Grafit ma kłopoty

Okładka książki Grafit ma kłopoty autorstwa Agnieszka Stelmaszyk
Okładka książki Grafit ma kłopoty autorstwa Agnieszka Stelmaszyk
Agnieszka Stelmaszyk Wydawnictwo: Wilga Cykl: Kto mnie przytuli? (tom 4) literatura dziecięca
128 str. 2 godz. 8 min.
Kategoria:
literatura dziecięca
Format:
papier
Cykl:
Kto mnie przytuli? (tom 4)
Data wydania:
2013-01-15
Data 1. wyd. pol.:
2013-01-15
Liczba stron:
128
Czas czytania
2 godz. 8 min.
Język:
polski
ISBN:
9788325906924
Seria Kto mnie przytuli oczaruje wszystkich przyjaciół zwierząt. Psiaki i kotki, o których opowiadamy, mieszkały kiedyś w schronisku dla zwierząt - w Przytulisku. Marzyły o rodzinie, domu i tym, że ktoś je pokocha.

Kolejny tytuł z serii opowiada o przygodach kotka Grafita, który się zgubił i nie mógł odnaleźć drogi do domu i do swojego Daniela. Kocurek raz po raz wpadał w tarapaty, wreszcie trafił do Przytuliska, a tam...
Nie, nie zdradzimy co było dalej. Lepiej przeczytajcie sami!
Średnia ocen
7,7 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Grafit ma kłopoty w ulubionej księgarniiPorównywarka z najlepszymi ofertami księgarń W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Oceny książki Grafit ma kłopoty

Średnia ocen
7,7 / 10
42 ocen
Twoja ocena
0 / 10

Opinie i dyskusje o książce Grafit ma kłopoty

avatar
6818
3839

Na półkach:

Trzy opowieści o kotach łączy chwilowy pobyt w Przytulisku Marty Zakrzewskiej, której pomaga nastoletnia Aneta. Pełne ciepła miejsce dla zwierząt daje im nadzieję na spokojną teraźniejszość, odpowiednią opiekę lekarską, troskę ludzi i nadzieję na prawdziwy dom. Pierwsza opowieść pokazuje nam koteczkę trafiającą w ręce bogatego, rozkapryszonego chłopca, którego rodzice zajęci swoimi sprawami nie mają ani siły, ani czasu, ani ochoty na zajęcie się własnym dzieckiem, a tym bardziej zwierzakiem. Kiedy mała, puchata pupilka nudzi się chłopcu zapomina ją nakarmić, sprzątać po niej, a przed wyjazdem na wakacje porzuca ją. Koteczka poznaje przedstawicielkę swojego gatunku i jej niezwykły dom: antykwariat. Niestety miłość do chłopca sprawia, że opuszcza Safonę i wędruje w poszukiwaniu swojego właściciela i przypadkowo trafia do prowadzonego przez małżeństwo emerytów domowego schroniska, które ma pomóc przepełnionemu schronisku. Wakacje są czasem, kiedy wiele zwierzaków traci domy, dlatego kotów bardzo szybko przybywa i tu. Na szczęście znajdują się dobrzy ludzie marzący i potrzebujący kociaki. Drobinka staje się kotka terapeutką dla innego kota i sprawia, że w domu znowu jest radośnie. Przypadek sprawia, że ma ona okazję jeszcze raz spotkać Safonę mieszkającą w antykwariacie i opowiedzieć jej swoje losy.
Grafit jest bohaterem kolejnej opowieści. Przeprowadzka jego rodziny kończy się dla niego niechcianym rozstaniem i to wcale nie dlatego, że zostaje porzucony, ale przez swój popłoch wywołany zamieszaniem. Długa wędrówka zimą sprawia, że trafia do fabryki bombek skąd wyrusza ciężarówką do miasta, co którego przeprowadziła się rodzina, tam włóczy się po ulicach, trafia pod opiekę rudego kocura i przez przypadek do schroniska, dzięki czemu może stać się najwspanialszym prezentem Gwiazdkowym dla… swojego ukochanego właściciela. Rudy, dziki bohater też zyskuje nowy dom i rodzinę.
Historia Bezy jest nieco odmienna. Kotka nigdy nie miała ludzkiej rodziny. Mama urodziła ją w piwnicy i dobrze chowała się przed ludźmi Wędrując po mieście gubi swoją kocią rodzinę i trafia do schroniska. Przypadek sprawia, że schorowana kotka zostaje wybrana przez dziewczynkę marzącą o swoim kotku. Niestety musza czekać na wspólne zamieszkanie, ponieważ zwierzak jest chory. Po zamieszkaniu ze swoją panią Beza czasami ucieka. Pewnego dnia znika na dłużej. Poszukiwania dziewczynki są długie i wytrwałe, a do tego kończą się nie tylko znalezieniem kota, ale i nowej przyjaciółki jeżdżącej na wózku.
Proste, piękne opowieści pełne serca, dobroci, sprawiają, że mali czytelnicy stają się wrażliwsi na otoczenie. Pokazane wzorce współpracy, empatii sprawiają, że dzieci otrzymują wielką lekcję, z której mogą wyciągnąć wnioski sprawiające, że będą lepsi nie tylko dla zwierząt. Konieczność pomagania słabszym uczy, że nie wolno nikogo traktować przedmiotowo, że każdy jest interesujący taki jaki jest, z bagażem wad i zalet. Kolejny ważny wniosek to podbudowanie wiary w siebie i swoje możliwości. Dzieci odkryją, że wcale nie są tak słabe i mogą pomagać innych, a przez to uczyć się samodzielności i otwartości.
Całość oprawiono w grubą okładkę, wzbogacono interesującymi szkicami. Niedługie rozdziały wydrukowano dużymi literami, dzięki czemu czytanie staje się przyjemniejsze. Pozornie bardzo gruba książka dzięki połączeniu trzech opowieści staje się doskonałym ćwiczeniem pamięci małych czytelników. Wielkim plusem jest prosty język i strona czynna zdań, przez co czytanie sprawia przyjemność.
„Kto mnie przytuli?” to świetna lektura do słuchania dla przedszkolaków oraz bardzo interesująca książka dla dzieci w wieku szkolnym.

