Dziewczynka. Życie w cieniu Romana Polańskiego

Okładka książki Dziewczynka. Życie w cieniu Romana Polańskiego autora Samantha Geimer, 9788376422220
Okładka książki Dziewczynka. Życie w cieniu Romana Polańskiego
Samantha Geimer Wydawnictwo: Pascal reportaż
320 str. 5 godz. 20 min.
Kategoria:
reportaż
Format:
papier
Data wydania:
2013-09-25
Data 1. wyd. pol.:
2013-09-25
Data 1. wydania:
2013-09-17
Liczba stron:
320
Czas czytania
5 godz. 20 min.
Język:
polski
ISBN:
9788376422220
Tłumacz:
Katarzyna Janusik
Średnia ocen

5,7 5,7 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Dziewczynka. Życie w cieniu Romana Polańskiego w ulubionej księgarnii

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Opinia społeczności i

Dziewczynka. Życie w cieniu Romana Polańskiego



książek na półce przeczytane 438 napisanych opinii 387

Oceny książki Dziewczynka. Życie w cieniu Romana Polańskiego

Średnia ocen
5,7 / 10
109 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE o książce Dziewczynka. Życie w cieniu Romana Polańskiego

avatar
211
193

Na półkach: ,

Pozycja obowiązkowa dla każdego, kto chce dowiedzieć się czegoś na temat tej sprawy.

Pozycja obowiązkowa dla każdego, kto chce dowiedzieć się czegoś na temat tej sprawy.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
661
657

Na półkach: , , ,

Historia opowiedziana przez Samanthę z jej perspektyw.

Sprawę z Romanem Polańskim o gwałcie na trzynastolatce wszyscy znamy. Ja urodziłam się później, a sprawę kojarzyłam tylko z mediów. W tej sprawie wszyscy się wypowiedzieli poza samą poszkodowaną.

Samantha opisuje swoje życie, w tym sprawę z Polańskim. Jest to trochę inaczej niż się spodziewałam, ale skoro była pod wpływem alkoholu i narkotyku no to reakcja dziewczyny mogła być inna. Jak to wpłynęło na życie Samanthy? Czy jej matka naprawdę zaplanowała to wszystko o co inni ją oskarżają?

Moim zdaniem w dużej mierze wina leży po stronie Polańskiego. Był dorosły, powinien postąpić jak na dorosłego przystało. Powinien mieć kompas moralny. Seks z nieletną jest gwałtem. Jaka jest wina dziewczyny? Żadna. Po prostu miała okazję i chciała ją wykorzystać pozując w sławnym czasopiśmie. Która dziewczyna w jej wieku nie chciała zostać aktorką czy modelką? Ja też chciałam zostać aktorką. Nic nie usprawiedliwia jego czynu. Poza tym dziewczyna mu zaufała i on to wykorzystał.

Najbardziej zaskakuje mnie podejście Samanthy. Jej życie nie było łatwe po tym gwałcie. Chciała normalnego życia z dala od mediów, które wracały do tej sprawy co jakiś czas. Dziewczyna teraz już kobieta nie czuje nienawiści do Polańskiego. Faktem jest, że zniszczył jej życie. Nie wiem czy na jej miejscu bym wybaczyła swojemu gwałcicielu. Wiadomo, że gdyby Polański nie był celebrytą to sprawa nie byłaby popularna. Za to co zrobił powinien siedzieć, nieważne, że jest celebrytą. Najwidoczniej jak ma się pieniądze to można wszystko...

Dla osób, które interesują się sławnymi osobami lub lubią książki autobiograficzne to na pewno sięgną po nią. Ja mogę powiedzieć, że mnie się książka podobała. Dlatego oceniam ją na 6 gwiazdek.

Historia opowiedziana przez Samanthę z jej perspektyw.

Sprawę z Romanem Polańskim o gwałcie na trzynastolatce wszyscy znamy. Ja urodziłam się później, a sprawę kojarzyłam tylko z mediów. W tej sprawie wszyscy się wypowiedzieli poza samą poszkodowaną.

Samantha opisuje swoje życie, w tym sprawę z Polańskim. Jest to trochę inaczej niż się spodziewałam, ale skoro była pod...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
233
137

Na półkach: ,

Ciekawa perspektywa ofiary przemocy seksualnej (i w dodatku tak "głośnej") – wcale nie tak oczywista, jak można by się było spodziewać. I to w zasadzie jej główna zaleta, bo innych ciężko się tutaj doszukiwać.

