rozwińzwiń

Solaris

Okładka książki Solaris autorstwa Stanisław Lem
Okładka książki Solaris autorstwa Stanisław Lem
Stanisław Lem Wydawnictwo: Wydawnictwo Literackie Ekranizacje: Solaris (2003) Seria: Biblioteka Literatury XXX-lecia fantasy, science fiction
212 str. 3 godz. 32 min.
Kategoria:
fantasy, science fiction
Format:
papier
Seria:
Biblioteka Literatury XXX-lecia
Data wydania:
1976-01-01
Data 1. wyd. pol.:
1976-01-01
Liczba stron:
212
Czas czytania
3 godz. 32 min.
Język:
polski
Ekranizacje:
Solaris (2003)
Solaris jest najsłynniejszą spośród powieści Lema, doczekała się niezliczonej ilości omówień w wielu krajach i językach, należy — jak może żadne inne dzieło literatury polskiej — do ścisłego kanonu swego gatunku: powieści o kontakcie z kosmitami, co oznacza, że żadne kompendium omawiające dzieje światowej fantastyki nie może jej pominąć i zlekceważyć. Dlaczego ona właśnie? Może dlatego, iż udało się tutaj nie tylko stworzyć najoryginalniejszą wizję Innego, jaką zna światowa science fiction, ale też najciekawiej, w sposób najbardziej emocjonujący, przedstawić dramat poznania i jego uwikłanie w literaturę, w nieodłączne dla ludzkiej kultury snucie opowieści.
Średnia ocen
7,9 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Posłuchaj fragmentu
00:00 /00:00
Reklama

Kup Solaris w ulubionej księgarniiPorównywarka z najlepszymi ofertami księgarń W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Wyróżniona opinia i

Solaris



1686 759

Oceny książki Solaris

Średnia ocen
7,9 / 10
33 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE o książce Solaris

avatar
377
140

Na półkach: ,

Świetnie się słuchało audiobooka z Więckiewiczem. Początek mnie zachwycił. Ale im dłużej słuchałam tym większą miałam pewność, że ta pozycja nie jest dla mnie i może lepiej by mi było ją przeczytać. Co poczynię w przyszłości. Największym problemem są nużące, przydługie opisy.

Spróbuję za jakiś czas i może docenię.

Świetnie się słuchało audiobooka z Więckiewiczem. Początek mnie zachwycił. Ale im dłużej słuchałam tym większą miałam pewność, że ta pozycja nie jest dla mnie i może lepiej by mi było ją przeczytać. Co poczynię w przyszłości. Największym problemem są nużące, przydługie opisy.

Spróbuję za jakiś czas i może docenię.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
148
110

Na półkach:

Ogromna wyobraźnia.
Ogromna wiedza.
Niezwykła wrażliwość.
Chapeau bas.

Ogromna wyobraźnia.
Ogromna wiedza.
Niezwykła wrażliwość.
Chapeau bas.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
82
4

Na półkach:

Zaczęło się bardzo dobrze. Wciągnęło mnie od pierwszych stron, jednak zakończenie bardzo mnie zawiodło.

Zaczęło się bardzo dobrze. Wciągnęło mnie od pierwszych stron, jednak zakończenie bardzo mnie zawiodło.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

34574 użytkowników ma tytuł Solaris na półkach głównych
  • 24 292
  • 9 847
  • 435
6092 użytkowników ma tytuł Solaris na półkach dodatkowych
  • 4 231
  • 1 007
  • 297
  • 165
  • 147
  • 125
  • 120

