
ArtykułyCzytamy w weekend. 1 maja 2026
LubimyCzytać425
ArtykułyLiteracki fenomen z Zurychu. „Lázár” hitem roku i międzynarodowym sukcesem!
LubimyCzytać1
ArtykułyNajpierw książka, później film - nadchodzące ekranizacje (30.04)
LubimyCzytać3
ArtykułyPrzeczytaj fragment nowej powieści szpiegowskiej Roberta Michniewicza!
LubimyCzytać2
Zbrodnia i kara

- Kategoria:
- klasyka
- Format:
- papier
- Seria:
- [Fiodor Dostojewski w Wydawnictwie MG - seria 1 (2014-2020)]
- Tytuł oryginału:
- Преступле́ние и наказа́ние
- Data wydania:
- 2015-02-18
- Data 1. wyd. pol.:
- 2015-02-18
- Liczba stron:
- 576
- Czas czytania
- 9 godz. 36 min.
- Język:
- polski
- ISBN:
- 9788377792216
- Tłumacz:
- Jan Piotr Zajączkowski
- Inne
Pomysł na tę powieść narodził się w czasie, kiedy sam autor przebywał na katordze. Zainteresował się wtedy psychologią współwięźniów, wśród których byli i tacy, którzy zostali skazani za morderstwo.
Bohater powieści, 23-letni były student prawa jest półsierotą, ma jednak kochająca rodzinę. Jego matka i siostra darzą go głęboką miłością i wspierają finansowo.
Jednak bohater, zbuntowany przeciw porządkowi świata, decyduje się popełnić morderstwo. Jest przekonany, że jako jednostka wybitna, ma prawo zabijać, gdyż geniusz usprawiedliwia wszystkie zbrodnie na „zwykłych” ludziach. Morderstwo ma stać się rodzajem sprawdzianu jego odwagi. Choć jednocześnie bezpośrednia pobudką tego czynu jest zła sytuacja finansowa Raskolnikowa…
Kup Zbrodnia i kara w ulubionej księgarniiPorównywarka z najlepszymi ofertami księgarń W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Polecane przez redakcję
Opinia społeczności i
Zbrodnia i kara
Skończyłem. I mam ochotę zacząć. Od nowa. Jeszcze raz, tym razem na spokojnie, bogatszy o przeżyte impresje. Dobra. Bardzo dobra. Rewelacyjna. Wybitna. Arcydzieło. Zbrodnia I Kara. To odpowiednia gradacja. Bałem się. Bałem się Dostojewskiego. Pierwszy krok zrobiłem z duszą na ramieniu. Stawiając kolejne stwierdziłem w osłupieniu, że wraca na swoje miejsce. Koło serca chyba. Bo wyzwolenie jest możliwe. Bo w najgorszej walce, walce z samym sobą, można zatriumfować. Bo kara może oznaczać odrodzenie. Kara zresztą, zaczęła się na długo przed zbrodnią. I nie była jednowymiarowa. Fiodor mógł spokojnie żonglować tytułem i nazwać swą kompozycję Kara I Zbrodnia. I by nie chybił. Prywatnie zmieniał poglądy. Ewoluował. Popełniał błędy. Ale w tej książce jest eminentny. Dostojny pan Dostojewski. Jego artyzm bije z każdej kolejnej strony, a przebogata konfiguracja wątków zmusza do przerw, celem przyswojenia kwintesencji. Dlatego wrócę :) Wszak wiele jest dróg, które człowiek wybrać może. Reguły życia nie są dewizą raz na zawsze daną. A refleksje mogą mieć rozrzut ogromny. Człowiecza zmysłowość odmieniona przez wszystkie przypadki, odurza. Coś czuję, że jutrzejszy ranek będzie inny. Kompletniejszy.
Oceny książki Zbrodnia i kara
Poznaj innych czytelników
75731 użytkowników ma tytuł Zbrodnia i kara na półkach głównych- Przeczytane 63 229
- Chcę przeczytać 11 322
- Teraz czytam 1 180
- Posiadam 8 202
- Ulubione 3 690
- Lektury 1 785
- Klasyka 530
- Chcę w prezencie 370
- Lektury szkolne 364
- Literatura rosyjska 308
Inne książki autora

Czytelnicy Zbrodnia i kara przeczytali również
Inne materiały dotyczące książki Zbrodnia i kara


Matura 2025 z języka polskiego: jakie były lektury i tematy wypracowań?