Jak już wiele osób zauważyło, sporo przedstawionych faktów sobie przeczy, a autorka chyba nawet nie bardzo próbuje się kryć, że postanowiła napisać tą książkę, żeby trochę dorobić. No i sam poziom tego relacjonowania wydarzeń rzeczywiście przypomina czasem polskie brukowce. (Swoją drogą, w tym roku autorka z Polańskim wrzucili w Internet fotkę jak najlepsi przyjaciele – to też może rzucać trochę inne światło na odbiór książki).

Ciekawa perspektywa ofiary przemocy seksualnej (i w dodatku tak "głośnej") – wcale nie tak oczywista, jak można by się było spodziewać. I to w zasadzie jej główna zaleta, bo innych ciężko się tutaj doszukiwać.

Jak już wiele osób zauważyło, sporo przedstawionych faktów sobie przeczy, a autorka chyba nawet nie bardzo próbuje się kryć, że postanowiła napisać tą książkę, żeby...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

232 użytkowników ma tytuł Dziewczynka. Życie w cieniu Romana Polańskiego na półkach głównych
  • 147
  • 79
  • 6
72 użytkowników ma tytuł Dziewczynka. Życie w cieniu Romana Polańskiego na półkach dodatkowych
  • 61
  • 3
  • 2
  • 2
  • 2
  • 1
  • 1

