Byłam scjentologiem

Okładka książki Byłam scjentologiem autora Maria Pia Gardini, 9788375570250
Okładka książki Byłam scjentologiem
Maria Pia Gardini Wydawnictwo: POLWEN literatura piękna
160 str. 2 godz. 40 min.
Kategoria:
literatura piękna
Format:
papier
Data wydania:
2008-01-01
Data 1. wyd. pol.:
2008-01-01
Liczba stron:
160
Czas czytania
2 godz. 40 min.
Język:
polski
ISBN:
9788375570250
Średnia ocen

5,6 5,6 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Byłam scjentologiem w ulubionej księgarnii

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Oceny książki Byłam scjentologiem

Średnia ocen
5,6 / 10
31 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE o książce Byłam scjentologiem

avatar
1
1

Na półkach:

Przeczytałam tę książkę z ciekawości, żeby dowiedzieć się o metodach działania scjentologów, ciekawa jaką to wiedzę tajemną sprzedają za zamkniętymi drzwiami. Wyjawił mi się obraz zdesperowanej i zagubionej kobiety, która została wciągnięta w wir wystawiania czeków na para-kryminalną organizację, bo nie wiem jak to inaczej nazwać.
W serii przesłuchań jak w Guantanamo wyciągają od ludzi sekrety i bombardują prośbami i groźbami ażeby wyciągnąć pieniądze.
Dla mnie absurdalne jest, jak tak wykształcona i wydawałoby się mądra kobieta (umiała zarabiać pieniądze) dała się do tego stopnia oślepić kolejnym żądaniom pieniędzy. Ja bym od razu spławiła takich osobników na drzewo, gdyż ciężko mi się rozstać z każdą ciężko zarobioną złotówką... to tylko pokazuje jak silne i skuteczne i zmasowane scjentologia ma techniki manipulacji i zastraszania i zbierania informacji.
Książka w miarę ok, miejscami żenująca i obrzydzająca - z powyższych powodów. Trzymać się od takich pseudoorganizacji z daleka.

Przeczytałam tę książkę z ciekawości, żeby dowiedzieć się o metodach działania scjentologów, ciekawa jaką to wiedzę tajemną sprzedają za zamkniętymi drzwiami. Wyjawił mi się obraz zdesperowanej i zagubionej kobiety, która została wciągnięta w wir wystawiania czeków na para-kryminalną organizację, bo nie wiem jak to inaczej nazwać.
W serii przesłuchań jak w Guantanamo...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
200
24

Na półkach: ,

Bardzo ważna ksiązka. Napisana prostym, przystępnym językiem, która pokazuje jaką pralnią mózgu jest scjentologia i do jakiego wydrenowania kieszeni prowadzi. Tam, gdzie niewiadomo o co chodzi - chodzi o pieniądze. W przypadku scjentologii o ogromne kwoty, które adepci muszą płacić za uzyskiwanie kolejnych kursów - stopni wtajemniczego. Autorka pokazuje jak została wciągnięta w ten mechanizm i ile pieniędzy straciła. Obecnie pomaga rodzinom, którzy stracili bliskich przez ich zetknięcie z sektami.

Bardzo ważna ksiązka. Napisana prostym, przystępnym językiem, która pokazuje jaką pralnią mózgu jest scjentologia i do jakiego wydrenowania kieszeni prowadzi. Tam, gdzie niewiadomo o co chodzi - chodzi o pieniądze. W przypadku scjentologii o ogromne kwoty, które adepci muszą płacić za uzyskiwanie kolejnych kursów - stopni wtajemniczego. Autorka pokazuje jak została...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
837
453

Na półkach: ,

Jak niewątpliwie inteligentna i wykształcona osoba mogła napisać...coś takiego? totalna pomyłka, tytuł zwodzi, ponieważ nie są to wspomnienia kobiety scjentologa, są to wspomnienia kobiety która robiła kurs i o tym kursie jest właśnie cała książka (masło maślane). Nie dowiedziałam się niczego o życiu scjentologów, o tym jak żyją na co dzień, o tym jak pozyskują nowych członków, o tym jakie przekonania mają, o niczym się praktycznie nie dowiedziałam...po co została ta książka napisana, po co wydana, nie mam pojęcia. Tym, którzy oczekują tego co ja, a na pewno nie dostaną tego w tej lekturze, polecam - "Ofiarowana. Moje życie w sekcie scjentologów".

