Targowisko próżności. Tom 2

Okładka książki Targowisko próżności. Tom 2 autorstwa William Makepeace Thackeray
Okładka książki Targowisko próżności. Tom 2 autorstwa William Makepeace Thackeray
William Makepeace Thackeray Wydawnictwo: Oxford Seria: Klasyka Romansu literatura piękna
352 str. 5 godz. 52 min.
Kategoria:
literatura piękna
Format:
papier
Seria:
Klasyka Romansu
Tytuł oryginału:
Vanity fair
Data wydania:
2005-01-01
Data 1. wyd. pol.:
2005-01-01
Liczba stron:
352
Czas czytania
5 godz. 52 min.
Język:
polski
ISBN:
9788325204266
Tłumacz:
Tadeusz Jan Dehnel
Inne
Autor ośmiesza i piętnuje słabości i wady angielskiego społeczeństwa początku XIX wieku.W wyższych sferach bardziej ceniona jest pozycja społeczna,nawet osiągana na drodze występku,próżności czy rozwiązłości,niż ubogie życie w cnocie.Głównymi bohaterkami są dwie przyjaciółki,Amelia i Rebeka.Czy ich przyjaźń przetrwa w labiryncie intryg? ukryj.
Średnia ocen
6,7 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Targowisko próżności. Tom 2 w ulubionej księgarniiPorównywarka z najlepszymi ofertami księgarń W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Opinia społeczności i

Targowisko próżności. Tom 2



2756 2402

Oceny książki Targowisko próżności. Tom 2

Średnia ocen
6,7 / 10
30 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE o książce Targowisko próżności. Tom 2

avatar
621
551

Na półkach:

Ja wiem, że to długie, ale dzięki tematu rozwój postaci i świata wokół nich jak tak fascynujący i dokładny! Dziś już się tak nie pisze, a szkoda!

Ja wiem, że to długie, ale dzięki tematu rozwój postaci i świata wokół nich jak tak fascynujący i dokładny! Dziś już się tak nie pisze, a szkoda!

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
233
233

Na półkach: , ,

To klasyka, która ani trochę się nie zestarzała. Autor z ironią i przenikliwością pokazuje świat XIX-wiecznej Anglii jako scenę pełną próżności, ambicji i społecznych gier. Największą siłą powieści jest Becky Sharp – bohaterka sprytna, bezwzględna i fascynująca, przy której trudno przejść obojętnie. Autor w mistrzowski sposób obnaża ludzką hipokryzję i pogoń za statusem, a jego komentarze narratorskie dodają historii lekkości i humoru.
Choć książka jest obszerna i momentami wymaga cierpliwości, daje ogromną satysfakcję czytelniczą. To nie tylko powieść historyczna, ale ponadczasowa satyra na ludzką naturę. Zdecydowanie warto poświęcić jej czas. Mnie zachwyciła!

To klasyka, która ani trochę się nie zestarzała. Autor z ironią i przenikliwością pokazuje świat XIX-wiecznej Anglii jako scenę pełną próżności, ambicji i społecznych gier. Największą siłą powieści jest Becky Sharp – bohaterka sprytna, bezwzględna i fascynująca, przy której trudno przejść obojętnie. Autor w mistrzowski sposób obnaża ludzką hipokryzję i pogoń za statusem, a...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
1555
381

