
ArtykułyCzytamy w weekend. 1 maja 2026
LubimyCzytać425
ArtykułyLiteracki fenomen z Zurychu. „Lázár” hitem roku i międzynarodowym sukcesem!
LubimyCzytać1
ArtykułyNajpierw książka, później film - nadchodzące ekranizacje (30.04)
LubimyCzytać3
ArtykułyPrzeczytaj fragment nowej powieści szpiegowskiej Roberta Michniewicza!
LubimyCzytać2
Ja, inkwizytor. Sługa Boży

- Kategoria:
- fantasy, science fiction
- Format:
- papier
- Cykl:
- Cykl Inkwizytorski (tom 1)
- Data wydania:
- 2015-02-13
- Data 1. wyd. pol.:
- 2003-01-01
- Liczba stron:
- 385
- Czas czytania
- 6 godz. 25 min.
- Język:
- polski
- ISBN:
- 9788379640058
Minęło tysiąc pięćset lat, od kiedy Jezus zszedł z krzyża, utopił we krwi Jerozolimę i zdobył Rzym. Światem rządzą inkwizytorzy.
Czarnoksiężnicy odprawiają bluźniercze rytuały, demony zstępują na świat, czarownice knują mroczne intrygi. A temu wszystkiemu musi przeciwstawić się Mordimer. Madderdin - człowiek, którego serce jest tak gorące jak ogień stosów, na które posyła swe ofiary.
Czuwa nad tym, by Twoja wiara była czysta. Strzeże Twych myśli przed zgorszeniem. Śledzi Twe uczynki, abyś nie zgrzeszył. A jeśli przyjdzie taka potrzeba, ofiaruje Ci bolesną rozkosz stosu.
Najbardziej wstrząsająca i bluźniercza wizja w historii polskiej fantastyki!
Kup Ja, inkwizytor. Sługa Boży w ulubionej księgarniiPorównywarka z najlepszymi ofertami księgarń W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Polecane przez redakcję
Opinia społeczności i
Ja, inkwizytor. Sługa Boży
Dotychczas czytałam tylko "Szubienicznika" i oceniłam na 7*. Tu coś pośredniego między "Panem Lodowego Ogrodu" a "Grą o tron". Jest dużo o chędożeniu, ale bez pornograficznych szczegółów. No i chyba widać, że autor lubi kobiety z dużym biustem. Myślę, że lektura bardziej dla mężczyzn. Religijnie dość ryzykownie, ale na razie nie poczułam się urażona. Główny bohater ciekawy i nietuzinkowy. Nie dałam 10 punktów, bo denerwowało mnie trochę mówienie o sobie w trzeciej osobie, no i wyrażenie "mili moi" oraz "biedny Mordimer". Ale na pewno będę do cyklu wracać.
Oceny książki Ja, inkwizytor. Sługa Boży
Poznaj innych czytelników
17451 użytkowników ma tytuł Ja, inkwizytor. Sługa Boży na półkach głównych- Przeczytane 13 902
- Chcę przeczytać 3 435
- Teraz czytam 114
- Posiadam 2 619
- Ulubione 441
- Fantastyka 315
- Fantasy 195
- Chcę w prezencie 110
- Audiobook 68
- Jacek Piekara 45
Tagi i tematy do książki Ja, inkwizytor. Sługa Boży
Inne książki autora

Czytelnicy Ja, inkwizytor. Sługa Boży przeczytali również
Inne materiały dotyczące książki Ja, inkwizytor. Sługa Boży


Gra mobilna z uniwersum Harry'ego Pottera w rozszerzonej rzeczywistości
Cytaty z książki Ja, inkwizytor. Sługa Boży
Dziewięciu mężczyzn na dziesięć woli kobiety z dużymi piersiami, a ten dziesiąty woli tamtych dziewięciu.
Dziewięciu mężczyzn na dziesięć woli kobiety z dużymi piersiami, a ten dziesiąty woli tamtych dziewięciu.
Dziewięciu mężczyzn na dziesięć woli kobiety z dużymi piersiami, a ten dziesiąty woli tamtych dziewięciu.
Dziewięciu mężczyzn na dziesięć woli kobiety z dużymi piersiami, a ten dziesiąty woli tamtych dziewięciu.
Nienawiść jest jak wściekła suka, panie Fragenstein. Jeśli nie utrzymacie jej na łańcuchu, pokąsa i was samych.
