżeli chodzi o ranking najlepszych komiksów o Batmanie. Alan Moore uznawany jest (według mnie jak najbardziej słusznie) za jednego z najwybitniejszych scenarzystów opowieści obrazkowych i swój kunszt pisarski potwierdza w "Zabójczym Żarcie". Do tej opowieści wracam raz na kilka lat i nawet parokrotne przeczytanie nie ujmuje niczego z jej jakości. Moore napisał kompleksowe dzieło, które teraz doceniam nawet bardziej niż w momencie kiedy zapoznałem się z nim po raz pierwszy dekadę temu. Fabuła koncentruje się na jednym z nieskończonych starć toczonych pomiędzy Mrocznym Rycerzem, a jego nemezis, czyli Jokerem. Kolejny raz Klauni Książę Zbrodni ucieka z Azylu Arkham, aby urzeczywistnić wyjątkowo osobliwe przeświadczenie, które zrodziło się w jego chaotycznym i nieprzeniknionym umyśle szaleńca. Otóż według Arcywroga Batmana wystarczy tylko jeden wyjątkowo zły dzień, aby przeżyta trauma doprowadziła do obłędu każdą osobę, nawet tę najbardziej zrównoważoną i odporną psychicznie. W celu udowodnienia swojej tezy, że szaleństwo może dotknąć wszystkich, Joker tym razem przedsięweźmie wszelkie możliwe środki, żeby zniszczyć psychikę Komisarza Jamesa Gordona: najlepszego i najszlachetniejszego policjanta w Gotham City. W tym celu posłuży się jego córką Barbarą, która stanie się ofiarą wyjątkowo brutalnego ataku. Napaść na rodzinę Gordonów to tylko środek do celu jakim jest zastawienie kolejnej pułapki na Batmana, w którego poczytalność Joker nie wierzy i liczy na to, że w końcu próby obnażenia przed Zamaskowanym Krzyżowcem jego faktycznego stanu psychicznego zakończą się sukcesem. "Zabójczy Żart" to dzieło przełomowe, ponieważ było jednym z pierwszych tytułów powstałych w drugiej połowie lat 80 XX wieku, które zredefiniowały gatunek komiksów superbohaterskich wprowadzając do nich niespotykaną do tej pory fabularną jakość i głębię dzięki dojrzałemu przedstawianiu poruszanych wątków. Na uwagę w omawianym tytule zasługuje przede wszystkim postać Jokera, ponieważ to o nim tak naprawdę jest ta opowieść. Scenarzysta przedstawia genezę tego najsłynniejszego adwersarza Człowieka Nietoperza, ale oprócz świetnie poprowadzonej retrospekcji jego geniusz objawił się też w sugestii, że historia narodzin tego złoczyńcy ukazana w tym komiksie jest tylko jednym z wielu możliwych wariantów. Jeżeli chodzi o charakter i osobowość Błazeńskiego Księcia Zbrodni w niniejszej pozycji to jest to ta jego wersja, która najbardziej mi się spodobała i którą najbardziej cenię. Nemezis Batmana w interpretacji Alana Moore'a to człowiek złamany przez egzystencję w irracjonalnym świecie, pełnym okrucieństwa i braku głębszego sensu. Absurdalna rzeczywistość i rządzący nią ślepy los, które Jokerowi tak brutalnie objawiły się w chwili, kiedy doświadczył "najgorszego dnia w swoim życiu" sprawiły, że zamiast walczyć i buntować się przeciwko wszechobecnej niesprawiedliwości i stojącemu za nią złu wybrał najbardziej racjonalne rozwiązanie, jakie przyszło mu do głowy: mianowicie oszalał. W tym komiksie arcywróg Mrocznego Rycerza nie jest uosobieniem chaotycznego zła, psychopatycznym błaznem, seryjnym mordercą czy gangsterem o wyjątkowo zabójczym poczuciu humoru, tylko zrozpaczonym nihilistą, dla którego życie to chory żart. Jedynym remedium na potworność i bezsens egzystencji jest ucieczka w śmiech i obłęd, ponieważ walka jest z góry skazana na porażkę i podjęcie się jej również świadczy o pewnego rodzaju zaburzeniach psychicznych. Z tego też powodu Joker nieustępliwie próbuje udowodnić Batmanowi, że tak naprawdę obaj są szaleni, tylko każdy na swój swoisty sposób. Ten doskonale napisany konflikt światopoglądowy pomiędzy Mrocznym Rycerzem, a Błazeńskim Księciem Zbrodni doprowadzi do niezapomnianej konfrontacji w zrujnowanym wesołym miasteczku, po której nic już nie będzie takie jak dawniej. Na 46 stronach mamy do czynienia z ambitną, niejednoznaczną, klimatyczną