rozwińzwiń

Hotel Bertram

Okładka książki Hotel Bertram autora Agatha Christie, 8371840829
Okładka książki Hotel Bertram
Agatha Christie Wydawnictwo: Hachette Polska Cykl: Panna Marple (tom 10) Seria: Kolekcja Hachette: Agatha Christie kryminał, sensacja, thriller
228 str. 3 godz. 48 min.
Kategoria:
kryminał, sensacja, thriller
Format:
papier
Cykl:
Panna Marple (tom 10)
Seria:
Kolekcja Hachette: Agatha Christie
Tytuł oryginału:
At Bertram's Hotel
Data wydania:
2001-01-01
Data 1. wyd. pol.:
2001-01-01
Liczba stron:
228
Czas czytania
3 godz. 48 min.
Język:
polski
ISBN:
8371840829
Tłumacz:
Krystyna Bockenheim
Średnia ocen

6,8 6,8 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Hotel Bertram w ulubionej księgarnii

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Opinia społeczności i

Hotel Bertram



książek na półce przeczytane 1669 napisanych opinii 859

Oceny książki Hotel Bertram

Średnia ocen
6,8 / 10
56 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE o książce Hotel Bertram

avatar
92
72

Na półkach:

8.5!

8.5!

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
330
222

Na półkach: ,

Podobała się. Polecam.

Podobała się. Polecam.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
1032
536

Na półkach:

Uwielbiam kryminały retro!

Uwielbiam kryminały retro!

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

4059 użytkowników ma tytuł Hotel Bertram na półkach głównych
  • 2 865
  • 1 166
  • 28
902 użytkowników ma tytuł Hotel Bertram na półkach dodatkowych
  • 580
  • 109
  • 64
  • 56
  • 35
  • 34
  • 24

