rozwińzwiń

Carnivia. Rozgrzeszenie

Okładka książki Carnivia. Rozgrzeszenie autora Jonathan Holt, 9788328701168
Okładka książki Carnivia. Rozgrzeszenie
Jonathan Holt Wydawnictwo: Akurat Cykl: Carnivia (tom 3) kryminał, sensacja, thriller
380 str. 6 godz. 20 min.
Kategoria:
kryminał, sensacja, thriller
Format:
papier
Cykl:
Carnivia (tom 3)
Tytuł oryginału:
The Absolution
Data wydania:
2016-09-21
Data 1. wyd. pol.:
2016-09-21
Liczba stron:
380
Czas czytania
6 godz. 20 min.
Język:
polski
ISBN:
9788328701168
Tłumacz:
Piotr W. Cholewa
Średnia ocen

7,5 7,5 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Carnivia. Rozgrzeszenie w ulubionej księgarnii

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Opinia społeczności i

Carnivia. Rozgrzeszenie



książek na półce przeczytane 2167 napisanych opinii 864

Oceny książki Carnivia. Rozgrzeszenie

Średnia ocen
7,5 / 10
160 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE o książce Carnivia. Rozgrzeszenie

avatar
869
470

Na półkach:

Zwieńczenie cyklu o Carnivii już nie tak porywające jak pierwszy tom. Ilość spisków była przytłaczająca. To mi przypomniało, że powojenne Włochy również miały trudną historię. Co do bohaterów to najbardziej złożoną postacią był Daniele, zamknięty w sobie haker, który wolał wirtualny, matematyczny świat. Natomiast drażniła mnie Kat, a Holly mimo swojej odwagi była trochę naiwna. Ogólnie cały cykl warty jest uwagi i godny polecenia.

Zwieńczenie cyklu o Carnivii już nie tak porywające jak pierwszy tom. Ilość spisków była przytłaczająca. To mi przypomniało, że powojenne Włochy również miały trudną historię. Co do bohaterów to najbardziej złożoną postacią był Daniele, zamknięty w sobie haker, który wolał wirtualny, matematyczny świat. Natomiast drażniła mnie Kat, a Holly mimo swojej odwagi była trochę...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
776
217

Na półkach:

Niezłe jak na zakończenie cyklu, całkiem zmyślna intryga, sztampowi bohaterowie, w sumie ciekawy klimat i sama nie wiem, czy to dobre czy złe.
Cykl Carnivia czytałam jakieś 3-4 lata. Jakoś nie miałam poczucia, że to jest coś aż tak wciągającego i niespotykanego, że po pierwszym zachłyśnięciu chciałam więcej. Ta historia od początku pełna była kalek – z Kodu Leonarda da Vinci przede wszystkim, ale inspiracji znajdziecie więcej. Bohaterowie zdają się wzorowani na postaciach z kryminałów skandynawskich – zwłaszcza Kat i Daniele. Holly trochę bardziej z książek amerykańskich (superbohaterka, gotowa na każdą akcję, zaangażowana w każdą tajemnicę osobiście). Nie jest to złe, ale nie jest to dzieło sztuki. Rozgrzeszenie jest chyba najlepszą częścią serii, bo zamyka wątki samej Carnivii i relacje między bohaterami. I nie kończy się do końca dobrze.
Co do samego Rozgrzeszenia to mam mieszane uczucia. Powieść zaczyna się zabójstwem ważnej osoby w Wenecji, zabójstwem okrutnym, jednak dla Kat Tapo nieco oczywistym, ponieważ opartym na znanym jej schemacie. Mam wrażenie, że ta zagadka ginie gdzieś w natłoku innych zagadek. Ponieważ mamy jeszcze Daniele walczącego z demonami z przeszłości, próbującego rozwiązać tajemnicę jego porwania i okaleczenia wiele lat wcześniej – bardzo dobry element historii – i Holly próbującą rozsupłać zmowę milczenia sprzed lat, przez którą ucierpiał jej ojciec – to też ciekawy wątek. Sama postać Kat nie jest bardzo wyeksponowana, pojawia się częściej w scenach, w których przebywa ze swoim kochankiem Flavio i wygląda na to, że nawet on jest ciekawszy od niej. A to właśnie Kat jest uznawana za główną bohaterkę historii. Uważam, że niezasłużenie.
Lubię Daniele, ponieważ jest to postać inna, mam trochę poczucie, że oparta na postaci z Geim Andersa de la Motte. Człowiek zaszyty w wirtualnym świecie. Ze względu na swój wygląd stroniący od ludzi i świata zewnętrznego. Geniusz komputerowy i człowiek poszukujący sposobów na niestandardowe wykorzystanie swojej wiedzy. Ale oczywiście schematyczny w warstwie emocjonalnej. Czyli prawie cyborg bez umiejętności nawiązania relacji, a jeśli już to tylko destrukcyjnych. Holly jest z kolei człowiekiem honoru, która ma od dziecka wpajane zasady rodem z wojska. Nie bez przyczyny. Ale przy okazji jest ciepła i oddana swoim przyjaciołom. Jest dla nich bezpieczną przystanią, bo kiedy coś się dzieje, to Holly reaguje na chłodno i szuka rozwiązań. Kat dla odmiany jest narwana, nieposłuszna, uważa, że jej zdanie, jej sposób załatwienia sprawy jest najlepszy i najskuteczniejszy. Niestety dzięki temu zbiera żniwo bycia wiecznie niedocenianą i nie traktowaną serio. Trójkąt, jakich wiele w literaturze kryminalnej.
Rozgrzeszenie można czytać bez znajomości poprzednich tomów – ja niewiele pamiętam, a nie pogubiłam się w fabule. To z pewnością zaleta. Inną zaletą są Włochy. Jeśli lubicie tamten region (ja niestety nie),to dzięki powieści możecie niemal spacerować po Wenecji. Opisy są dość dokładne, miasto jest naprawdę nakreślone z pasją osoby kochającej to miejsce. No i akurat w tym tomie mamy do czynienia z lożą masońską i czerwonymi brygadami, co czyta się świetnie w opisach i historii tych dwóch organizacji i zwyczajów, zasad, sposobu działania i tego, jak rezonują w dzisiejszym świecie i w historii naszych bohaterów. Nie dowiecie się pewnie niczego spektakularnego, co otworzy Wam oczy na jakiś problem, ale kilka ciekawostek jest wplecionych w dialogi i trochę detali możemy wynieść.
Sami zdecydujcie czego szukacie i na czym wam zależy. Ja znam lepsze powieści w tym gatunku, ale jest to lekkie, łatwe i przyjemne, więc nie odradzam.

Niezłe jak na zakończenie cyklu, całkiem zmyślna intryga, sztampowi bohaterowie, w sumie ciekawy klimat i sama nie wiem, czy to dobre czy złe.
Cykl Carnivia czytałam jakieś 3-4 lata. Jakoś nie miałam poczucia, że to jest coś aż tak wciągającego i niespotykanego, że po pierwszym zachłyśnięciu chciałam więcej. Ta historia od początku pełna była kalek – z Kodu Leonarda da...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
251
230

Na półkach:

W końcu ukończyłam trylogię Jonathana Holta, ale przyznaję, że nie było łatwo rozstać się z ostatnią częścią jak i z samymi bohaterami.

"Carnivia: Rozgrzeszenie" jest trzecią i ostatnią częścią o trójce bohaterów: Kat, Holly i Danielu. Kat rozpoczyna śledztwo w sprawie morderstwa mężczyzny, którego zwłoki znaleziono na plaży weneckiej wyspy Lido. Znalezione dowody na plaży wskazują, iż w sprawę mogą być zamieszane loże masońskie tak liczne we włoskiej Wenecji. Holly zaczyna prywatne śledztwo w sprawie memorandum ojca na temat operacji Gladio. Chce wiedzieć też czy wylew ojca był rzeczywiście wynikiem ataku choroby czy czynnikiem wywołanym przez trucizny. Natomiast Daniele postanawia by Carnivią zarządzali wszyscy jej użytkownicy, by każdy miał do niej dostęp. Jednak jak się okazuje przez Carnivię łączą się wszystkie sprawy, co sprawia że Kat, Holly i Daniele będą mieli okazję by odnowić swoje kontakty.

