Święto nieistotności

Okładka książki Święto nieistotności
Milan Kundera Wydawnictwo: W.A.B. Seria: Kundera literatura piękna
128 str. 2 godz. 8 min.
Kategoria:
literatura piękna
Seria:
Kundera
Tytuł oryginału:
La fête de l'insignifiance
Wydawnictwo:
W.A.B.
Data wydania:
2015-05-06
Data 1. wyd. pol.:
2015-05-06
Data 1. wydania:
2014-04-03
Liczba stron:
128
Czas czytania
2 godz. 8 min.
Język:
polski
ISBN:
9788328014459
Tłumacz:
Marek Bieńczyk
Tagi:
Marek Bieńczyk
Dodaj do pakietu
Dodaj do pakietu

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki

Porównaj ceny

i
Porównywarka z zawsze aktualnymi cenami
W naszej porównywarce znajdziesz książki, audiobooki i e-booki, ze wszystkich najpopularniejszych księgarni internetowych i stacjonarnych, zawsze w najlepszej cenie. Wszystkie pozycje zawierają aktualne ceny sprzedaży. Nasze księgarnie partnerskie oferują wygodne formy dostawy takie jak: dostawę do paczkomatu, przesyłkę kurierską lub odebranie przesyłki w wybranym punkcie odbioru. Darmowa dostawa jest możliwa po przekroczeniu odpowiedniej kwoty za zamówienie lub dla stałych klientów i beneficjentów usług premium zgodnie z regulaminem wybranej księgarni.
Za zamówienie u naszych partnerów zapłacisz w najwygodniejszej dla Ciebie formie:
• online
• przelewem
• kartą płatniczą
• Blikiem
• podczas odbioru
W zależności od wybranej księgarni możliwa jest także wysyłka za granicę. Ceny widoczne na liście uwzględniają rabaty i promocje dotyczące danego tytułu, dzięki czemu zawsze możesz szybko porównać najkorzystniejszą ofertę.
Reklama
Reklama

Książki autora

Podobne książki

Reklama
Tania Książka
bestsellery TaniaKsiazka.pl

Oficjalne recenzje i

Bo to wszystko przecież błahe jest…



2901 113 66

Oceny

Średnia ocen
6,4 / 10
503 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE

Sortuj:
avatar
658
207

Na półkach: ,

Dawno nie czytałem takiej słabej książki. Historia o niczym..... Szkoda.

Dawno nie czytałem takiej słabej książki. Historia o niczym..... Szkoda.

Pokaż mimo to

avatar
23
9

Na półkach:

Choć treści historiozoficzne jak zwykle nie zawodzą, sama powieść już trochę tak. Chciałoby się zaryzykować tezę, że Kundera z przekorą i pewną dozą cynizmu nadał taki, a nie inny tytuł swojemu najpewniej ostatniemu utworowi. "Święto nieistotności" wydaje się, w porównaniu do innych dzieł w dorobku literackim czeskiego pisarza, powieścią dość nieistotną. Nadal odnajdziemy tu typową dla Kundery erudycję, czy przeplatanie historii kilku różnych bohaterów (jak np. w "Walcu pożegnalnym"), jednak na pewno nie jest to książka, która zapadła mi głęboko w pamięć.

Choć treści historiozoficzne jak zwykle nie zawodzą, sama powieść już trochę tak. Chciałoby się zaryzykować tezę, że Kundera z przekorą i pewną dozą cynizmu nadał taki, a nie inny tytuł swojemu najpewniej ostatniemu utworowi. "Święto nieistotności" wydaje się, w porównaniu do innych dzieł w dorobku literackim czeskiego pisarza, powieścią dość nieistotną. Nadal odnajdziemy...

więcej Pokaż mimo to

avatar
18
4

Na półkach:

Krótka i na pewno treściwa. Ciekawe treści historiozoficzne i przeplatanie się wielu płaszczyzn powieści.

Krótka i na pewno treściwa. Ciekawe treści historiozoficzne i przeplatanie się wielu płaszczyzn powieści.

