rozwińzwiń

Pieśń o Rolandzie

Okładka książki Pieśń o Rolandzie autora autor nieznany, 9788373272439
Okładka książki Pieśń o Rolandzie
autor nieznany Wydawnictwo: Greg klasyka
104 str. 1 godz. 44 min.
Kategoria:
klasyka
Format:
papier
Data wydania:
2008-01-01
Data 1. wyd. pol.:
2008-01-01
Liczba stron:
104
Czas czytania
1 godz. 44 min.
Język:
polski
ISBN:
978-83-7327-243-9
Tłumacz:
Tadeusz Boy-Żeleński
Średnia ocen

5,3 5,3 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Pieśń o Rolandzie w ulubionej księgarnii

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Opinia społeczności i

Pieśń o Rolandzie



książek na półce przeczytane 4892 napisanych opinii 1342

Oceny książki Pieśń o Rolandzie

Średnia ocen
5,3 / 10
118 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE o książce Pieśń o Rolandzie

avatar
485
125

Na półkach:

Ponadczasowa! Mimo upływu lat tematyka pozostaje aktualna. To fundament klasyki, który każdy miłośnik literatury powinien znać .Sięgając po książkę miałam pewne obawy, że sposób pisania może być zbyt wymagający, ale na szczęście nie. To literacka perełka, która udowadnia, że prawdziwa klasyka nie starzeje się nigdy. Pozycja obowiązkowa nie tylko dla miłośników klasyki, ale dla każdego, kto szuka w książce czegoś więcej niż tylko rozrywki. To książka, która uczy, porusza i inspiruje. Czas spędzony w towarzystwie dobrej literatury jest cenny.

Ponadczasowa! Mimo upływu lat tematyka pozostaje aktualna. To fundament klasyki, który każdy miłośnik literatury powinien znać .Sięgając po książkę miałam pewne obawy, że sposób pisania może być zbyt wymagający, ale na szczęście nie. To literacka perełka, która udowadnia, że prawdziwa klasyka nie starzeje się nigdy. Pozycja obowiązkowa nie tylko dla miłośników klasyki, ale...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
148
136

Na półkach:

Pierwsza lektura w tym roku za mną, na pewno najgorsza

Przeczytałam wszystkie lektury w szkole, jedne lubiłam mnie, drugie bardzie, ta jest na samym końcu listu

No okej, może są gorsze, ale jest w ścisłej czołówce

Rozumiem, że były to inne czasy, a standardy średniowiecznych historii różniły się od tych dzisiejszych, co nie zmienia faktu, że kocham „Rozmowę mistrza Polikarpa ze śmiercią”, a tego nie znoszę.

Po pierwsze „Pieśń o Rolandzie” nie jest o Rolandzie. Rozumiem, że w pierwszej część książki ma znaczenie i przewodniczy całej bitwie, ale potem są jeszcze dwie bity, podczas których on nie żyje.

Po drugie, wciąż będę się czepiać Rolanda. Miał on być wzorem rycerza. Rozumiem, że dla ludzi tamtych czasów wzorce były inne niż dla nas dzisiaj, ale nie wierzę, że ktoś chciał być taki jak Roland. On nie jest idealnym rycerzem, on w ogóle nie jest dobry rycerzem jak i człowiekiem. Jest egoistyczny i postępuje w taki sposób, żeby jego imię było zapamiętane jako wielkie, poświęcając przy tym 12 tysięcy ludzi.

Coś co mnie naprawdę interesuje i jeśli ktoś ma taką wiedzę to może mnie doinformować, jak ludzie tamtych lat mieli wizję na tak brutalne opisy. Bitwy, które tam się rozgrywają są niewiarygodnie krwawe, ja się nie czuję w odpowiedniej kategorii wiekowej do tych opisów, i nie mam pojęcia jak w świecie pełnym ciemnoty, zdarzył się ktoś kto umiał to napisać.