Nienawiść jest jak wściekła suka, panie Fragenstein. Jeśli nie utrzymacie jej na łańcuchu, pokąsa i was samych.

















































Opinie i dyskusje o książce Ja, inkwizytor. Sługa Boży
Pierwszy kontakt z Mordimerem Madderdinem za mną. Byłem ciekaw tego cyklu, bo podobała mi się koncepcja tej alternatywnej rzeczywistości. No i bohater, który raczej nie należy do tych dobrych. Żadna wybitna literatura, ale czytało się przyjemnie. Napewno sięgnę po kolejny tom.
Pierwszy kontakt z Mordimerem Madderdinem za mną. Byłem ciekaw tego cyklu, bo podobała mi się koncepcja tej alternatywnej rzeczywistości. No i bohater, który raczej nie należy do tych dobrych. Żadna wybitna literatura, ale czytało się przyjemnie. Napewno sięgnę po kolejny tom.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to„Sługa Boży” to nie jest przyjemna podróż przez świat magii i miecza. To wejście do rzeczywistości, w której wiara przestała być pociechą, a stała się narzędziem. W świecie wykreowanym przez Piekarę Chrystus nie umiera na krzyżu — zstępuje z niego i karze swoich oprawców. Miłosierdzie zostaje odrzucone. Zostaje gniew. A gniew potrzebuje wykonawców. Jednym z nich jest Mordimer Madderdin. Nie bohater. Nie antybohater. Narzędzie. Mordimer jest człowiekiem wykształconym, uprzejmym, inteligentnym. Potrafi rozmawiać o teologii, cytować pisma, analizować ludzkie motywacje. I potrafi bez drżenia ręki wydać wyrok. W jego świecie dobro nie oznacza łagodności. Dobro oznacza porządek. A porządek wymaga ofiar. To właśnie czyni tę książkę tak niepokojącą. Piekara nie buduje taniej prowokacji. On buduje logikę. Logikę świata, w którym fanatyzm jest systemem, a okrucieństwo bywa konsekwencją doktryny. Mordimer wierzy. I ta wiara jest jego usprawiedliwieniem. Pierwszy tom ma formę zbioru opowiadań. Każda historia to osobna sprawa — herezja, domniemane czary, demoniczna ingerencja, ludzka chciwość, rozpacz albo zwykły strach. Jednak wszystkie prowadzą do jednego: pytania o granice sprawiedliwości. Czy kara oczyszcza? Czy ogień naprawdę zbawia? A może jedynie zaspokaja potrzebę kontroli?
Świat przedstawiony jest brudny, ciężki, duszny. Czuć w nim zapach potu, wilgoci murów, dymu unoszącego się nad miastem. Nie ma tu romantyzowania średniowiecza. Jest brutalność — fizyczna i moralna. Piekara pisze językiem prostym, momentami oszczędnym, ale nasyconym ironią i chłodnym dystansem. Dialogi potrafią być ostre jak nóż. Czasem błyskotliwe, czasem cyniczne, zawsze znaczące.
Nie wszystkie opowiadania są równie mocne — to naturalne w takiej konstrukcji. Jedne uderzają z siłą młota, inne pozostawiają bardziej refleksyjny posmak. Jednak jako całość tworzą fundament pod dalsze tomy cyklu. Fundament mroczny i bezlitosny.
Największą siłą „Sługi Bożego” nie jest przemoc. Jest nią pytanie, które zostaje po lekturze.
Bo to nie demony są tu najgroźniejsze.
Najgroźniejsza jest pewność.
Pewność, że ma się rację.
Pewność, że stoi się po stronie Boga.
Pewność, że ogień jest aktem miłości.
„Sługa Boży” to nie jest przyjemna podróż przez świat magii i miecza. To wejście do rzeczywistości, w której wiara przestała być pociechą, a stała się narzędziem. W świecie wykreowanym przez Piekarę Chrystus nie umiera na krzyżu — zstępuje z niego i karze swoich oprawców. Miłosierdzie zostaje odrzucone. Zostaje gniew. A gniew potrzebuje wykonawców. Jednym z nich jest...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toSpalony pomysł. Myślałam, że świat będzie jakoś zmieniony, skoro Chrystus zatriumfował, ale mamy po prostu zwykłe, brudne średniowiecze. Ciągłe tortury, nie da się tego czytać. W pierwszym kontakcie wydało się fajne, ale to tyle. Z leciutkim tylko żalem robię dnf.
