Cień

Okładka książki Cień
Paulina Klecz Wydawnictwo: Pearlic literatura piękna
438 str. 7 godz. 18 min.
Kategoria:
literatura piękna
Wydawnictwo:
Pearlic
Data wydania:
2015-07-01
Data 1. wyd. pol.:
2015-05-22
Liczba stron:
438
Czas czytania
7 godz. 18 min.
Język:
polski
ISBN:
9788392429869
Dodaj do pakietu
Dodaj do pakietu

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki

Porównaj ceny

i
Porównywarka z zawsze aktualnymi cenami
W naszej porównywarce znajdziesz książki, audiobooki i e-booki, ze wszystkich najpopularniejszych księgarni internetowych i stacjonarnych, zawsze w najlepszej cenie. Wszystkie pozycje zawierają aktualne ceny sprzedaży. Nasze księgarnie partnerskie oferują wygodne formy dostawy takie jak: dostawę do paczkomatu, przesyłkę kurierską lub odebranie przesyłki w wybranym punkcie odbioru. Darmowa dostawa jest możliwa po przekroczeniu odpowiedniej kwoty za zamówienie lub dla stałych klientów i beneficjentów usług premium zgodnie z regulaminem wybranej księgarni.
Za zamówienie u naszych partnerów zapłacisz w najwygodniejszej dla Ciebie formie:
• online
• przelewem
• kartą płatniczą
• Blikiem
• podczas odbioru
W zależności od wybranej księgarni możliwa jest także wysyłka za granicę. Ceny widoczne na liście uwzględniają rabaty i promocje dotyczące danego tytułu, dzięki czemu zawsze możesz szybko porównać najkorzystniejszą ofertę.
Poczekaj, szukamy dla Ciebie najlepszych ofert

Pozostałe księgarnie

Informacja

Reklama
Reklama

Książki autora

Podobne książki

Reklama

Oceny

Średnia ocen
8,0 / 10
198 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE

Sortuj:
avatar
1045
499

Na półkach:

Rzadko mi się to zdarza, ale, niestety, odłożyłam i nie dokończyłam a nawet nie doszłam do połowy. Język, którym pisana jest książka jest kompletnie niestrawny, nie wiem czy zaważył na tym brak korekty, redakcji czy coś jeszcze. No nic, w każdym razie kompletnie nieprzyswajalna historia. Przykro mi, ogromny zawód biorąc pod uwagę oceny Czytelników.

Rzadko mi się to zdarza, ale, niestety, odłożyłam i nie dokończyłam a nawet nie doszłam do połowy. Język, którym pisana jest książka jest kompletnie niestrawny, nie wiem czy zaważył na tym brak korekty, redakcji czy coś jeszcze. No nic, w każdym razie kompletnie nieprzyswajalna historia. Przykro mi, ogromny zawód biorąc pod uwagę oceny Czytelników.