Pomijając to wszystko, to ta historia jest nudna jak flaki z olejem. Przez 300 stron tylko się biją i zabijają i oni sami do końca nie wiedzą o co, ale trudno, będziemy się bić dalej bo to nie mężne się teraz poddać.

Sama jestem zaskoczona jak dużo nienawiści wywołał we mnie ta historia, nie prowadzę jakiegoś rankingu lektur szkolnych, ale gdybym prowadziła to nie wie czy byłoby coś niżej od „Pieśni o Rolandzie”

Moja ocena:
-1/10

„Lepsza jest śmierć niż hańba.”

JESZCZE JEDNA LEKTURA MNIE CZEKA W FERIE 😭😭

Pierwsza lektura w tym roku za mną, na pewno najgorsza

Przeczytałam wszystkie lektury w szkole, jedne lubiłam mnie, drugie bardzie, ta jest na samym końcu listu

No okej, może są gorsze, ale jest w ścisłej czołówce

Rozumiem, że były to inne czasy, a standardy średniowiecznych historii różniły się od tych dzisiejszych, co nie zmienia faktu, że kocham „Rozmowę mistrza...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
84
82

Na półkach:

Ciekawe, szczególnie fragment o walce Rolanda do końca ... walczy on nawet, gdy mózg wylewa mu się uszami ... i zaskakujace ... zadbał o tyle detali, umierając ... Ilustracje do dawnych wydań cuuudne. Idea ofiarności, wierności, oddania cenna, dziś na szczęście można wybrać inną formę jej realizacji, uff.

Ciekawe, szczególnie fragment o walce Rolanda do końca ... walczy on nawet, gdy mózg wylewa mu się uszami ... i zaskakujace ... zadbał o tyle detali, umierając ... Ilustracje do dawnych wydań cuuudne. Idea ofiarności, wierności, oddania cenna, dziś na szczęście można wybrać inną formę jej realizacji, uff.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

7742 użytkowników ma tytuł Pieśń o Rolandzie na półkach głównych
  • 7 234
  • 508
975 użytkowników ma tytuł Pieśń o Rolandzie na półkach dodatkowych
  • 372
  • 364
  • 69
  • 65
  • 31
  • 28
  • 24
  • 22