a do tego niesamowicie wciągającą opowieścią pełną symbolicznych odniesień. Alan Moore wzorowo panuje nad materią fabularną, a każda scena jest perfekcyjnie powiązana ze swoją poprzedniczką i następczynią, dzięki czemu tworzą organiczną jedność. Na osobne uznanie zasługuje zakończenie komiksu, z jednej strony niesamowicie satysfakcjonujące, a z drugiej przez swoją niejednoznaczność umożliwia wielość interpretacji. Także warstwa graficzna, za którą odpowiada Brian Bolland swoją jakością dorównuje scenariuszowi. To jeden z najlepiej narysowanych komiksów, jaki przeczytałem, ilustracje są wręcz wybitne i zrobiły na mnie olbrzymie wrażenie. Doskonałe projekty postaci (fenomenalny wygląd Jokera), rozmach kompozycyjny i dynamiczne przedstawienie scen akcji, a także wzorowe ukazanie emocji na twarzach bohaterów i bohaterek składają się na perfekcyjną kreskę. Posiadam wersję "Zabójczego Żartu", w której rysownik własnoręcznie pomalował swoje plansze i osobiście dużo bardziej niż oryginalne kolory wykorzystane przez Johna Higginsa podoba mi się paleta barw wybrana przez Briana Bollanda, ponieważ dużo bardziej pasuje ona do klimatu całej opowieści i korzystnie wpływa na tę specyficzną atmosferę, jaką niniejsza pozycja może się poszczycić. Ten komiks pomimo genialnego scenariusza nie byłby aż tak udany, gdyby był narysowany przez inną osobę. Recenzowany tytuł to obowiązkowa pozycja dla fanów i fanek Batmana i/lub Jokera, a także wszystkich osób ceniących ambitne historie obrazkowe z pięknymi ilustracjami. Jest to komiks, który poleciłbym wszystkim nieprzekonanym do opowieści superbohaterskich. Jeszcze raz podkreślę, że Alanowi Moore'owi udało się napisać, a Brianowi Bollandowi narysować jedną z najlepszych powieści graficznych o Mrocznym Rycerzu, jakie powstały. Z pewnością jest to najlepsza historia, w której Joker jest ważną postacią i pełni w fabule istotną rolę. Jeżeli ktoś miałby w życiu przeczytać tylko jeden komiks o Batmanie, to powinien być to właśnie "Zabójczy Żart".
Mahtias TheMightyLibrarian - awatar Mahtias TheMightyLibrarian
ocenił na 10 1 miesiąc temu
Umowa z Bogiem. Trylogia: Życie na Dropsie Avenue Will Eisner
Umowa z Bogiem. Trylogia: Życie na Dropsie Avenue
Will Eisner
Rzuciłam się na ten komiks z wielkim apetytem czytacza, który poznaje dopiero wielkie dzieła. I zostałam wciągnięta... Komiks jest dość stary, bo z roku 1978 roku. Podzielony był na księgi. Polskie wydanie dostępne jest jako ponad pięćset stronicowa trylogia. Akcja komiksu toczy się przy Dropsie Avenue w Nowym Yorku. W pierwszej księdze (Umowa z Bogiem) mamy historię pobożnego Żyda, który po stracie córki łamie umowę z Bogiem. A uliczny śpiewak zaślepiony alkoholem traci swą życiową szansę. W Sile życiowej - księdze drugiej, Autor ukazuje nam krach z 1929 roku oraz Wielki Kryzys. Pojawia się także wzrost popularności lewicowych poglądów oraz narodziny hitleryzmu. Poruszona zostaje tematyka społeczna, w bardzo szerokim kontekście. W trzeciej księdze - Dropsie Avenue, mamy możliwość poznania kolejnych fal mieszkańców, którzy pojawiają się w NY. Różne narodowości, ale takie podobne losy. Komiks jest nieco... hmmm... archaiczny, ale z klimatem. Przepełniony jest czarno-białymi rysunkami. Mam wrażenie, że o różnej kresce - raz prostej, raz przypominającej szkice, a raz z dopracowanymi szczegółami. Publikacja nie jest typowym komiksem, wygląda bardziej jak powieść okraszona obrazem. Treść wiedzie tu prym, a rysunki są tylko dopełnieniem. Akcja toczy się w jednym konkretnym miejscu, które staje się wraz z mieszkańcami okolicy, bohaterem. Jestem zachwycona tym komiksem. Mamy przegląd historyczny życia w Nowym Yorku, kalejdoskop ludzkich twarzy. I głębokie mądre opowieści. Jedynym minusem może być wielkość publikacji. Komiks jest arcydziełem. Gdy go poznacie zrozumiecie dlaczego najważniejsza komiksowa nagroda nosi imię jego autora.