Inne książki autora

Stanisław Lem
Stanisław Lem
Pisarz, futurolog i eseista. Jest najczęściej tłumaczonym polskim autorem i jednym z najbardziej znanych twórców literatury SF na świecie. Jego książki zostały przetłumaczone na 41 języków i osiągnęły łączny nakład ponad 30 mln egzemplarzy. O fenomenie tej popularności stanowi m.in. wielowymiarowość jego twórczości. Książki Lema łączą w sobie analizy społeczne ze złożoną i atrakcyjną fabułą, w której naukowe rozważania przeplatane są futurystycznymi domysłami. Często swoimi powieściami zdawał się przewidywać przyszłość. Najbardziej znanym dziełem Stanisława Lema jest Solaris – wielopoziomowa opowieść o odkrywaniu Innego na obcej planecie, ale także w sobie i w drugim człowieku. Fascynacja nauką zaowocowała również licznymi esejami poruszającymi tematykę rozwoju techniki i technologii, ewolucji życia na Ziemi, biotechnologii, natury ludzkiej i naszego miejsca we wszechświecie, kontaktów pozaziemskich. Nie brak jednak u Lema także rozmyślań dotyczących wizji społeczeństwa, utopii i antyutopii, krytyki totalitaryzmu. Oprócz opowiadań science fiction, jak chociażby Dzienniki gwiazdowe czy cykl przygód pilota Pirxa, w dorobku pisarza są także powieści detektywistyczne (Śledztwo),futurologiczne eseje i rozprawy (m.in. Summa technologiae),poezja, listy (m.in. z Sławomirem Mrożkiem i Ewą Lipską),scenariusze słuchowisk, filmów czy dramatów, jak również, jedyne w swoim rodzaju, kosmiczne baśnie Bajki robotów. Jednym z licznych wyrazów międzynarodowego uznania dla twórczości Stanisława Lema było nazwanie jego nazwiskiem odkrytej we wrześniu 1970 roku planetoidy, a także pierwszego zbudowanego w całości w Polsce satelity naukowego.
Zobacz stronę autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Rok 1984 George Orwell
Rok 1984
George Orwell
Przyznaję, że jeszcze parę lat temu nie sięgnęłabym po „Rok 1984” z własnej woli. Byłam pewna, że książka nie przypadnie mi do gustu. Nie sądziłam, że odnajdę w niej coś, o czym jeszcze nie słyszałam, a fakt, że podoba się ona większości czytelników, wcale mnie nie zachęcał. Z czasem zaczęłam zgłębiać swoją wiedzę na temat literatury, przez co poznałam osoby, dzięki którym pozbyłam się uprzedzeń do pozycji znanych i lubianych. Orwell czekał więc cierpliwie na odpowiednią chwilę i w końcu się doczekał, a moi książkowi znajomi krzyknęli: „nareszcie!”. Już od pierwszych stron powieści czułam, że przeniosłam się do innej rzeczywistości, ale wcale nie chciałam się w niej znaleźć. Wizja życia w państwie, w którym nie wchodzi się w głębsze relacje międzyludzkie; w którym człowiekowi narzuca się, co ma myśleć i robić, budzi we mnie lęk. Najprawdopodobniej nie byłabym w stanie żyć w świecie pozbawionym indywidualizmu oraz prawa do wyrażania swoich uczuć i opinii. Boję się, że nie jest on tak bardzo odległy, jak może się wydawać. Orwell przedstawia nam społeczeństwo jednego z supermocarstw mającego powstać po konfliktach atomowych lat 50. – Oceanii. Zostało ono podzielone na trzy grupy: grupę najbardziej uprzywilejowaną, pełniącą władzę Partię wewnętrzną; Partię zewnętrzną oraz Proli - ludność najbiedniejszą, pozostawioną samą sobie (bo aby coś zyskać, trzeba należeć do Partii). Warto jest wspomnieć, że Partia Wielkiego Brata to jedyna partia pełniąca władzę w Oceanii. Brzmi znajomo, prawda? Londyn, w którym dzieje się akcja utworu to miejsce, które przeraża: sypiące się budynki; gruzy zbombardowanych domów; obskurne, poniszczone mieszkania i ogromne betonowe gmachy ministerstw. Wydawałoby się, że w takim otoczeniu nie da się normalnie funkcjonować, jednak Oceańczycy działają jak w zegarku i na najwyższych obrotach. Z członków Partii zewnętrznej wyciska się tyle, ile tylko się da. Codziennie budzi ich dźwięk teleekranów, zamontowanych w mieszkaniach po to, aby podglądać, szpiegować i kontrolować. Te same teleekrany znajdują się w miejscach, w których pracują, spędzają przerwy oraz czas wolny. Wszędzie na ulicach wiszą plakaty z wizerunkiem mitycznego wodza Partii. Oznajmiają, że Wielki Brat obserwuje każdego bez wyjątku. Niemożliwe