Czarna dziewczyna szuka Boga

Okładka książki Czarna dziewczyna szuka Boga autora George Bernard Shaw,
Okładka książki Czarna dziewczyna szuka Boga
George Bernard Shaw Wydawnictwo: Państwowy Instytut Wydawniczy fantasy, science fiction
91 str. 1 godz. 31 min.
Kategoria:
fantasy, science fiction
Format:
papier
Tytuł oryginału:
Adventures of the Black Girl in Her Search for God
Data wydania:
1956-01-01
Data 1. wyd. pol.:
1933-01-01
Liczba stron:
91
Czas czytania
1 godz. 31 min.
Język:
polski
Tłumacz:
Florian Sobieniowski
Średnia ocen

6,3 6,3 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Czarna dziewczyna szuka Boga w ulubionej księgarnii

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Oceny książki Czarna dziewczyna szuka Boga

Średnia ocen
6,3 / 10
20 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE o książce Czarna dziewczyna szuka Boga

Sortuj:
avatar
416
325

Na półkach:

To w bajka filozoficzna. Trzeba ją czytać z uwagą, powoli. Z namyslem. A potem warto do niej wrócić jeszcze raz. Jest w niej mnóstwo najważniejszych pytań. Na które nie ma odpowiedzi.

To w bajka filozoficzna. Trzeba ją czytać z uwagą, powoli. Z namyslem. A potem warto do niej wrócić jeszcze raz. Jest w niej mnóstwo najważniejszych pytań. Na które nie ma odpowiedzi.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

33 użytkowników ma tytuł Czarna dziewczyna szuka Boga na półkach głównych
  • 29
  • 4
14 użytkowników ma tytuł Czarna dziewczyna szuka Boga na półkach dodatkowych
  • 3
  • 3
  • 3
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1