Tagi i tematy do książki Hotel Bertram

Inne książki autora

Agatha Christie
Agatha Christie
Córka Clary i Fredericka Miller – angielska autorka powieści kryminalnych. Agatha Christie jest najbardziej znaną na świecie pisarką kryminałów oraz najlepiej sprzedającą się autorką wszech czasów. Wydano ponad miliard egzemplarzy jej książek w języku angielskim oraz drugi miliard przetłumaczonych na 45 języków obcych. We Francji sprzedano 40 milionów jej książek, podczas gdy zajmującego drugie miejsce Emila Zoli – 22 miliony. Pod pseudonimem Mary Westmacott wydała kilka powieści obyczajowych, które również cieszyły się popularnością. Agatha Christie stworzyła słynne postaci literackie dwojga detektywów: Belga Herkulesa Poirota oraz starszej pani, detektyw-amator panny Marple. Będąc jeszcze u szczytu kariery napisała dwie powieści z tymi bohaterami z zastrzeżeniem, że mają się ukazać dopiero po jej śmierci (czyli kilkadziesiąt lat później). Miały to być ostatnie zagadki do rozwiązania dla Poirota i Marple. W ostatniej zagadce belgijskiego detektywa zostaje on uśmiercony, bo, jak wytłumaczyła w swoim pamiętniku, zawsze uważała go za nieznośnego. Natomiast panna Marple, której rysy były wzorowane na babce autorki, po rozwiązaniu tajemnicy "Uśpionego morderstwa" spokojnie powróciła do swojej wioski. Wiele z jej powieści i opowiadań zostało sfilmowanych, niektóre wiele razy (Morderstwo w Orient Expressie, Śmierć na Nilu czy 4.50 z Paddington). Na ich podstawie powstały także seriale telewizyjne i słuchowiska radiowe.
Zobacz stronę autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Zniknięcie młodego lorda Arthur Conan Doyle
Zniknięcie młodego lorda
Arthur Conan Doyle
Nie każde zniknięcie to zbrodnia, ale jeśli znika lord, a jego buty wciąż stoją równo przy łóżku, to wiesz, że coś tu się nie zgadza. Nie że ogień, nie że krzyk – raczej coś w rodzaju powolnego zanikania. Takie angielskie rozpłynięcie się, które nie budzi alarmu, tylko pytanie: „Czy pan hrabia życzył sobie nie istnieć?”. I Holmes, jak to on – nie rzuca się w oczy, nie ściga duchów, tylko zakłada rękawiczki, robi krok do tyłu i zaczyna czytać przestrzeń. Bo tutaj ślady są niewidzialne. Bo tutaj zbrodnia, jeśli w ogóle istnieje, ma maniery i herb. Doyle nie konstruuje tej historii jak sensacji. Buduje ją jak szkatułkę – powoli, z dbałością o mechanizm, który nie zaskakuje, ale domyka się precyzyjnie. Fabuła nie rzuca się do gardła, tylko przysiada obok i szepcze: „Uważaj. To nie jest to, co myślisz”. Holmes nie zachwyca nagłymi błyskami geniuszu. On tu nie błyszczy – on się żarzy. Jego dedukcja to długi, spokojny proces palenia cygara, gdzie dym unosi się nad kłamstwami. Krok po kroku rozmontowuje historię, w której arystokracja nie tyle coś ukrywa, co nie dopuszcza, żeby coś wyszło na wierzch. Prawda to nie sekret. Prawda to brak zaproszenia. Styl Doyle’a w tym opowiadaniu nie spieszy się. Nie pogania. Daje miejsce na ciszę, na zawahanie, na subtelność, która dziś wydaje się niemodna. I w tym właśnie jest jego siła – że nie musi przyciągać uwagi. Ona sama przychodzi, kiedy przestajesz szukać. Nawet zwroty akcji, które mogłyby być efektowne, są tu podane ze smakiem. Jak herbata – nigdy wrząca, zawsze idealnie ciepła. Jakby autor wiedział, że prawdziwe napięcie nie rodzi się z eksplozji, ale z milczenia po zdaniu, które zabrzmiało o jeden ton za cicho. To opowiadanie nie wywraca niczego do góry nogami. Nie jest punktem zwrotnym ani wielkim objawieniem. Ale zostaje. Jak zapach drewna w gabinecie, jak odgłos zamykanego notesu. Nie trzeba tu rozlewu krwi, żeby poczuć ciężar. Holmes przypomina, że najlepsze śledztwa to te, w których wszystko jest zbyt idealnie na miejscu. Że prawda nie zawsze wygląda na prawdę. I że zniknięcie to czasem tylko elegancka forma obecności – tyle że po drugiej stronie lustra.
