My, Swingersi

Okładka książki My, Swingersi autora P.D. Wolni, 9788379427628
Okładka książki My, Swingersi
P.D. Wolni Wydawnictwo: Novae Res literatura piękna
212 str. 3 godz. 32 min.
Kategoria:
literatura piękna
Format:
papier
Data wydania:
2015-01-01
Data 1. wyd. pol.:
2015-01-01
Liczba stron:
212
Czas czytania
3 godz. 32 min.
Język:
polski
ISBN:
9788379427628
Średnia ocen

5,0 5,0 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup My, Swingersi w ulubionej księgarnii

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Opinia społeczności i

My, Swingersi



książek na półce przeczytane 6160 napisanych opinii 3326

Oceny książki My, Swingersi

Średnia ocen
5,0 / 10
121 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE o książce My, Swingersi

avatar
556
523

Na półkach:

Hmm. Jeśli ktoś lubi porno i pamiętniki, to będzie Pan zadowolony ;)

Hmm. Jeśli ktoś lubi porno i pamiętniki, to będzie Pan zadowolony ;)

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
422
32

Na półkach: , ,

Nie wiem co mogę powiedzieć... Bardzo słaba, opisy ich przeżyć takie kulawe i ogólne, fabuły żadnej.

Nie wiem co mogę powiedzieć... Bardzo słaba, opisy ich przeżyć takie kulawe i ogólne, fabuły żadnej.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
20
19

Na półkach:

Wysłuchałam jako audiobook i gratulacje dla lektorów, których z reszta uwielbiam. To jedne z moich ulubionych głosów. Książka dość ciekawa zwłaszcza na początku, kiedy to narratorzy historii a jedocześnie bohaterowie; Dick i Pussy zaczęli snuć swoją opowieść. Naprawdę dobrze się słuchało, ale do pewnego momentu. Kiedy pierwsze słowo „muszelka” pojawiło się w głośniku uśmiechnęłam się do siebie. Jednak potem pojawiły się zdrobnienia typu „ku**as – kuta**k”, „cip*ka – cip*czka” i to co przelało czarę goryczy to było „uszko”, „majteczki”, „pieszczotki”, „guziczek” oraz „czubeczek” i wisienka na torcie „cycuś” bądź „cycuszek” oraz „dupcia” , „cip*lka”, ”szabelka” które niestety psuły mi przyjemność odbioru tejże książki. Chyba najdziwniejsze było to, że zdrobnienia były używane w opisach z męskiej perspektywy. Naprawdę używanie takich zdrobnień jak dla mnie wcale nie uszlachetniało tekstu wręcz przeciwnie… Sprawiało, iż brzmiało to jakoś obleśnie. Czytałam wiele książek dla dorosłych i osobiście wolę używania słów w ich pełnym brzmieniu.
Opisy scen erotycznych naprawdę ciekawe i czasem z odrobiną sarkazmu, co tworzyło przyjazną atmosferę odsłuchu, ale… brakowało mi chwili refleksji pary w tych opisach i podbojach głównych bohaterów. Chociaż Pussy miała swoje przemyślenia i rady jak dogodzić kobiecie a także wyjaśniała jak działa ten świat grupowej namiętności.
Akcja erotycznych przygód bohaterów rozkręcała się od bardzo nieśmiałych do bardzo wyuzadanych. Dla mnie najciekawszymi momentami tej historii były opowieści o tym jak znajomości pary z innymi swingersami rozwijały się dzięki internetowi. Robiło się coraz ciekawiej, śmielej i bardziej namiętnie. Nie mówię, że opisy nie wywoływały rumieńców na twarzy, ale te zdrobnienia naprawdę psuły odbiór. Czy mi się podobało? Nie na tyle, żebym chciała do niej wracać i książka coraz bardziej mnie nużyła, a na koniec cieszyłam się, że to już koniec. Ocena adekwatna do treści i polecam tylko ludziom, którzy lubią takie klimaty w książkach.