Trzy opowieści o kotach łączy chwilowy pobyt w Przytulisku Marty Zakrzewskiej, której pomaga nastoletnia Aneta. Pełne ciepła miejsce dla zwierząt daje im nadzieję na spokojną teraźniejszość, odpowiednią opiekę lekarską, troskę ludzi i nadzieję na prawdziwy dom. Pierwsza opowieść pokazuje nam koteczkę trafiającą w ręce bogatego, rozkapryszonego chłopca, którego rodzice...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
112
81

Na półkach:

Kolejna cudowna książka z tej seria bajek dla dzieci. Polecam wszystkim mamą czytającym swoim dzieciom na dobranoc.

Kolejna cudowna książka z tej seria bajek dla dzieci. Polecam wszystkim mamą czytającym swoim dzieciom na dobranoc.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
1310
941

Na półkach: , , , , ,

Książkę czyta się bardzo dobrze i swobodnie można czytać ją trzylatkowi, który właściwie nie będzie się miał w niej czego przestraszyć. Ciekawa, wciągająca książka, którą z całą pewnością warto przeczytać z dzieckiem dlatego,że buduje szacunek i empatię wobec czworonogów.
Naprawdę fajna książeczka.

Książkę czyta się bardzo dobrze i swobodnie można czytać ją trzylatkowi, który właściwie nie będzie się miał w niej czego przestraszyć. Ciekawa, wciągająca książka, którą z całą pewnością warto przeczytać z dzieckiem dlatego,że buduje szacunek i empatię wobec czworonogów.
Naprawdę fajna książeczka.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

79 użytkowników ma tytuł Grafit ma kłopoty na półkach głównych
  • 63
  • 14
  • 2
22 użytkowników ma tytuł Grafit ma kłopoty na półkach dodatkowych
  • 13
  • 4
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1

Inne książki autora

Agnieszka Stelmaszyk
Agnieszka Stelmaszyk
Agnieszka Stelmaszyk urodziła się w 1976 roku. Zanim odkryła swój talent pisarski, podejmowała się różnych zajęć. Już jako dziewczynka marzyła o tym, by zostać lekarzem lub przyrodnikiem. Później myślała o karierze archeologa, a nawet malarki. W pełni spełniona pouczyła się jednak dopiero jako pisarka. Autorka twierdzi, iż najbardziej w tym zawodzie pociąga ją fakt, że może wcielić się w dowolnie wybraną postać i na chwilę stać się kimś zupełnie innym. Pierwszym sukcesem pisarskim Agnieszki Stelmaszyk było wydanie w 2007 roku zbioru Opowiadania z morałem (Papilon). W tym samym roku na rynku pojawiła się pierwsza część powieści dla dzieci – Mali agenci. Od tego momentu historia potoczyła się już szybko. W 2009 roku w wydawnictwie BOOK HOUSE ukazała się seria 12 opowiadań Już czytam, Niezwykłe święta Kornelii (2009),Hinkul na bezkociej wyspie (2010). Rok 2010 był dla autorki przełomowy, gdyż zaowocował pierwszym tomem Kronik Archeo, książki, która okazała się wielkim hitem. Obecnie Agnieszka Stelmaszyk pracuje nad kolejnymi tomami Kronik Archeo, a także trylogią Koalicja szpiegów.
Zobacz stronę autora

