Emancypantki

Okładka książki Emancypantki autorstwa Bolesław Prus
Okładka książki Emancypantki autorstwa Bolesław Prus
Bolesław Prus Wydawnictwo: Zielona Sowa Seria: Arcydzieła Literatury Polskiej klasyka
736 str. 12 godz. 16 min.
Kategoria:
klasyka
Format:
papier
Seria:
Arcydzieła Literatury Polskiej
Data wydania:
2004-03-01
Data 1. wyd. pol.:
2004-03-01
Liczba stron:
736
Czas czytania
12 godz. 16 min.
Język:
polski
ISBN:
8373891749
Powieść, która ukazała się na przełomie XIX i XX w., można czytać na wielu poziomach: jako utwór realistyczny i satyryczny, a także jako dzieło skonstruowane na archetypicznej zasadzie przeciwieństw. Jest to zarówno powieść o pensji, ale nie o sztuce wychowania i kształcenia dziewcząt, jak i powieść edukacyjna oraz utwór, który niesie refleksję nad sensem istnienia w obliczu życia i śmierci. Powieść Prusa bawi, wzrusza; humor miesza się tu z osobistą tragedią bohaterów, ponoszących konsekwencje swoich nie zawsze trafnych wyborów.
Średnia ocen
6,6 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Emancypantki w ulubionej księgarniiPorównywarka z najlepszymi ofertami księgarń W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Opinia społeczności i

Emancypantki



1669 860

Oceny książki Emancypantki

Średnia ocen
6,6 / 10
807 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE o książce Emancypantki