Powieść Jonatha Holta jest spójną całością tego wszystkiego, co mieliśmy we wszystkich trzech częściach. Co prawda każda z nich opowiadała inna historię, to ostatnia z nich podsumowuje je wszystkie i rzuca światło na każdą poprzednią. Główni bohaterowi są dojrzalsi, wiedzą czego chcą i jak dążyć do celu, by rozwiązać teraźniejsze sprawy jak i poprzednie, które nie dawały im spokoju. Szczególnie Kat już tak nie irytuje tylko kibicuje się jej w sprawie oraz by znalazła miłość swego życia. Zaś Holly i Daniele zyskali jakby na sile charakteru dzięki czemu czuje się do nich nić sympatii i to wielką. Ich historie są przeplatane rozdziałami, które kończą się tak, że chce się jak najszybciej poznawać dalszy przebieg, bo każdy rozdział ma w sobie wiele intrygujących opisów sprawy, dialogów, które tylko podsycają by poznawać historię jak najszybciej bez przerw. Jednym słowem jest to historia bardzo wciągająca, która nie nudzi, aczkolwiek są takie opisy, sceny czy dialogi, które można było śmiało opuścić. Dlatego też czytało się jej pobieżnie a i tak czytelnik rozumiał dalsze perypetie bohaterów i sytuacji.

DALSZA CZĘŚĆ OPINII NA:

http://swiatwidzianyksiazkami.blogspot.com

W końcu ukończyłam trylogię Jonathana Holta, ale przyznaję, że nie było łatwo rozstać się z ostatnią częścią jak i z samymi bohaterami.

"Carnivia: Rozgrzeszenie" jest trzecią i ostatnią częścią o trójce bohaterów: Kat, Holly i Danielu. Kat rozpoczyna śledztwo w sprawie morderstwa mężczyzny, którego zwłoki znaleziono na plaży weneckiej wyspy Lido. Znalezione dowody na plaży...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

445 użytkowników ma tytuł Carnivia. Rozgrzeszenie na półkach głównych
  • 235
  • 202
  • 8
98 użytkowników ma tytuł Carnivia. Rozgrzeszenie na półkach dodatkowych
  • 73
  • 5
  • 5
  • 4
  • 4
  • 4
  • 3