Pokaż mimo to

Reklama
avatar
568
206

Na półkach: ,

Krotka, ale dosc lekka, choc moze to pozory, w odbiorze, powiastka. Bardzo ciekawa, zgrabnie napisana, choc mialam wrazenie, ze chyba cos mnie ominelo. A moze trzeba by przeczytac ponownie, aby nic nie umknelo? No moze, moze kiedys wroce do lektury. Tymczasem Chcialabym nadrobic Kundere, bo dawno temu "Zar" mnie zauroczyl. Ciekawe jak bedzie, oboje sie przeciez zmienilismy, choc w przypadku "Zaru" to jedynie ja. Polecam bo to mikroskopijne jest a zabawa calkiem, calkiem. Czytajcie!

Krotka, ale dosc lekka, choc moze to pozory, w odbiorze, powiastka. Bardzo ciekawa, zgrabnie napisana, choc mialam wrazenie, ze chyba cos mnie ominelo. A moze trzeba by przeczytac ponownie, aby nic nie umknelo? No moze, moze kiedys wroce do lektury. Tymczasem Chcialabym nadrobic Kundere, bo dawno temu "Zar" mnie zauroczyl. Ciekawe jak bedzie, oboje sie przeciez...

więcej Pokaż mimo to

avatar
300
64

Na półkach: ,

Czterej bohaterowie - mimo różnic, każdy z nich dąży do tego samego; starają się pojąć co jest w życiu istotne, a także czy ich życie jest istotne. Rozmyślanie nad własną egzystencją oraz codzienne problemy nieustannie towarzyszące opisanym ludziom nasuwają czytelnikowi pewne refleksje na temat tego, co tak właściwie jest ważne. Mimo to, jest to dość "luźna", niewymagająca pozycja. Książka mnie nie zachwyciła, jednak muszę przyznać, że jest bardzo dobra.

Czterej bohaterowie - mimo różnic, każdy z nich dąży do tego samego; starają się pojąć co jest w życiu istotne, a także czy ich życie jest istotne. Rozmyślanie nad własną egzystencją oraz codzienne problemy nieustannie towarzyszące opisanym ludziom nasuwają czytelnikowi pewne refleksje na temat tego, co tak właściwie jest ważne. Mimo to, jest to dość "luźna", niewymagająca...

więcej Pokaż mimo to

avatar
666
5

Na półkach: ,

Byłoby wspaniale, gdyby ta książka była nieistotna - ot, kolejny żart Kundery - niestety jest również zbędna.

Byłoby wspaniale, gdyby ta książka była nieistotna - ot, kolejny żart Kundery - niestety jest również zbędna.

Pokaż mimo to

avatar
218
217

Na półkach:

Prawdziwa istota egzystencji w … jej nieistotności. Takim stwierdzeniem Kundera podsumował swoją powieść. Nie trzeba pisać wielkich objętościowo książek, aby wyłuszczyć to, co najistotniejsze. Cóż znaczą zmagania człowieka z codziennością w obliczu wieczności? Nic. Przecież i tak na niewiele spraw mamy realny wpływ. A jedyną receptą na udane życie jest … poczucie humoru. Niezależnie od wszystkiego.

W "Święcie nieistotności" nie ma wartkiej akcji. Tu jest oszczędność. Oszczędność miejsc akcji, oszczędność w portretowaniu bohaterów i tych głównych, i tych drugoplanowych, oszczędność w opisie tła powieści. Tu najważniejsze są dialogi głównych bohaterów. I one też są zminimalizowane. Nie ma kwiecistych porównań czy wielce rozbudowanych zdań.

Główni bohaterowie to Ramon, Alain, Charles i Kaliban. Przyjaciele. Są tak bardzo od siebie różni. Są w różnym wieku. Zajmują się zupełnie innymi rzeczami. Ale mimo wszystko ich przyjaźń (przynajmniej mi) wydaje się silna. Jest jednak coś, co ich łączy. Baczne obserwowanie rzeczywistości, spotykanych osób i … zaduma. Zaduma nad sensem życia, nad naszą rolą w tym życiu, nad tym co ważne, a co można sobie odpuścić. I ubolewanie nad ignorancją, którą obserwują u młodszych pokoleń. Im ktoś młodszy, tym jego niewiedza jest większa. Ale nie mówimy tu o niewiedzy wynikającej z braku doświadczenia, a raczej z braku zainteresowania, by swoją wiedzę pogłębiać i pogłębiać. Im młodsze pokolenie tym głód wiedzy mniejszy. Bo po cóż zaprzątać sobie głowę choćby historią? Nie ma to żadnego znaczenia.