Czytelnicy Grafit ma kłopoty przeczytali również

Drobinka ma wielkie serce Agnieszka Stelmaszyk
Drobinka ma wielkie serce
Agnieszka Stelmaszyk
Trzy opowieści o kotach łączy chwilowy pobyt w Przytulisku Marty Zakrzewskiej, której pomaga nastoletnia Aneta. Pełne ciepła miejsce dla zwierząt daje im nadzieję na spokojną teraźniejszość, odpowiednią opiekę lekarską, troskę ludzi i nadzieję na prawdziwy dom. Pierwsza opowieść pokazuje nam koteczkę trafiającą w ręce bogatego, rozkapryszonego chłopca, którego rodzice zajęci swoimi sprawami nie mają ani siły, ani czasu, ani ochoty na zajęcie się własnym dzieckiem, a tym bardziej zwierzakiem. Kiedy mała, puchata pupilka nudzi się chłopcu zapomina ją nakarmić, sprzątać po niej, a przed wyjazdem na wakacje porzuca ją. Koteczka poznaje przedstawicielkę swojego gatunku i jej niezwykły dom: antykwariat. Niestety miłość do chłopca sprawia, że opuszcza Safonę i wędruje w poszukiwaniu swojego właściciela i przypadkowo trafia do prowadzonego przez małżeństwo emerytów domowego schroniska, które ma pomóc przepełnionemu schronisku. Wakacje są czasem, kiedy wiele zwierzaków traci domy, dlatego kotów bardzo szybko przybywa i tu. Na szczęście znajdują się dobrzy ludzie marzący i potrzebujący kociaki. Drobinka staje się kotka terapeutką dla innego kota i sprawia, że w domu znowu jest radośnie. Przypadek sprawia, że ma ona okazję jeszcze raz spotkać Safonę mieszkającą w antykwariacie i opowiedzieć jej swoje losy. Grafit jest bohaterem kolejnej opowieści. Przeprowadzka jego rodziny kończy się dla niego niechcianym rozstaniem i to wcale nie dlatego, że zostaje porzucony, ale przez swój popłoch wywołany zamieszaniem. Długa wędrówka zimą sprawia, że trafia do fabryki bombek skąd wyrusza ciężarówką do miasta, co którego przeprowadziła się rodzina, tam włóczy się po ulicach, trafia pod opiekę rudego kocura i przez przypadek do schroniska, dzięki czemu może stać się najwspanialszym prezentem Gwiazdkowym dla… swojego ukochanego właściciela. Rudy, dziki bohater też zyskuje nowy dom i rodzinę. Historia Bezy jest nieco odmienna. Kotka nigdy nie miała ludzkiej rodziny. Mama urodziła ją w piwnicy i dobrze chowała się przed ludźmi Wędrując po mieście gubi swoją kocią rodzinę i trafia do schroniska. Przypadek sprawia, że schorowana kotka zostaje wybrana przez dziewczynkę marzącą o swoim kotku. Niestety musza czekać na wspólne zamieszkanie, ponieważ zwierzak jest chory. Po zamieszkaniu ze swoją panią Beza czasami ucieka. Pewnego dnia znika na dłużej. Poszukiwania dziewczynki są długie i wytrwałe, a do tego kończą się nie tylko znalezieniem kota, ale i nowej przyjaciółki jeżdżącej na wózku. Proste, piękne opowieści pełne serca, dobroci, sprawiają, że mali czytelnicy stają się wrażliwsi na otoczenie. Pokazane wzorce współpracy, empatii sprawiają, że dzieci otrzymują wielką lekcję, z której mogą wyciągnąć wnioski sprawiające, że będą lepsi nie tylko dla zwierząt. Konieczność pomagania słabszym uczy, że nie wolno nikogo traktować przedmiotowo, że każdy jest interesujący taki jaki jest, z bagażem wad i zalet. Kolejny ważny wniosek to podbudowanie wiary w siebie i swoje możliwości. Dzieci odkryją, że wcale nie są tak słabe i mogą pomagać innych, a przez to uczyć się samodzielności i otwartości. Całość oprawiono w grubą okładkę, wzbogacono interesującymi szkicami. Niedługie rozdziały wydrukowano dużymi literami, dzięki czemu czytanie staje się przyjemniejsze. Pozornie bardzo gruba książka dzięki połączeniu trzech opowieści staje się doskonałym ćwiczeniem pamięci małych czytelników. Wielkim plusem jest prosty język i strona czynna zdań, przez co czytanie sprawia przyjemność. „Kto mnie przytuli?” to świetna lektura do słuchania dla przedszkolaków oraz bardzo interesująca książka dla dzieci w wieku szkolnym.