avatar
493
307

Na półkach: ,

Oto kolejna w tym roku przeczytana cegłówka polskiej klasyki. Byłam bardzo ciekawa tej powieści - co też pan Prus miał do powiedzenia na temat emancypacji kobiet pod koniec XIX wieku?
Jeśli miałabym określić tę powieść jednym wyrazem, to brzmiałby on: eklektyczna. Bo w tej książce jest wszystko naraz - trochę komedii, trochę dramatu, trochę filozoficznych rozważań, trochę moralizatorstwa, postacie bardziej realistyczne jak i nieco karykaturalne, ogólnie to taki trochę miszmasz.
Co trzeba przyznać - jak na powieść swoich czasów, napisaną przez mężczyznę, to faktycznie jej cechą wręcz wyjątkową jest mnogość i rozmaitość postaci kobiecych. Myślę, że ta powieść zdaje test Bechdel, choć teraz zastanawiam się trochę nad ostatnim jego pytaniem - czy postacie żeńskie rozmawiają ze sobą o czymś innym niż mężczyźni? Kurczę, nie pomyślałam w trakcie czytania, żeby zwrócić na to specjalną uwagę, ale jak teraz się nad tym zastanawiam, to owszem, chociażby rozmowy Madzi z matką przełożoną klasztoru na temat życia zakonnego - jest to przykład rozmowy nie o mężczyznach, więc tak, potwierdzam stanowczo - "Emancypantki" to chlubny wyjątkowy przypadek książki napisanej przed XX wiekiem przez mężczyznę, która naprawdę zdaje test Bechdel.
Główną bohaterką jest oczywiście również kobieta - panna Madzia Brzeska. Nie mogę powstrzymać się przed zwróceniem uwagi na to, że jest moją imienniczką, co jest dosyć miłe, ponieważ bardzo rzadko mi się zdarza natrafić na swoje imię wśród pierwszoplanowych bohaterek książek (w zasadzie jedyna, jaką w ogóle teraz kojarzę, to "McDusia" Musierowiczowej).
No i znów zupełnym przypadkiem przeczytałam jedną po drugiej książki, które ze sobą korespondują, ja nie wiem, jak to się dzieje - wcześniej "Agnes Grey" o perypetiach XIX-wiecznej guwernantki, a tu okazało się, że również zahaczamy o te klimaty - w 2 tomie Madzia zostaje na pewien czas guwernantką u niejakich państwa Korkowiczów. Nie miałam w ogóle pojęcia wcześniej, o czym dokładnie będą "Emancypantki", więc znowu miałam takie "wow".
No ale dobra, do brzegu: więc co ten Prus właściwie chciał powiedzieć o emancypacji? Chyba nie do końca w ogóle rozumiał, o co w niej chodzi i po co ona jest 😃 Choć można powiedzieć, że zaprezentował nam tutaj galerię przeróżnych kobiet, o których na różne sposoby można powiedzieć, że są "kobietami samodzielnymi", które to określenie chyba funkcjonowało w ówczesnym "feministycznym żargonie". Szczególną postacią jest panna Howard, najbardziej jaskrawa emancypantka powieści, która jak żadna inna podnosi w górę sztandar walki o samodzielność kobiet - osoba mocno przerysowana, karykaturalna i zabawna, uważana za dziwaczkę wśród chyba wszystkich pozostałych bohaterów, będąca chyba takim uosobieniem stereotypu "stukniętej feministki" (jak widać, podobne stereotypy istniały już w XIX wieku). Mimo tej zabawnej przesady, jest to jednak postać pozytywna, w gruncie rzeczy dobra dusza, no i cóż - na koniec i ona, wbrew wszelkim swoim deklaracjom, odnajduje szczęście swojego życia w miłości i małżeństwie, co chyba jest pewnym odzwierciedleniem poglądów autora. Innym typem "kobiety samodzielnej" jest pani Latter, wielce szanowana właścicielka renomowanej warszawskiej pensji, której finansowe tarapaty coraz mocniej zaciskają pętlę na szyi. Jeszcze innym - panna Ada Solska, choć bardzo bogata, jednak miła i skromna osoba, której pasją jest nauka (z zapałem obserwuje grzyby i porosty). Wreszcie sama główna bohaterka, Madzia, również jest jakiegoś rodzaju emancypantką i kobietą dążącą do samodzielności. Nie marzy o zamążpójściu i źle się czuje żyjąc na cudzy koszt, jej ambicją jest uczciwa praca na swoje utrzymanie, ale nade wszystko niesienie pomocy. Madzia jest bohaterką, która może wręcz irytować swoją naiwnością i dobrocią, choć w miarę nabywania doświadczeń życiowych nieco tej naiwności traci, ale do końca pozostaje osobą o anielskim charakterze. Powieść oferuje nam całą plejadę bardzo wyrazistych i barwnych postaci, zarówno żeńskich jak i męskich, praktycznie o każdej i każdym można by tu w zasadzie powiedzieć to i owo. Niektóre postacie mają wyraźny rys komediowy - oprócz wspomnianej panny Howard, jest to np. pani podsędkowa, której charakterystyczny sposób wypowiedzi autor mistrzowsko podkreślił poprzez dodanie dodatkowej literki "e" w niektórych wyrazach, i tym prostym zabiegiem uzyskał piorunujący efekt - człowiek od razu słyszy w głowie ten głos wraz z intonacją, po prostu cudowny zabieg literacki! Komediową postacią jest też pewien starszy pan major, który jest jakby odwrotnością panny Howard - jego wypowiedzi i zachowania bywają wręcz seksistowskie i bezpardonowe, ale też trudno nie pośmiać się przy niektórych dialogach z jego udziałem.
Pod koniec książki pojawiają się nagle dość rozległe filozoficzne wywody i dysputy, w których niejaki pan Dębicki przekonuje śmiertelnie chorego brata Madzi, iż z pewnością musi istnieć nieśmiertelna dusza. Choć jestem bezkompromisową ateistką, przyznam, że czytałam tę część z dużym zaciekawieniem i przyjemnością, bo naprawdę podobało mi się to, jak autor starał się uzasadnić poglądy teistyczne argumentami opartymi na logice i nauce swoich czasów. Choć oczywiście mylił się całkowicie, ale to była mimo wszystko "niezła próba" 🙂 Co ciekawe, swoje dowodzenie Dębicki (czyli autor) oparł m.in. na uznawanej jeszcze w XIX wieku w fizyce teorii eteru, która niedługo później jednak została całkowicie obalona.
Ogólnie jest to powieść, o której można by wiele opowiadać i opowiadać, choć na początku w pierwszych rozdziałach może wydaje się trochę niepozorna.
Już po przeczytaniu dowiedziałam się skądś, że Prus początkowo wydawał "Emancypantki" w odcinkach w prasie, a dopiero potem jako całą książkę. Ale faktycznie, konstrukcja i sposób prowadzenia fabuły rzeczywiście pasują wręcz do takiej odcinkowej formy. W ogóle uświadomiłam sobie, że szał na powieści w odcinkach, które stały się popularne w tym okresie, gdy istniały już gazety, ale jeszcze przed powstaniem telewizji, czyli takie seriale tamtych czasów - to właśnie TO jest powodem, dlaczego literatura z tego okresu obfituje w takie opasłe, kolubryniaste powieści!