Jeśli już zahaczyłam o temat historii w powieści Kundery pojawia się wątek Stalina i jego świty. Jedna legenda obnaża całą prawdę o przebiegłości Stalina. Ale także o tym, jaką miał silną pozycję niemalże do samego końca. Mógł opowiadać najbardziej absurdalne i nieprawdopodobne historie, których nikt w jego obecności nie zanegował. Nikt mu się otwarcie nie sprzeciwił.

"Święto nieistotności" to dość specyficzna publikacja. Ja z lektury jestem zadowolona, choć wiem, że nie każdemu przypadnie do gustu. Czasem jedno proste zdanie potrafi przekazać więcej, niż wielostronicowy elaborat. To też jedna z tych książek, do których można wracać co jakiś czas i za każdym razem można dostrzec w niej coś nowego i innego, niż dotychczas.
https://monikaolgaczyta.blogspot.com/

Prawdziwa istota egzystencji w … jej nieistotności. Takim stwierdzeniem Kundera podsumował swoją powieść. Nie trzeba pisać wielkich objętościowo książek, aby wyłuszczyć to, co najistotniejsze. Cóż znaczą zmagania człowieka z codziennością w obliczu wieczności? Nic. Przecież i tak na niewiele spraw mamy realny wpływ. A jedyną receptą na udane życie jest … poczucie humoru....

więcej Pokaż mimo to

avatar
1028
428

Na półkach: , ,

Książka podobała mi się. Czyta się lekko, przyjemnie, bezboleśnie. Krążą pogłoski, że to ostatnia powieść pisarza. Oby były to tylko plotki, czekam na więcej. Mam nadzieję, że w ciągu najbliższych lat autor jeszcze nas czymś zaskoczy.

Książka podobała mi się. Czyta się lekko, przyjemnie, bezboleśnie. Krążą pogłoski, że to ostatnia powieść pisarza. Oby były to tylko plotki, czekam na więcej. Mam nadzieję, że w ciągu najbliższych lat autor jeszcze nas czymś zaskoczy.

Pokaż mimo to

avatar
338
269

Na półkach: , ,

Ta książka jest zupełnie inna niż wszystkie, nieistotna. Nawet Milan Kundera w swojej pożegnalnej powieści jest już zupełnie innym pisarzem. Widać zmianę stylu, ale moim zdaniem to zabieg zamierzony. Książka składającą się z kilku błahych historyjek, jak zwykle u Kundery wiąże się z dużym przesłaniem. Przesłaniem życia, spełniania i nieistotności. Może ie polecam zaczynać swojej przygody z Kunderą od tej książki, ale uważam, że osoby znające jego wcześniejszą twórczość na pewno nie zawiodą się na tej krótkiej książce.

Ta książka jest zupełnie inna niż wszystkie, nieistotna. Nawet Milan Kundera w swojej pożegnalnej powieści jest już zupełnie innym pisarzem. Widać zmianę stylu, ale moim zdaniem to zabieg zamierzony. Książka składającą się z kilku błahych historyjek, jak zwykle u Kundery wiąże się z dużym przesłaniem. Przesłaniem życia, spełniania i nieistotności. Może ie polecam zaczynać...

więcej Pokaż mimo to

avatar
606
138

Na półkach: ,

Pochłonęłam w jeden dzień i nie powiem Wam, o czym ta książka była - ale przypomniała mi, dlaczego w liceum tak bardzo lubiłam czytać Milana Kunderę.

Pochłonęłam w jeden dzień i nie powiem Wam, o czym ta książka była - ale przypomniała mi, dlaczego w liceum tak bardzo lubiłam czytać Milana Kunderę.

Pokaż mimo to


Cytaty

Więcej
Milan Kundera Święto nieistotności Zobacz więcej
Milan Kundera Święto nieistotności Zobacz więcej
Milan Kundera Święto nieistotności Zobacz więcej
Więcej
Reklama
zgłoś błąd