Spalony pomysł. Myślałam, że świat będzie jakoś zmieniony, skoro Chrystus zatriumfował, ale mamy po prostu zwykłe, brudne średniowiecze. Ciągłe tortury, nie da się tego czytać. W pierwszym kontakcie wydało się fajne, ale to tyle. Z leciutkim tylko żalem robię dnf.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toCzytałem będąc nastolatkiem i bardzo mi się wtedy podobała. Wręcz mój nick na lubimy czytać jest właśnie stąd. Przeczytałem ponownie, ponad naście lat później i jestem strasznie zawiedziony.
Jednak gusta się zmieniają, nawet waszemu biednemu uniżonemu słudze Mordimerowi.
Czytałem będąc nastolatkiem i bardzo mi się wtedy podobała. Wręcz mój nick na lubimy czytać jest właśnie stąd. Przeczytałem ponownie, ponad naście lat później i jestem strasznie zawiedziony.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toJednak gusta się zmieniają, nawet waszemu biednemu uniżonemu słudze Mordimerowi.
Czy doczekam się kiedyś polskiej fantastyki, gdzie główny bohater nie jest przemądrzały, zapatrzony w swoją "fajność", nie rzuca przaśnych żartów i spostrzeżeń, traktując wszystkich "z góry"? Kiedy autor próbuje napastliwie, mnie - czytelnika przekonywać na każdym kroku, jakiego to on "zajebistego" gościa napisał i jaką on to "czaderską" historię mi tu prezentuje, to wiem, że tak naprawdę nie ma mi nic do zaoferowania.
Pierwsza część serii o Inkwizytorze, to lekkie i przyjemne opowiadania. Łatwo przez nie przebrnąć, jeszcze łatwiej o nich szybko zapomnieć. Jestem świeżo po lekturze i już mi się powolutku zacierają w pamięci. Może jedynie postać Kostucha, gdzieś mi dłużej zostanie, ale i to jedynie jako niewykorzystany potencjał, niż pełnoprawny charakter do polubienia.
Ponadto nie jestem w stanie wymienić żadnych elementów, za które mógłbym jakoś szczególnie "Sługę Bożego" pochwalić, a co za tym idzie, zapamiętać. Poszczególne historie mają złożoność i kreatywność na poziomie standardowych questów pobocznych w komputerowych grach RPG. Jako pocieszenie, to samo można powiedzieć o wadach tej książki - jak chociażby jej przaśność - oczywiście są one obecne na każdym kroku, ale nie powodują one zbyt dużego bólu głowy, ani nie sprawiają, że nie da się tego czytać.
Czy doczekam się kiedyś polskiej fantastyki, gdzie główny bohater nie jest przemądrzały, zapatrzony w swoją "fajność", nie rzuca przaśnych żartów i spostrzeżeń, traktując wszystkich "z góry"? Kiedy autor próbuje napastliwie, mnie - czytelnika przekonywać na każdym kroku, jakiego to on "zajebistego" gościa napisał i jaką on to "czaderską" historię mi tu prezentuje, to wiem,...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to"Ja, Inkwizytor. Sługa boży" to pierwszy tom obszernej serii inkwizytorskiej z naszego rodzimego podwórka, która dość długo mnie intrygowała. Miałam ją w planach, ale jakoś nie mogłam się zdecydować, nowe wydanie jednak pomogło mi się za nią zabrać.
Ta książka to nie powieść, a zbiór niepowiązanych z sobą opowiadań o Mordimerze Madderdinie, inkwizytorze, który przeżywa różne przygody, mając za pomagierów trójkę typów spod ciemnej gwiazdy. Sam pomysł na postać głównego bohatera i jego ekipę bardzo mi się spodobał, a Mordimer to ktoś, kto wzbudza wiele różnych odczuć. Nie jest ani postacią pozytywną, ani negatywną, czym niewątpliwie intryguje. W takich szarych bohaterach, ze skłonnościami do antybohaterów cenię spryt i zaradność i nasz inkwizytor jest właśnie taki.