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Niewolnica pornobiznesu. Burzliwa historia gwiazdy filmu Głębokie gardło Linda Lovelace
Niewolnica pornobiznesu. Burzliwa historia gwiazdy filmu Głębokie gardło
Linda Lovelace Mike McGrady
Na książkę natrafiłam przypadkiem, podczas, gdy wspominała o niej na swoim profilu pewna sympatyczna blogerka i postanowiłam sama się o niej przekonać. Książka przedstawia autentyczną historię z życia Lindy Boreman, znanej przede wszystkim jako Linda Lovelace – słynna aktorka z filmu „Głębokie gardło”. 21- letnia Linda Boreman, chcąc uwolnić się spod klosza matki furiatki decyduje się uciec z domu rodzinnego, aby zamieszkać z niedawno poznanym Chuckiem Traynorem. I to jest jej największym błędem. Dziewczyna początkowo ufa mężczyźnie i jest ślepa na to, jakim człowiekiem jest Chuck, choć to wypływa stopniowo, w drobnych sytuacjach. Z czasem mężczyzna zaczyna przejmować nad Lindą i jej życiem całkowitą kontrolę, bijąc ją, zastraszając i poniżając poprzez zmuszanie do naprawdę okrutnych rzeczy. Później bierze z nią ślub na własne potrzeby i już wtedy Linda nie ma w zupełności prawa sama o sobie decydować, ani sprzeciwiać się, bo przecież „żona nie powinna sprzeciwiać się mężowi”. „Wciąż zadaję sobie pytanie: Czy Chuck by mnie zastrzelił? Nadal odpowiadam sobie twierdząco: Tak, położyłby mnie trupem na miejscu. Rozważając ten problem dalej, zastanawiam się, czy gdybym obecnie znalazła się w takiej sytuacji, postąpiłabym tak samo jak wtedy? Czy byłabym gotowa przejść przez to ponownie? Otóż z całą pewnością nie. Dzisiaj wybrałabym śmierć.” Zapoznając się z całą historią, czytelnik nie ma wątpliwości, co do powyższych słów bohaterki. Dziewczyna przez kilka lat jest katowana i zmuszana do najokrutniejszych aktów seksualnych, począwszy od zbiorowych gwałtów, poprzez zbliżenia z kobietami, aż po seksualne kontakty ze zwierzętami w roli głównej. Tego typu scen w książce, opiewających niesamowitą brutalnością, a niejednokrotnie obrzydzeniem jest mnóstwo. Okrucieństwo mężczyzny staje się coraz silniejsze, a to co najbardziej upodla i sprawia ból Lindzie, jej mąż stosuje najchętniej, napawając się jej cierpieniem i wstydem. „- Na trzydziestopięciomilimetrowej taśmie nakręcimy fabularny film o dziewczynie, która ma łechtaczkę w gardle. Najwyraźniej czekał na moją reakcję. Próbowałam się połapać o czym on mówił. […] Doszłam do wniosku, że się przesłyszałam.” I tak powstaje film „Głębokie gardło”, w którym główną rolę dostaje Linda, ze względu na swoje umiejętności, na potrzeby filmu. Zaczyna przynosić Chuckowi korzyści pieniężne, a on wciąż nienasycony pieniędzmi i cierpieniem swojej żony, wymyśla coraz to różniejsze sposoby na to aby zarobić, a jednocześnie sprawić ból kobiecie. Myślę, że u każdego z nas wreszcie pojawia się pytanie i niedowierzanie, dlaczego Linda po prostu nie ucieknie. A otóż próbuje podejmować próby wyzwolenia się z opresji, jednak niejednokrotnie na marne: „Przy każdej próbie ucieczki wciągałam w swoje plany innych ludzi i właśnie ze względu na nich ponosiłam porażkę. […] Postanowiłam, że się nie poddam i jeszcze raz spróbuję. Tyle, że następnym razem będzie to udana próba ucieczki.” Możliwości ucieczki pojawia się kilka, począwszy od tabletek, które otrzymuje od klienta, ale ostatecznie spuszcza je w muszli klozetowej, aż po ataki cukrzycy swojego oprawcy, podczas których teoretycznie mogłaby wyjść nie udzielając mu pomocy. Praktycznie jednak to nie jest takie proste. Linda przede wszystkim się boi, nie chce także mieć niczyjej śmierci na sumieniu, choć sama najchętniej wolałaby umrzeć, a sama o sobie mówi: „Przetrwałam, ale tak naprawdę nie żyłam.” Ta świadomość pozwala jej zebrać siły na kolejną próbę ucieczki. Czy jej się to w końcu udaje? Czy skończą się wreszcie przykrości, czy może horror w jakimś sensie będzie trwał nadal? Jedno jest pewne, to co przeżyła na zawsze pozostawia ślad w jej psychice, w jej duszy. Po takich wydarzeniach, każda kobieta, nawet jeśli to przetrwa, nigdy nie czuje się bezpieczna. Jak wspomina autorka: „Zdarza się, że gdy się tego nie spodziewam, dostrzegam