AnnaSikorska - awatar AnnaSikorska
oceniła na89 lat temu
Pamiętnik Felka Parerasa Ewa Chotomska
Pamiętnik Felka Parerasa
Ewa Chotomska
"Pamiętnik Felka Parerasa" jest książką dla dzieci napisaną przez córkę Wandy Chotomskiej, która mojemu pokoleniu kojarzy się najbardziej z Ciotką Klotką z programu dla dzieci "Tik-Tak" (1982-1999),aniżeli z pisarką. Pisarką była za to jej mama - pani Wanda Chotomska. Tak się złożyło, że w sali zabaw, do której chodzimy z rodziną (Eko-Frajda) zaproszono panią Ewę Chotomską, której obecność dla dzieci nie była specjalnym rarytasem, za to dla nas rodziców już bardziej. Cóż by nie mówić, wróciły wspomnienia z dzieciństwa. To były czasy, kiedy programy dla dzieci nie ogłupiały i były rozsądnie dawkowane. Dziś w niczym nie ma umiaru. Ale nie zacząłem tego pisać, żeby narzekać. Na wspomnianym wcześniej spotkaniu można było nabyć książki i audiobooki pani Ewy Chotomskiej oraz jej mamy. Kupiłem z dedykacją dla dzieci audiobooka "Pięciopsiaczki" oraz książkę "Pamiętnik Felka Parerasa". Porównując obie mogę napisać, że choć "Pięciopsiaczki" są obiektywnie rzecz biorąc książką lepszą, o tyle córka pani Wandy napisała książkę, która prawdopodobnie będzie dla dzisiejszych dzieci bardziej przyswajalna, a dla tzw. "psiarzy" to zapewne książka, która będzie cenna także dla rodziców czytających ją swoim dzieciom - takie przyjemne z pożytecznym. Jako, że od niedawna sam piszę opowiadania dla swoich dzieci, porównuję sobie dzieła innych ludzi. Na pewno za plus należy uznać ładne wydanie z twardą okładką i śmiesznymi rysunkami, ale przede wszystkim brak błędów edytorskich. Historia opowiada o życiu kundelka przygarniętego przez rodzinę pani Ewy Chotomskiej. Krótki żywot psa napisany jest z perspektywy jego samego. Ogólnie cała historia momentami jest bardzo zabawna - niektórych pomysłów nawet autorce zazdrościłem. Książka ma jednak swoje minusy. Odniosłem wrażenie, że napisana została z zasadą trzymania się faktów. Jest to bowiem w znaczącej części historia prawdziwa. To oczywiście ma swoje wady. Osobiście taką historię, która trzyma się faktów, pisałbym dla siebie i dla rodziny, ale nie dla obcych ludzi, których prawdziwość historii za bardzo nie przejmuje. Pisząc o psie, którego się kochało, warto pamiętać, że wspomnienia zostawiamy dla siebie, ale książkę piszemy dla wszystkich. Warto więc niektóre rzeczy podkolorować, o niektórych nie wspominać, bo za bardzo przypominają prawdziwy pamiętnik, a nie opowiadanie dla dzieci. Tak na przykład piesek Felek opowiadając o miejscach, które zwiedził z rodziną "Swojej" i "Mamy Swojej". Często opowiada o faktach geograficznych i tym podobnych, czym zanudza młodsze dzieci i miejscami zwalnia tempo, zbytnio zbacza z tematu i psuje trochę stylistykę. "Moja" i "Mama Mojej" oraz inne niezbyt ciekawe imiona osób, może i są zabawne biorąc pod uwagę ich genezę, ale po kilku minutach stają się bardzo irytujące dla czytelnika - źle się to czyta. "Pamiętnik Felka Parerasa" przypomina mi nieco "Mikołajka", z tym że nie oszukujmy się, nie jest zbliżony poziomem do francuskiego dzieła. Chociaż sam chętnie pozmieniałbym trochę w tej opowieści, uważam ją za dobrą i odpowiednią dla dzieci w wieku od pięciu do nawet kilkunastu lat. Na pewno polubią ją ci, którzy mają psa w domu i mają na punkcie psów bzika, a takich na pewno nie brakuje.