Kłapouchy, mój stary przyjacielu, czyli 10 najpiękniejszych cytatów o smutku

Najlepsze thrillery wszech czasów według „Time’a”. Polska pisarka na liście

15 ukochanych książek Philipa Rotha. Polak na liście

Pedro Pascal zna się na rzeczy. Co czyta Joel z „The Last of Us”?

Jak zmienia się polska szkoła? Inna matura, aktualizowany kanon – nowa rzeczywistość
Cytaty z książki Zbrodnia i kara
Cierpienie i ból są nieodłączne od rozległej świadomości i głębokiego serca. Myślę, że ludzie naprawdę wielcy zawsze muszą odczuwać na świecie wielki smutek..."
Cierpienie i ból są nieodłączne od rozległej świadomości i głębokiego serca. Myślę, że ludzie naprawdę wielcy zawsze muszą odczuwać na świec...
Rozwiń ZwińZełgać po swojemu – to nieomal lepsze niż powtórzyć prawdę za kim innym. W pierwszym wypadku jest się człowiekiem, w drugim tylko papugą.
Zełgać po swojemu – to nieomal lepsze niż powtórzyć prawdę za kim innym. W pierwszym wypadku jest się człowiekiem, w drugim tylko papugą.
Człowiek niezmiernie lubi czuć się pokrzywdzony.
Człowiek niezmiernie lubi czuć się pokrzywdzony.

















