Bob - awatar Bob
ocenił na81 rok temu
Śmierć mówi w moim imieniu Joe Alex
Śmierć mówi w moim imieniu
Joe Alex
Teatr Sensacji „Kobra” był kultowym cyklem sensacyjnych telewizyjnych przedstawień teatralnych. 70 lat temu 6 lutego 1956 ruszyła machina sensacyjnej kobry, początkowo spektakli na żywo(wartkiej akcji towarzyszyły więc czasem niepożądane atrakcje, jak na przykład zapadnięty fotel pod Andrzejem Łapickim albo atak kaszlu Tadeusza Plucińskiego, dopiero od 1962 roku przedstawienia rejestrowano na taśmach.) i trwała do 1993 i ponownie od 2013. W latach 50. i 60. XX wieku jeden z najpopularniejszych polskich programów telewizyjnych(oczywiście był jeden kanał, potem dwa). W tym czasie 95 % widzów śledziło "Kobrę" i ulice wyludniały się w Polsce. Inicjatorką cyklu była redaktorka TVP - Illa Genachow, czwartek, legendarny wąż z czołówki zaprojektowany przez Eryka Lipińskiego, animacja Witolda Giersza, muzykę skomponował Francis Poulenc. Zaczeło się od „Zatrutych liter” Agathy Christie po „Było dziesięciu Murzynków” (dzisiaj tytuł "Było.ich dziesięciu" po 2020 roku oficjalnej zmianie prawnuka pisarki). Był to fenomen telewizji: oglądalność sięgała 95% widzów, a w 144 spektaklach padło… 400 trupów. Wśród filarów „Kobry” był Józef Słotwiński - „polski Hitchcock”, twórca ponad 100 spektakli. Cykl miał też swoje odmiany: sensacyjną i fantastyczną - i był prawdziwym „oknem na świat” w socrealizmie peereelu. Scenografia, rekwizyty, kostiumy, charakteryzacja i nazewnictwo rodem z zachodu, brytyjskie klimaty czy amerykańskie. Na ekranie pojawiały się największe gwiazdy polskiego teatru i filmu, m.in. Krzysztof Chamiec, Edmund Fetting, Edward Dziewoński, Wiesław Gajos, Roman Wilhelmi, Emil Karewicz, Irena Kwiatkowska, Aleksandra Śląska, Andrzej Łapicki i inni. W jubileuszowym 2026 roku Teatr Telewizji pokaże premiery: „Wnuczkę Picassa” Juliusza Machulskiego oraz „Wszystko czerwone” Joanny Chmielewskiej w reżyserii Krystyny Jandy. "Rzeczywistość nas męczyła, nudziła, mierziła", przyznawał Janusz Majewski, tłumacząc popularność czwartkowych wieczorów z "Kobrą". Zainteresowanie zbrodnią i występkiem było dla władzy podejrzane, więc w przypadku "Kobry" wskutek interwencji funkcjonariuszy Komitetu Centralnego po 1960 roku zmniejszono liczbę premier – kryminalne czwartki emitowano nie cztery, a dwa razy w miesiącu. W treść sztuk ingerowała też niekiedy cenzura. 70 LECIE TEATRU SENSACJI KOBRA "To nie ja będę mówił… Przemówi w moim imieniu. Przekonasz się." Eugene Ionesco, "Krzesła" "Umarły zbiera oklaski " czarno-biały spektakl w reżyserii Andrzeja Zakrzewskiego, premiera 9 marca 1972 roku, na podstawie książki Joe Alexa "Śmierć mówi w moim imieniu". Scenografia Marek Lewandowski i opracowanie muzyczne Andrzej Trybuła. Obsada: Krzysztof Chamiec /Joe Alex Maciej Maciejewski /Parker Wieńczysław Gliński /Vincy Barbara Wrzesińska /Eva Roman Wilhelmi /Darcy Jerzy Kaliszewski /Davidson Maria Homerska /Angelica Dodd Ilona Kuśmierska /Anna Dodd Piotr Pawłowski /Tom Dodd Wojciech Skibiński /Gullins Mirosław Wojtulanis /Ruffin Andrzej Szajewski /Charles Cresswell Bogdan Łysakowski /Jones Włodzimierz Nakwaski /Kelner Atmosfera teatru, zakulisowość i granica realizmu i sztuki w kontekście rozgrywek, intryg. Joe Alex razem z Benem Parkerem próbują rozwiązać zagadkę morderstwa Vincy'ego, znanego aktora, którego kilka godzin wcześniej oglądali w spektaklu - "Krzesła""Ionesco. Stephen Vincy zostaje znaleziony w garderobie teatralnej, zabity niecodziennym sztyletem. Wspólne dochodzenie Joe i Bena rozpoczyna się w gabinecie dyrektora teatru, od którego dowiadują się o wielu niepochlebnych faktach z życia zmarłego aktora. Aktor szantażował kogoś, i miał wielu wrogów. Kilkugodzinne śledztwo utyka nagle w martwym punkcie, gdy na podstawie zeznań świadków okazuje się, że nikt nie mógł popełnić tego morderstwa. Zadaniem Alexa jest wykrycie, kto i dlaczego popełnił tę zbrodnię. Świetna obsada i doskonała kreacja Romana Wilhelmi. Maciej Słomczyński urodził się 10 kwietnia 1920 w Warszawie, zmarł 20 marca 1998 w Krakowie. Polski pisarz i tłumacz. Powieści kryminalne podpisywał pseudonimem Joe Alex. Był autorem powieści sensacyjnych i kryminalnych, publikował pod pseudonimami Joe Alex (także Józef Aleks) i Kazimierz Kwaśniewski (powieści milicyjne). Jako Joe Alex był autorem scenariuszy filmowych, sztuk teatralnych (Panny z Acheronu) oraz widowisk i audycji telewizyjnych. Kryminały Joe Alexa zostały przetłumaczone na 13 języków. Był synem amerykańskiego lotnika, reżysera i producenta filmowego Meriana C. Coopera i Marjorie Crosby, Angielki (później Marjorie Crosby-Słomczyńska). Nazwisko Słomczyński nosił po ojczymie, Aleksandrze Słomczyńskim, za którego wyszła jego matka, kiedy nie zdecydowała się na wyjazd do USA z Cooperem. Okres powojenny to inwigilacja. Twórczość: "Lądujemy 6 czerwca" 1947 "Zadanie porucznika Kenta" 1947 "Fabryka śmierci" "Szary cień" "Opowiadania o sprawach osobistych"1953 "Opowiadania o dalekich drogach" 1954 "Marsz ołowianych żołnierzy" 1965 Jako Joe Alex "Śmierć mówi w moim imieniu" "Cichym ścigałam go lotem" "Gdzie przykazań brak dziesięciu" "Niechaj odnajdą swoich wrogów " "Zmącony spokój Pani Labiryntu" "Cicha jak ostatnie tchnienie" "Jesteś tylko diabłem" "Piekło jest we mnie" "Powiem wam jak zginął" "Czarne okręty" – cykl powieści historycznych dla młodzieży Jako Kazimierz Kwaśniewski "Śmierć i Kowalski" (scenariusz filmu pt. Ostatni kurs podpisany jest Joe Alex) "Zbrodniarz i panna" (scenariusz filmu o tym samym tytule podpisany jest Joe Alex) "Każę aktorom powtórzyć morderstwo" "Gdzie jest trzeci król? "(scenariusz filmu pt. "Gdzie jest trzeci król?" podpisany jest Joe Alex) "Ciemna jaskinia" "Czarny Kwiat" (Echo Krakowa 1965–1967, wydanie książkowe: "Gdzie jest trzeci król?") Scenariusze filmowe Joe Alex, "Zbrodniarz i panna", 1963, reż. Janusz Nasfeter Joe Alex, "Ostatni kurs", 1963, reż. Jan Batory Joe Alex, "Gdzie jest trzeci król?" 1966, reż. Ryszard Ber
Edyta Zawiła - awatar Edyta Zawiła
oceniła na72 dni temu
Zmącony spokój Pani Labiryntu Joe Alex
Zmącony spokój Pani Labiryntu
Joe Alex