Michał Krzycki - awatar Michał Krzycki
ocenił na68 lat temu
Nowy dom Imbirka Sue Mongredien
Nowy dom Imbirka
Sue Mongredien
Sue Mongredien to autorka serii Klub Kociaków Słodziaków, która liczy sobie już 10 tomów. Opowiada o 6 dziewczynkach oraz ich kociakach. Ania trochę obawiała się przeprowadzki w nowe miejsce. Na szczęście rodzice pomyśleli o jej samopoczuciu i postanowili sprawić jej kotka, aby nie czuła się taka samotna. Na miejscu u ciotki, skąd pochodził kociak, spotkała jeszcze 5 dziewczynek, które także przyszły obejrzeć zwierzątka. W związku z tym postanowiły założyć Klub Kociaków Słodziaków. Bardzo lubię wszystkie książki, które opowiadają o kotach, dlatego też nie mogłam przejść obojętnie obok serii autorstwa Sue Mongredien. Każda książeczka opowiada o innym kotku, choć kolejne tomy są fabularnie ze sobą powiązane. Moim zdaniem całość tworzy jedną książkę fabularną, którą można czytać bezustannie. Styl autorki jest prosty, a duża czcionka dodatkowo ułatwia i przyśpiesza czytanie. W książce dodatkowo zawarte zostały liczne ilustracje przedstawiające opisywane zdarzenia. Seria przeznaczona jest dla dzieci od 6. roku życia, jednak sądzę, że starszym czytelnikom także się spodoba. Miłośnicy kotów będą nią szczególnie zachwyceni. Sądzę, że ta krótka książeczka może być bardzo pomocna w chwili, gdy chcemy mieć własnego kotka. Dzięki zapoznaniu się z nią możemy poznać problemy, które mogą dotknąć także nasze zwierzątko. Ja nigdy nie miałam kota, jednak z chęcią czytam o ich wyczynach. ,,Nowy dom Imbirka" to pierwszy tom serii Klubu Kociaków Słodziaków, z którą warto się zapoznać. Już same okładki są urocze i z pewnością były dla mnie dużym impulsem do zapoznania się z tą serią. Ja czuję się nią usatysfakcjonowana. Moja ocena: 5/6
Kiti - awatar Kiti
ocenił na812 lat temu
Łatka. Niechciany szczeniak Tina Nolan
Łatka. Niechciany szczeniak
Tina Nolan
Tina Nolan to autorka, jak na razie 11-tomowej serii, w której głównymi bohaterami są różne zwierzęta - koty, psy, konie, kaczka, królik, lis. Ewa i Karol Mareccy wraz ze swoimi dziećmi Ewą i Karolem prowadzili schronisko ,,Cichy kąt", gdzie oferowali pomoc i opiekę wszystkim potrzebującym zwierzętom. Kolejnym psem, który potrzebował ich pomocy była Łatka, którą ktoś zostawił przed ich domem w kartonie. Byli pewni, że ktoś po prostu ją porzucił, jednak postanowili to sprawdzić. Cenię sobie i uwielbiam wszelkiego rodzaju książki o zwierzętach. Najbardziej lubię te o kotach, jednak nie mogę wciąż o nich czytać. Zdecydowałam się na zakup serii ,,Na pomoc zwierzakom", gdyż spodobała mi się różnorodność bohaterów oraz przepiękne wydanie. Cena także nie jest zbyt wygórowana, więc zakupiłam. Minęło sporo czasu zanim zabrałam się za lekturę, jednak zaręczam, że było warto to zmienić. Nie zawsze wszystko układa się tak, jakbyśmy chcieli. Nie wszystkie zwierzęta mogą mieć dobrych właścicieli, ciepły kąt i miskę strawy, gdy tego zapragną. Seria ukazuje, że warto przygarniać zwierzęta ze schronisk, dbać o nie, będąc np. wolontariuszem. Tak niewiele potrzeba, by komuś pomóc. Przyznam szczerze, że nie czuję się na siłach, by chodzić do schroniska, pewnie chciałabym przygarnąć stamtąd wszystkie kotki :) Można jednak pomóc także w inny sposób, wpłacając pieniądze na dane miejsce. ,,Łatka - niechciany szczeniak" to pierwszy tom serii, warte uwagi młodych czytelników oraz miłośników zwierząt. Dość duża czcionka oraz ilustracje dość znacznie przyśpieszają czytanie. Ja taką książeczkę czytam raptem pół godziny. Odnośnie ilustracji są one trochę inne, niż w książkach z innych serii. Wyraźnie widać, jakby zostały narysowane pociągnięciem ołówka, nie są jakieś wyidealizowane. Ja przeczytałam już 4 tomiki, o których będę pisała na dniach, a w planach mam pozostałe 7. Już nie mogę się doczekać ich lektury! Moja ocena: 5,5/6