Opinie i dyskusje o książce Zbrodnia i kara
Dużo się tu dzieje. Mamy Raskolnikowa - głowny bohater , Lichwiarkę - Alonę , Sonię - prostytutkę, Porfirego - śledczego i wewnętrzną walkę głównego bohatera, która toczy się między rozumem a jego sumieniem. Podobała mi się analiza i studium psychologiczne zbrodni i w ostatecznym rozrachunku przemiana moralna Rodiona. Wciągająca książka.
Dużo się tu dzieje. Mamy Raskolnikowa - głowny bohater , Lichwiarkę - Alonę , Sonię - prostytutkę, Porfirego - śledczego i wewnętrzną walkę głównego bohatera, która toczy się między rozumem a jego sumieniem. Podobała mi się analiza i studium psychologiczne zbrodni i w ostatecznym rozrachunku przemiana moralna Rodiona. Wciągająca książka.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toWymęczyłem. Ciężko się czytało. Momenty z Porfirym najciekawsze i parę innych również całkiem angażujących i wywołujących emocje, ale większość rozwleczona i denerwująca. Bohaterowie, ich kwestie i zachowania dziwne, nieciekawe. Z pewnością nie wrócę, ale przynajmniej klasyk poznany
Wymęczyłem. Ciężko się czytało. Momenty z Porfirym najciekawsze i parę innych również całkiem angażujących i wywołujących emocje, ale większość rozwleczona i denerwująca. Bohaterowie, ich kwestie i zachowania dziwne, nieciekawe. Z pewnością nie wrócę, ale przynajmniej klasyk poznany
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPrzeczytałam pierwszy raz w czasach szkolnych, ponad pół wieku temu. Teraz emocje inne. Jednak wolę lżejszy kaliber.
Przeczytałam pierwszy raz w czasach szkolnych, ponad pół wieku temu. Teraz emocje inne. Jednak wolę lżejszy kaliber.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo tonie jest zła, ale znaczna jej część to opisy jak raskolnikow kręci się po mieście jak smród po gaciach albo paplaniny najbardziej denerwujących bohaterów jakich dało się wymyślić
nie jest zła, ale znaczna jej część to opisy jak raskolnikow kręci się po mieście jak smród po gaciach albo paplaniny najbardziej denerwujących bohaterów jakich dało się wymyślić
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toWszyscy mi opowiadali, że to jedna z lepszych lektur. W moim roczniku nie była ona obowiązkowa, więc nadrobiłam po latach. Nie czytało się tego lekko, tym bardziej, że kupiłam bardzo starą sztukę. Po przeczytaniu poczułam lekki zawód, bo jednak tak wszyscy zachwalali, a na mnie nie wywarła aż tak dużego wrażenia. Ale ona tak jakby we mnie dojrzała. Po czasie doceniłam jeszcze bardziej. To poczucie ciasnoty, ubóstwa, tę gorączkę Rodii, te problemy, ten brud Petersburga.
Wszyscy mi opowiadali, że to jedna z lepszych lektur. W moim roczniku nie była ona obowiązkowa, więc nadrobiłam po latach. Nie czytało się tego lekko, tym bardziej, że kupiłam bardzo starą sztukę. Po przeczytaniu poczułam lekki zawód, bo jednak tak wszyscy zachwalali, a na mnie nie wywarła aż tak dużego wrażenia. Ale ona tak jakby we mnie dojrzała. Po czasie doceniłam...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKlasyczek. Bardzo ciekawa ale rozumiem jeżeli komuś czyta się ciężko i wydaje się być "nudna" Mało akcji, więcej dylematów moralnych.
Klasyczek. Bardzo ciekawa ale rozumiem jeżeli komuś czyta się ciężko i wydaje się być "nudna" Mało akcji, więcej dylematów moralnych.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toWspaniała powieść. Wybitne pióro. Fiodor wiedzie nas przed drogę mężczyzny, który w imię idei zabija starą lichwiarkę. Obiecuje sobie także, że popełni zbrodnię, ale nie będzie mieć wyrzutów sumienia. Choroba w jaką popada jednak dowodzi, iż Rodion nie należy do nadludzi i popada w obłęd, a szaleństwo jest właśnie karą bohatera. Motywy religijne są zapewne powiązane z uduchowieniem samego pisarza. Poprzez dzielnice Petersburga Dostojewski pokazuje, że otoczenie wywiera wpływ na społeczeństwo, a społeczeństwo na samopoczucie jednostki. Wiele wątków oraz wiele postaci przeplata się z Raskolnikowem, a przez to powieść nabiera rozpędu i porusza wiele tematów. Przepiękne studium najczarniejszych zakamarków ludzkiej psychiki, jakże zawiłej i kruchej.
Wspaniała powieść. Wybitne pióro. Fiodor wiedzie nas przed drogę mężczyzny, który w imię idei zabija starą lichwiarkę. Obiecuje sobie także, że popełni zbrodnię, ale nie będzie mieć wyrzutów sumienia. Choroba w jaką popada jednak dowodzi, iż Rodion nie należy do nadludzi i popada w obłęd, a szaleństwo jest właśnie karą bohatera. Motywy religijne są zapewne powiązane z...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toDruga z moich dwóch ulubionych lektur z czasów licealnych. Pokochałam od pierwszych stron powieść Dostojewskiego i żałuję, że za nic więcej się od tego autora nie wzięłam, muszę to koniecznie nadrobić.
Zbrodnie i karę pokochałam tak mocno za główny temat książki - sprawiedliwość i moralność. Na każdym zakręcie mamy bohaterów którzy zmagają się z trudami życia i ich decyzje decydują o złu lub dobru świata którzy tworzą.
Moja fascynacja tą książką była na tyle duża, że obejrzałam sztukę teatralną oraz przeczytałam książkę w tłumaczeniu angielskim.
Sztuka była absolutnie wspaniała, niestety tłumaczenie angielskie nie szczególnie. W tym przypadku polskie tłumaczenie książki jest trafione w punkt.