Klimat tej książki mocno przypadł mi do gustu, bywa mrocznie i brudno, dokładnie tak jak lubię w fantasy. Niecne uczynki, spiski, knowania, walka o władzę, uciekanie się do bóstw czy zakazanych praktyk, śledzenie i tropienie ich przez inkwizytora, wykaraskiwanie się z różnych kłopotów, a czasem tortury i przesłuchania. To wszystko tworzy mieszankę, w której fan cięższej fantastyki może się z przyjemnością zanurzyć.
Jednak mimo wielu plusów, ten tytuł nie przekonał mnie w pełni do siebie. Długo rozmyślałam nad tym dlaczego, skoro to ewidentnie moje klimaty i wytypowałam kilka powodów.
Mój główny zarzut dotyczy chyba oczekiwań, jakie miałam względem tej serii, gdyż sięgnęłam po nią z nadzieją na szerokie wyeksplorowanie tematu inkwizycji. Liczyłam, że autor przedstawi tu jej struktury, metody działania, polowanie, procedury sądowe i przesłuchania czarownic. Tego niestety jest tu bardzo niewiele. Mordimer zawsze działa sam, i to swobodnie, więc ani trochę nie poznajemy struktur czy metod inkwizycji. W dodatku choć rozprawia się z herezją w różnej postaci to samych czarownic praktycznie tu nie było.
Kolejna sprawa to fakt, że są to luźne opowiadania, a nie powieść, którą łączyłby jakiś wspólny wątek. Niestety nie potrafiły mnie one zaangażować. Choć czytało mi się je naprawdę dobrze, to dość często odlatywałam myślami przy czytaniu lub nie miałam dużej ochoty by do nich wracać po odłożeniu książki.
Mordimer to postać, z którą nie udało mi się związać - może w przypadku powieści byłoby to prostsze? Oprócz tego irytowało mnie powielanie informacji na ten sam temat w różnych opowiadaniach, trochę nudziło mnie czytanie niemal dokładnie tych samych zdań... ale to znów jest raczej kwestia tego, by opowiadania były niezależne.
Słyszałam też o tym, że kobiety w tej serii są traktowane bardzo przedmiotowo i choć wiedziałam czego się spodziewać, zdaję sobie sprawę z tego, że te książki mają już swoje lata, to i tak nieco mnie to irytowało.
Nie jest to zła książka, dobrze mi się ją czytało, to moje klimaty, ale jakoś nie zaiskrzyło między nami. Czy to kwestia samego głównego bohatera, moich oczekiwań co do rozwinięcia wątku inkwizycji czy może kwestia opowiadań a nie powieści, czy jeszcze coś innego - nie wiem, ale niestety nie udało mi się za bardzo zaangażować w te historie, które w zasadzie są całkiem w porządku. Gdyby to były przygody jakiegoś weterana od zadań specjalnych to pewnie lepiej bym się bawiła, a tak to liczyłam jednak na więcej inkwizycji i czarownic. Po tytule serii spodziewałam się jednak czegoś innego.
"Ja, Inkwizytor. Sługa boży" to pierwszy tom obszernej serii inkwizytorskiej z naszego rodzimego podwórka, która dość długo mnie intrygowała. Miałam ją w planach, ale jakoś nie mogłam się zdecydować, nowe wydanie jednak pomogło mi się za nią zabrać.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toTa książka to nie powieść, a zbiór niepowiązanych z sobą opowiadań o Mordimerze Madderdinie, inkwizytorze, który przeżywa...
Przyznam, że mam problem z tą książka. Bardzo podoba mi się narracja z pierwszej osoby. Sam bohater i sposób opowiadania jest bardzo przyjemny w lekturze. Samą książkę czyta się również bardzo szybko. Sposób narracji przez osobne opowiadania również mi nie przeszkadza. Wiele osób może się ze mną nie zgodzić ale dzięki temu poczułem klimaty pierwszych części sagi Wiedźmińskiej. Sam świat przedstawiony jest dość mroczny i ciekawy. Mimo, że nie odsłania przed nami za dużo kart i szczegółów.