Kiti - awatar Kiti
ocenił na911 lat temu
Ever After High. Księga Legend Shannon Hale
Ever After High. Księga Legend
Shannon Hale
''Ale nie przejmuj się, opowieści układają się same. Tak już jest i będzie. A wiesz, które ja lubię najbardziej? Nowe, zabawne, zaskakujące. Takie, w których nigdy nie jestem pewna, co czeka mnie na następnej stronie'' ''Księga legend'' Shannon Hale to książka z uniwersum Ever After High. Co roku w Baśnioceum odbywa się Dzień Dziedzictwa podczas, którego uczniowie przyrzekając podążać tą samą drogą co ich bajeczni przodkowie- od Śpiącej Królewny do Pinokia. Wierzą, że jeśli nie wypełnią swojego przeznaczenia wyparują tak jak ich opowieści. Raven Queen, córka Złej Królowej wątpi w swoją przyszłość, bo nie chcę iść w ślady matki i stać się zła. Natomiast Apple White, córka Królewny Śnieżki nie może doczekać się podpisania księgi legend i zostania kolejną królową. Losy dziewczyn są już od początku ze sobą związane. Jak zakończy się ich baśń? Jako fanka całej franczyzy miałam duże oczekiwania co do książki. I na szczęście zostały one sprostane. Książka przybliża nam bardziej świat Ever After jak i postacie. Może niektórym się wydawać, że jest to prosta opowieść o księżniczkach, ale to nie prawda. Pokazuje nam ona, że ludzie będą od nas oczekiwać wiele, a tak na prawdę liczy się to jak my swoje życie poprowadzimy. Na plus jest również, że czytamy książkę z dwóch perspektyw- Apple i Raven. Akcja dzieje się ekspresowo, praktycznie nie zwalnia dzięki czemu książkę czyta się bardzo szybko. A dzięki zakończeniu mamy dobry wstęp do tomu 2. Jeszcze napomnę o pięknym wydaniu książki. Okładka jest zrobiona na wzór księgi legend i jest opatrzona w piękne kolory, a strony mają mnóstwo detali. W Ever After High lubię to, że każda postać jest wyjątkowa na swój własny sposób. Z głównych bohaterek ja bardziej wolę Raven, która przy okazji jest moją ulubioną bohaterką z całego EAH. Ja osobiście jakoś za Apple nigdy nie przepadałam, ale podoba mi się, że w książce jest ona lepiej wykreowana. A co do reszty bohaterów nie mam tak, że kogoś nie lubię tylko mam postacie, które bardziej wolę. Jak miałabym wybrać top 5 to- Raven, Brair, Ashlynn, Maddie, Hunter. Podsumowując książka pozytywnie mnie zaskoczyła i pogłębiła moją miłość do EAH. Nie mogę doczekać się przeczytania kontynuacji. 8,5/10
multivers_lover_ - awatar multivers_lover_
ocenił na81 rok temu
Daleki rejs Anna Onichimowska
Daleki rejs
Anna Onichimowska Marcin Bruchnalski
Relacje między rodzeństwem często bywają trudne nawet w najserdeczniejszych rodzinach. W rodzinie Pawła, jego więź z młodszym bratem Kubą powinna być jeszcze silniejsza, gdyż po zniknięciu taty to oni byli jedynymi mężczyznami w domu i powinni zadbać o mamę. W związku z tym powinni bardziej się zżyć i doskonale umieć się dogadywać (nawet bez słów). Niestety ich relacje od jakiegoś czasu były coraz gorsze. Apogeum osiągnęły, gdy przez nieuwagę Kuby zginął chomik Pawła. Wtedy to Paweł zaczął udawać, że wcale nie ma brata, zupełnie