Wysłuchałam jako audiobook i gratulacje dla lektorów, których z reszta uwielbiam. To jedne z moich ulubionych głosów. Książka dość ciekawa zwłaszcza na początku, kiedy to narratorzy historii a jedocześnie bohaterowie; Dick i Pussy zaczęli snuć swoją opowieść. Naprawdę dobrze się słuchało, ale do pewnego momentu. Kiedy pierwsze słowo „muszelka” pojawiło się w głośniku...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

200 użytkowników ma tytuł My, Swingersi na półkach głównych
  • 146
  • 54
33 użytkowników ma tytuł My, Swingersi na półkach dodatkowych
  • 14
  • 5
  • 3
  • 3
  • 2
  • 2
  • 2
  • 2

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Ogrodnik szoguna Thomas Petersin
Ogrodnik szoguna
Thomas Petersin
Aż sama nie wierzę tej ocenie, ale to najlepsza (niebędąca przy tym reportażem, zbiorem wywiadów czy po prostu literaturą faktu) literatura skupiająca się na relacjach BDSM oraz wszelkim towarzyszącym jej elementom BEZ epatowania tandetnym seksem (scen zbliżeń per se jest zaskakująco... może nie niewiele, ale jak na grubość książki - zdecydowanie nie greyowsko),a jak już, to epatujących jedynie wyobraźnią autora (na co warto zwrócić uwagę!) w opisywanych procedurach i starannie wyważonym słownictwie w opisach reakcji. Pisałam już, że różowo-szara okładka na początku mnie zniechęciła, ale tak dobrze wykonane shibari i pewien dyskretny urok, którego nabrała ta okładka po dłuższym wpatrywaniu się, w końcu złożyły się na decyzję - biorę! I przepadam. Po drugie, aż składnia mi się nieco sypie, bo zdominowałam tę książkę podczas jednonocnego spotkania i z uśmiechem znajdowałam w niej elementy, których mogłam doświadczyć nie tylko poprzez literackie zbliżenia, opisane w końcu tak, jak ja bym to zrobiła - gdybym zdecydowała się na podobny krok. Niezwykle ciekawym zabiegiem jest ukazanie, co dzieje się z kobietami "po" Układach; z reguły pokazany jest początek (po łepkach) i cała fabułą skupia się wokół dzikiego i radosnego hasania po sobie wzajemnie w trakcie tzw. "relacji" (bo opisywane w 98% książek tego nurty rzeczy zasługują jedynie na pogardliwy cudzysłów),a tutaj taka niespodzianka... Wytłumaczenie tytułu i jego geneza wsadzona w elegancki sposób w usta jednej z postaci pod koniec zasługuje na oklaski, jeśli ktoś lubi kulturę japońską i specyfikę ich baśni oraz haiku, to na pewno będzie zadowolony. Nie jest to ckliwy romans próbujący przywiązać czytelnika do jakiejkolwiek postaci i za to ogromny plus, a mimo wszystko losy wykreowanych ludzi śledzi się z zainteresowaniem. Zderzenie kulturowe pt. typowa Azja/Rosja to genialny pomysł i swoistego rodzaju alegoria "waniliowych" relacji z D/s. Nasza bohaterka (a właściwie ich trio, ale nie naraz...) jest wiarygodna psychologicznie, podobnie jak i cała książka i przemyślenia pojawiające się w kolejnych rozdziałach. Pikanterii nadaje też element kryminalny, jednak moim zdaniem w pewnym momencie został on nieco przesadzony - rozumiem jednak próbę ukazania wyraźnej linii między kobiecością pojmowaną w relacji D/s, a rzeczywistym działaniem kobiety, której tokiem rozumowania i "jajami" bliżej do ideału mężczyzny. Niesamowicie czytało mi się o człowieku, który szlifuje kobiety niczym szlachetne kamienie ze skazą, aż staną się diamentami/brylantami gotowymi do eksponowania i, uwaga, uwaga, decydowania o sobie - bo największe poświęcenie to puścić kogoś samopas... Mam nadzieję, że lektura tej książki wielu osobom otworzy oczy na inne aspekty kultury BDSM, niż oklepane pejcze, baty i darkroomy bądź czerwone pokoje grzechu - tu czegoś takiego na szczęście nie uświadczymy, podobnie jak orgazmów co dwie strony i wezwań do "mojej wewnętrznej boginii". <mrug> Zasłużona 9, dalej pozostaję w zdumieniu i w huśtawce emocjonalnej; miło było powspominać, a i podsunęła mi parę pomysłów... Zaraz obok "Historii O." oraz pism markiza de Sade jest to pozycja pretendująca w naprawdę solidny sposób do miana klasycznej. Z chęcią przyjęłabym w swój wymięty jak gąbka po tak intensywnej części, zmęczony i obolały - ale szczęśliwy, czytelniczy umysł, więcej od pana T.P.
