Afrodyzjak zewnętrzny albo Traktat o biczyku

- Kategoria:
- publicystyka literacka, eseje
- Format:
- papier
- Tytuł oryginału:
- Aphrodisiaque externe ou Traité du fouet et de ses effets sur le physique et l'amour
- Data wydania:
- 2012-05-16
- Data 1. wyd. pol.:
- 2012-05-16
- Liczba stron:
- 132
- Czas czytania
- 2 godz. 12 min.
- Język:
- polski
- ISBN:
- 9788374530859
- Tłumacz:
- Krzysztof Rutkowski
Czytelnicy szlachetni i czuli! Wy, których ucho nigdy nie posłyszało ani słowa swawolnego, ani sprośnej frazy, miejcie odwagę mię wysłuchać! Miłość przypomina Marsa, w boju potrzeba osiłków. Wdzięk, dowcip i talenty się przydają, ale tylko moc miłość spełnić zdoła. Przeto wypełniając obowiązki gorliwego medyka, ku chwale Ojczyzny i Miłości za pióro chwytam, by najbardziej odpowiednie środki dla pobudzenia miłosnych wyczynów wykazać. Nie zamierzam zachęcać do rozpusty i libertyństwa. Odsłaniam sekrety sztuki wyłącznie dla wspomożenia zmrożonych mężów i małżonek wzdychających próżno w małżeńskim łożu. Ze wszystkich środków wywołujących miłosne podniecenie najskuteczniejszym jest biczyk – zatem skutkom jego zażywania główną część mego dzieła poświęcam.
Kup Afrodyzjak zewnętrzny albo Traktat o biczyku w ulubionej księgarni
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Oficjalne recenzje książki Afrodyzjak zewnętrzny albo Traktat o biczyku
Dłoń, która sięga
Oczekując na przybycie książki „Afrodyzjak zewnętrzny albo Traktat o biczyku”, wyobrażałam sobie, że będę miała do czynienia z rodzajem pisanej prozą literatury sowizdrzalskiej – pełnej rubasznego humoru i niewybrednych żartów – albo z utworem, którego głównym zadaniem jest zaopatrywanie spragnionych czytelników w literaturę specyficznie erotyczną. Myślę, że co do tego drugiego mogłam mieć nieco racji, bo mało to prawdopodobne, żeby w toku dystrybucji książeczka nie trafiła raz czy dwa w ręce jakiegoś dojrzewającego dziewczęcia albo chłopięcia, lecz jej zasadniczy zamysł był inny. Wydany w 1788 roku Biczyk ma bowiem cechy traktatu naukowego, chociaż chwilami zamienia się w „ciosanie kołków”, a cały obiektywizm na widok habitu zmienia się w proch i pył. Ale o tym za moment.
Tymczasem o treści: na osiemdziesięciu pięciu stronach François Amédée Doppet (znany z pierwszego wydania jedynie jako D*****, lekarz),francuski medyk wyjaśnia, zgodnie z ówczesnym stanem wiedzy, działanie intensywnego biczowania na organizm, a zwłaszcza na przyrodzenie, opisuje skalę zjawiska i przedstawia galerię poukrywanych po lupanarach (i nie tylko) nieszczęśników, dla których flagellacja jest jedynym ratunkiem przed zupełną impotencją. Potem robi się jeszcze ciekawiej. Zaprawiony solidną dozą osiemnastowiecznego racjonalizmu styl Doppeta nie oszczędza żadnej spośród wziętych na celownik postaci. Dostaje się – i to raz za razem! – duchownym, żyjącym w niezgodnym z naturą celibacie, czerpiącym perwersyjną przyjemność z okładania się nahajkami, rodzicom oraz nauczycielom, których jedynym remedium na krnąbrność jest grzmocenie dzieci po tyłkach – czy to z powodu bezradności, czy też lubieżnej ciągoty do oglądania obnażonych zadków. Sam do rozpusty i libertyństwa – jak twierdzi – nie zachęca, napisane przez niego rozdziały wspomóc mają oziębłych małżonków, a poza tym doedukować cnotliwych ignorantów.
Tłumaczeniem książki z francuskiego zajął się Krzysztof Rutkowski, odpowiedzialny również za przekład „Sztuki pierdzenia” oraz „Niebezpieczeństw onanizmu”; oba tytuły zostały wydane przez słowo / obraz terytoria w ramach serii 10/15. Stylizowana polszczyzna zmienia „Afrodyzjak zewnętrzny” w klejnocik. Fani słów zapewne z wdzięcznością przyjmą 'krochmalca', 'struganie sterczydeł' i 'swędniki'. Język jest potoczysty, przepływa w naturalny sposób od tonu uczonego do zgryźliwej ironii. Całości dopełnia warstwa graficzna, mająca nawiązywać do estetyki wydań osiemnastowiecznych: z żywymi paginami zawierającymi pierwsze sylaby tekstu ze strony następnej, zdobieniami na początku i końcu każdego rozdziału oraz specyficznym krojem pisma.