Tagi i tematy do książki Pieśń o Rolandzie

Inne książki autora

autor nieznany
autor nieznany
Książki, których autorów trudno jest ustalić bądź są nieznani, np. w przypadku pism religijnych lub podań ludowych; również książki podpisane Anonim, chyba że osoba taka funkcjonuje również w kontekście innych publikacji pod takim pseudonimem (wtedy funkcjonuje w katalogu autorskim jako osobna pozycja).
Zobacz stronę autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Giaur George Gordon Byron
Giaur
George Gordon Byron
Akcja książki toczy się pod koniec XVIII wielkie Grecji. Historia przedstawia bogatego muzułmanina Hassana, który po stracie żony Leili traci radość życia. Podejrzewa ją o ucieczkę z Giaurem. Jak się potem okazuje ona wcale nie uciekła lecz została utopiona na polecenie męża, za odwzajemnioną miłość do Giaura. Giaur mści się za śmierć ukochanej, walcząc z Hassanem, w której ten ginie. Matka dowiaduje się o śmieci syna oraz przepowiada Giaurowi, że stanie się upiorem i będzie nękać go wiecznie zło i cierpienie, które dopuścił do swojego serca. Giaur zaczyna samotna tułaczkę a sześć lat potem spotykamy go w klasztorze. Doskwiera mu osamotnienie i niezrozumienie ze strony innych. Dodatkowo przeżywa powracające na nowo wspomnienia, przez które ciagle cierpi i nie może się od nich uwolnić. Przeczuwając nadciągający swój koniec, spowiada się zakonnikowi o minionych wydarzeniach, wspomina swoją młodość i miłość do Leili oraz walkę z Hassanem. Twierdzi, że jedyna rzeczą, której żałuje to śmierć ukochanej. Prosi też o pochowanie w anonimowym grobie, następnie umiera. Giaur w języku muzułmanów znaczy niewierny, określają tak chrześcijan. Narrator przedstawia nam wyrządzenia z perspektywy nie tylko Giaura ale również muzułmanów a nawet broni ich postępowania, m. in. decyzję Hassana, dotyczącą rozkazu uśmiercenia swojej żony, oraz że była ona zgodna z ich prawem.
Grześ Banach - awatar Grześ Banach
ocenił na720 dni temu
Iliada Homer
Iliada
Homer
Kiedyś istniał świat, w którym bogowie ingerowali w ludzkie losy. Łatwo było ich urazić, rozgniewać, a tym samym zostać naznaczonym przez fatum, od którego nie sposób umknąć. Greccy bogowie mieli też swoich ulubieńców, a do nich należał jeden z najdzielniejszych i najpiękniejszych wojowników – Achilles. Iliada, której autorstwo przypisuje się Homerowi, to dzieło zadziwiające artyzmem językowym i bogactwem motywów. Nie jest jedynie opowieścią o wojnie trojańskiej, której genezy możemy doszukiwać się w micie o jabłku niezgody. To przede wszystkim historia o ludzkich emocjach, wyborach i dramatach. O sprawach ponadczasowych i uniwersalnych, dotyczących ludzi każdej epoki: miłości, sile przyjaźni, zemście i wybaczeniu. Choć dziś nieco trudniej odbiera się tę opowieść pisaną heksametrem, jedno pozostaje pewne – mijają tysiące lat, a człowiek w swej naturze zmienia się niewiele. Targają nami podobne emocje i namiętności, a za każdym naszym wyborem i czynem stoją konsekwencje. Warto powrócić do tego odległego świata, w którym bogowie igrają z losem człowieka, stawiając na szali jego życie i powodzenie spraw. Gdzie pył bitwy unosi się nad polem walki, niesiony ferworem starć i bohaterskich czynów. Gdzie człowiek potrafi kochać tak, jakby wszystko inne mogło przestać istnieć. A te przepiękne nowe wydania dzieł Homera znajdziecie w @wydawnictworeplika 💗 Są naprawdę zjawiskowe
Julita Łątka - awatar Julita Łątka
oceniła na1024 dni temu
Nie-Boska komedia Zygmunt Krasiński
Nie-Boska komedia
Zygmunt Krasiński