Inne książki autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Pora na śmierć David Hewson
Pora na śmierć
David Hewson
„To zawsze te małe rzeczy, te, po których się tego nie spodziewasz – to one cię zabijają.” Niedawno dzieliłam się wrażeniami po spotkaniu z książką Davida Hewsona ("Domek dla lalek"),którego twórczość chcę poznać w jak najszerszym wydaniu. Co prawda, również pierwszy tom, ale innej serii, tym razem o młodym policjancie Nico Costa, potwierdził, że ten typ sensacyjnej przygody czytelniczej szalenie mi odpowiada. Dodatkowym bonusem okazało się miejsce akcji – ukochane przeze mnie Wieczne Miasto. „Pora na śmierć” pozytywnie zaskoczyła bogactwem różnorodnych postaci, wyzwalających mieszane odczucia, zakłócających proces dociekania motywów aktywności seryjnego mordercy, kameleona dowolnie zmieniającego postać i wygląd. Dwudziestosiedmioletni Costa, fascynujący się obrazami włoskiego malarza Michelangelo Merisi da Caravaggio, biorący udział w maratonach biegowych, z piętnem ojca komunisty, stawiał początki w detektywistycznej pracy. Przydzielono go do wyeksploatowanego zawodowo partnera, starego gliny z nadwagą, Luca Rossi posiadał jednak sporą wiedzę i intuicję. Wyczekiwałam spotkań z ojcem kluczowej postaci, stojącym przed obliczem śmierci, dzielącym się życiowym doświadczeniem i spojrzeniem na świat. Wiele ciekawych spostrzeżeń przypisał mu autor, jednak uniknął gloryfikowania bohatera. Nie myśl, że rodzina to coś w rodzaju magicznej recepty na szczęście. Rodzina może człowieka wyleczyć, ale może go też zabić, jeśli coś pójdzie nie tak. Również atrakcyjna od strony portretu była patolog Teresa Lupo, znacznie ubarwiła powieść. Natomiast, Sara Farnese, uniwersytecka wykładowczyni przedmiotów o początkach chrześcijaństwa, to szalenie niejednoznaczna i trudna w odbiorze bohaterka. Sporo się działo w fabule, liczne zwroty akcji, nieczyste zagrania ze strony włoskich policyjnych sił i watykańskich celebrytów. Zaczęło się od zamachu w papieskiej bibliotece, makabrycznego odkrycia i odnalezienia zmasakrowanych ciał. Im głębiej wchodziłam w powieść, tym bardziej mierzyłam się ze śmiertelnym fatalizmem, historiami z apokryfów, mrocznymi okolicznościami śmierci wczesnochrześcijańskich męczenników, naturą rzymskiej polityki, ściśle strzeżonymi rodzinnymi tajemnicami, bankową korupcją na wielką skalę. Wkraczałam w koszmar, w którym zasady rządzące zwykłym ludzkim zachowaniem nie liczyły się, zawodziła logika zbrodni przy rozważaniu szczegółów, a to trzymało w narastającym napięciu, wyczekiwaniu kolejnych śladów i dowodów chorej psychiki. Krew męczenników jest nasieniem Kościoła! Narracja przyjazna, chociaż niekiedy brakowało elegancji. bookendorfina.pl
Izabela Pycio - awatar Izabela Pycio
ocenił na73 miesiące temu
Śnieżny wędrowiec Elisabeth Herrmann
Śnieżny wędrowiec
Elisabeth Herrmann
„Siedem zmysłów” Rudiger Braun otwiera przed czytelnikiem świat zmysłów jakimi są słuch, wzrok, smak, węch, dotyk, czucie i równowaga ciała, które łączą świat wewnętrzny z zewnętrznym. Poradnik przybliża nam rolę każdego ze zmysłów. Ukazuje co się stanie gdy jednego zabraknie lub jak jeden zmysł może zastąpić drugi. W książce znajdziemy odpowiedzi na wiele pytań dotyczących indywidualnego postrzegania świata przez każdego człowieka. Zmysły, które używamy na co dzień, podświadomie i mimowolnie są pomimo swej prostoty bardzo skomplikowane. Wystarczy spojrzeć na dotyk - jeden z pierwszych zmysłów człowieka. Już w łonie matki poznajemy siebie i otoczenie, właśnie przez dotyk. Dzięki pozostałym zmysłom potrafimy odbierać świat i komunikować się z nim. Polecam tę książkę dla samego głębszego poznania siebie i dla uświadomienia sobie, że 7 zmysłów to nie tylko nazwy, a coś więcej. Można z niej wynieść wiele ciekawostek, które warte są zastanowienia. Ćwiczenia na końcu tekstu pozwolą na lepsze zrozumienie i postrzeganie swojej osoby, a także wpływają na wewnętrzną równowagę. Zwykłe świadome parzenie herbaty, może nas uspokoić. Wystarczy wsłuchać się w dźwięk gotowanej wody, poczuć w palcach liście herbaty, powąchać armat, zobaczyć jak woda nabiera innego koloru - tylko tyle by zwyczajnie odpocząć i trenować zmysły.
Łukasz - awatar Łukasz
ocenił na73 lata temu

Cytaty z książki Carnivia. Rozgrzeszenie

Więcej
Jonathan Holt Carnivia. Rozgrzeszenie Zobacz więcej
Więcej