👒 „ᴢᴍąᴄᴏɴʏ ꜱᴘᴏᴋóᴊ ᴘᴀɴɪ ʟᴀʙɪʀʏɴᴛᴜ” ᴊᴏᴇ ᴀʟᴇx 👒 •• Nikt nie wierzy we wspomnianą w tekście klątwę, dopóki ciało jednego z naukowców nie zostaje znalezione w gąszczu podziemnych korytarzy. •• ▪️𝗥𝗘𝗖𝗘𝗡𝗭𝗝𝗔 ▪️ Seria o Joe Alexie, publikowana przez Macieja Słomczyńskiego pod pseudonimem, to osiem kryminalnych historii, w których główny bohater jest w pewnym sensie literackim odbiciem autora. „Zmącony spokój Pani Labiryntu” to piąty tom przygód pisarza. 👒 Tym razem Joe Alex udaje się do Grecji, by wesprzeć Karolinę w tropieniu zagadkowej Pani Labiryntu. Ta część zawiera wszystko, co najbardziej cenię w klasycznych kryminałach: jest zbrodnia, jest też tajemniczy rękopis, który kieruje bohaterów na małą wyspę. W tle pojawia się starożytna zagadka oraz poszukiwania tytułowej postaci. Bardzo spodobał mi się wątek archeologiczny, który nadał całej historii lekko historyczny klimat. Wraz z bohaterami śledzimy poszukiwania zaginionej, a właściwie ukrytej świątyni Pani Labiryntu, starożytnego bóstwa Kreteńczyków. W wyprawie biorą udział archeolodzy, ale nie tylko oni, pojawia się też ktoś, kto nie cofnie się przed niczym, nawet przed zbrodnią. Joe Alex prowadzi sprawę jakby układał puzzle. Powoli zbiera drobiazgi, łączy fakty i nagle wszystko zaczyna mieć sens. I to się czyta naprawdę świetnie do samego końca. Sama intryga i stojąca za nią zbrodnia są naprawdę dobrze rozpisane i przemyślane. Jednocześnie tropy pozostawione przez sprawcę pozwalają spokojnie śledzić tok rozumowania bohatera. Wszystko układa się w logiczną, spójną całość, a ja właśnie za to najbardziej lubię kryminały. Autorowi trzeba przyznać, że potrafi stworzyć sprawną i wciągającą fabułę. Książka jest lekka w odbiorze, czyta się ją szybko i przyjemnie, dzięki czemu dobrze sprawdza się jako niezobowiązująca lektura. Taka w sam raz na jeden leniwy wieczór 📖
Goszaczyta - awatar Goszaczyta
oceniła na78 godzin temu
Księżycowy kamień Wilkie Collins
Księżycowy kamień
Wilkie Collins
Ta książka to po prostu cudo. Przeczytałem w internecie, że "Księżycowy kamień" jest uznawany za jeden z pierwszych kryminałów i jeden z najlepszych na świecie. Po przeczytaniu "Nawiedzonego hotelu" i nieudanej próbie przebrnięcia przez "Kobietę w bieli" zdecydowałem się rzucić wyzwanie (prawdopodobnie) najsłynniejszemu dziełu Collinsa. Początkowo bałem się, że "Kamień księżycowy" okaże się być leniwym kryminałem - czymś w stylu opowiadań Arthura Conana Doyle'a, gdzie zostajemy wprowadzeni na miejsce zbrodni i Sherlock Holmes genialnie rozwiązuje zagadkę. Zostałem jednak przyjemnie zaskoczony; Collins korzysta tutaj z formuły, za którą tak kocham Agathę Christie, mianowicie rozrzuca wiele wskazówek, które nie wystarczą czytelnikowi, żeby odkryć sprawcę, ale jednocześnie pomagają nam odkryć tyle elementów, że ujawnienie antagonisty jest dla nas momentem eureki. Jedną z najlepszych rzeczy w tej książce jest kilkoro różnych narratorów i to, jak oni wszyscy są nierzetelni i niegodni zaufania. W większości przypadków jest to subtelne, ale widoczne - oni wszyscy pomijają niewygodne fakty albo narzucają swoją interpretację czytelnikowi. Warto jednak zauważyć, że żadne z nich nie kłamie. Rozbijmy to na kawałki: - Gabriel Betteredge jest uprzedzony wobec wszystkich nowinek i sam przyznaje, że jest odporny na logikę. Pozwala innym myśleć za niego i ma mocno uproszczony obraz świata. Przykład: przedstawia Rosannę Spearman jako prostą złodziejkę, a od sierżanta Cuffa dowiadujemy się, że wcale takim drobnym przestępcą wcale nie była. - Drusilla Clack jest fanatyczką religijną, która ma się za lepszą od wszystkich dookoła. W jej opinii Godfrey Ablewhite jest dobry, a reszta - zła albo głupia. Fakty nie wpływają na jej sposób postrzegania świata, chociaż trzeba jej przyznać, że zawsze odnotowuje sytuacje takie, jak były. - Pan Bruff jest dokładnym przeciwieństwem Betteredge'a - jest więźniem logiki. Odrzuca wszystkie teorie, których nie można od razu udowodnić (np. Ezrę Jennings i opium),a także ocenia ludzi na podstawie ich profesji (np. gardzi lichwiarzem Septimusem Lukerem za jego "prostackie" zachowanie, ale ignoruje fakt, że jest on ewidentnie straumatyzowany i przerażony Braminami). - Franklin Blake w większości przypadków mówi prawdę, ale umniejsza swoje wady i cały czas usprawiedliwia swoje złe zachowania (np. ignorowanie Rosanny i walki z wierzycielami). Żaden z narratorów nie mówi zatem czystej prawdy - tak, ich relacje są faktami, ale czytelnikom narzucają już swoje interpretacje. Zostawia to szerokie pole do alternatywnego rozpatrzenia zachowań pewnych postaci - zwłaszcza Rosanny Spearman, która albo jest tragiczną postacią dręczoną za błędy przeszłości, albo kłamliwą oszustką z obsesją na punkcie Franklina. Część relacji narratorów można by uznać za irytującą, gdyby nie była taka zabawna. Zwłaszcza zachowania Betteredge'a i Clack są tak absurdalne, że nie mogłem przestać się uśmiechać. Generalnie nie lubię tego typu postaci, ale tutaj Collins mistrzowsko mnie nimi rozbawił. Podsumowując - gorąco polecam tę książkę. Intryga jest bardzo złożona, i chociaż niektóre elementy wydaja się być wymuszone lub wynikające z braku pomysłów, to jednak jest to tak mistrzowsko wykonane, że stawiam tę książkę na poziomie kryminałów Christie (chociaż nie tak wysoko jak "I nie było już nikogo").
Fox - awatar Fox
ocenił na81 rok temu
Zatańcz z mordercą Mary Higgins Clark
Zatańcz z mordercą
Mary Higgins Clark
Dekoratorka wnętrz – Darcy oraz projektantka ekskluzywnej biżuterii – Erin, stoją właśnie u progu własnej kariery. Chcąc pomóc znajomej producentce telewizyjnej, Nonie Roberts w przygotowaniu programu o różnych stronach osób umieszczających ogłoszenia matrymonialne, zaczynają odpowiadać na anonse i umawiać się z kolejnymi kandydatami. Mary Higgins Clark wprowadza nas w nietypowy nastrój, buduje piękne i zgrabne opisy, na które nie patrzy się z trwogą, a z podziwem. Ta powieść „Zatańcz z mordercą” ma niejako kobiecą duszę, co okazuje się takie złudne. Kobiety traktują to przede wszystkim jak dobrą zabawę, nie spodziewając się, jak tragicznie zakończy się jedna z randek Erin. Po kolejnym spotkaniu ona zniknęła. Okazało się, że została zamordowana. Darcy czuje się winna jej śmierci. Jest przekonana, że zabójcą jest jeden z siedmiu poznanych przez Erin mężczyzn i postanawia spotkać się z każdym z nich. Tylko jak pośród przystojnych, inteligentnych i sympatycznych mężczyzn rozpoznać niebezpiecznego psychopatę? Czy i z nią morderca będzie chciał zatańczyć? A co z tym wspólnego mają buty do tańca? Bohaterowie, jakich wykreowała autorka, zasługują na pochwałę. Darcy, której odwaga i profesjonalizm mogłyby położyć niejednego na łopatki, okazuje się równie nieświadoma i łatwowierna, co większość kobiet. Przeczytałem z uwagą tę powieść. Trochę mnie przerażała ta łatwowierność. No cóż, jest to cecha ludzkiej ułomności i przez to często brak zdolności do oceny sytuacji. Autorka, mimo swego rodzaju przewidywalności, pokazuje, że potrafi zaskoczyć nas w sposób zupełnie nieoczekiwany. Dzięki tej powieści poznajemy tajemniczy rytuał, który morderca odprawia przy każdej z ofiar. Jak również dowiemy się, do czego służą pantofelki na obcasie. Polecam
Stefan Horn - awatar Stefan Horn
ocenił na74 miesiące temu

Cytaty z książki Hotel Bertram

Więcej
Agatha Christie Hotel Bertram Zobacz więcej
Agatha Christie Hotel Bertram Zobacz więcej
Agatha Christie Hotel Bertram Zobacz więcej
Więcej