Konserwatyzm. Główne idee, nurty i postacie
„Konserwatyzm. Główne idee, nurty i postacie” (2007) autorstwa Adama Wielomskiego jest podstawowym wprowadzeniem do konserwatyzmu, rozumianego jako filozofia polityczna. Jak sam autor wskazał pozycja ta jest „swojego rodzaju szkicem planowanego dzieła”, którym ma być monografia pt. „Główne nurty konserwatyzmu” na miarę słynnego dzieła Leszka Kołakowskiego traktującego o marksizmie (o ile mi wiadomo nadal nie powstała [2022]). Zaznaczyć należy, że pozycja ta ma charakter naukowy, a nie publicystyczno-popularnonaukowy – zastosowany został aparat naukowy, a jej fragmenty były wcześniej publikowane jako niezależne artykułu naukowe. Z kolei sam autor posiada stopień doktora habilitowanego oraz tytuł profesorski (w chwili wydania książki był „jedynie” doktorem); jest politologiem, mimo iż wiele jego prac dotyczy wprost zakresu historii idei. Adam Wielomski obecnie jest również jednym z najbardziej znanych przedstawicieli oraz znawców myśli konserwatywnej w Polsce.
Powziętą metodą służącą wprowadzeniu czytelnika w świat myśli konserwatywnej jest analiza oraz interpretacja tekstów źródłowych, tj. pism samych omawianych w monografii myślicieli konserwatywnych. I co warto zaznaczyć, są one oparte, w prawie wszystkich/wszystkich przypadkach, nie na tłumaczeniach, a na tekstach oryginalnych – francuskich, hiszpańskich/kastylijskich, niemieckich i włoskich, tj. językach znanych autorowi. Pominięcie niemożliwych do uniknięcia przeinaczeń wynikających z tłumaczeń, zdaje się być bardzo pozytywną elementem całej pracy, która polega przecież na uchwyceniu prawdziwej istoty myślenia i filozofii kilkunastu postaci. Dodać należy, że autor zdecydowanie bardziej opiera się na dokonanych przez siebie analizach i interpretacjach, niż na opracowaniach innych autorów, co widać najlepiej w przypadku przypisów, w większości odsyłających do tekstów źródłowych. Nie oznacza to jednak, iż nie są mu znane dzieła i interpretacje innych badaczy, one również są przywoływane, lecz wskazuje na twórczy wkład wykonany przy opracowywaniu tej monografii bazującej głownie na autorskiej analizie niźli na cudzych opracowaniach tematu.
Książka składa się więc przede wszystkim z podrozdziałów poświęconych wybranym przez autora myślicielom, a konkretnie rzecz ujmując myśli zawartych w dziełach ich autorstwa. Jest ich 17 – 15 postaci i 2 nurty/zjawiska polityczne (choć de facto jedno z nich dotycz konkretnej postaci). Reprezentacja pod względem krajowo-narodowym jest następująca (choć nieścisła): Francja: 5; Hiszpania: 5 (w tym 1 nurt); Niemcy/Austria: 4; Włochy: 2 (1 papież oraz 1 zjawisko, choć de facto 1 postać); Szwajcaria: 1. Teksty wszystkich z tych podrozdziałów, za wyjątkiem dwóch, były wcześniej publikowane jako osobne artykuły naukowe. Zostały więc one w tej książce zebrane, uzupełnione i podane z uprzedniejszym wprowadzeniem. Jednakże mimo to tworzą spójną całość, a to m.in. za sprawą podzielenia ich na pięć nurtów konserwatyzmu i ukazania na tle ewolucji tej myśli od rewolucji francuskiej po wiek XX. Owe nurty, tworzące rozdziały książki (II-VI),to: tradycjonalizm (4 podrozdziały),konserwatyzm ewolucyjny (3),decyzjonizm (3),konserwatyzm radykalny (3) oraz konserwatyzm rewolucyjny (4). I tak, reprezentuje tradycjonalizm: J. de Maistre, C.