Pokaż mimo to

18
avatar
447
66

Na półkach: , ,

Opowiadanie na wattpadzie to jedno, a książka wydana w papierze i sprzedawana czytelnikom, jako pełnoprawny produkt to zupełnie, co innego. O ile w tym pierwszym przypadku da się przymknąć oko na bardzo wiele rzeczy, o tyle nie działa to w tym drugim. Moja przygoda z cieniem pierwszy raz miała miejsce kilka dobrych lat temu, kiedy czytałam go na wattpadzie. Nie było to nic wybitnego, jak na tę platformę przystało, ale spędziłam kilka dość ciekawych godzin i nawet wspominam to, jako dość emocjonalną lekturę. Tu historia by się zakończyła, gdybym nagle kilka tygodni temu nie natknęła się na Cienia na empik go. Czytając jego opis skojarzyłam, że kiedyś czytałam coś podobnego. Później zaświtało, że to nie było coś podobnego, a dokładnie ta historia i postanowiłam sprawdzić, jak po tych kilku latach prezentuje się to w formie wydanej. I tu pojawia się problem. Już po przeczytaniu 10% miałam zaznaczone dziesiątki absurdalnych zwrotów (bohaterka "zaciągnęła nosem"? zastanawiała się, jaką bohater ma "liczbę wieku"?, papierowych dialogów, które nigdy nie przeszłyby w prawdziwym życiu (21 letni chłopak mówi do 19 letniej koleżanki, z którą pracują w lokalu na per panno, nie ironicznie), dziur logicznych i powtórzeń. Wszystkie te rzeczy były ewidentne do wyłapania przez korektę i redakcje, dlatego już na tym etapie wiedziałam, że coś tu nie gra. Tu po prostu nie było korekty i redakcji, ponieważ jest to książka wydana w self-publishingu. Sądzę, że czytelnik powinien być ostrzegany przed tym dużymi literami, kiedy może te pozycje znaleźć w proponowanych na empiku i otrzymać kota w worku, niesprawdzonego przez nikogo. Nie chcę powiedzieć, że było to złe, gdy czytałam to będąc w gimnazjum na wattpadzie podobało mi się, tylko teraz widząc to, jako wydaną książkę spodziewałam się wyższego poziomu, a musiałam irytować się głupimi błędami na każdej stronie. Żeby nie było, że tylko narzekam tu ewidentnie widać progres, jaki zrobiła autorka na przestrzeni tej książki. Im dalej w powieść tym styl pisania staje się naturalniejszy, błędów występuje mniej, a ja nie muszę już nawet zgrzytać zębami. To mogłoby być naprawdę coś dobrego gdyby przysiadło przed tym kilku ludzi znających się i podciągnęło niedoskonałości.

Opowiadanie na wattpadzie to jedno, a książka wydana w papierze i sprzedawana czytelnikom, jako pełnoprawny produkt to zupełnie, co innego. O ile w tym pierwszym przypadku da się przymknąć oko na bardzo wiele rzeczy, o tyle nie działa to w tym drugim. Moja przygoda z cieniem pierwszy raz miała miejsce kilka dobrych lat temu, kiedy czytałam go na wattpadzie. Nie było to nic...

więcej Pokaż mimo to

5
avatar
489
119

Na półkach: , , ,

Ciężko się do tego przyznać ale nie miałam pojęcia o istnieniu książek Pauliny Klecz. Jednak, gdy trafiła się szansa poznania twórczości kolejnej polskiej autorki to nie mogłam przejść obok tego obojętnie. I właśnie tym sposobem „Cień” trafia na listę moich ulubieńców tego roku. Powieść jest debiutem autorki więc zaznaczam, że jestem tam kilka potknięć i rzeczy, które mogą nie przypaść wam do gustu jednak, nie oszukujmy się, nie ma debiutów idealnych. Sposób pisania autorki jest naprawdę przyjemny, bez jakiegoś wyszukanego słownictwa, ale właśnie taki najbardziej do mnie trafia. Pomysł na fabułę to dla mnie złoto. Nie czytałam zbyt wiele książek, w których główna bohaterka nękana telefonami popada w tak zawiłą relację ze swoim oprawcą. I chociaż nie zliczę ile razu Caitlin denerwowała mnie swoją głupotą i zachowaniem to i tak bardzo się z nią polubiłam. A tytułowy Cień, czyli sprawca całego zamieszania to po prostu cud, miód i orzeszki. Żeby nie było nudno to mamy sporo zwrotów akcji, które jeszcze bardziej wkręciły mnie w całą historię (czytałam tę książkę w pracy więc przepraszam wszystkich klientów za niedogodności przy kasie ale naprawdę byłam podekscytowana, okej? 🤷🏻‍♀️).
Jednak zakończenie złamało mi serce. Cały czas myślałam, że to taki żart ale później książka się skończyła, a ja miałam ochotę się rozpłakać. Dlatego tym bardziej polecam wam tę książkę i mam nadzieję, że kiedyś dacie jej szansę.