Apo - awatar Apo
ocenił na 8 1 rok temu
Sin City: Ten żółty drań Frank Miller
Sin City: Ten żółty drań
Frank Miller
Po naprawdę długiej przerwie wróciłam do mrocznego świata wykreowanego przez Franka Millera. „Ten żółty drań” jest czwartą z opowieści rozgrywających się w „Sin City” i bez wątpienia wciąż robi duże wrażenie. Co ma do zaoferowania ta utrzymana w klimacie noir historia? Wizja przedwczesnej emerytury wymuszonej problemami zdrowotnymi budzi w Hartiganie mieszane uczucia. Nim jednak będzie mógł się rozkoszować odpoczynkiem, rusza na ostatnią misję. Nierówną bitwę, w której sprawiedliwość stoi na przegranej pozycji. Rusza tropem syna senatora Roarka, wiedząc, że w jego łapy wpadła kolejna ofiara. Uratowanie słodkiej jedenastoletniej Nancy z rąk zwyrodnialca staje się celem najwyższej wagi. Jednak próba zamachu na jedynaka mężczyzny trzymającego Sin City w garści sprowadza na Hartigana los pod wieloma względami o wiele gorszy od śmierci… Przedstawiona w tym tomie opowieść naprawdę trzyma w napięciu. Kolejne wydarzenia tworzą ponury klimat rodem z najlepszego noir. Niemal fizycznie da się odczuć niesprawiedliwość toczącą Miasto Grzechu. Mimo tego odniosłam wrażenie, że miejscami ta narracja jest dość topornie prowadzona. Mam przez to głównie na myśli przeładowane tekstem dymki, które mogła zastąpić odpowiednia ekspresja w obrębie kadrów. Mówiąc jednak o innych aspektach: dwójkę głównych bohaterów naprawdę da się lubić, z kolei sam antagonista od początku do końca budzi niesmak. Może i generuje to niemal przesadzoną polaryzację między dobrem a złem, niemniej naprawdę tak prosta konstrukcja również ma swój urok. Nie zabrakło też elementów komediowych: duet drobnych przestępców najgorszego sortu, którzy komunikują się ze sobą niczym elita umysłowa, zadowoli fanów wszelkich nietypowych kontrastów. Kwintesencją tej historii oraz najlepszym jej aspektem okazało się jednak niezwykle gorzkie zakończenie, które na długo zapada w pamięć. W warstwie artystycznej nastąpiła pewna zmiana względem poprzednich części. Na czarno-białych kartach pojawił się dodatkowy kolor. Jeden z bardziej obrzydliwie intensywnych odcieni żółtego, jakie mogę sobie wyobrazić. Ten zabieg wypada naprawdę ciekawie, przełamując silny kontrast pozbawiony szarości. W tym samym czasie niektóre plansze same w sobie wyglądają po prostu genialnie – zwłaszcza w przypadku grafik zajmujących dwie strony. Klimatycznie, zgrabnie, intrygująco. „Ten żółty drań” jest przypuszczalnie jedną z najbardziej lubianych przeze mnie opowieści z uniwersum „Sin City”. Mroczna, ponura historia utrzymana w równie ciężkiej stylistyce zdecydowanie zwraca na siebie uwagę. Ode mnie tytuł ten otrzymuje 8/10.
KrukNagrobny - awatar KrukNagrobny
ocenił na 8 7 miesięcy temu
Top 10 Alan Moore
Top 10
Alan Moore Gene Ha
Top 10 to dzieło, które na pierwszy rzut oka zachwyca rozmachem i detalami. Alan Moore stworzył tu świat, który nie tyle żyje, co wręcz pulsuje własnym rytmem – Neopolis to miasto zamieszkane przez tysiące superbohaterów. Każdy z nich ma swoją historię, swoją osobowość i swoje miejsce w tej gęstej miejskiej dżungli. To nie jest klasyczna opowieść o walce dobra ze złem – to raczej policyjna kronika niezwykłego miejsca, w którym “nadzwyczajność” jest normą. Głównym punktem odniesienia jest tytułowy posterunek Top 10 – siedziba bohaterów w mundurach, którzy muszą ogarniać chaos dnia codziennego w świecie pełnym cudów, mutacji i dziwactw. Komiks łączy w sobie klimat klasycznych filmów policyjnych typu buddy movie z gęstą, cyberpunkową estetyką rodem z Night City znanego z gry Cyberpunk 2077. Mimo że akcja rozgrywa się głównie na posterunku i w jego okolicach, świat wydaje się ogromny – pełen bocznych uliczek, historii pobocznych i odniesień kulturowych, które można wyłapywać godzinami. Strona wizualna to prawdziwe retro-arcydzieło – kadry są przeładowane detalami, pełne mrugnięć