-L. von Haller, Pius IX, karlizm hiszpański; konserwatyzm ewolucyjny: A. Müller, R. de Maeztu, J. Bainville; decyzjonizm: J. Balmes, J. Donoso Cortès, C. Schmitt; konserwatyzm radykalny: R. Guenon, E. Voegelin, N. Gómez dá Vila; konserwatyzm rewolucyjny: O. Spengler, Ch. Maurras, L. Daudet, rewolucja konserwatywna we Włoszech (de facto J. Evola). Tę część książki poprzedza rozdział I pt. „Co to jest konserwatyzm?” (3 podrozdziały: „Być konserwatystą”, „Konserwatyzm w XIX wieku”, „Konserwatyzm w XX wieku”). Jest on wstępem do późniejszych analiz poszczególnych myślicieli, nakreśla tło, na którym zostaną oni ukazani i wprowadza podział na wspomniane pięć nurtów. Pojawiają się tam również dwa pojęcia, które pomagają połączyć późniejsze podrozdziały w jedną spójną narracje na temat ewolucji myśli konserwatywnej, a czytelnikowi zrozumieć istotę konserwatyzmu. Są to: „rzeczywistość prawdziwa” oraz „czas osiowy”. Przede wszystkim to pierwsze pojęcie jest kluczowe – to ład prawdziwy, prawdziwie rzeczywisty, czy to stworzony przez Boga, czy po prostu naturalny; stan idealny lub po prostu najlepszy, najodpowiedniejszy lub wynikająca z historycznego rozwoju konstytucja danego narodu. Porządek ten istnieje i jest prawdziwy (a co za tym, jest najlepszy i najpiękniejszy) nawet jeżeli rzeczywistość empiryczna jest zupełnie inna – niczym platońska idea. A tym, co spowodowało to rozczepienie („schizmę”) była np. rewolucja lub inne zburzenie porządku idealnego. Z kolei drugi termin przydatny jest dla zrozumienia zmian w XX wieku. Dzięki wprowadzeniu tych dwóch koncepcji, które są w dalszych podrozdziałach książki wykorzystywane, autor zdołał połączyć pojedyncze artykuły w spójną całość narracyjną ukazując ewolucję myśli konserwatywnej. W rozdziale I zawarto jeszcze istotne rozróżnienie postrzegania konserwatyzmu jako filozofii politycznej (zespół idei) oraz jako filozofii polityki (postawa) – i to właśnie tego pierwszego wariantu dotyczy książka (dlatego też autor nie zawarł w niej np. E. Burke’a). Pierwszy rozdział poprzedzono jeszcze „Od Autora”, w którym wyjaśnia on koncepcję pracy.
Książka pod względem stylistycznym jest bardzo dobra – odpowiada tekstowi o charakterze naukowym, a jednocześnie jasno i obrazowo przedstawia omawiane kwestie; czyta się łatwo i przyjemnie. Podobnie w kwestii poprawności językowej i ortograficznej. Nie jest jednak idealna w kwestii redakcji – w sekcjach przypisów zdarzają się błędne zapisy, problemy zdarzają się również w tekście głównym (np. w jednym z podrozdziałów chyba każda litera „ź”, nawet znajdująca się w środku wyrazu, była wydrukowana majuskułą). Jest to chyba największa wada książki, ale nie przeszkadza ona w lekturze, rzadko też kiedy razi. Co do podobnych kwestii, raz zauważyłem, że zdanie zostało ewidentnie urwane i niedokończone, a raz, że autor pomylił się i napisał coś innego niż zamierzał (jak wnioskuję z kontekstu, choć tego nie jestem całkowicie pewien). Każdy rozdział zakończony jest sekcją przypisów (w tekście głównym oznaczonych liczbowo, z osobną numeracją dla każdego z rozdziałów) – w całej książce przypisów jest aż 735, narracja jest więc bardzo dobrze oparta na tekstach źródłowych oraz opracowaniach. Niestety książka nie zawiera całościowego wykazu bibliograficznego, niemniej cytowanych i przywoływanych pozycji jest co najmniej kilkadziesiąt, być może sto kilkadziesiąt lub nawet więcej. Innym brakiem, który może wywołać uczucie niedosytu u czytelnika, który skończy ostatni z podrozdziałów jest nieobecność czegoś na kształt podsumowania, zakończenia czy epilogu, choć w mojej opinii koncepcja i struktura pracy tego nie wymaga.
Co do merytoryki, książka stoi na bardzo wysokim poziomie. Zwrócę jednak uwagę na jeden błąd w kwestii chronologii. Autor twierdzi, iż VII w. p.n.e. jest to epoka brązu, co w kontekście tego, iż mowa o rozwoju filozofii greckiej jest błędem – w Grecji jest to okres orientalizujący okresu archaicznego, a więc zdecydowanie epoka żelaza. Być może autor kierował się tu chronologią ziem polskich (tam VII w. p.n.e. to faktycznie epoka brązu),ale w kontekście greckim jest to zdecydowanie błąd. Na tym tle zwrócę jeszcze uwagę na moim zdaniem co najmniej niefortunny sposób zapisywania wieków p.n.e., bo nie chronologiczny – jak „VI-VII wiek przed Chrystusem”; poprawniej chronologicznie byłoby „VII-VI wiek przed Chrystusem”.