Oto kolejna w tym roku przeczytana cegłówka polskiej klasyki. Byłam bardzo ciekawa tej powieści - co też pan Prus miał do powiedzenia na temat emancypacji kobiet pod koniec XIX wieku?
Jeśli miałabym określić tę powieść jednym wyrazem, to brzmiałby on: eklektyczna. Bo w tej książce jest wszystko naraz - trochę komedii, trochę dramatu, trochę filozoficznych rozważań, trochę...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
10
5

Na półkach:

To, że po skończeniu czytania Emancypantek byłam w "żałobie", świadczy jak wciągająca jest to powieść.
Elementy humorystyczne bardzo przypadły mi do gustu, zaś główna bohaterka faktycznie (jak czytałam przedtem recenzje) stopniowo dojrzewa i mądrzeje, choć na koniec wciąż wykazuje się w dużej mierze naiwnością.
Z drugiej mam wrażenie, że emancypacja jest oceniona przez autora negatywnie, a przynajmniej uznał, że kobiety źle się za nią zabrały. Poza tym, trzy rozdziały rozpraw autora (głosem Dębickiego) czym jest ludzka dusza zupełnie do mnie nie przemówiły.
Oczywiście odczuwam lekki żal, że nie ma szczęśliwego zakończenia, a jedynie otwarte zakończenie, choć nie da się ukryć, że takie jest po prostu życie.

To, że po skończeniu czytania Emancypantek byłam w "żałobie", świadczy jak wciągająca jest to powieść.
Elementy humorystyczne bardzo przypadły mi do gustu, zaś główna bohaterka faktycznie (jak czytałam przedtem recenzje) stopniowo dojrzewa i mądrzeje, choć na koniec wciąż wykazuje się w dużej mierze naiwnością.
Z drugiej mam wrażenie, że emancypacja jest oceniona przez...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
84
84

Na półkach:

Madzia Brzeska, kiedyś uczennica, teraz dama klasowa, pracuje na pensji pani Latter, którą podziwia, wręcz uwielbia. Kiedy dowiaduje się o problemach finansowych swojej przełożonej, głęboko to przeżywa. Panna Brzeska, odczuwając mocno, wręcz fizycznie, cierpienie i kłopoty pani Latter, prosi o pomoc swoją serdeczną przyjaciółkę, Adę Solską, pannę zamożną i niemającą bliskiej rodziny, oprócz drogiego jej sercu brata, Stefana. Ada, rozmiłowana w nauce i mieszkająca na pensji, wie o kłopotach pani Latter, których przyczyną są dzieci kierowniczki pensji, Helena i Kazimierz, wiecznie domagający się kolejnych sum na nowe stroje i wystawne życie towarzyskie...
Dzięki pomocy panny Ady, pensja ma szansę przetrwać najgorsze, jednak zmęczona i zniechęcona pani Latter wyjeżdża z Warszawy w poszukiwaniu spokoju i wytchnienia, dziewczęta nie przypuszczają jednak, że więcej już jej nie zobaczą...
Madzia, poruszona wieściami o uwielbianej przełożonej, wracam do rodzinnego miasteczka, jej wyczerpanie i smutek doprowadzają dziewczynę do ciężkiej choroby, jednak czuła opieka rodziny i silny organizm przywracają jej siły. Nie myśli o powrocie do Warszawy, bowiem jej celem jest założenie pensji w miasteczku – pragnie poświęcić się edukacji i czynieniu dobra, spychając gdzieś głęboko myśli o Kazimierzu, czując się niegodną jego uczucia...Czy uda się jej spełnić wielkie marzenie?

Emancypantki to wielowątkowa powieść o społecznych i obyczajowych przemianach, które miały miejsce w drugiej połowie XIX wieku, które odzwierciedla sam tytuł powieści i portrety kobiet utrwalone na kartach tej książki. Przedstawionego w nieco ironiczny i przerysowany sposób emancypantki w powieści Prusa wydają się nie do końca poważne, ich działania, dyskusje i głoszone maksymy nie przynoszą rzeczywistych skutków, to jednak dzięki tym postaciom autor porusza wiele istotnych wątków – o potrzebie edukacji, prawie o decydowaniu o sobie i poszukiwaniu własnej drogi do szczęścia, niekoniecznie w małżeństwie.