Książka ma jednak sporo minusów. Nigdy nie myślałem, że coś takiego będzie mi przeszkadzać w lekturze, ale muszę się zgodzić z innymi opiniami. Przedstawienie kobiet w każdym opowiadaniu jest po prostu straszne i płytkie. Aby się nie wyrażać kobieta w tym świecie to jedynie kawałek mięsa służący przyjemności lub mordu. Nie rzadko jedno i drugie, jak również nie koniecznie w tej kolejności. Rozumiem, że to ma pogłębić mrok i bezduszność tego świata, ale wydaje się zwyczajnie płytkie i odpychające. Rozumiałbym tego typu wątki gdyby sam bohater miał z nimi problem. Gdyby starał się utrzymać wstrzemięźliwość w tych sprawach a jednocześnie był ciągle kuszony. Ale tutaj nie ma nic takiego i nie jest to problem. Nie dziwię się dlaczego niektórzy od tej książki się odbijają. Zwłaszcza w pierwszej połowie jest tego za dużo. A scena SPOJLER w której główny bohater pozwala na g***** swojemu towarzyszowi na niewinnej kobiecie bo w sumie czemu nie jest zwyczajnie obrzydliwa. Wiem, że po tym co nie raz wyczynia nasz uniżony sługa nie do końca powinniśmy z nim sympatyzować, ale to było przegięcie, które ciężko dla mnie zrozumieć z perspektywy postaci jak i samej opowieści. Zdaję sobie sprawę, że książka jest już dość stara i obecne czasy mają też duży wpływ na odbiór tego typu wątków. Nie odrzuca mnie to na tyle aby zrezygnować z czytania. Natomiast dla wielu jak widzę może być to powód do skreślenia tego świata. Do czego nie namawiam.
Przyznam, że mam problem z tą książka. Bardzo podoba mi się narracja z pierwszej osoby. Sam bohater i sposób opowiadania jest bardzo przyjemny w lekturze. Samą książkę czyta się również bardzo szybko. Sposób narracji przez osobne opowiadania również mi nie przeszkadza. Wiele osób może się ze mną nie zgodzić ale dzięki temu poczułem klimaty pierwszych części sagi...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPrzed Wami pierwszy tom przygód inkwizytora autorstwa Jacka Piekary. Seria wznowiona po latach w wydaniu z barwionymi brzegami.
Seria dość mroczna, brutalna i dla niektórych obrazoburcza 😶🌫️
Świat inkwizytorów kreowany jest na podstawie zmiany pewnego faktu historycznego. W książce Jezus nie zmarł na krzyżu, lecz z niego zszedł i postanowił utopić w krwi swoich oprawców. Inkwizytorzy mają więc za zadanie tropić czarownice, heretyków i innych wyznawców aspirujących do zabawy w czarną magią, a następnie wykorzeniać z nich plugastwa.
Tylko wiecie, jak działają inkwizytorzy w tej książce. Tortury są na porządku dziennym (na chwałę Pana!),a złapany przez inkwizytora oprawca może marzyć tylko o stosie.
Książka jest podzielona na kilka opowiadań, w których to Mordimer wraz ze swoimi kompanami od wioski do wioski podąża, w celu służenia Panu swoimi działaniami. Nie jest kapłanem, a więc korzysta śmiało z wszelkich uciech tego świata. Uważając się za pokornego i skromnego sługę bożego przemierza miasta, w celu plewienia zarazy.
Serię poznałam kilka lat temu, kiedy to czytałam ją po raz pierwszy. I wtedy bardzo się z nią polubiłam. I dziś także spędziłam przy niej dobrze czas. Lubię Mordimera, za jego cięty język, za inteligencję i brutalność. A autor stworzył naprawdę oryginalny świat, w którym można się zanurzyć.
Przed Wami pierwszy tom przygód inkwizytora autorstwa Jacka Piekary. Seria wznowiona po latach w wydaniu z barwionymi brzegami.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toSeria dość mroczna, brutalna i dla niektórych obrazoburcza 😶🌫️
Świat inkwizytorów kreowany jest na podstawie zmiany pewnego faktu historycznego. W książce Jezus nie zmarł na krzyżu, lecz z niego zszedł i postanowił utopić w krwi swoich oprawców....
Doczytana do połowy, nie chciałam się porzygać
Doczytana do połowy, nie chciałam się porzygać
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toCóż za pech, w końcu protagonista, który budzi sympatię, a tu książka niedobra. Płytka, szablonowa, zbiór opowiadań.
Cóż za pech, w końcu protagonista, który budzi sympatię, a tu książka niedobra. Płytka, szablonowa, zbiór opowiadań.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to