Ciężko się do tego przyznać ale nie miałam pojęcia o istnieniu książek Pauliny Klecz. Jednak, gdy trafiła się szansa poznania twórczości kolejnej polskiej autorki to nie mogłam przejść obok tego obojętnie. I właśnie tym sposobem „Cień” trafia na listę moich ulubieńców tego roku. Powieść jest debiutem autorki więc zaznaczam, że jestem tam kilka potknięć i rzeczy, które mogą...

więcej Pokaż mimo to

0
Reklama
avatar
240
27

Na półkach:

Gdzieś myślę w 2013-2014 czytałam te historie na Wattpadzie, gdzie pierwotnie była publikowana i pamiętam jak ogromnie wciągnęła mnie i podobała mi się. Po wielu latach, po wielu przeczytanych książkach postanowiłam z braku laku przypomnieć sobie te książkę już w formie wydanej, po edycji i korekcie.
Gdyby nie to, że dawno temu już to czytałam i nie łączyłby mnie żaden sentyment do tej historii to pewnie jeszcze gorszą ocenę bym wystawiła.
Od początku jesteśmy wrzuceni w nieprawdopodobną akcje. Bohaterowie są płascy, nie ma żadnej głębi, a ci drugoplanowi jakby mieli jedną cechę np. przyjaciółka, współpracownik. Zero zbudowania postaci. Główna bohaterka zachowuje się po prostu głupio, irracjonalnie, nikt nie zachowywałby się tak w rzeczywistości gdy grozi ci autentyczne niebezpieczeństwo. Postać samego Cienia, powód dla którego tyle zachodu z Caitlin jest dla mnie dość wątpliwy, czy tak naprawdę zachowałby się najbardziej niebezpieczny człowiek w mieście?
Wątek miłosny? Ehh, żywienie uczuć do swojego oprawcy - chociaż nie wiem czy to kwestia uczuć czy zwykłego pociągania.
Za końcówkę wciąż pozostawiam plusik tak jak przy pierwotnej lekturze, tym bardziej znając akcję drugiej części.
Słowem ogółu, może dla młodych osób, młodszych nastolatek byłaby to dobra rozrywka, w końcu naprawdę sporo się dzieje, jednak dla bardziej wprawionego czytelnika jest to dość męczące, opisy są słabe, dialogi nienaturalne, zachowania absurdalne, kilkakrotnie podczas czytania chciałam odłożyć lekure. Miłe wspomnienia mam z tą pozycją te kilka lat do tyłu, ale po kolejnym przeczytaniu cały czar prysł.

Gdzieś myślę w 2013-2014 czytałam te historie na Wattpadzie, gdzie pierwotnie była publikowana i pamiętam jak ogromnie wciągnęła mnie i podobała mi się. Po wielu latach, po wielu przeczytanych książkach postanowiłam z braku laku przypomnieć sobie te książkę już w formie wydanej, po edycji i korekcie.
Gdyby nie to, że dawno temu już to czytałam i nie łączyłby mnie żaden...

więcej Pokaż mimo to

2
avatar
1336
239

Na półkach: ,

Kilkanaście dni temu, otwierając skrzynkę mailową, czekała na mnie niespodzianka. Dla mnie to nadal nowość, kiedy sam autor pisze do ciebie wiadomość. Nie ukrywam, że było mi niezmiernie miło i poczułam się w małym stopniu wyróżniona i doceniona. Kiedy Paulina Klecz zaproponowała mi przeczytanie i zrecenzowanie jej debiutu, zgodziłam się niemal od razu. Nie ukrywam, że opis książki bardzo mnie zaintrygował. Nie mogłam się mu oprzeć.
Caitlin po tragicznej śmierci rodziców próbowała żyć względnie normalnie, co zaczynało jej wychodzić coraz lepiej. Praca w barze u ciotki, własny samochód i mieszkanie, weekendowe imprezy z przyjaciółmi. Do pewnego momentu było prawie idealnie.

Zdarzyło się wam kiedykolwiek znaleźć w nieodpowiednim miejscu, w nieodpowiednim czasie? Przyznam się, że mi kilka razy to się przytrafiło, ale nigdy nie w takich poważnych okolicznościach, jak główna bohaterka.


Caitlin była świadkiem czegoś, czego nie powinna nigdy w życiu widzieć. Pewnej nocy nieświadomie wkracza do świata, do którego nigdy nie powinna trafić. Widząc czyjąś egzekucję, wydała na siebie wyrok. Od tego wydarzenia zaczyna wydzwaniać do niej tajemniczy mężczyzna. Najdziwniejsze w tym wszystkim jest jednak to, że wie o niej znacznie więcej niż dziewczyna by sobie tego życzyła. Za kogo się uważa? Czego od niej chce?