Na półkach: , ,

„Świat to zwierciadło ukazujące każdemu odbicie jego własnej twarzy. Zrób nadąsaną minę, a świat odpowie ci posępnym, nieżyczliwym wzrokiem. Śmiej się z niego i z nim razem, a okaże się przyjemnym i wesołym kompanem.”
„Targowisko próżności” - W. M. Thackeray to przykład pięknej, monumentalnej, klasycznej literatury. Głównymi bohaterkami są dwie młode kobiety Amelia Sedley i Rebeca Sharp, które poznały się na pensji i zaprzyjaźniły. To dwie skrajnie różne osobowości, z różnym klasowym pochodzeniem i zupełnie odmiennym podejściem do życia. Ich życie jest pełne zmian, od dobrobytu do niemal ubóstwa. Z przeciwnościami losu również radzą sobie w zupełnie inny sposób.
Losy bohaterek obserwujemy z tłem historycznym, społecznym i obyczajowym XIX wieku, z całą plejadą znakomitych, złożonych postaci, od najszlachetniejszych do bardzo moralnie zepsutych. Jak sugeruje tytuł powieści, świat, który przedstawia nam autor jest próżny, pełen fałszu, obłudy, kłamstwa, intryg i pozorów.
Jest to słodko-gorzka literatura. Czytając kolejne strony, czytelnik może mieć ochotę potrząsnąć niemal każdą postacią w tej książce, ku opamiętaniu lub pobudzeniu do życia.
Zdecydowanie mogę polecić osobom, które lubią literaturę klasyczną i nie przeraża ich objętość książki (844 stron).

„Świat to zwierciadło ukazujące każdemu odbicie jego własnej twarzy. Zrób nadąsaną minę, a świat odpowie ci posępnym, nieżyczliwym wzrokiem. Śmiej się z niego i z nim razem, a okaże się przyjemnym i wesołym kompanem.”
„Targowisko próżności” - W. M. Thackeray to przykład pięknej, monumentalnej, klasycznej literatury. Głównymi bohaterkami są dwie młode kobiety Amelia Sedley i...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

6192 użytkowników ma tytuł Targowisko próżności. Tom 2 na półkach głównych
  • 4 053
  • 2 063
  • 76
1030 użytkowników ma tytuł Targowisko próżności. Tom 2 na półkach dodatkowych
  • 686
  • 91
  • 73
  • 65
  • 42
  • 39
  • 34