Jak niewątpliwie inteligentna i wykształcona osoba mogła napisać...coś takiego? totalna pomyłka, tytuł zwodzi, ponieważ nie są to wspomnienia kobiety scjentologa, są to wspomnienia kobiety która robiła kurs i o tym kursie jest właśnie cała książka (masło maślane). Nie dowiedziałam się niczego o życiu scjentologów, o tym jak żyją na co dzień, o tym jak pozyskują nowych...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

61 użytkowników ma tytuł Byłam scjentologiem na półkach głównych
  • 38
  • 22
  • 1
13 użytkowników ma tytuł Byłam scjentologiem na półkach dodatkowych
  • 6
  • 2
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1

Tagi i tematy do książki Byłam scjentologiem

Inne książki autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Kaligraf Woltera Pablo De Santis
Kaligraf Woltera
Pablo De Santis
Książkę kupiłam za kolosalną cenę pięciu złotych w Matrasie. Czasem przeglądam tam stosy książek na promocji, czytając opisy z tyłu, losowe fragmenty w treści książki, albo po prostu oglądam okładki i tytuły. Bywa, że z takiego obchodu wokół stoiska promocyjnego, coś sobie zaadoptuje do domu, ale przyznam szczerze, że samo oglądanie mnie zaspokaja. Tą 150 stronicową lekturę wzięłam, ponieważ zainteresowała mnie nie tylko okładką, która nota bene jest piękna, ale także opisem. Spodziewałam się dobrego kryminału z klimatem... Czy go dostałam? Od pierwszych stron zdecydowanie polubiłam się z głównym bohaterem. Jego powściągliwość w uwagach, zachowaniu i jeszcze historia, ciekawość świata i upór, wpłynęły na to, że nie oderwałam się od książki ani na moment. Dalessius to utalentowany kaligraf, który przez swoją ciekawość i eksperymenty stracił dobrą posadę w sądzie. Poszukiwania następnej pracy doprowadziły go do domu sławnego Woltera, gdzie początkowo zajmował się odpowiadaniem na korespondencję. Z czasem jego pracodawca przydzielił mu bardziej ciekawe zajęcie. Dalessius opuszcza swoje miejsce pracy i na zlecenie Woltera zajmuje się splotem podejrzanych wydarzeń. Na swojej drodze spotyka żywe trupy, pełnych pasji zakonników, przedziwne kobiety i jeszcze dziwniejszych mężczyzn. Podejmując pracę kaligrafa tu i tam, cały czas napotyka na ślady domniemanego spisku dominikanów. Książka dosyć krótka, właściwie na maksymalnie dwie godziny lektury, zostawia spory niedosyt. Historia jest ciekawa, postacie mają swój urok, ale wszystko to jest streszczone na 150 stronach. Narracja starego gawędziarza, któremu trochę klimat Francji nie wyszedł, ale za to całkiem niezłe sensacyjne fantasy. Cała akcja zanim rozwinęła skrzydła, już musiała zabierać manatki. Taka lektura do poczekalni, na plażę, do komunikacji miejskiej. Była ambicja, był powiew dobrej literatury, ale na powiewie się skończyło, huraganu się nie doczekałam.
Dzieckokwiatu - awatar Dzieckokwiatu
ocenił na713 lat temu
Matka Pearl Mary Morrissy
Matka Pearl
Mary Morrissy