go ignorował. Paweł miał łatwiej - miał wielu kolegów, więc nie odczuł straty, natomiast Kuba swe smutki i frustracje zajadał i robił się coraz grubszy. Paweł ze swoim bratem nie dzielił się żadnymi sprawami, nie zwierzał mu się, ani nawet nie chwalił. Nie przyznał się nawet do korespondowania z Tajemniczym Dżejmsem, a przecież w życiu chłopca było to bardzo ważne wydarzenie. Tajemniczy Dżejms jednak wiele wiedział o Pawle i często wypytywał go o jego brata. To irytowało Pawła, ale z czasem też pozwoliło spojrzeć na brata innymi oczyma. Chłopiec od jakiegoś czasu przypatrywał się bratu - zauważył ogromną zmianę w jego zachowaniu oraz.... odżywianiu. Młodszy brat postanowił się bowiem odchudzać, by znów być tym samym Kubą co kiedyś. Czy chłopcy odbudują swoje relacje? Jak rozwinie się korespondencja Pawła z Tajemniczym Nieznajomym? Czy czegoś go nauczy? Jakie są przyczyny konfliktu chłopców i jaki mają wspólny cel (cele)? Warto przekonać się samemu. Książeczka nie jest długa, czcionka duża, wyraźna, z szerokimi odstępami między linijkami. Ilustracji jest stosunkowo niewiele, ale nie jest to takie istotne, bo ciekawy tekst, często przeplatany listami wystarczająco zainteresuje czytelnika. Podoba mi się sposób w jaki autorka pomaga swojemu bohaterowi zrozumieć emocje, które tkwią w nim głęboko; jak podkreśla rolę rodziny (nawet jeśli jest niepełna). Doskonale jest tu przedstawiona postać matki chłopców. To osoba rozsądna, cierpliwa, sprawiedliwa i ogromnie kochająca synów. Potrafi z nimi rozmawiać, wie kiedy dziecko trzeba zostawić, by samo przeżywało swoje emocje, a kiedy pomóc mu je zrozumieć i "przetrawić". Wspiera swoich synów, jednocześnie wychowując na dobrych, dojrzałych chłopców. Głównie za to książkę polecam!
magdalenardo - awatar magdalenardo
ocenił na611 lat temu
Inka, porzucone szczenię Holly Webb
Inka, porzucone szczenię
Holly Webb
INKA, PORZUCOEN SZCZENIĘ” "Inka, porzucone szczenię" - to książka dla wszystkich, którzy kochają zwierzęta, którzy nie wyobrażają sobie życia bez milusińskich, którzy szanują przyrodę i zawsze zachwycają się pięknem otaczającego świata. Po takie książki sięgam z sentymentu i tęsknoty za literaturą dziecięcą i młodzieżową, która przez lata kształtowała mnie i moje serce, mój sposób myślenia, widzenia i odczuwania świata. Zwierzęta przez lata stanowiły bardzo istotny wpływ na moją wrażliwość, wszystkie książki czy lektury, jak "Łysek z pokładu Idy", "Nasza szkapa", Lassie, wróć!", "O psie, który jeździł koleją", "Był sobie pies", "Hachiko. O psie, który czekał" i wiele, wiele innych wyryły się na zawsze w moim sercu, zatem, gdy gdzieś zobaczę jakąś książkę o pieskach czytam i się wzruszam. Nie inaczej było z historią porzuconych w kartonie trzech szczeniąt, które znalazła Zosia idąca ze swoją ciocią Jolą do pracy do schroniska. Dziewczynka dzielnie pomagała cioci, a tym razem miała okazję zobaczyć, jak trudna jest opieka nad porzucanymi szczeniętami, które ktoś po prostu wywalił na zimną mroźną noc. Zosia bardzo to przeżywała, to ona nadała małym pieskom wdzięczne imiona: Cziko, Riko i Inka - jej ulubienica. Najmniejsza i najbardziej krucha suczka z trojga rodzeństwa ledwo przeżyła, dzięki dużemu zaangażowaniu Zosi, która ogrzewała pieska i karmiła smoczkiem, udało się uratować Inkę. Nikogo nie zdziwił fakt, że Zosia bardzo zżyła się z pieskami, pokochała je, zwłaszcza Inkę ale wiedziała, że jej mama nie zgodzi się na przygarniecie pieska do domu, tym bardziej, że jej starsza siostra