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Tessa d'Urberville Thomas Hardy
Tessa d'Urberville
Thomas Hardy
Król opisów przyrody tym razem oprowadza nas po dolinie Blackmoor. Obserwujemy zachody i wschody słońca, poznajemy tajniki pracy na gospodarstwie mlecznym, a także przyglądamy się młockarni parowej! Jednakże to wszystko jest tłem opowieści o złamanym młodym życiu "kobiety czystej". Młodziutka straumatyzowana wieśniaczka szuka pocieszenia w pracy dójki. Niestety, jej uroda tak olśniewa pewnego idealistę, że jest zdeterminowany zdobyć ją na żonę. Niestety, Tess chcąc być w zgodzie ze swoim sumieniem, a także (tak mi się wydaje) chcąc pozbyć się potwornego ciężaru natury psychicznej, wyjawia prawdę o swojej traumie ukochanemu. Tess jest niezaradna życiowo, co jest konsekwencją wychowania przez rodziców równie niezaradnych, co biednych. Oddana "krewnemu" ku polepszeniu warunków ostatecznie moralnie "upada". Hardy głęboko krytykuje ten rodzaj zacofanej moralności, dowodząc, że cała wina leży po stronie oprawcy. Nieszczęsna Tess jest jedynie obiektem — zarówno dla uwodzicielskiego Aleca, jak i namolnego Angela. Dziewczyna jest doprowadzana przez obu na skraj załamania, co skutkuje tragedią. Tess d'Urberville, podobnie jak inne powieści Thomasa Hardy'ego powstawała w odcinkach. Jednakże pismo, które zamówiło powieść, nie chciało opublikować jej ze względów obyczajowych. Ostatecznie pismo Graphic podjęło się druku 24 odcinków w 1891 roku. Punktem wyjścia historii, rzekome pochodzenie od znamienitego rodu jest ponoć oparte na rodzinnej anegdotce, a grobowce rodziny Turberville, która poniekąd użyczyła nazwiska, możemy znaleźć w Bere Regis. Postać Tess jest bezpośrednim nawiązaniem do Marthy Brown, skazanej za zabójstwo brutalnego i wiarołomnego męża. 9 sierpnia 1856 roku w niezwykle deszczową sobotę zgromadził się blisko czterotysięczny tłum oczekujący na egzekucję. W tej dojmującej ciżbie znalazł się wówczas szesnastoletni Thomas Hardy, na którym dramatyczna śmierć młodej kobiety wywarła niebagatelne wrażenie; wiele lat przechowywał wycinek prasowy opisujący ów smutny koniec nieszczęsnej. Po latach Hardy pisze*: "Pamiętam jej drobną figurę na tle nieba, gdy wisiała w mglistym deszczu, a także to, jak obcisła czarna jedwabna suknia podkreślała jej sylwetkę, gdy poruszała się w półobrotach raz w jedną, raz w drugą stronę. (...) Choć nakryli jej twarz kapturem, widziałem jak przez mokry od deszczu materiał przebijały rysy jej twarzy." Ten epizod tak zaintrygował pisarza, że Martha Brown doczekała się uwiecznienia w postaci słodkiej, niewinnej Tess d'Urberville. Jak wspomina wieloletnia przyjaciółka pisarza, Lady Hester Pinney "jego sympatia dla tej nieszczęśliwej kobiety była niezwykła". Historia** jednakże nie kończy się na tym niezwykłym hołdzie - niedawno archeolodzy natrafili na pozostałości (w tym czaszkę) prawdopodobnie właśnie Marthy Brown; nieformalny cmentarz przywięzienny ma wkrótce zostać zamieniony na domy mieszkalne i centrum handlowe, a ludzkim szczątkom zostaną wyprawione godne pochówki. Jak odebrałam powieść? To był mój reread po blisko dwudziestu latach. Pierwszego Hardy’ego przeczytałam będąc na pierwszym roku studiów, pamiętam dobrze, bo niemal zostałam wyrzucona z lekcji logiki za czytanie pod ławką (w liceum miałam zresztą bardzo podobne przeżycia 😉 Oczywiście obejrzałam ekranizację Polańskiego (milion lat temu) i miniserial z Gemmą Arterton (moim zdaniem doskonała Tess!). Chociaż nie było zaskoczenia nad treścią, złapałam się na pobożnym życzeniu, żeby “tym razem było inaczej”. Szkoda mi tej niezaradnej dziewczyny, tak nieobutej w brutalnym świecie, że szkodzącej sobie. Porażająca była mentalność ludzi, którzy we wzięciu siłą nie widzieli nic zdrożnego, a oprawca stawał się niemal właścicielem pokrzywdzonej. Wydaje mi się, że część mężczyzn mylnie brała kobiety za bóstwa, wyidealizowane i uprzedmiotowione. Jakiś czas temu oglądałam film o Effie Grey, gdzie wspaniale było pokazane takie zderzenie ideału z człowiekiem z krwi i kości. Widać sympatię