To powieść pełna kontrastów, bowiem splatają się w niej żart i powaga, wydarzenia tragiczne i sytuacje rodem z komedii, obok fascynacji jednej z bohaterek spirytualizmem mamy filozoficzne traktaty o śmierci profesora Dębickiego, przyjaciela Madzi. A sama bohaterka – egzaltowana, niewinna, kryształowo czysta i pragnąca czynić dobro, zupełnie nieprzystająca do rzeczywistości. Otwarte zakończenie powieści zostawia nas w niepewności co do drogi, jaką ostatecznie wybrała bohaterka, przygnieciona lawiną plotek i osobistych nieszczęść...
Wspaniała powieść i znakomita klasyka literatury polskiej, polecam ją Wam ogromnie, pod koniec może troszeczkę nużąca owymi wykładami filozoficznymi o duszy, zaświatach i śmierci, jednak jako całość zdecydowanie warta lektury!

Madzia Brzeska, kiedyś uczennica, teraz dama klasowa, pracuje na pensji pani Latter, którą podziwia, wręcz uwielbia. Kiedy dowiaduje się o problemach finansowych swojej przełożonej, głęboko to przeżywa. Panna Brzeska, odczuwając mocno, wręcz fizycznie, cierpienie i kłopoty pani Latter, prosi o pomoc swoją serdeczną przyjaciółkę, Adę Solską, pannę zamożną i niemającą...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

4525 użytkowników ma tytuł Emancypantki na półkach głównych
  • 2 890
  • 1 578
  • 57
924 użytkowników ma tytuł Emancypantki na półkach dodatkowych
  • 635
  • 108
  • 64
  • 56
  • 24
  • 21
  • 16