go w twarzy nieznajomego na ulicy, który zmierza w moją stronę. Kiedy indziej rozmawiam z kimś i widzę go w cudzych oczach, uśmiechu lub choćby w geście. Jest w pobliżu, i to się nie zmieni.” Jedne z końcowych słów zwracają się bezpośrednio do czytelnika: „Jak można rozpoznać w kimś Chucka Traynora? Odpowiedź brzmi: nie można. Taki Chuck z początku wydaje się normalny i sympatyczny, ale nagle sięga po pistolet i przystawia go wam do głowy.” Nigdy nie czytałam tak brutalnych, odrażających niekiedy scen i trudno mi pojąć, że to wydarzyło się naprawdę, ale jednocześnie mam świadomość, że takie rzeczy się dzieją. Czytając miałam w głowie tylko jedną myśl: wychodząc z domu mijamy na ulicy, w sklepie różne twarze. Jak wielu Chucków Traynorów mijamy w swoim życiu i jak wiele razy tylko przypadek stanowi o tym, czy wpadniemy w jego sidła, czy też uda nam się przemknąć niezauważoną? Jak wiele razy mijamy zabójców, zboczeńców, porywaczy, o których nikt nie wie, a o których ofiarach niejednokrotnie słyszymy w mediach? Jak często mijany przez nas, na pozór sympatycznie wyglądający mężczyzna, jest oprawcą przetrzymującym w swojej piwnicy ofiarę. Jak wiele razy mijamy samochód, w którym ktoś siedzi na miejscu pasażera wcale nie z własnej woli? Po przeczytaniu mogę śmiało stwierdzić, że polecam tą książkę osobom pełnoletnim, o mocnych nerwach. Książka bardzo mnie wciągnęła i pochłonęłam ją w trzy dni, jednak przerwy były nieuniknione i konieczne. Jedyne co mnie denerwowało, to fakt, iż bohaterka przedstawiona została, jako niewinna, a jednak już jako nastolatka miała dziecko, które oddane zostało do adopcji. Irytowało mnie również zachowanie matki, gdy Linda próbowała wyznać prawdę o tym, co się dzieje. Bardzo ciężko wyrazić opinię wobec czegoś, co oparte zostało na faktach autentycznych. Z tego również względu nie pokuszę się tym razem o ocenę, bo uważam, że byłoby to nawet nie na miejscu bo co może oznaczać w takiej sytuacji, że książka się podoba lub nie? Mogę ją jedynie polecić lub też nie - i polecam.
Wczorajsza_róża - awatar Wczorajsza_róża
oceniła na106 lat temu
Christiane F. Życie mimo wszystko Christiane F.
Christiane F. Życie mimo wszystko
Christiane F. Sonja Vukovic
„Życie mimo wszystko” jest uznawane za kontynuację „My, dzieci z dworca ZOO”. Jestem po obu historiach i jako czytelniczka czuje pewien mętlik. Pierwsza książka Christiane wywołuje wstrząs, współczucie, pokazuje ogromny problem nastolatków ówczesnych Niemiec. Człowiek zastanawia się, jak to możliwe, że dorośli i instytucje zawiedli? Jak to możliwe, że narkotyki i prostytucja wśród dzieci były tak powszechne? Bardzo dobra książka, warta przeczytania na każdym etapie życia. Druga książka jest z perspektywy dorosłej Christiane, opisuje swoje dalsze życie, nawroty nałogu, pobyt w więzieniu, dalsze problemy z prawem, relacje z mężczyznami, macierzyństwo, chorobę. Historia w książce jest uporządkowana, chronologiczna, podzielona na rozdziały i znowu podparta zdjęciami. Tę książkę czytało mi się dużo przyjemniej od poprzedniej. Jaki jest mój problem z „Życie mimo wszystko”? Po przeczytaniu „My, dzieci z dworca ZOO” czytelnik zakłada, że Christiane sie udało, że zawalczy o siebie, o swoje życie. W „Życie mimo wszystko ” burzy się to wrażenie. Christiane, owszem, próbuje, popełnia błędy jak każdy człowiek, stara się, ale całe swoje życie opierała na niezdrowych schematach z których sama nie chciała, a może nie miała tyle siły by wyjść. W tej książce wciąż śledzimy upadki Christiane, poważne błędy, które wpłynęły na resztę życia. Jednak to co mnie najbardziej kłuje, to to, że Christiane żałuje wydania pierwszej książki - ale pieniądze z niej wiele jej dały. Trzeba również podkreślić, że Christiane sama mówi o tym, że nigdy nie chciała wyjść z nałogu i dobrze jej, tak jak jest. Z pierwszą książką to stwierdzenie buduje bardzo mylny obraz Christiane. Obu książek nie można razem ocenić zero-jedynkowo. To jest czyjeś życie, ktoś przeżył to życie w ten, a nie inny sposób. Każdy odpowiada sam, za swoje wybory. My możemy czuć jedynie jakiś żal, jak to dalej się potoczyło. Na koniec mogę napisać, że mimo wszystko warto przeczytać obie książki. Dają nam ogląd na całe życie Christiane i to, jak niezdrowe schematy i nałóg mogą zniszczyć życie.