Hardy’ego dla Tess. Oczywiście biorąc pod uwagę pierwowzór postaci nie mogło być mowy o happyendzie. Autor przeciwstawia się podwójnej moralności wiktoriańskiego społeczeństwa, chcąc obudzić świadomość w czytelnikach schyłku XIX. wieku. Jest jeszcze jedno, co przyciąga mnie do prozy Thomasa Hardy’ego. Budowanie nastroju za pomocą świata przyrody i krajobrazu. To oraz opis życia i działań, które stanowią zapis zapomnianych zwyczajów. Hardy wkłada w usta wieśniaków anegdotki, które zasłyszał z pewnością mieszkając w Higher Bockhampton. *Healey, T. - Zbrodnie w afekcie, Warszawa 1991 **http://www.theguardian.com/books/2016/feb/19/thomas-hardy-tess-of-the-durbervilles-bones-found-at-prison
Molly_Whelan - awatar Molly_Whelan
ocenił na101 miesiąc temu
Pokój z widokiem Edward Morgan Forster
Pokój z widokiem
Edward Morgan Forster
Wydana w 1908 roku ciepła i pełna humoru opowieść o miłości dwojgu młodych ludzi, zarazem ironiczne spojrzenie na rodzący się ruch turystyczny, który nastał na początku ubiegłego wieku. Modne wówczas stało się zwiedzanie kontynentu — koniecznie z przewodnikiem Baedekera w ręku - (Anglicy i Amerykanie zwiedzali pozostałości świata antycznego, Niemcy jeździli do wód, a Polacy mieli swoje nowo odkryte Zakopane) oraz wycieczki rowerowe. O turystach pisywał między innymi Henry James, jednak w żadnym z jego opowiadań nie ma tyle humoru i żywiołowości. W tym czasie również Jerome pisze swoich przezabawnych Trzech panów. Fabuła przedstawia się następująco: początek XX wieku, Lucy Honeychurch wraz z ciotką podróżują po Florencji. Jak większość turystów tamtego okresu, zatrzymują się w pensjonacie, gdzie zawiązują znajomość z nieco ekscentrycznymi panami Emerson, ojcem i synem. Na skutek pewnego wypadku (sic!) Lucy i Georg Emerson zakochują się w sobie bez pamięci. Ale Lucy ma narzeczonego. Chociaż „dla czytelnika jest dość oczywiste, że Lucy kocha młodego Emersona”, sama przed sobą nie umie tego przyznać, z czego wynikną same kłopoty. Lucy ma jednak aspiracje działać przeciw konwenansom i oczekiwaniom wobec kobiet epoki edwardiańskiej. Co prawda miały one większe prawa (choć Forster podkpiwa z sufrażystek) niż kobiety wiktoriańskie, to do wyboru miały małżeństwo i podporządkowanie mężowi (choć już mogło się mówić o małżeństwach z miłości),bądź zdziwaczenie w staropanieństwie. Druga część opowieść przenosi nas do rodzinnej miejscowości panny Honeychurch. Towarzystwo pozostaje to samo, ale sceneria zmienia się na sielską an(g)ielską wieś z jej małymi przytulnymi cottages i popołudniowymi herbatkami. Tu ujawnia się kontrast między bezpretensjonalnym, ale skrytym romantykiem, George'em oraz „oficjalnym” narzeczonym Lucy - Cecilem, pozerem, malkontentem i snobem. Subtelny angielski humor ocierający się gdzieniegdzie lekko o farsę, sensu stricto farsą nie będąc, klimatem przypomina shakespeare'owskie Wiele hałasu o nic. Trudno uwierzyć, że książka ma ponad sto temu. Napisana jest specyficznym językiem wczesnego modernizmu (Virginia Woolf przyjaźniła się z autorem, zachęcając go do pisania),przez co nie każdy może przez nią przebrnąć. Ale jeśli tylko skusicie się podążać tropem romantycznej miłości i wartkich dialogów, na pewno będziecie zadowoleni z lektury (szczególnie emocjonujący jest rozdział XV Dramat domowy — gryzłam kołdrę z nerwów!) Na pewno sięgnę po Podróż do Indii i inne książki tego autora. Mam ochotę również odświeżyć sobie filmy Jamesa Ivory'ego na podstawie prozy Forstera. Polecam!
Molly_Whelan - awatar Molly_Whelan
ocenił na101 miesiąc temu
Dama Kameliowa Aleksander Dumas (syn)
Dama Kameliowa
Aleksander Dumas (syn)