Tagi i tematy do książki Emancypantki

Inne książki autora

Bolesław Prus
Bolesław Prus
Polski pisarz, prozaik, nowelista i publicysta okresu pozytywizmu, współtwórca polskiego realizmu, kronikarz Warszawy, myśliciel i popularyzator wiedzy, działacz społeczny, propagator turystyki pieszej i rowerowej. Jeden z najwybitniejszych i najważniejszych pisarzy w historii literatury polskiej. Twórczość prozatorska Bolesława Prusa należy do największych osiągnięć literatury polskiej. Najbliższa jest pracom takich pisarzy jak Charles Dickens i Anton Czechow. Tematem jego wczesnej twórczości było przedstawienie krzywdy społecznej skontrastowanej z jałowością życia zamkniętego w swoim świecie ziemiaństwa (Dusze w niewoli, Anielka). W tym czasie Prus był świadkiem tragedii losów ludzkich i niesprawiedliwości społecznej, spowodowanych w znacznej części zderzeniem z wczesnokapitalistyczną gospodarką (Powracająca fala). Zachodzące zjawiska społeczno-gospodarcze Prus poddawał w swojej twórczości analizie i ocenie. Jego pierwszą dużą powieścią była Placówka (1885–1886) – ukazująca się początkowo na łamach czasopisma „Wędrowiec”. Następnie powstała jego epicka panorama ówczesnej Warszawy z lat 1878–1879 – powieść Lalka (1887–1889 w „Kurierze Codziennym”, wydanie książkowe 1890). Prus napisał także powieść społeczno-obyczajową Emancypantki (1890–1893 w „Kurierze Codziennym”, wydanie książkowe 1894). W swojej jedynej powieści historycznej Faraon (1895–1896 w „Tygodniku Ilustrowanym”, wydanie książkowe 1897) przedstawił, na tle fragmentu historii starożytnego Egiptu, mechanizmy władzy, państwa i społeczeństwa. Następnie w roku 1909 wydał jeszcze jedną powieść Dzieci (1908 w „Tygodniku Ilustrowanym”, wydanie książkowe 1909),w której poddał krytyce rewolucję rosyjską 1905 roku. Śmierć pisarza przerwała prace nad ostatnią, niedokończoną powieścią Przemiany (1911–1912 w „Tygodniku Ilustrowanym”). Prus – przed opublikowaniem „Lalki” – rozpoczął także pisanie powieści „Sława”. Projekt ten jednak zarzucił. W latach 1953–1970 ukazało się w 20 tomach wydanie Kronik. Od 2014 roku rozpoczęto wydawanie Edycji Krytycznej Pism Wszystkich Bolesława Prusa.
Zobacz stronę autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Dzieje grzechu Stefan Żeromski
Dzieje grzechu
Stefan Żeromski
Dzieje grzechu | Stefan Żeromski | Wydawnictwo Hachette Polska W “Dziejach grzechu” Żeromskiego dzieje się… dużo. Już na wstępie pokuszę się nawet o stwierdzenie, że ZA dużo. Trochę taki vibe telenoweli, a nie sądziłam, że kiedykolwiek użyję takiego porównania w stosunku do polskiej klasyki. Oczywiście Żeromski pisze pięknie, tak jak już się nie pisze. Ma wiele momentów językowo wybitych i przede wszystkim myślę, że pokazuje bogactwo polskiego języka, jego plastyczność. Miejscami jednak ciężko było przebrnąć mi przez rozbudowane opisy otoczenia i momenty przesadnej egzaltacji. Żeromski umie w prowadzenie ciekawych dialogów, świetne zwłaszcza te, gdzie dochodzi do flirtu między bohaterami. Potrafił mnie też rozbawić (patrz: moja ulubiona scena, gdy Ewa każe studentowi skakać z łódki do wody i odpłynąć, bo ona w tym momencie musi zostać sama). Krótko mówiąc - Żeromski to wielki literat był i nikt mu tego nigdy nie zabierze. Scena dzieciobójstwa jest zdecydowanie jedną z najlepszych rzeczy, jakie przeczytałam w literaturze kiedykolwiek i gdziekolwiek. Sęk w tym, że “Dzieje grzechu” są książką do bólu nierówną i podczas, gdy ma momenty świetne, to ma też i słabe. Brakowało mi w niej rytmu - początek za długi, końcówka zbyt prędka. Miałam wrażenie, że autor wrzucił do środka absolutnie wszystko, co mu kiedykolwiek przyszło do głowy. Sporo wyjaśnia fakt, że “Dzieje grzechu” były wydawane w formie odcinkowej w gazecie. Przy kilku scenach naprawdę miałam wrażenie, jakby Żeromski dopisywał to w biegu, na bieżąco, bez większego przemyślenia, bo akurat zostało im trochę miejsca w numerze i trzeba było czymś zapełnić. Sądzę, że gdyby miało to zostać wydane współcześnie, redaktor miałby tam serio spore używanie. Mam wiele wątpliwości co do postaci głównej bohaterki Ewy. Trochę uważam, że jest to jednak men writing women, że jest ona zlepkiem wyobrażeń, jakie Żeromski hodował w swojej głowie na temat psychiki młodej kobiety oraz jej seksualności. Ewa jest oczywiście ofiarą swoich czasów, nie może uciec od uzależnienia od mężczyzn i ich woli, od swojej pozycji jako kobieta w społeczeństwie, jej życie wręcz kręci się wokół mężczyzn. Dla mnie brak jej głębi i jednak pewnej wiarygodności, bo chociaż Żeromski moim zdaniem stara się ją stworzyć jako kobietę wyrachowaną, to jednocześnie obdarował ją ogromną naiwnością i zwyczajną głupotą. Ewa moim zdaniem nie rozwija się w ogóle jako postać, nie przechodzi żadnej przemiany, tylko wciąż stacza się w dół. Ale właściwie dlaczego? To pytanie nurtowało mnie przez cały czas trwania książki. Zastanawiałam się nad tym, co takiego Żeromski chciał przekazać czytelnikowi. Akurat w przypadku tej powieści odnosiłam wrażenie, że jakieś przesłanie w tym miał. Nie chodzi o to, że Żeromski moralizuje, bo tego nie robi, ale jednak też moim zdaniem wcale nie dokonuje tutaj krytyki społecznej. A nie da się ukryć, że w “Dziejach grzechu” dobro i czystość człowieka (w tym wypadku kobiety) jest bezsprzecznie powiązana z dziewictwem i trochę śmieszy mnie cały ten ciąg przyczynowo-skutkowy, na jaki postawił Żeromski - tzn. tracisz dziewictwo bez ślubu z żonatym mężczyzną i od tego już tylko równia pochyła do dzieciobójstwa i prostytucji. Może Żeromski chciał pokazać, że pewne normy społeczne (często idiotyczne) potrafią zniszczyć życie zwykłych ludzi? Przez całą książkę czułam jednak, jakby Ewę dotykała karma za utratę czystości, podczas gdy mężczyźni, którzy sprowadzili ją na tę drogę nie ponoszą praktycznie żadnej odpowiedzialności.
zatracenia - awatar zatracenia
oceniła na66 miesięcy temu
Hrabina Cosel Józef Ignacy Kraszewski
Hrabina Cosel
Józef Ignacy Kraszewski
Kto kiedykolwiek zwiedzał Drezno, z pewnością słyszał o hrabinie Annie Cosel, najsłynniejszej metresie elektora saskiego Franciszka Augusta I, a jednocześnie króla Polski, znanego u nas jako August II Mocny. Józef Ignacy Kraszewski, nasz płodny pisarz powieści historycznych, spędził dużą część swojego życia w Dreźnie. Jedną z napisanych przez niego książek to właśnie "Hrabina Cosel", pierwsza część tzw. trylogii saskiej, w której pisarz snuje niezwykłą opowieść o tej nietuzinkowej postaci, ale i o Auguście II Mocnym i jego dworze. Monarsze temu historia nie wystawiła zbyt dobrego świadectwa- hulaka, bawidamek, intrygant, fałszem podszyty. Byl jednak niezwykle silny (gołymi rękami łamał podkowy i zgniatał kielichy),sprytny, ambitny, głodny władzy. Dlatego też udało mu się zdobyć koronę Polski, co było dla niego wyniesieniem i chlubą (choć niekoniecznie działało to w drugą stronę...). Trzeba jednak mu przyznać, że to za jego czasów Drezno stało się tak pięknym miastem oraz liczącym się europejskim ośrodkiem kultury. Monarcha ten był bardzo kochliwy, zmieniał swoje faworyty jak rękawiczki, i bynajmniej nie był im wierny. Piękna Anna Konstancja, uważana była za bóstwo: piękna, wrażliwa, bystra, inteligentna, obyta. Król długo zabiegał o jej względy...Lecz gdy już ją zdobył, został nią całkowicie zauroczony. Budował dla niej pałace, obdarzał dobrami, zasypywał klejnotami. Do czasu... Gdy nastały dla Anny ciężkie czasy jej przeznaczeniem stała się tułaczka, a w końcu niewola. Dlaczego hrabina Cosel została odepchnięta? I dlaczego nie mogła sobie żyć w spokoju, podobnie jak i inne faworyty króla przed nią i po niej? No i jak zakończyła się jej historia? Pięknie, ciekawie napisana opowieść o niepospolitej kobiecie, wesołym dworze saskim i wiernym słudze. Czyta się szybko, zwłaszcza jeśli zna się miejsca, o których pisze Kraszewski. Można przenieść się zarówno w czasie jak i w przestrzeni oraz poczuć atmosferę niemieckiej Saksonii w XVIII wieku. Bardzo polecam ♥️
Magda Juraszewska - awatar Magda Juraszewska
oceniła na72 miesiące temu