Więcej na: https://libraryofvelaris.blogspot.com/2020/05/cien-paulina-klecz.html

Kilkanaście dni temu, otwierając skrzynkę mailową, czekała na mnie niespodzianka. Dla mnie to nadal nowość, kiedy sam autor pisze do ciebie wiadomość. Nie ukrywam, że było mi niezmiernie miło i poczułam się w małym stopniu wyróżniona i doceniona. Kiedy Paulina Klecz zaproponowała mi przeczytanie i zrecenzowanie jej debiutu, zgodziłam się niemal od razu. Nie ukrywam, że opis...

więcej Pokaż mimo to

3
avatar
510
58

Na półkach: ,

„Chciałem cię chronić, będąc twoim cieniem”
Mówi się, że ktoś znalazł się w nieodopowednim miejscu o nieodpowiedniej porze. Caitlin zdecydowanie należała do takich osób. Była zwykłą dziewczyną żyjącą w Sydney, pracującą i spędzającą czas ze znajomymi. Sądziła, że śmierć rodziców to ostatnia tragedia, która spotka ją w życiu. Niestety jedno wydarzenie, którego była świadkiem wywara jej życie do góry nogami. Była świadkiem brutalnego morderstwa pewnego człowieka. Jej uporządkowane dotąd życie, w momencie diametralnie ulegnie zmianie. Zaczyna się całkiem niewinnie od zwykłych anonimowych telefonów, dziewczyna pierwotnie myśli że to zwykły mężczyzna któremu po prostu się nudzi. Lecz gdy ktoś włamuje jej się do mieszkania, zaczyna coraz bardziej się martwić. Dodatkowo obcy zna wszystkie informacje na jej temat, podąża za nią jak Cień. W tym samym czasie do Sydney wraca bezwzględny morderca, który sieje postarach w mieście. Dziewczyna powoli zaczyna łączyć fakty i dociera do niej, w jak wielkim niebezpieczeństwie się znalazła. Czy dziewczyna dowie się prawdy dlaczego to właśnie ona została wybrana? Czy Caitlin uda sie przeżyć wśród niebezpiecznych bandytów, którzy potrafią zabić z zimną krwią? I najważniejsze kim okaże się wydzwaniający mężczyna? Nie będę dużo zdradzać, sami dajcie się wciągnąć w tą niesamowitą historię! W książce przeplatają się wątki kryminalny z miłosnym, tego pierwszego jest zdecydowanie więcej. :)
"Cień" jest debiutem młodej autorki -Pauliny Klecz, jak dla mnie świetny początek! A to nie koniec, jest jeszcze druga cześć niesamowicie mrocznej historii Caitlin.Książka jest ciekawa, bardzo szybko się czyta. Historia wciąga od pierwszych stron, zaprzyjaźniamy sie z bohaterami i wraz z nimi chcemy przeżywać kolejne niesamowite historie.Napięcie, które towarzyszy podczas czytania, nie pozwala nam odłożyć książki choćby na chwilę. Zakończenie jest wielkim zaskoczeniem, które wbija w fotel. Aż dziwię sie, że wcześniej nie słyszałam nic o tej książkce. Zdecydowanie polecam! :)

„Chciałem cię chronić, będąc twoim cieniem”
Mówi się, że ktoś znalazł się w nieodopowednim miejscu o nieodpowiedniej porze. Caitlin zdecydowanie należała do takich osób. Była zwykłą dziewczyną żyjącą w Sydney, pracującą i spędzającą czas ze znajomymi. Sądziła, że śmierć rodziców to ostatnia tragedia, która spotka ją w życiu. Niestety jedno wydarzenie, którego była świadkiem...

więcej Pokaż mimo to

4
avatar
13
13

Na półkach:

Caitlin Teasel nie ma łatwego życia. W młodym wieku straciła rodziców, przez co jest zmuszona do pracy w barze, by zarobić na swoje utrzymanie. Myśli, że po takiej tragedii nic gorszego nie może jej się przydarzyć, ale jest jeszcze jeden szczegół - tajemnicze, anonimowe telefony od kogoś, kto zdaje się wiedzieć o niej wszystko. Gdzie jest, co robi, z kim, przy czym ona nie wie o nim nic. To właśnie rozpoczyna podróż dziewczyny do mrocznego światka pełnego sekretów, gdzie nikt nie może czuć się bezpieczny. W tym ona sama.