Aleksander Dumas (syn) – „Dama kameliowa” „Być kochanym przez kurtyzanę to zwycięstwo naprawdę trudne.” XIX w. Paryż, Bougival – Francja Małgorzata Gautier piękna, młoda, zawsze elegancka – paryska kurtyzana, której grono adoratorów było bardzo szerokie i z wyższych sfer. „Kobieta lekkich obyczajów” przyzwyczajona do luksusów, pewnego dnia poznaje inteligentnego, nieśmiałego z niższych sfer – Armanda Duvala. Mężczyzna obdarza Małgorzatę niezwykłym uczuciem, a kurtyzana, która początkowo nie przywiązywała do tego dużej wagi z czasem zmienia zdanie. Oboje mają się ku sobie, ale czy bohaterka będzie w stanie porzucić swoje dawne życie dla Armanda? Czy mimo przeciwności losu bohaterowie mają szansę na szczęście? Jak potoczą się dalsze losy bohaterów? „Dama kameliowa” to wzruszająca miłosna historia dwójki ludzi z dwóch różnych światów, których połączyło szczere i prawdziwe uczucie. Kurtyzana, która pod wpływem miłości przeżywa moralne odrodzenie. Powieść, która zachwyca już od pierwszych stron, jest lekka i przyjemna. Czyta się naprawdę szybko. Piękna i zarazem smutna opowieść oparta na faktach – co jest jej dodatkowym atutem. Tytuł, który pomimo upływu wielu lat wciąż cieszy się dużą popularnością. „Dama kameliowa” zajmuje specjalne miejsce w moim sercu, a jej reread ponownie to potwierdził! #aleksanderdumassyn #damakameliowa #literaturafrancuska
Zaczytana - awatar Zaczytana
oceniła na1016 dni temu
Kochanek lady Chatterley David Herbert Lawrence
Kochanek lady Chatterley
David Herbert Lawrence
Z rozmowy z wujkiem na temat życia i różnych jego dziwnych kolei zrodziła się inspiracja do przeczytania tej książki; zresztą wujek był na tyle miły, że podarował mi jej egzemplarz. Wyszło więc zupełnie naturalnie, że trafiła w moje ręce. I o tej naturalności chciałem napisać. Podzielam opinię wujka, który ceni tę klasyczną powieść za prawdę; prawdę emocjonalną, prawdę społeczną, prawdę historyczną - słowem, za poruszającą, życiową autentyczność. Prawda ta była, rzecz jasna, w swoich czasach kontrowersyjna, dzięki czemu powieść zyskała sobie miano wyprzedzającej je. Fabuła jest wyjątkowo prosta. Śledzimy losy Connie, młodej kobiety pochodzącej z artytycznej rodziny, która wychodzi za mąż za Clifforda, przyszłego lorda Chatterley'a, również młodego mężczyznę, któremu przydarza się to nieszczęście, że wyrusza na I Wojnę Światową i w wyniku odniesionych ran zostaje sparaliżowany od pasa w dół. Poza władzą w nogach, traci więc także zdolność spełniania zadań męża. Ten prosty punkt wyjścia, tragedia wojenna Clifforda, przy okazji staje się powodem narastającej frustracji Connie. Obserwujemy, jak w jej wyniku nawiązuje romantyczną relację z leśniczym młodego dziedzica, byłym wojskowym, unikającym ludzi Mellorsem. Równolegle śledzimy życie sparaliżowanego Clifforda, który w twórczości literackiej i zarządzaniu majątkiem odnajduje nowy sens życia. W swej istocie pozostaje jednak człowiekiem dogłębnie skrzywdzonym. Wszystko to Autor prezentuje posługując się pięknym, precyzyjnym językiem. To właśnie warstwa językowa zrobiła na mnie największe wrażenie - z jednym wyjątkiem, o czym później. Ogólnie jednak dawno nie zetknąłem się z taką wnikliwością, ogładą i wymownością literackiego stylu. A przy tym tak sprawnym zastosowaniem narratora wszystkowiedzącego, który w idealnych momentach na odpowiednią długość zaglądał do głów innych bohaterów. Dzięki temu, dzięki swobodzie łączenia scen, omijania wszystkiego, co zbędne, dzięki pewności siebie w wyrażaniu myśli, powracałem do tej lektury z największą przyjemnością. Choćby dla samej dyscypliny umysłu, którą musiał wykazywać się Autor, warto tę powieść poznać. Kolejną wartością dodaną jest ukazanie realiów społecznych epoki. Jak zwykle pasjonujące było dla mnie poznawanie mentalności, która panowała w czasach nie tak wcale nam odległych - mniej więcej sto lat temu. Sprawiało to dla mnie pewien intrygujący, lecz fascynujący dysonans - czytałem o ludziach, na których cieniem wciąż kładła się epoka wiktoriańska, a którzy jeździli już pierwszymi samochodami! To zderzenie - świata lordów, posiadaczy ziemskich, starej Anglii z epoką przemysłową przeżywającą schyłek swej pierwszej eksplozji (zamykanie kopalni z powodu niskiej rentowności),z rozwojem techniki, z łuną bolszewizmu ze wschodu - dawało wyjątkowy posmak czytania o rzeczach dawno minionych i niemal teraźniejszych. Tematy klasowe zdecydowanie zajmowały Lawrence'a. Z klasowością wiąże się jedyne moje zastrzeżenie do "Kochanka lady