Cytaty z książki Emancypantki

Więcej

- Teraz, dziecko moje - dam ci jedną, jedyna radę, którą staraj się zapamiętać... Znasz tę naszą wiśnię, co zwiesza się przez parkan na ulicę?... Kto w Boga wierzy, obrywa ją nie tylko z owoców dojrzałych i niedojrzałych, ale nawet z kwiatów, liści i gałęzi... Otóż, kochanko, tobie grozi to samo...

- Mnie, tatku?

- Tak. Ludzie z każdym człowiekiem postępują tak samo: zabierają mu pieniądze, czas, pracę, piękność, rozum, serce, nawet dobre imię... Wszystko mu zabiorą, jeżeli nie obroni go własny egoizm... Dlatego umiarkowany egoizm jest siłą dobroczynną, parkanem dla wiśni...
[...]
PAMIĘTAJ, ABY ŚWIAT NIE OBDARŁ I NIE POŁAMAŁ CIĘ TAK, JAK ULICZNICY NASZĄ WISIENKĘ...

- Teraz, dziecko moje - dam ci jedną, jedyna radę, którą staraj się zapamiętać... Znasz tę naszą wiśnię, co zwiesza się przez parkan na ulic...

Rozwiń
Bolesław Prus Emancypantki Zobacz więcej

Uczeni odkryli w mózgu tłuszcz, krew, fosfor, miliony komórek i włókien, ale duszy nie spostrzegli.

Uczeni odkryli w mózgu tłuszcz, krew, fosfor, miliony komórek i włókien, ale duszy nie spostrzegli.

Bolesław Prus Emancypantki Zobacz więcej

My, kobiety, pojmujemy bohaterstwa, których świat nie uznaje...

My, kobiety, pojmujemy bohaterstwa, których świat nie uznaje...

Bolesław Prus Emancypantki Zobacz więcej
Więcej