Stanisław Salij, autor przycupniętego na końcu tomiku przeglądu ilustracji „Flagellacja w czterdziestu obrazach”,w posłowiu go zamykającym zauważa, że symbolika bata, neutralnego samego w sobie, zmienia się w zależności od ręki, która go dzierży. Podobnie jest z „Biczykiem”, pasującym akuratnie i do pracy naukowej, i do kieszeni podglądacza, który przez mały otworek w ścianie obserwuje kurtyzanę, grzmocącą starców pozłacaną dyscyplinką. Chociaż po prawdzie, format tej uciesznej książki wydaje się stworzony do ukrywania jej przed rodzicami i małżonkami po szafkach oraz zakamarkach.
Aleksandra Lubińska
Oceny książki Afrodyzjak zewnętrzny albo Traktat o biczyku
Poznaj innych czytelników
156 użytkowników ma tytuł Afrodyzjak zewnętrzny albo Traktat o biczyku na półkach głównych- Chcę przeczytać 93
- Przeczytane 60
- Teraz czytam 3
- Posiadam 33
- XVIII wiek 3
- 2019 2
- 2017 2
- Chcę w prezencie 2
- 2015 1
- Ebook 1



























OPINIE i DYSKUSJE o książce Afrodyzjak zewnętrzny albo Traktat o biczyku
Biczyk zszedł na drugi plan wobec dogłębnie oświeceniowej soczewki, przez którą zerknąłem na ówczesne społeczeństwo. Flagellacji zostali poddani przede wszystkim klerycy.
Biczyk zszedł na drugi plan wobec dogłębnie oświeceniowej soczewki, przez którą zerknąłem na ówczesne społeczeństwo. Flagellacji zostali poddani przede wszystkim klerycy.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to"Dziełko", jak sam określa je autor, nie powinno być oceniane przez dzisiejszego czytelnika pod względem treści. Należy spojrzeć na tę książkę przez pryzmat pracy tłumacza i wydawnictwa, dzięki którym możemy zapoznać się z rozważaniami francuskiego lekarza, który żył i tworzył w XVIII wieku. Oczywiście możemy porównać autora do innych, tworzących w tym samym czasie i realiach pisarzy i wyciągnąć odpowiednie wnioski. Ja jednak doceniam, że miałam możliwość zapoznać się z tym traktatem, opatrzonym dodatkowo niezwykle interesującą ikonografią. Jest to niewątpliwie przyczynek do interesujących rozważań na temat ludzkiej natury i tego jak zmienia się (lub nie) postrzeganie pewnych jej aspektów.
"Dziełko", jak sam określa je autor, nie powinno być oceniane przez dzisiejszego czytelnika pod względem treści. Należy spojrzeć na tę książkę przez pryzmat pracy tłumacza i wydawnictwa, dzięki którym możemy zapoznać się z rozważaniami francuskiego lekarza, który żył i tworzył w XVIII wieku. Oczywiście możemy porównać autora do innych, tworzących w tym samym czasie i...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPrzyznaję, że spodziewałam się po tej książeczce pikantnego traktaciku spod znaku (przynajmniej) Crebillona, tymczasem... ach, to nieszczęsne oświecenie. Książeczka bowiem jest na wskroś oświeceniowa: teorie medyczne dowodzące, dlaczego biczowanie tak dobrze działa na potencję, trochę krytyki katolickich instytucji katolickich, wreszcie garść uwag na temat edukacji. Obiektywnie, naukowo, higienicznie i z podejściem "nic, co ludzkie, nie jest mi obce".
Poszukiwaczom francuskiego pieprzyka odradzam, entuzjastom flagellacji polecam jako zbiorek argumentów użytecznych w dyskusjach.
Przyznaję, że spodziewałam się po tej książeczce pikantnego traktaciku spod znaku (przynajmniej) Crebillona, tymczasem... ach, to nieszczęsne oświecenie. Książeczka bowiem jest na wskroś oświeceniowa: teorie medyczne dowodzące, dlaczego biczowanie tak dobrze działa na potencję, trochę krytyki katolickich instytucji katolickich, wreszcie garść uwag na temat edukacji....
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to