Chatterley". A konkretnie do mego niemal-imiennika, tłumacza. Czytałem tę książkę w tłumaczeniu Marcelego Tarnowskiego, który do ukazania gwarowego angielskiego posłużył się bardzo topornym, swobodnym zapisem gwary śląskiej. Z jednej strony więc Mellors - który odebrał wykształcenie - mówi zupełnie poprawnym językiem, a czasem, gdy mu przyjdzie taki kaprys, wyjątkowo ciężką gwarą. Może i nie miałbym z tym problemu, gdyby dysonans pomiędzy tymi dwoma głosami tego samego bohatera nie był tak bardzo wyolbrzymiony i rażący. Ale nawet i to zostaje w moich oczach częściowo usprawiedliwione, w bardzo uroczej i zabawnej scenie, kiedy Connie także próbuje mówić do Mellorsa gwarą. Nie jestem typowym czytelnikiem romansów, więc mój gust w tym gatunku nie jest z pewnością wyrobiony, tym niemniej relacje między bohaterami były dla mnie kolejnym, wyjątkowo silnym punktem. Ukazanie uniwersalnych, ponadczasowych prawd psychologii - prawd życia, które zaczyna się rozumieć dopiero z wiekiem - pozostaje niewątpliwie jednym z powodów, dla których "Kochanek lady Chatterley" pozostaje klasykiem, tak często adaptowanym, wznawianym i polecanym. I ja z przyjemnością dołączam tę opinię, wierząc, że każdy człowiek, który ceni szczerą literaturę, odnajdzie w tej książce wielką wartość.
Marcel Baron - awatar Marcel Baron
ocenił na925 dni temu
Mandolina Kapitana Corellego Louis de Bernières
Mandolina Kapitana Corellego
Louis de Bernières
Cokolwiek o tej książce napiszę będzie za mało powiedzane. Nieuchronnie piękna, romantycznie tragiczna historia może nie tyle miłosna ale zycia pięknej greczynki Pelagii ktofej przyszło żyć podczas II wojny światowej. Jej miłość do przystojnego włoskiego żołnierza Antonia Corelli ozdobiona piękną muzyką zagraną na mandolinie oraz widokami jej rodzinnej wyspy tylko podkreślaja moc a zarazem niemożliwość tego romansu. Mimo że on walczy po stronie okupanta, Corellego lubią wszyscy dookoła i nawet ojciec Pelagii pozwala im się spotykać. Fakt że nigdy nie byli ze sobą bliscy jest kolejną rysą tej powieści czyniąncą ją nieubłaganie wzruszającą. Czujemy się świadkami prawdziwej miłości która rzadko można spotkac w życiu. Ani brak bliskości, ani wojna, nawet lata - nic nie zatarło zabronionego lecz tak wielkiego uczucia. Ale to nie tylko historia o niesmetrelnej miłości, ale także o odwadze, lęku, mocy ducha. Od początku i do końca książki umiera mnóstwo bohaterów, ale do samego końca autor o nich przypomina nie pozwalając czytelnikowi o nich zapomnieć. Przypomina w tych okolicznościach w których występowali w najlepszych okresach swego zycia - jatre Janis piszę swoja książkę, a za oknem przystojny Mandras, który należy do morza ciałem i duchem, kąpię z delfinami w porze młodości i tam odnajduje swój spoczynek lata później. Carlo Guercio, który umiera, ocaląjac ostatnim wyczynem Corellego także pozostaje do końca powieści - w listach, na zdjęciu, pod ziemią. Nawet mała kuna zostaje we wspomnieniach bohaterów i czytelników do końca, tak samo jak drzewo ołiwy, tak samo jak dom doktora że wszystkimi porzuconymi rzeczami które kiedyś stanowiły część zycia jego domowników - niemi świadkowie historii miłosnych, upadków, śmierci, wszystkiego z czego składa się życie. Pamiętają nawet będąc ruinami, ale będą pamiętać na zawsze pocałunki, spojrzenia, łzy, rany, dzwięki muzyki... Życie zatacza koło pisząc na nowych kartkach poprzednie historie, tak samo prawdziwe, mocne, szczęśliwe i tragiczne... I właśnie ta zmiana tragedii i romansu chyba robi tę ksiazke tak unikatową. I ten happy end jest też najlepszym w całej opowieści, bo smutku było zbyt dużo. Ta filozofia z arcydziela Margareth Mitchell "jutro będzie nowy dzień" pomaga przetrwać również bohaterom tej książki. I tym razem nagroda, mocno spóźniona, dla ktorej już nie ma miejsca, jednak nadchodzi. Z nowym dniem. Niebywale poruszająca historia, nie wiem czy jeszcze jakaś książka poruszy mnie tak jak ta. Szkoda że mam już ją za sobą. I jakie szczęście że kiefys trafila w moje ręce.
Irene Razon - awatar Irene Razon
ocenił na1011 dni temu