okiem do czytelnika, dopracowane z obsesyjną wręcz precyzją. Niestety, ta imponująca złożoność może działać na niekorzyść odbiorcy. Komiks jest napisany momentami bardzo topornie, a ilość postaci, nazw i wydarzeń wręcz przytłacza – szczególnie na początku. Zamiast płynnej narracji, czytelnik otrzymuje gęste, niemal encyklopedyczne ujęcie rzeczywistości Neopolis, co potrafi skutecznie zniechęcić. Sam miałem momenty, w których po prostu nie chciało mi się dalej czytać – czułem się zagubiony, obciążony nadmiarem informacji. Mimo to, jest w Top 10 coś magnetycznego. Klimat, pomysłowość świata, różnorodność postaci i ich relacji przyciągają z powrotem. To lektura wymagająca, czasem męcząca, ale bez wątpienia godna uwagi. Nawet jeśli nie każdemu przypadnie do gustu, trzeba uczciwie oddać: Top 10 to projekt monumentalny i zasługujący na uznanie. Komik możesz zobaczyć na moim Instagramie: Lukkegeek https://www.instagram.com/p/DJTY_5Jsq-M/?igsh=MTFleW1hdG54bW44MA==
LukkeGeek - awatar LukkeGeek
ocenił na 8 11 miesięcy temu
Kingdom Come. Przyjdź Królestwo Alex Ross
Kingdom Come. Przyjdź Królestwo
Alex Ross Mark Waid
Co by było gdyby Superman zwątpił w to co dotychczas robił i gdyby przestał dostrzegać w tym sens? To pytania, które skłoniły autorów do napisania tej książki. "Przyjdź Królestwo" przedstawia nam świat niedalekiej przyszłości, gdzie pokryty już siwą brodą Clark Kent wycofuje się z roli strażnika świata i oddaje się swoim przyjemnościom na farmie. Podczas kilku, czy też kilkunastu następnych lat dochodzi na świecie do wysypu różnego rodzaju superbohaterów, a wraz z ich liczebnością, zmieniają się też ich priorytety. Bohaterowie nie przywiązują już tak dużej wagi do fundamentalnych zasad jakie charakteryzowały starych wyjadaczy i nie zważają zbytnio na bezpieczeństwo osób postronnych, skupiając się głównie na sobie i na swoim ego. I gdy dochodzi w końcu do punktu kulminacyjnego, starzy bohaterowie postanawiają przywrócić porządek. Główny ciężar tego przedsięwzięcia spoczywa na barkach Supermana, którego sława, pomimo upływających lat, wciąż jest niepodważalna, a który samą charyzmą potrafi podporządkować sobie niejednego buntownika. Zaprowadzenie porządku będzie jednak wymagało podjęcia trudnych decyzji, które będą miały swoje konsekwencje. "Przyjdź Królestwo" to opowieść wielowątkowa. O odpowiedzialności, wolności i granicach, których nie powinno się przekraczać i które przekroczyć jednak czasem trzeba, a także o współistnieniu razem ludzi i nadludzi. Utrzymana w klimacie mającej nadejść apokalipsy i posiłkująca się cytatami z "Apokalipsy św. Jana". Nazywana też przez niektórych współczesną Iliadą. Powieść której nie obcy jest patos, ale bez nadmiernej przesady. Autorzy bardzo profesjonalnie podeszli do swojej pracy. Fantastycznie dostosowali wizerunki ogromnej ilości superbohaterów do wizji świata niedalekiej przyszłości. Clark Kent jest już poważnym gościem w średnim wieku, Bruce Wayne całkowicie zmienił zarządzanie w Gotham i też jest już innym człowiekiem, a pozostali bohaterowie również przystosowali się do nowych czasów. Dodatkowe materiały zawierają mnóstwo informacji o nowych bohaterach, ich drzewach genealogicznych i świadczą o ogromnej pracy włożonej w ten komiks. Opowieść wyróżnia się też sporym realizmem, a obrazu tego dopełnia ostatecznie bardzo realistyczny rysunek Alexa Ross'a. Nie jest to mój ulubiony styl rysunku, ale tutaj sprawdza się doskonale. "Przyjdź Królestwo" to w moim odczuciu zdecydowanie lepszy komiks niż "Marvels". Oczekiwania co do niego miałem niewielkie, a jednak bardzo pozytywnie mnie zaskoczył. Jeśli macie więcej niż trzydzieści lat to zdecydowanie polecam, bo to komiks, który docenia się wraz z wiekiem. Dla młodzieży może być trochę za mało "rozrywkowy".
mika_el - awatar mika_el
ocenił na 8 5 miesięcy temu

Cytaty z książki 300

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki 300