gimnazjalistka Kinga boi się psów z uwagi na incydent z przeszłości. Zosia tylko przygląda się jak małe pieski rosną, jak się rozwijają i jak przychodzą do schroniska ludzie zainteresowani zabraniem szczeniąt, między innymi jej przyjaciółka Blanka. Zosia była tak bardzo smutna, że być może jej najbliższa koleżanka zabierze Inkę, aż serce jej pękało. Dziewczynki nie potrafiły nawet rozmawiać. Wszystko jednak, jak to w takich miłych książkach, ma swój szczęśliwy finał. Przeczytajcie i się dowiecie. Książka oczywiście przyciągnęła też moją uwagę swoją przepiękną okładką, ponieważ ten piesio - Inka, wygląda identycznie, jak moja mała "Kropeczka". No musiałam przeczytać tę książkę i jestem z tego powodu bardzo szczęśliwa. Wzruszałam się, podziwiałam ilustracje i przekazałam oczywiście dzieciom do czytania. Książka bardzo pomocna dla dobrego rozwoju dziecka, ma duże litery do samodzielnego czytania. Dzieci przeżyją niesamowite chwile podczas poznawania historii szczeniąt, szczególnie Inki, która też najlepiej poczuła się w obecności Zosi. To historia jakich wiele w życiu, właśnie tak rodzą się najpiękniejsze relacje człowieka ze zwierzętami na całe życie. Jedna z najpiękniejszych przyjaźni, wierności. Serdecznie polecam książkę o porzuconych pieskach. Uczy empatii, wrażliwości, tego jak ważna jest opieka nad psem, czym jest praca w schronisku, że nie należy porzucać zwierząt, że każdy zasługuje na miłość, na swój dom i ciepły kąt i co najważniejsze, że marzenia się spełniają!! Miłej lektury 😊
PrzyczajonyPompon25 - awatar PrzyczajonyPompon25
ocenił na95 miesięcy temu
Zosia i jej zoo. Samotne lwiątko Amelia Cobb
Zosia i jej zoo. Samotne lwiątko
Amelia Cobb
Czy nie chcielibyście wiedzieć, co zwierzęta żyjące w naszym otoczeniu mają nam do powiedzenia? Zdolność słyszenia tych stworzeń posiada Zosia, główna bohaterka tej serii. Dziadek Horacy co jakiś czas przywoził do ZOO nowe zwierzęta, które w nowym miejscu mogły znaleźć opiekę, pomoc i zrozumienie. Dość długo nie wracał ze swojej wyprawy, przez co Zosia oraz jej mama bardzo martwiły się o krewnego. Pewnego dnia jednak w górze zobaczyli balon, a w nim dziadka Horacego. Nowym zwierzątkiem, które przywiózł być lewek, Leoś. Seria ,,Zosia i jej ZOO" składa się jak na razie z trzech tomów. Od lektury pierwszej części minęło już 7 miesięcy, jednak nie przeszkodziło mi to w odbiorze książeczki o lwiątku. Każdą opowieść można czytać oddzielnie, jednak przyjemnie jest zapoznać się z wszystkimi trzema historiami. W tej o lwiątku mamy do czynienia z prawdziwą determinacją, siłą ducha. Razem z bohaterami odczuwamy strach, ale także radość. Momentami bywa wzruszająco. Jeden tomik czyta się niezwykle szybko, ok. 30 minut. Duża czcionka zdecydowanie ułatwia szybkie czytanie. Na końcu znajdują się dwie karty z lwiątkiem. Jedną z nich można odesłać i gdy zbierzemy odpowiednią ilość kart zdobędziemy jakąś nagrodę. Ja myślę jednak, że dobrze nadadzą się też do gry w memory. W chwili, gdy mamy dużą ilość książeczek z kartami gra może trwać naprawdę długo. ,,Zosia i jej ZOO. Samotne lwiątko" to seria, której bohaterami są egzotyczne zwierzęta, które możemy zobaczyć tylko w ZOO. To jedyna seria, którą kolekcjonuję o istotach, których nie można zobaczyć na terenie Polski na wolności. Jeżeli lubicie zwierzęta, powinna Wam się spodobać. Moja ocena: 5,5/6
Kiti - awatar Kiti
ocenił na911 lat temu

Cytaty z książki Grafit ma kłopoty

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Grafit ma kłopoty