jest więc okazanie choćby najmniejszego przejawu buntu (nawet zdenerwowanie może być dostrzeżone i odebrane jako myślozbrodnia),bo jakikolwiek sprzeciw wobec władzy jest duszony w zarodku. Najbardziej przykre i bolesne jest to, że społeczeństwo ślepo wierzy we wszystko, co mówi Partia. Jeśli władza wymyśli sobie wspólnego wroga i nakaże obrzucać go wyzwiskami, ludność będzie go szczerze nienawidzić; jeżeli powie, że dwa plus dwa to pięć, od tego momentu dwa plus dwa będzie się równało pięć. Mieszkańcom Oceanii brakuje własnego rozumu, ponieważ system głęboko zakorzenił w nich przekonanie, że Wielki Brat jest wyzwolicielem i należy mu się za to odwdzięczyć, będąc zawsze posłusznym. Jednak spośród masy ludzi zupełnie podporządkowanych, zawsze znajdą się wyjątki, które spróbują zamanifestować swój bunt. Winston Smith odważył się pomyśleć, że świat mógłby wyglądać inaczej. Jego pierwszym krokiem do uzyskania choćby odrobiny wolności było prowadzenie pamiętnika, w którym zapisywał swoje myśli. Z czasem mógł pozwolić sobie na więcej i możliwe, że przez krótką chwilę naprawdę czuł się szczęśliwy i wolny, lecz czy w świecie, w którym dzieci donoszą na własnych rodziców, można być naprawdę wolnym? Ogromnie się cieszę, że poniekąd zostałam zmuszona do przeczytania tej książki. Okazało się, że jednak znalazłam w niej coś zaskakującego i wartego mojej uwagi. Zastanawia mnie tylko jedna rzecz: dlaczego, skoro grono miłośników tej powieści jest szerokie, a odbiorców jeszcze większe, nasz świat dalej wygląda tak, jak wygląda; dlaczego wciąż odbieramy sobie wolność? Skłamałam - znam odpowiedź na te pytania, tak samo, jak Orwell, który nie tylko pokazał, jak działa system totalitarny, ale wyjaśnił, dlaczego tak okrutne zjawisko ma miejsce w naszym świecie.
Manuela - awatar Manuela
oceniła na103 dni temu
Ubik Philip K. Dick
Ubik
Philip K. Dick
Za sprawą lektury "Ubika" po raz drugi spotykam się z ciekawą, oryginalną i ambitną twórczością Philipa K. Dicka. O "Ubiku" świat dowiedział się w 1969 roku, lecz dopiero po latach stał się on kultowym dla rzeszy fanów. Powieść science-fiction wciąga z każdą stroną bardziej, przez co czyta się ją szybko i przyjemnie. Mimo swej pozornej niedorzeczności, urzekł mnie humor sytuacyjny. Na przykład kłótnia Joe'go Chipa z drzwiami które bez opłaty nie chciały wypuścić go z domu. Lub z ekspresem któremu Joe nie mógł zapłacić za starą kawę. Ekspres zagroził że wezwie policję. Postacie o charakterystycznej konstrukcji psychicznej, mimo dziwnych wdzianek w pełni przekonują do swojej kreacji. Pomagają uwierzyć w ten przedziwny świat telepatów, anty-telepatów, jasnowidzów i zamkniętych w zamrażarkach półżywych. Autor nie stroni od przemyśleń nad naturą człowieka, świata oraz Boga. W wyniku zażywania narkotyków, świat mieni mu się jako pełne chaosu i ciągłych zmian, groźne miejsce, co odbija się jak w lustrze na stronach tej powieści. Akcja toczy się na Ziemi oraz w "nie odległym" kosmosie, gdzie bohaterowie przemieszczają się statkami kosmicznymi. Alternatywna "Ubikowa" rzeczywistość, sama się potwierdza, poprzez konsekwencję w jej kreowaniu. Jest to wystarczająco rozbudowany świat jak na potrzeby fabuły, trzystu-stronicowej powieści. Gorąco polecam, stawiam 9/10.
Arek Brach - awatar Arek Brach
ocenił na97 dni temu
451° Fahrenheita Ray Bradbury
451° Fahrenheita
Ray Bradbury
6,5/10 Fabuła? No mamy typa o personaliach Guy Montag. Jest on sobie strażakiem, więc... pali książki. Czekaj co? No tak! W tym świecie, strażacy nie gaszą płonących domów, oni wzniecają ogień celem spalenia tego źródła nieszczęść i niesnanek... Czyli książek. Jego życie jest ponure, pełne wykonywania rozkazów i bez większej radości. Dzięki pewnym wydarzeniom, zaczyna on ukrywać książki we własnym domu. Oczywiście jest to bardzo niebezpieczne i nielegalne Więcej zdradzać nie zamierzam! Musicie przekonać się sami. A teraz zapraszam na kilka słów ode mnie Świat wykreowany w tej krótkiej książce (liczy około 150 stron) jest brutalny i rygorystyczny. Ludzie działają na takim "automacie", bo przecież mają