Tagi i tematy do książki Czarna dziewczyna szuka Boga

Inne książki autora

Okładka książki Pigmalion.Angielski z Georgem Bernardem Shaw Frank Ilya, George Bernard Shaw
Ocena 8,0
Pigmalion.Angielski z Georgem Bernardem Shaw Frank Ilya, George Bernard Shaw
Okładka książki Wielkie Mowy Historii. Tom 2. Od Lincolna do Stalina Susan B. Anthony, Theobald von Bethmann, Otto von Bismarck, John Brown, Elizabeth Cady Santon, Georges Clemenceau, William Cobbett, Ignacy Daszyński, Roman Dmowski, Fryderyk Engels, Abby Kelly Foster, Fryderyk Wilhelm IV, Mahatma Gandhi, Giuseppe Garibaldi, Giovanni Gentile, William Gladstone, Edward Grey, Teodor Herzl, Wilhelm II Hohenzollern, Wilhelm Jordan, Maria Koszutska, Włodzimierz Lenin, Herman Liebermann, Abraham Lincoln, Thomas Babington Macaulay, Karol Marks, Aleksander II Mikołajewicz, Benito Mussolini, Ludwik Pasteur, Karl Pearson, Józef Piłsudski, Ernest Renan, Franklin Delano Roosevelt, Arnold Ruge, George Bernard Shaw, Maria Skłodowska-Curie, Józef Stalin, Stojący Niedźwiedź, Rabindranath Tagore, Henrik Ragnar Törnebladh, Lew Trocki, Ludwik Waryński, Woodrow Thomas Wilson, Wincenty Witos, Wódz Józef, Emil Zola, Bernhard von Bülow, Helmuth Karl Bernhard von Moltke
Ocena 7,0
Wielkie Mowy Historii. Tom 2. Od Lincolna do Stalina Susan B. Anthony, Theobald von Bethmann, Otto von Bismarck, John Brown, Elizabeth Cady Santon, Georges Clemenceau, William Cobbett, Ignacy Daszyński, Roman Dmowski, Fryderyk Engels, Abby Kelly Foster, Fryderyk Wilhelm IV, Mahatma Gandhi, Giuseppe Garibaldi, Giovanni Gentile, William Gladstone, Edward Grey, Teodor Herzl, Wilhelm II Hohenzollern, Wilhelm Jordan, Maria Koszutska, Włodzimierz Lenin, Herman Liebermann, Abraham Lincoln, Thomas Babington Macaulay, Karol Marks, Aleksander II Mikołajewicz, Benito Mussolini, Ludwik Pasteur, Karl Pearson, Józef Piłsudski, Ernest Renan, Franklin Delano Roosevelt, Arnold Ruge, George Bernard Shaw, Maria Skłodowska-Curie, Józef Stalin, Stojący Niedźwiedź, Rabindranath Tagore, Henrik Ragnar Törnebladh, Lew Trocki, Ludwik Waryński, Woodrow Thomas Wilson, Wincenty Witos, Wódz Józef, Emil Zola, Bernhard von Bülow, Helmuth Karl Bernhard von Moltke
George Bernard Shaw
George Bernard Shaw
Irlandzki dramaturg i prozaik, przedstawiciel dramatu realistycznego. Jako filozof twórca koncepcji tzw. siły życiowej (Life Force) i ewolucji twórczej (Creative Evolution). Indywidualność twórcza, outsider i obcokrajowiec, irlandzki obserwator, żyjący w niezgodzie ze społeczeństwem, które znaczyło dla niego mniej niż ludzie, których znał i lubił (John Matthews). Znany zwłaszcza dzięki dramatowi Pigmalion (1913) oraz często przywoływanym aforyzmom. George Bernard Shaw jest laureatem Nagrody Nobla w dziedzinie literatury za rok 1925. Z uzasadnienia Komitetu Noblowskiego: za twórczość naznaczoną idealizmem i humanizmem, za przenikliwą satyrę, która często łączy się z wyjątkowym pięknem poetyckim. Jest także zdobywcą Oscara w roku 1938 za "najlepszy scenariusz adaptowany" do filmu Pigmalion, co czyni go pierwszą osobą w historii uhonorowaną Oscarem i Nagrodą Nobla (drugą został Bob Dylan w 2016 r.). Początki pisarskie Shawa były dość trudne; na długi czas jego sztuki (utrzymane głównie w tendencjach naturalizmu i realizmu) nie spotykały się z zainteresowaniem krytyki ani czytelników. Autorowi zarzucano ponadto zbyt intelektualne podejście do relacji międzyludzkich, zarzucenie psychologizmu postaci na rzecz konfliktu idei i światopoglądów, zbyt archetypiczne przedstawienie bohaterów sztuk. Pierwszym dziełem Shawa, o którym zaczęto szeroko dyskutować, był dramat Kandydy wydany w 1903. W 1904, głównie dzięki przyjaźni z wieloma reżyserami, stworzył tzw. scenę idei w londyńskim Royal Court Theatre, który przez następnych kilka lat stał się właściwie teatrem autorskim Shawa. Po wybuchu I wojny światowej ogłosił drukiem obszerny artykuł Wojna z punktu widzenia zdrowego rozsądku, w którym nakłaniał do pacyfizmu i z właściwym sobie ciętym dowcipem wyśmiewał ślepy patriotyzm zarówno Niemiec jak i Wielkiej Brytanii. Publikacja ta zyskała Shawowi wielu wrogów oraz spowodowała jego wykluczenie z Klubu Dramaturgów. Ostatnie sztuki Shawa odrzuciły konwencje realistyczne i tematykę socjalną na rzecz zwrotu ku wzorcom antycznym. Pieniądze otrzymane wraz z Nagrodą Nobla przeznaczył na angielsko-skandynawski fundusz skierowany głównie do tłumaczy dzieł Augusta Strindberga. Shaw był również gorącym zwolennikiem filozofii Friedricha Nietzschego i Henri Bergsona. W tworzonej przez siebie filozofii autor Pigmaliona uwzględniał istnienie siły życiowej, która miała być bodźcem do osiągnięcia stanu nadczłowieczeństwa tożsamego z życiem w harmonii. Siła życiowa była przez pisarza różnie rozumiana w ciągu jego całego życia; wpierw oznaczała ona siłę woli, później pierwiastek biologicznie zapisany w człowieku, na końcu zaś element boski w jednostce ludzkiej. Był zwolennikiem eugeniki. Cytat z "DNA - tajemnica życia" autorstwa Jamesa D. Watsona oraz Andrew Barry'ego: "Do grona jej gorących zwolenników należał też George Bernard Shaw, który napisał: „obecnie nie istnieje żadna rozsądna wymówka, by nie zaakceptować faktu, że nic—poza religią eugeniki—nie jest w stanie uratować naszej cywilizacji”."