Można by z tego zrobić całkiem niezłą powieść. Jako dramat "Nie-boska komedia" Zygmunta Krasińskiego nie jest dziełem nieudanym, ale forma – stosunkowo krótka i dialogowa – siłą rzeczy ogranicza możliwość pełnego rozwinięcia psychologii postaci oraz społecznej panoramy konfliktu. Dramat nie daje bohaterowi przestrzeni, by naprawdę „pulsował” emocjami tak, jak mógłby w powieściowej narracji. A przecież ambicją Krasińskiego było ukazanie wielowymiarowego starcia idei, klas i racji historycznych. W efekcie dramat społeczny, który aż prosi się o pogłębione studium motywacji obu stron, zostaje przedstawiony w sposób skrótowy. Największy problem mam z rozłożeniem sympatii i z jednoznacznym określeniem, kto w tym dziele jest protagonistą, a kto antagonistą. Współcześnie, po zwrocie ludowym i postkolonialnym, czytanie „Nie-boskiej komedii” siłą rzeczy różni się od odbioru XIX-wiecznego. Dziś akcenty rozkładają się inaczej, a moralne intuicje przesuwają się w stronę tych, którzy w epoce autora byli postrzegani jako klasa niewykształcona, politycznie niema, nie będąca w stanie wytworzyć własnej tożsamości, myśli czy racji. Konflikt rozgrywa się między szlachtą a rewolucjonistami, w dużej mierze wywodzącymi się z chłopstwa. Hrabia Henryk dostrzega bratobójczy charakter walki i jej destrukcyjny wpływ na naród. Zauważa też niesprawiedliwości systemu: nadużycia władzy, wyzysk, okrucieństwo panów żyjących w luksusie kosztem poddanych. Problem w tym, że to „zrozumienie” ma swoje wyraźne granice. Każde oskarżenie wobec stanu szlacheckiego zostaje natychmiast zrównoważone figurą „dobrego pana” – tego, który pomaga w kryzysie, odbudowuje dom po pożarze, ratuje przed okrutnym zarządcą. Tylko czy takie zachowanie rzeczywiście jest czymś wyjątkowym? W istocie to jedynie moralne minimum, w dodatku często motywowane pragmatyką: zdrowy i najedzony chłop pracuje wydajniej niż wycieńczony. Moralność staje się tu czymś relatywnym, ocenianym na tle innych, bardziej brutalnych właścicieli. Hrabia Henryk, świadomy patologii własnej klasy, mimo wszystko opowiada się po stronie szlachty. Wybiera solidarność stanową ponad realną sprawiedliwość społeczną. Zostaje ukształtowany jako bohater tragiczny, cierpiący za winy zbiorowe, lecz jego wybór nie jest pozbawiony alternatywy. Przywódca rewolucjonistów oferuje mu możliwość zachowania majątku w zamian za neutralność. Decyzja Henryka wydaje się więc raczej kwestią dumy i tożsamości klasowej niż dramatycznego braku wyboru. W tym miejscu ujawnia się ograniczony horyzont emancypacyjny autora. Krasiński dostrzega krzywdy chłopów, przyznaje im prawo do godności, ale nie przekracza granicy systemowej zmiany. Nie postuluje ich rzeczywistej wolności, nie podważa fundamentu pańszczyźnianego porządku – dopuszcza jedynie „łagodniejszą” jego wersję. Chłop ma być traktowany dobrze, lecz wciąż pozostaje podporządkowany. Co więcej, mimo deklarowanego obiektywizmu autor ostatecznie wyraźnie wartościuje strony konfliktu. Hrabia Henryk zostaje przedstawiony jako moralnie wyższy, natomiast rewolucjoniści, choć posiadają logiczne motywacje i momentami autentyczną szlachetność idei, zyskują również rys fanatyczny. Zrywają z katolicyzmem, popadają w bluźnierstwo, organizują quasi-bachanalia i jawią się jako żądni krwi rzeźnicy, którzy w gruncie rzeczy chcą jedynie zamienić się miejscami z dotychczasowymi ciemiężycielami. Krasiński wyrasta więc na moralistę o wyraźnych ograniczeniach. Jego wizja, być może odważna jak na epokę, z dzisiejszej perspektywy wydaje się zachowawcza. Autor dostrzega problem, lecz nie jest gotów ponieść konsekwencji radykalnego rozwiązania. Widać to zresztą po samej biografii autora, który był uległym oportunistą, świadomym napięć społecznych, ale funkcjonującym bezpiecznie w obrębie własnych przywilejów. Mimo tych zastrzeżeń „Nie-boska komedia” pozostaje dziełem ciekawym i wartym lektury, zwłaszcza że jest napisana w dość lekkim i współczesnym stylu. Obecnie wymaga jednak odczytania w zupełnie innym kluczu interpretacyjnym. Ponadto nie jest to utwór na tyle wybitny, by stawiać Krasińskiego na równi z Mickiewiczem czy Słowackim, dlatego osobiście uważam, że kreowanie go na trzeciego wieszcza jest mocno nad wyrost. Ocean 6/10
Kuba - awatar Kuba
oceniła na61 miesiąc temu

Cytaty z książki Pieśń o Rolandzie

Więcej
autor nieznany La Chanson de Roland Zobacz więcej
autor nieznany Pieśń o Rolandzie Zobacz więcej
autor nieznany Pieśń o Rolandzie Zobacz więcej
Więcej