wszystko, czego im potrzeba. Praca, dom, praca, dom... No i poruszane są serio ciężkie tematy Nie każdy jest świadom tego, że w przeszłości książki były czymś powszechnym. Ludzkość jednak dążyła do uproszczeń, coraz przyjemniejszych i okrojonych form przekazu. (Streszczenia streszczeń). A tym samym pozbawiana własnego myślenia i refleksji. Mogę powiedzieć, że ten klimat i świat zapadają w pamięć. Część rzeczy, jakie pojawiają się w książce, możemy zauważyć w naszym codziennym życiu. Jesteśmy przecież przyzwyczajani do coraz prostszych form przekazu i mamy problemy ze skupieniem się na czymś, co nie rzuca nam w twarz efektami i dynamiką. Guy został pokazany w intrygujący sposób, mamy w końcu pokazaną jego przemianę od tej "systemowej zębatki", do tego typa, który chce zmian w świecie. Momentami zahaczającymi o fanatyzm, ale jest to usprawiedliwione okolicznościami. Stara się coś zmienić, tym samym sprowadzając na siebie niebezpieczeństwo. W książce mamy mnóstwo cytatów z innych dzieł literackich, co nie tylko wpływa na budowanie klimatu, ale jednocześnie pozwala nam bardziej "wczuć się" w ten świat. Mam nadzieję, że wiecie, o co mi chodzi xD Przyznam, że momentami zgubiłem się w narracji i musiałem niektóre fragmenty czytać po dwa razy. Jak coś spokojnie, ja jestem po prostu specyficzny i mój mózg czasem działa inaczej xD Mogę pochwalić książkę za to, że zmusza czytelnika do refleksji. Dzieje się to już w pierwszej części, gdy spotykamy młodą dziewczynę o innym spojrzeniu na świat. Jedyne, co mi trochę nie pasowało, to bardzo szybkie tempo akcji. Książka mogłaby być odrobinę dłuższa, żeby kluczowe wydarzenia bardziej rozłożyć w czasie. Na koniec, chciałbym pochwalić wydanie! Mamy tu twardą oprawę i wstążkę w środku! Do tej pory spotykałem się z nią tylko w poderkach do RPG xD To było bardzo miłe zaskoczenie!
Berylek - awatar Berylek
ocenił na63 dni temu
Gniazdo światów Marek S. Huberath
Gniazdo światów
Marek S. Huberath
Powieści takie jak Gniazdo Światów trudne są do kategoryzacji. Ujmijmy, że jest to, fantastyka ale jak to u Huberatha bywa, jest ona tylko pretekstem do zabawy formą, treścią i przesłaniem które dalece głębsze jest niż tylko gra wyobraźnią. Twórczość Huberatha jest dla mnie zawsze czymś zaskakującym – nie wiem czego się spodziewać. A do tego autor bardzo dobrze umie w zakończenia. Czasem ma się wrażenie, że książka trochę nuży, dąży donikąd ale to tylko złudzenie – bo za rogiem czeka nagroda, a do tego bardzo nieoczywista. Huberath w swojej książce, jak przynajmniej mi się wydaje, rozprawia się z kilkoma mitami, używa jednocześnie płaszczyka dość przecież znanego w tego typu literaturze ale potem dokonuje absolutnej wolty i zaczynami się zastanawiać, co jest tu jawą, a co snem – co jest powieścią, a co nią nie jest? Kto czyta? A kto jest czytany? Bo ubiór tej powieści jest nam przecież znany. Gniazdo Światów to opowieść, wbrew pozorom, o miłości i poświęceniu. Gavein wraz ze swoją żoną Ra Mahleine przenoszą się do nowej krainy, po spędzeniu w poprzedniej 35 lat (wiecie, że według GUS po osiągnięciu 35 roku życia wkracza się w wiek średni?). A w zasadzie – Gavein skończył 35 lat, a jego żona jest cztery lata młodsza więc żeby go dogonić z wiekiem płynie statkiem, który podąża do nowej krainy ich zamieszkania cztery lata. W tym czasie Gavein leci samolotem i dla niego mijają zaledwie 2 tygodnie. Więc w Davabel spotykają się już jako równolatkowie. Kraina ta to kraina nierówności – podział społeczny jest tam realizowany na podstawie koloru włosów – czarne są najbardziej pożądane, blond – najmniej. Więc Ra Mahleine jest na samym dnie drabiny społecznej. Niezwykle istotnymi są też Imiona Ważne (pamiętacie Ziemiomorze?). W tym wszystkim pojawia się jeszcze jeden rekwizyt – powieść pt. Gniazdo Światów. Czym jest? Czy Gavein zrozumie ten koncept? Huberath znów bierze nas pod włos i stawia przed niezwykle trudnym zadaniem – czy weźmiemy odpowiedzialność za czyjeś życie, nawet jeżeli jesteśmy błagani, żebyśmy tego nie robili?
StrongSilentType__ - awatar StrongSilentType__
ocenił na85 dni temu