Druga z moich dwóch ulubionych lektur z czasów licealnych. Pokochałam od pierwszych stron powieść Dostojewskiego i żałuję, że za nic więcej się od tego autora nie wzięłam, muszę to koniecznie nadrobić.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toZbrodnie i karę pokochałam tak mocno za główny temat książki - sprawiedliwość i moralność. Na każdym zakręcie mamy bohaterów którzy zmagają się z trudami życia i ich...
Do dziś ciężko znaleźć w literaturze postać tak złożoną a równocześnie odpychającą jak Raskolnikow. Nie da się go polubić, w zasadzie do samego końca jego sposób rozumowania i usprawiedliwiania się był dla mnie niezrozumiały. Z drugiej strony to właśnie jest najjaśniejszy punkt tej powieści. Mamy młodego mężczyznę który uważa się za lepszego od innych, za jednostkę wybitną, rozumiejącą więcej - na równi z wielkimi przywódcami tego świata. Ja, czytając jego przemyślenia, widziałam jedynie smutnego, żałosnego człowieczka z kruchym ego. Skrzywdzonego przez los, przez biedę i brak możliwości, ale jednocześnie okrutnego i cynicznego, przez co od początku ciężko było mi z nim sympatyzować, nawet jeszcze przed tytułową zbrodnią.
Pierwsza połowa powieści jest absolutnie genialna - znakomitym zabiegiem jest to, że punktem startowym jest Raskolnikow przymierzający się do już wcześniej zaplanowanego morderstwa. Ma gotowy plan, wszystko przemyślał, jest zimny i kalkulujący. Możemy domyślać się, co go do tego popycha, ale nie widzimy specjalnie jego rozterek, strachu, nie widzimy momentu desperacji. Dopiero później dowiadujemy się o artykule który opublikował wcześniej bohater, w którym szczegółowo opisał to, jak widzi świat. I to jest naprawdę przerażające, bo dzieli w nim ludzi na silnych i słabych, na nadzwyczajnych, którzy burzą porządek świata i dokonują rewolucji - oraz zwyczajnych, których głównym celem jest rozmnażanie się i posłuszne, spokojne życie. Nietrudno się domyślić, za członka której grupy Raskolnikow sam siebie uważa...
I ten rozdział chyba najwięcej mówi mi o głównym bohaterze. Ostatecznie zbrodni dokonał, lecz choć w zasadzie od razu odczuwa psychiczne konsekwencje - majaki, gorączkę, paranoję, to w zasadzie do końca nie widzi w swoich poczynaniach niczego złego. Ba, przy każdym starciu z Porfirym który jest głównym śledczym w tej sprawie, wychodzi z niego ego i cynizm, kpi z niego prosto w twarz a także narasta w nim coraz większa nienawiść. Na szczęście Porfiry szybko widzi z kim ma do czynienia i w moment rozpracowuje Raskolnikowa pomimo braku dowodów, co doprowadza bohatera do białej gorączki. Porfiry to zresztą chyba mój ulubiony bohater - cudownie radzi sobie z Rodionem, potrafi sprawić, że tamten wpadnie w szał, a jednocześnie nigdy nie daje zbić się z tropu. Mimo że pojawia się zaledwie w kilku scenach, to każdą kradnie.
Jedyne co mnie nie do końca przekonuje, to finał historii, ostatnie strony epilogu. Dopiero wtedy Raskolnikow ulega przemianie. Dzieje się to jednak tak nagle, że niezbyt mnie to przekonało. Nie czułam, że łzy które wypłakuje bohater w kolana Sonii są szczere. Nie było wcześniej momentów które sugerowałyby że ich relacja rozwinie się w ten sposób. Ba, większość czasu Sonia wydawała się przerażona Rodionem a ich spotkania zarówno przed odbywaniem kary jak i po wydawały się dla niej męczące i toksyczne. Sonia jest tutaj niestety bardziej symbolem, niż pełnoprawną kobiecą postacią. Ostatecznie to ona podsuwa Raskolnikowowi ewangelię, a my dostajemy sugestię, że w tym momencie dopiero rozpoczyna się jego droga do zmiany. I chyba dzięki temu nie jest to dla mnie duży problem - mogę przyjąć, że tak wygląda nowy początek dla naszego bohatera, a my sami musimy zdecydować, czy uwierzymy w to, że mu się to uda, czy nie.
Do dziś ciężko znaleźć w literaturze postać tak złożoną a równocześnie odpychającą jak Raskolnikow. Nie da się go polubić, w zasadzie do samego końca jego sposób rozumowania i usprawiedliwiania się był dla mnie niezrozumiały. Z drugiej strony to właśnie jest najjaśniejszy punkt tej powieści. Mamy młodego mężczyznę który uważa się za lepszego od innych, za jednostkę wybitną,...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toJest to powieść, którą zna lub o której słyszał chyba każdy. Napisana w sposób dla mnie przepiękny. Nie spieszyłam się z czytaniem, kazde zdanie ważyłam z wielką podniosłością. Czytanie Dostojewskiego, tego stylu, słownictwa jest dla mnie jak patrzeć na piękną salę balową ozdobioną tysiącem świec. Taka moja osobista uczta. Perypetie Raskolnikowa czytalam dwukrotnie. Za każdym razem to była wielka przyjemność. Trzeba jednak trochę otworzyć głowę na zrozumienie sensu książki. Zabieram się teraz za Braci Karamazow. Aż się trzęsę z ciekawości jak to odbiorę.
Jest to powieść, którą zna lub o której słyszał chyba każdy. Napisana w sposób dla mnie przepiękny. Nie spieszyłam się z czytaniem, kazde zdanie ważyłam z wielką podniosłością. Czytanie Dostojewskiego, tego stylu, słownictwa jest dla mnie jak patrzeć na piękną salę balową ozdobioną tysiącem świec. Taka moja osobista uczta. Perypetie Raskolnikowa czytalam dwukrotnie. Za...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to