Recenzowana praca została bardzo dobrze napisana, mimo drobnych mankamentów, a pod względem merytorycznym jest na wysokim poziomie. Stanowi świetne wprowadzenie w ogólną myśl konserwatywną, jak i myśl poszczególnych postaci. Co do pierwszego elementu, szczególnie rozdział I będzie bardzo przydatny i wartościowy dla osoby chcącej chociaż częściowo uporządkować codziennie otaczający każdego z nas (w mediach i kulturze) chaos pojęciowo-polityczno-ideowy i zrozumieć istotę myśli konserwatywnej oraz poznać zarys jej ewolucji. Co do drugiego, prawie każdy z tych myślicieli nie jest szerzej znany w Polsce poza kręgami („prawdziwie”) konserwatywnymi, lektura tej książki jest więc bardzo dobrą okazją oraz sposobem poznania i zrozumienia ich idei i postaw. Warto wiedzieć co się popiera lub co się odrzuca…
OPINIE i DYSKUSJE o książce Hiszpania Franco
Tytuł jest trochę mylący co nie umniejsza jakości publikacji. Należy ją czytać powoli, smakować. Jest to właściwie przegląd filozofii, idei prawej/tradycyjnej strony polityki hiszpańskiej od połowy XIX wieku do końca rządów Franco. Autor ucieka od ocen, pozostawia je czytelnikowi, stąd może a nawet powinien przeczytać zarówno zwolennik jak i przeciwnik gdyż wtedy może podjąć próbę zrozumienia zaskakujących "zwrotów" politycznych i ideowych. Autor wskazuje też, że nacjonalizm powstał na lewicy a nie na prawicy a jego (nacjonalizmu) "wielkim prorokiem" był J.J.Rousseau ze swoją ideologią suwerennego ludu/narodu.
Tytuł jest trochę mylący co nie umniejsza jakości publikacji. Należy ją czytać powoli, smakować. Jest to właściwie przegląd filozofii, idei prawej/tradycyjnej strony polityki hiszpańskiej od połowy XIX wieku do końca rządów Franco. Autor ucieka od ocen, pozostawia je czytelnikowi, stąd może a nawet powinien przeczytać zarówno zwolennik jak i przeciwnik gdyż wtedy może...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toRozczarowałem się. Za mało faktów, za dużo filozofowania.
Od takiej książki oczekuję tabel, zestawień, list. Niestety. Zamiast tego mnóstwo mądrości o domniemanych afiliacjach ideowych frankizmu, o ewolucji modelu państwa, o przyczynach upadku, o walkach doktryn, że falangiści to a karliści siamto...
Lanie wody. Spekulacje, uogólnienia, kategoryzacje, analizy... tak, wszystko pięknie, tylko że na to jest czas, jak już poznamy fakty, a nie odwrotnie.
Lepsza jest praca Skibińskiego. A jak ktoś czyta po angielsku, no to tylko Payne.
Rozczarowałem się. Za mało faktów, za dużo filozofowania.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toOd takiej książki oczekuję tabel, zestawień, list. Niestety. Zamiast tego mnóstwo mądrości o domniemanych afiliacjach ideowych frankizmu, o ewolucji modelu państwa, o przyczynach upadku, o walkach doktryn, że falangiści to a karliści siamto...
Lanie wody. Spekulacje, uogólnienia, kategoryzacje, analizy... tak,...
Bardzo dobra książka.
Bardzo dobra książka.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKsiążka prof Adama Wielomskiego jest rewelacyjna. przeprowadza czytelnika przez poszczególne idee polityczne (Karlizm, Monarchizm, Nacjonalizm czy Autorytaryzm),które zostały połączone w jeden nurt zwany Frankizmem. Jest to godna polecenia książka, dla tych, którzy są reakcjonistami lub po prostu interesują się polityką.
Książka prof Adama Wielomskiego jest rewelacyjna. przeprowadza czytelnika przez poszczególne idee polityczne (Karlizm, Monarchizm, Nacjonalizm czy Autorytaryzm),które zostały połączone w jeden nurt zwany Frankizmem. Jest to godna polecenia książka, dla tych, którzy są reakcjonistami lub po prostu interesują się polityką.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to