Pearl, Mary, Ethel, Jewel. Kim jesteś dzisiaj? Ty też, jak ja, widzącymi dłońmi badasz swoją twarz przed ślepym lustrem nocy, jak ja zgadujesz swoją aktualną postać? Czy to ty, Pearl? Który wszechświat wiruje wokół Ciebie? Matka Pearl. Spragniona, zdesperowana, ułomna. Czy to już ten czas, kiedy nam powiesz? Biedna kobieta. Kiedy, kiedy, kiedy? Kłamstwo, długi cień, ciągnie za sobą pragnienie. Ale czy ono jest jej, może zostało spreparowane, z maleńkich kosteczek słów, dzień za dniem. Kłamstwo konstruuje czyn. Matka Ethel. Zbyt młoda. Zyt krucha. Boi się. Strach. Bo to on, ten jedyny, nic się nie stanie, bo to on, ten jedyny. Zawód, serce bije wolno. Tik-tak, tik-tak. Wcześniak. Gródka ziemi w wielkiej fabryce, robot pompuje, robot wdmuchuje. Tik-tak, tik-tak. Nie ma cię. Pozostała truskawka, truskawka, znamię na duszy. Matka Mary. Niedojrzała. Obłoki to jej świat, wymyślona córka, znak graniczny. To przez nią, to przez nią musiała. Wasz ojciec. Mel. Gdyby nie to, byłoby zupełnie inaczej. Życie bez matki, brak matki. Co jest prawdą? Matka Jewel. Ideał. Perl, Mary, Ethel, Jewel. Tak dużo miłości żadne naczynie nie pomieści, tak dużo miłości dla jednej osoby. Trzeba ją dzielić, na dwa, na trzy, na cztery. O tak, teraz dobrze, miłość jak kulka naftaliny, wydziela silny zapach i odstrasza owady. Jest. Tyle wystarczy. Wystarczy aby czuć, tylko tyle aby się nie przyzwyczaić. Cztery utulenia, niezbędne, cztery utulenia aby żyć. Życie nie jest komfortowe, ono jest zwyczajne. Perl, Mary, Ethel, Jewel.
Nobliszka - awatar Nobliszka
oceniła na69 lat temu
Muzyka wojskowa Wladimir Kaminer
Muzyka wojskowa
Wladimir Kaminer
Wbrew tytułowi i opisowi z tyłu okładki to nie jest książka o absurdach życia wojskowego w armii radzieckiej. Rozdział dt. służby wojskowej stanowi tylko niewielką cześć tej i tak bardzo krótkiej powieści. Książkę czyta się szybko, momentami niedowierzając, jak ludzie radzili sobie z ideologicznymi absurdami tamtych czasów. Przykładem były polityczne wypracowania Kaminera, w których bezczelnie wychwalał polityczny ład i komunistyczne dokonania, pomimo że nie wierzył w ani jedno słowo i nauczyciele ze złością musieli mu dawać pozytywne oceny. Ciekawą perspektywę rzuca na młodzieżówki KGB, które jego i jego znajomych doprowadzały do paranoi. Świetna jest historia o młodym Afgańczyku, którego Rosjanie wpuścili do swojej hiper tajnej bazy rakietowej nie przeczuwając że ów chłopak przyjął pieniądze od prominentnej rodziny radzieckiej za to, że odbędzie służbę wojskową za ich syna...Równie ciekawą postacią jest ojciec, któy popołudniami dzwoni do nieznajomych, pisze pseudo-wiersze,zakochuje się w staruszce, wręcza łapówki na prawo i lewo...Jak jednak pisał Steffen Moeller- Po czym poznać naprawdę skorumpowany kraj? Skorumpowany kraj cechuje to że urzędnikom trzeba zapłacić, aby zrobili co do nich należy. Z kolei w kraju, gdzie od czasu do czasu dochodzi do korupcji urzędnikowi płaci się aby zrobił coś niezgodnego z prawem. Skorupowana Rosja jest widoczna w powieści na każdym kroku, a tym samym bawi czytelnika. Pod ironicznym stylem Kaminnera kryje się jednak coś bardzo gorzkiego i stawiającego ten rubaszny styl pod dużym znakiem zapytania. Koniec powieści przynosi bowiem masową emigrację czołowych postaci z tego "radosnego kraju". W roku 1990 wyjezdza tez Kaminer i juz nie wraca... Brak pierwiastka tragicznego w tej powiesci powoduje, że książka jest nierowna, brak tu tego, co autor widocznie chciał świadomie przemilczec... A ja jednak chciałabym dogłebniej zrozumieć, dlaczego Ci ludzie nigdy nie wrocili do ojczyzny, skoro przez 128 stron powieści było tak zabawnie...
Joa - awatar Joa
oceniła na612 lat temu

Cytaty z książki Byłam scjentologiem

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Byłam scjentologiem