Cytaty z książki Solaris

Więcej

Jak się tak leży godzinami w nocy, to myśleniem można zajść bardzo daleko i w bardzo dziwne strony, wiesz...

Jak się tak leży godzinami w nocy, to myśleniem można zajść bardzo daleko i w bardzo dziwne strony, wiesz...

Stanisław Lem Solaris Zobacz więcej

Wcale nie chcemy zdobywać kosmosu, chcemy tylko rozszerzyć Ziemię do jego granic. Jedne planety mają być pustynne jak Sahara, inne lodowate jak biegun albo tropikalne jak dżungla brazylijska. Jesteśmy humanitarni i szlachetni, nie chcemy podbijać innych ras, chcemy tylko przekazać im nasze wartości i w zamian przejąć ich dziedzictwo. Mamy się za rycerzy świętego Kontaktu. To drugi fałsz. Nie szukamy nikogo oprócz ludzi. Nie potrzeba nam innych światów. Potrzeba nam luster. Nie wiemy, co począć z innymi światami. Wystarczy ten jeden, a już się nim dławimy.

Wcale nie chcemy zdobywać kosmosu, chcemy tylko rozszerzyć Ziemię do jego granic. Jedne planety mają być pustynne jak Sahara, inne lodowate ...

Rozwiń
Stanisław Lem Solaris Zobacz więcej

Człowiek wyruszył na spotkanie innych światów, innych cywilizacji, nie poznawszy do końca własnych zakamarków, ślepych dróg, studni, zabarykadowanych, ciemnych drzwi.

Człowiek wyruszył na spotkanie innych światów, innych cywilizacji, nie poznawszy do końca własnych zakamarków, ślepych dróg, studni, zabaryk...

Rozwiń
Stanisław Lem Solaris Zobacz więcej
Więcej