Cytaty z książki Targowisko próżności. Tom 2

Więcej

Świat to zwierciadło ukazujące każdemu odbicie jego własnej twarzy. Zrób nadąsaną minę, a świat odpowie ci posępnym, nieżyczliwym wzrokiem. Śmiej się z niego i z nim razem, a okaże się przyjemnym i wesołym kompanem.

Świat to zwierciadło ukazujące każdemu odbicie jego własnej twarzy. Zrób nadąsaną minę, a świat odpowie ci posępnym, nieżyczliwym wzrokiem. ...

Rozwiń
William Makepeace Thackeray Targowisko próżności Zobacz więcej

Pozwolę sobie sformułować bezsporną prawdę: każda kobieta bez widocznego garbu potrafi w średnio sprzyjających okolicznościach poślubić każdego, kogo zechce.

Pozwolę sobie sformułować bezsporną prawdę: każda kobieta bez widocznego garbu potrafi w średnio sprzyjających okolicznościach poślubić każd...

Rozwiń
William Makepeace Thackeray Targowisko próżności Zobacz więcej

Tylko kobiety potrafią ranić tak dotkliwie. Ich lekkie groty mają piekący jad i bolą stokroć mocniej niż ciosy zadawane tępym orężem mężczyzn.

Tylko kobiety potrafią ranić tak dotkliwie. Ich lekkie groty mają piekący jad i bolą stokroć mocniej niż ciosy zadawane tępym orężem mężczyz...

Rozwiń
William Makepeace Thackeray Targowisko próżności. Vanity Fair. Tom 1 Zobacz więcej
Więcej