Zobacz stronę autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Trylogia księżycowa Jerzy Żuławski
Trylogia księżycowa
Jerzy Żuławski
Sięgając po tę książkę nie miałam pojęcia, że jest ona tak stara, a archaiczne słownictwo autora potraktowałam jako pewien rodzaj stylu, po przeczytaniu jednak prawie całej pierwszej części dowiedziałam się, że jest to książka, która swoją premierę miała w 1903 roku, czyli grubo ponad sto lat temu, a reakcją na tę wiadomość było po prostu krótkie - wow. Początek trylogii wygląda obiecująco, mamy wyprawę na Ziemię, stary rękopis znaleziony po latach i w konsekwencji pamiętnik człowieka, który razem ze swoimi kompanami dał początek księżycowej ludzkości. Początki ludzi na Księżycu były dość nostalgiczne, pełne nieporozumień, trudnych wędrówek i niełatwych decyzji, a w konsekwencji doprowadziły do powstania wielu księżycowych pokoleń, oraz stworzenia religii, opierającej się na oczekiwaniu na Zwycięzcę. Kiedy Marek przybywa na Księżyc, staje na czele walk Księżycowych ludzi z szernami, potworami, które jeszcze przed nadejściem człowieka zamieszkiwały to ciało niebieskie. Mimo początkowej dobrej passy, jaka towarzyszy przybyszowi z Ziemi, koniec końców jednak i jego żywot zostaje brutalnie i nieludzko przerwany. Dwie pierwsze części Trylogii czyta się świetnie, fabuła jest interesująca, a akcja ciągnie czytelnika dalej i dalej w głąb tej powieści, nie można tego jednak powiedzieć o ostatniej części. W części trzeciej niewiele się dzieje, a do czynienia mamy raczej z dużą ilością przemyśleń, z pewną dawką filozofii i praktycznie martwą akcją, przez co doczytanie tej części do końca było dla mnie przynajmniej, momentami nieco męczące. Również wylądowanie i późniejsze zamieszkiwanie obcych z Księżyca na Ziemi nie zostało moim zdaniem dość ciekawie opisane i potraktowano je trochę po macoszemu, przez co całość nie jest moim zdaniem tak dobra, jak mogłaby być. Końcówka książki również pozostawia wiele do życzenia, a samo zakończenie powieści w jakiś tam sposób przyniosło mi ulgę, ponieważ ostatnia część była w moim odczuciu dość nużąca i męcząca. Pomimo tej nierówności między pierwszą i drugą a trzecią częścią trylogii całość oceniam na bardzo dobrą, powieść przez większość czasu świetnie się czyta, jest ona ciekawie prowadzona i sporo w niej emocji, oraz różnorakich przemyśleń. Najbardziej interesująco wypadają tutaj dla mnie wątki powstawania religii, oraz kształtowanie się księżycowej cywilizacji, jak i również nadanie przybyszowi z Ziemi atrybutów boskości. Warto tutaj nadmienić, że mimo tego, że książka powstała bardzo dawno, dla mnie przynajmniej czytanie jej w czasach dzisiejszych było niewątpliwie rozrywką i przyjemnością. Natomiast o istnieniu Jerzego Żuławskiego zdecydowanie warto było się dowiedzieć, oraz z jego wyjątkową twórczością zapoznać.
szary_pterodaktyl - awatar szary_pterodaktyl
ocenił na73 lata temu
Adam, jeden z nas Konrad Fiałkowski
Adam, jeden z nas
Konrad Fiałkowski
Jak już w szkole zainstalowali obowiązkową religię (a zbiegło się to akurat z moją prywatną rezygnacją z tej formy rozrywki),robiło się z klechy balona, kiedy i jak się dało. Kiedyś wymyśliłem, że Jezus to ufok i wyłożyłem całą koncepcję. Sługa boży był bezradny. Aż tu okazuje się, że kilka lat przed tą moją facecją, ktoś wpadł na podobny pomysł i zrobił z tego nowelę. Oczywiście, ani ja, ani Fiałkowski nie wymyśliliśmy niczego oryginalnego, wcześniej byli m.in. Zelazny, Däniken, Mostowicz&Górny&Polch, czy nawet Bułhakow. To były czasy gdy tego typu koncepcje były modne. Akcja powieści - wydarzenia doprowadzające do ukrzyżowania mesjasza - ma miejsce w nibylandii ale uderzająco podobnej geograficznie i geopolitycznie do Jerozolimy sprzed dwóch tysięcy lat. Autor opierając się na biblijnych przekazach (ale nie tylko, są tu ślady i innych tradycji) tworzy fabułę, w której mesjasz jest przedstawicielem wysoko rozwiniętej cywilizacji. Odwrotnie niż w biblii wszystko tu się ładnie zazębia logicznie, mamy niezłą konstrukcję postaci, psychologicznie koherentną, choć trochę szwankuje koncepcja motywacji działania tej obcej cywilizacji, no ale biblia jest tak absurdalnie bezrozumnym bzdetem, że autor "Adama..." i tak wykonał tytaniczną pracę prostując te głupoty. Oczywiście mamy tu również rozważania na temat dobra/zła i rozmaitych pochodnych, które niczego specjalnie nie urywają, ale też nie obrażają intelektu. Warsztatowo nie można niczego specjalnie zarzucić, czyta się swobodnie, bez oporów, choć nie jest to styl artystyczny, raczej rzeczowy, lekko szorstkawy. Nie jest to dzieło wybitne, ale zupełnie niegłupie i pod wieloma względami przetrwało znacznie lepiej niż rówieśnicy. Można je wciąż czytać bez zniesmaczenia. 7/10
Fidel-F2 - awatar Fidel-F2
ocenił na71 rok temu

Cytaty z książki Czarna dziewczyna szuka Boga

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Czarna dziewczyna szuka Boga