Julia - awatar Julia
oceniła na61 miesiąc temu
Woziłam arabskie księżniczki. Opowieść szoferki o najbogatszych księżniczkach świata (oraz ich służących, nianiach i jednym królewskim fryzjerze) Amelia Jayne Larson
Woziłam arabskie księżniczki. Opowieść szoferki o najbogatszych księżniczkach świata (oraz ich służących, nianiach i jednym królewskim fryzjerze)
Amelia Jayne Larson
Książka ciekawa. Z gatunku tych lekkich i przyjemnych.Jest w niej wiele przemyśleń autorki i faktów z jej życia osobistego i chyba rzeczywiście za dużo. Mniej ciekawych aspektów z życia Saudyjek. Można odnieść wrażenia,że książka napisana z zemsty za niski napiwek:) Zastanawiałam się z czego wynikał tak niski napiwek dla autorki. I pomyślałam,że to była kara. Trudno uznać ,że z racji bycia kobietą otrzymała 10 razy mniej co inni jak sądziła autorka, bo wówczas otrzymałaby połowę. Odnoszę wrażenie że autorka sama miała kompleksy i na każdym kroku chciała pokazać że jest lepsza od nich. Podkreślenie w rozmowach,że ukończyła 2 uniwerki z "ligi bluszczowej ", ubrana w garnitur Armaniego, paradowanie z laptopem (akcja się dzieje ok. 2010r, gdzie laptopy nie były tak powszechne) i wchodzenie w buty lokalnego przewodnika po Hollywood. Można odnieść wrażenie,że osoba która zna wszystkie drogie,tanie sklepy, kina, najlepsze restaurację i kawiarnie i inne przybitki i być może korzysta z tego na co dzień czyniąc ją kimś lepszym od pozostałych mniemaniu Saudyjek. Nie była to osoba pokorna i często wchodziła w dziwne w interakcje. Po drugie spoufalenie się ze służbą rodziny królewskiej mogło się obrucić przeciw niej. Nie jestem pewna, czy te wszystkie niańki i służące nie donosiły do rodziny królewskiej.Po trzecie jestem przekonana,ze Saudyjczycy znali jej sytuację osobistą (chory mąż) i nie byli zachwyceni,że ich okłamuje. Jestem także przekonana,że w dużej części zaważyła akcje z przewiezieniem wszystkich dziewczynek limuzyną. Tak martwiła się o przepisy ale w innych sytuacjach (szybka jazda, niedozwolone parkowanie) ich nie respektowała. Z ciekawości wygooglowałam sobie jej postać i niejedna kobieta będąc obrzydliwie bogatą chyba nie chciała mieć takiego szofera. Pozdrawiam
Jenny - awatar Jenny
ocenił na64 lata temu
Bomba. Alfabet polskiego szołbiznesu Karolina Korwin Piotrowska
Bomba. Alfabet polskiego szołbiznesu
Karolina Korwin Piotrowska
💣„Bomba” to książka autorstwa jednej z moich ulubionych dziennikarek, do tego jej pierwsza. W formie alfabetu punktuje z nazwisk polski szołbiznes. Wpierw nie byłam pewna, czy to jest dobry pomysł, subiektywnie wyrażać swoje zdanie na temat znanych osób. Trzeba mieć do tego odwagę. Zastanawiałam się też - po co? Po co pisać książkę, która na celu ma obśmiać ten nasz polski rynek? 💣W trakcie czytania okazało się jednak, że sporo nazwisk reprezentuje osoby naprawdę dobre i poważane. Umożliwiło mi to w końcu przypisanie twarzy do nazwisk, a niestety mam z tym spory problem. Autorka sprzedała mi też kilka propozycji filmowych, dobrych propozycji filmowych. 💣Wymieniła jednak też wiele osób, na których nie pozostawiła suchej nitki. Niestety, zgadzałam się z nią. Od razu zaczęłam się więc zastanawiać, czy to dobrze - ale dobrze. Wypunktowała po prostu to, że w Polsce liczy się klikalność, nie trzeba mieć ani talentu, ani zbytniej bystrości, by porwać tłum - to świadczy tylko o nas. Prawdziwe gwiazdy nie robią szumu dookoła siebie, nie sprzedają zdjęć ze swoich ślubów, zdjęć swoich dzieci. Nie zapraszają do swoich domów. Pani Karolina jest radarem tandety. 💣Fajnie się czyta tę pozycję z perspektywy lat - w końcu powstała ponad dekadę temu - widząc, gdzie zaszły niektóre gwiazdy czy gwiazdeczki. 💣Jedynym minusem w mojej opinii jest to, że jedni influ są wyszydzani za ingerencje plastyczne w swoje ciało, a inni są za to chwaleni jako posiadający odwagę do przyznania się.
lekwaginka - awatar lekwaginka
oceniła na64 lata temu
Wczoraj, dziś, jutro. Moje życie Sophia Loren