keskese - awatar keskese
ocenił na96 lat temu
Gdybym była Tobą Lisa Renee Jones
Gdybym była Tobą
Lisa Renee Jones
W opisie od wydawcy można się dowiedzieć, że jest to "trylogia na miarę 'Pięćdziesięciu twarzy Greya'". Czy tak jest faktycznie... Hmm... Ciężko mi to stwierdzić jednoznacznie. Porównując tę powieść do Greya, muszę przyznać, że jest podobne, ale nie pokusiła bym się na powyższe stwierdzenie. W "Gdybym była Tobą", czyli w pierwszej części trylogii autorstwa Lisy Renee Jones zawarte jest więcej tajemniczości, niż scen erotycznych, co nie oznacza, że książka jest zła. Uważam, że jest to przyjemna lektura, na wieczór. Książkę czyta się przyjemnie i szybko, co jest jej atutem ;) Fabuła jest wciągająca, a zakończenie zaskakuje i nie jest przewidywalne, jakby się to mogło wydawać na początku. :) Powieść ta to połączenie fantazji erotycznych z motywem detektywistycznym, delikatnie kryminalnym. Opowiada ona o nauczycielce Sarze, która w okresie wakacyjnym zatrudnia się w Galerii Sztuki, by odnaleźć Rebecckę- właścicielkę pewnego magazynu wypełnionego jej prywatnymi rzeczami i bardzo osobistymi pamiętnikami. W Galerii poznaje swojego szefa - Marka, który jest eleganckim, przystojnym i władczym mężczyzną oraz Chrisa, który z kolei jest artystą malarzem, równie przystojnym i władczym. Obaj mężczyźni działają na Sarę w sposób magnetyzujący. A ona? Stara słuchać się rozumu, ale serce podpowiada jej coś innego... Kogo wybierze? Czy dobrze na tym wyjdzie? Czy uda się odnaleźć Rebecckę? Na te pytania znajdziecie odpowiedź w tej książce, a także w kolejnych tomach trylogii.
zakochanawksiazkach - awatar zakochanawksiazkach
ocenił na92 lata temu
Mroczny sekret Marina Anderson
Mroczny sekret
Marina Anderson
Poczatkowo myslalam że ta ksiazka bedzie rownie kiepska co "Przystan posluszeństwa" tej samej autorki. Czytalam troche zniechecona, jednak nie chcialam zeby bezczynnie lezala na półce. O dziwno jestem mile zaskoczona. Ksiazka byla naprawde dobra i z checią przeczytam jej kontynuacje pt."Zakazane pragnienia". Bardzo ciekawa i nietypowa fabuła. Harriet, czyli nasza główna bohaterka zostaje sekretarka bardzo seksownej i cenionej aktorki Roweny. Na czas pracy wprowadza się do jej posiadłosci. Jak sie okazuje Rowene i jej przyrodniego brata łączy coś wiecej niż tylko rodzinna miłośc. Oboje pragną od siebie dużo, duzo wiecej. Lewis - mąż Roweny wiedząc o wszystkim, wciela w zycie niecny plan. Jako scenarzysta posanawia nekrecic swietny film na podstwie tego co dzieje sie w jego domu. Niczego nieświadoma Harriet zostaje wplątana w gre ktora daje jej wiele korzysci ale takze wytraca z rownowagi jej zmysły. Przezywa niezapomniane chwile z Lewisem i pomimo niecheci, zakochuje sie w nim. Lewis ktory mial zupelnie inne zamiary co do Harriet rowniez widzi ze czuje do niej cos wiecej. Juz dawno ma swiadomość ze jego żona bardziej pragnie Chrisa-swojego przyrodniego brata niż wlasnego męza. W ostatniej scenie seksualnej wszystko wychodzin na jaw. Chris rowniez za bardzo wczuł sie w role i chcial Harriet na wlasnoć a Lewis nie mogl tego znieść. Rozgoryczona Rowena musiała wyjawić sekretarce szokującą prawde o tym jaki byl cel jej zatrudnienia w tym domu. Wszystko szczesliwie sie skonczylo , z korzyscia dla Harriet, jednak Lewis mysli nad kontynuacją swojego filmu ktory odniósł niebywały sukces, a Harriet równiez ma zaplanowaną role w nim...
Olivia99 - awatar Olivia99
ocenił na68 lat temu

Cytaty z książki My, Swingersi

Więcej
P.D. Wolni My, Swingersi Zobacz więcej
Więcej