Pióro autorki nie należy do wybitnych czy poetyckich, zdarzają się powtórzenia i trochę za dużo zaimków osobowych, ale dzięki temu czyta się lekko i szybko, w dodatku od czasu do czasu nie brakuje świetnych, refleksyjnych opisów czy poznania zawiłych emocji szargających bohaterami. To pozwala nam naprawdę wczuć się w ich sytuację lub zrozumieć przyczyny takiego czy innego postępowania. Niektóre sceny akcji zostały spisane tak, że czytelnikowi zapiera dech w piersi i na próżno wówczas próbować odłożyć lekturę, rozdziały zwykle kończą się na tyle interesująco, że mamy ochotę od razu czytać kolejny. Przez ten właśnie zabieg często czytałam do późnej nocy!

Główni bohaterowie są wyraziści, podobało mi się to, że Caitlin mimo swojego położenia nie traciła rozsądku, ale też ulegała tak ludzkim i naturalnym odruchom jak panika czy strach. Tytułowy Cień intryguje, sprawia, iż chcemy go poznać, dowiedzieć się o nim więcej. Na wielki plus to, że do samego końca zachował swój charakter, nie stał się tzw. "miękką kluchą" jak to czasem bywa. Dzięki temu całość jest bardziej realistyczna, pozbawiona naiwności, bo niektórych złych nawyków nie można przecież od tak się pozbyć i w tej historii to widać. Przyczepiłabym się jednak kreacji pobocznych postaci, którzy zostali obdarowani jedną czy dwoma cechami, definicującymi każde z ich zachowań czy wypowiedzi. Podobnie relacja między Caitlin i jej przyjaciółką, Cassie, wydawała mi się nieco płytka. Za to kreacja czarnego charakteru jest świetna, wzbudza niechęć, jest bezwzględna, ma uzasadnione motywy.

Sama akcja bardzo pozytywnie mnie zaskoczyła. Jeżeli lubicie klimaty gangów, osadzone w realiach Australii, tajemnice oraz napięcie, mogę wam ją polecić. Mamy tutaj porwania, ucieczki przed policją, intrygi, zdrady. Występuje również romans, trzeba na niego trochę poczekać, jest nienachalny, subtelny, ale chwyta za serce i bardzo chętnie będę śledzić dalsze losy Cait i Cienia, zwłaszcza, że potrzebuję rekompensaty za zakończenie! Którego oczywiście nie zdradzę, ale możecie poznać je sami, do czego zachęcam, bo "Cień" jest przyjemny, trzyma w napięciu i umożliwia oderwanie się od świata i wsiąknięcie w ten wykreowany przez autorkę.

Caitlin Teasel nie ma łatwego życia. W młodym wieku straciła rodziców, przez co jest zmuszona do pracy w barze, by zarobić na swoje utrzymanie. Myśli, że po takiej tragedii nic gorszego nie może jej się przydarzyć, ale jest jeszcze jeden szczegół - tajemnicze, anonimowe telefony od kogoś, kto zdaje się wiedzieć o niej wszystko. Gdzie jest, co robi, z kim, przy czym ona nie...

więcej Pokaż mimo to

0
avatar
232
29

Na półkach:

Muszę powiedzieć, że inaczej sobie wyobrażałam w jakim kierunku podąży autorka. Cienia widziałam jako psychopatę, który ma jakieś swoje osobiste urazy do Caitlin i próbuje się zemścić, a co najważniejsze - działa sam. Jakże się myliłam... Alex zdobył moje serce jego sarkastycznym poczuciem humoru i trafnymi tekstami, dlatego przyznam, że po przeczytaniu nie obyło się bez potoku łez. Caitlin natomiast irytowała na każdym kroku - chłód, brak zaufania i cięty język zaczynał już nużyć. Nie mogłam zrozumieć, dlaczego tak długo opierała się podrywom Waldena, kiedy tylko doczekałam się romantycznych fragmentów poczułam niedosyt. Styl pisania był dość amatorski, widać to było w opisie niektórych przeżyć lub zdarzeń. Nie mniej jednak, opis sceny ucieczki przed policją był bardzo dobrze rozegrany. Jeśli chodzi o charaktery i wyrazistość bohaterów, to nie powalała na kolana - Cień tworzył gamę przeróżnych cech, natomiast Cassidy tworzyła jedynie obraz słodkiej idiotki,
u wspólników Alexa także nie wykształcono cech, dzięki którym można było zapamiętać każdego na dłużej - od tak każdy zachowywał się jak żądny zabawy, chamski nastolatek, któremu tylko broń dodawała odwagi w sytuacjach zetknięcia się z wrogiem. Mimo mojej dość krytycznej oceny, jestem pewna, że powrócę do tej książki, gdyż pojawiały się fragmenty, które wywoływały uśmiech na twarzy. Dla innych strata czasu, dla mnie lekka, przyjemna lektura dla której zarywałam noce:)

Muszę powiedzieć, że inaczej sobie wyobrażałam w jakim kierunku podąży autorka. Cienia widziałam jako psychopatę, który ma jakieś swoje osobiste urazy do Caitlin i próbuje się zemścić, a co najważniejsze - działa sam. Jakże się myliłam... Alex zdobył moje serce jego sarkastycznym poczuciem humoru i trafnymi tekstami, dlatego przyznam, że po przeczytaniu nie obyło się bez...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

3
avatar
1058
36

Na półkach: ,

Jakim cudem ta ksiazka ma tak wysoka ocene? Gdybym nie wiedziala, ze autorka jest Polka, pomyslalabym, ze to jakas wyjatkowa fuszerka tlumaczeniowa. A tak moge jedynie te grafomanie zlozyc na karb faktu, iz ksiazka zostala napisana przez gimnazjalistke dla gimnazjalistek.
P.S. Ile razy mozna wymieniac kolor wlosow bohatera zamiast jego imienia? Niespodzianka: istnieja setki innych sposobow na unikanie powtorzen.

Jakim cudem ta ksiazka ma tak wysoka ocene? Gdybym nie wiedziala, ze autorka jest Polka, pomyslalabym, ze to jakas wyjatkowa fuszerka tlumaczeniowa. A tak moge jedynie te grafomanie zlozyc na karb faktu, iz ksiazka zostala napisana przez gimnazjalistke dla gimnazjalistek.
P.S. Ile razy mozna wymieniac kolor wlosow bohatera zamiast jego imienia? Niespodzianka: istnieja...

więcej Pokaż mimo to

5
avatar
3
2

Na półkach: ,

Od długiego czasu jest to moja ulubiona książka. Pierwszy raz przeczytałam ją w serwisie wattpad w 2016 roku i od tego czasu przeczytałam ją około 7 razy. Książka trzyma w napięciu, jest ciekawa (kiedy pierwszy raz ją czytałam zarywałam noce, bo nie chciałam jej odłożyc). Nie jest przewidywalna, często może nas zaskoczyc. Wątek miłosny pomimo, że jest to fanfiction jest budowany stopniowo, nie ma w nim pośpiechu.

Od długiego czasu jest to moja ulubiona książka. Pierwszy raz przeczytałam ją w serwisie wattpad w 2016 roku i od tego czasu przeczytałam ją około 7 razy. Książka trzyma w napięciu, jest ciekawa (kiedy pierwszy raz ją czytałam zarywałam noce, bo nie chciałam jej odłożyc). Nie jest przewidywalna, często może nas zaskoczyc. Wątek miłosny pomimo, że jest to fanfiction jest...

więcej Pokaż mimo to

4

Cytaty

Więcej
Paulina Klecz Cień Zobacz więcej
Paulina Klecz Cień Zobacz więcej
Paulina Klecz Cień Zobacz więcej
Więcej
Reklama
zgłoś błąd