Wczoraj, dziś, jutro. Moje życie
Sophia Loren
Autobiografia Sophii Loren „Wczoraj, dziś i jutro. Moje życie” to lektura, która pozwala zanurzyć się w niezwykłej historii jednej z najwybitniejszych aktorek światowego kina. Loren, ikona i legenda, imponuje swoją filmografią, talentem oraz charyzmą, którą emanuje zarówno na ekranie jak i na kartach tej książki. To opowieść o karierze, sukcesach i spotkaniach z wielkimi twórcami kina, ale także o przeżyciach i wartościach, które ukształtowały tę wybitną artystkę. Jednak, choć Loren jest aktorką znakomitą, jako pisarka wypada już nieco słabiej. Nie mam pewności czy sama napisała swoją autobiografię czy też skorzystała z pomocy ghostwritera, ale mam nadzieję i ufam, że to jej własne słowa. Styl narracji bywa chwilami nazbyt pretensjonalny, ckliwy i egzaltowany, co nieco osłabia siłę przekazu. Niemniej jednak, jako wielbiciel jej talentu, potrafię to wybaczyć – jej historia jest na tyle ciekawa, że nawet pewne literackie niedoskonałości nie odbierają przyjemności z lektury. Zabrakło mi nieco większej samokrytyki i bardziej wyważonego spojrzenia na własne życie. Sophia z entuzjazmem opisuje swoje sukcesy, ale rzadko zatrzymuje się nad porażkami czy błędami, przez co książka momentami sprawia wrażenie jednostronnej opowieści o triumfie. Chciałbym zobaczyć więcej refleksji nad trudniejszymi momentami jej kariery i życia co dodałoby głębi tej autobiografii. Mimo tych niedoskonałości czytałem tę książkę z ogromnym zainteresowaniem ponieważ Loren poświęciła wiele miejsca temu, co ciekawiło mnie najbardziej – aktorstwu, filmom, w których zagrała oraz kulisom pracy na planie. Te fragmenty są niezwykle wartościowe i pozwalają spojrzeć na świat kina oczami jednej z jego największych gwiazd. Dla miłośników kina to pozycja obowiązkowa, nawet jeśli literacko nie jest dziełem wybitnym.
Queequeg - awatar Queequeg
ocenił na61 rok temu
Piękność Katie Piper
Piękność
Katie Piper
Nie chce za bardzo krytykować Katie, ale dla mnie była ona naprawdę przeciętną Angielką jakich wiele. Wszyscy podkreślają jaka była piękna, ona sama wielokrotnie używa tego słowa, jak i jego synonimów, a ja tego nie widzę. Patrząc na jej zdjęcia z teraz, mimo pewnych zniekształceń dostrzegam to piękno i klasę, której kiedyś nie miała za grosz. Jej dawna "kariera" to bardzo niskich poziomów popularność. Latanie w skąpych szortach, bikini po klubach, prowadzenie wywiadów z pijanymi, rzygającymi gośćmi, pozowanie półnago do magazynów taniej jakości, udział w reality na poziomie płytkiego love Island i tym podobnych. 157 cm wzrost raczej wykluczał jej marzenie o poważnym modelingu, zresztą nie tylko wzrost, ale i mentalność. I po co poszła wtedy do hotelu z tym gościem, jak już widziała nie raz, że zachowuje się on jak psychopata? Ja bym się bała. On wiadomo na co liczył, ona odmówiła. Skoro planowała z nim zerwać znajomość, to po co wspólna, na dodatek pierwsza noc w hotelu? Myślała, że z osobą niezrównoważoną, która wpada w furię z byle powodu, i którą zna tylko kilka tygodni będzie patrzyła w gwiazdy i dyskutowała o prawdopodobieństwie istnienia innych bytów na planetach? No ale jeśli ktoś skupia się wyłącznie na swoim wyglądzie, to nie wie, że istnieje coś takiego jak rozum. Gdyby miała taką świadomość, nie doszłoby do tragedii. Drugi jej błąd - Po wyżej wymienionej sytuacji, czyli już po gwałcie, dała się zastraszać i mało tego, wywabić z domu. Posłusznie się ubrała i wyszła niczym chodząca laleczka na baterie i w tym momencie kwas wylądował na jej twarzy. To niewiarygodne, jak można tak się nie szanować i pozwalać sobą manipulować. Niemniej jednak książkę czyta się dobrze, a nawet bardzo dobrze, mimo że w pewnym momencie przestałam litować się nad jej autorką. Jej późniejsze zmagania z poparzeniami były potworne. Nie umniejszam ich. Książka może być traktowana jako przestroga. Gdy zaświecają się czerwone lampki - uciekaj.
pasjonatka - awatar pasjonatka
oceniła na63 miesiące temu

Cytaty z książki Dziewczynka. Życie w cieniu Romana Polańskiego

Więcej
Samantha Geimer Dziewczynka. Życie w cieniu Romana Polańskiego Zobacz więcej
Więcej