Ale to są przecież moje urodziny!

Okładka książki Ale to są przecież moje urodziny! autorstwa Lauren Child
Okładka książki Ale to są przecież moje urodziny! autorstwa Lauren Child
Lauren Child Wydawnictwo: Media Rodzina Seria: Charlie i Lola literatura dziecięca
32 str. 32 min.
Kategoria:
literatura dziecięca
Format:
papier
Seria:
Charlie i Lola
Data wydania:
2010-01-01
Data 1. wyd. pol.:
2010-01-01
Liczba stron:
32
Czas czytania
32 min.
Język:
polski
ISBN:
9788372784087
Tłumacz:
Ewa Rajewska
Charlie ma młodszą siostrzyczkę o imieniu Lola. Dziś są jego urodziny i z tej okazji Charlie urządza specjalną urodzinową maskaradę, na którą zaprosił swoich przyjaciół. Na przyjęciu oczywiście nie może zabraknąć Loli. Czy jednak Lola potrafi się odpowiednio zachować? Czy będzie pamiętała, że to nie ona jest najważniejszą osobą tego dnia? (od 3 roku życia)
Średnia ocen
7,5 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Ale to są przecież moje urodziny! w ulubionej księgarniiPorównywarka z najlepszymi ofertami księgarń W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Oceny książki Ale to są przecież moje urodziny!

Średnia ocen
7,5 / 10
19 ocen
Twoja ocena
0 / 10

Opinie i dyskusje o książce Ale to są przecież moje urodziny!

avatar
656
625

Na półkach:

Książka wyjaśnia dzieciom na czym polegają urodziny i kto w ten dzień jest ważny. Krótka książka na jeden raz, na pewno ciekawie przedstawiona dla dzieci

Książka wyjaśnia dzieciom na czym polegają urodziny i kto w ten dzień jest ważny. Krótka książka na jeden raz, na pewno ciekawie przedstawiona dla dzieci

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
99
29

Na półkach: ,

wweeaassdsq

wweeaassdsq

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
173
143

Na półkach:

Dziś są urodziny Charliego i z tej okazji urządza imprezę urodzinową na którą zaprosił swoich kolegów. Jego młodsza siostra Lola ma też być na jego urodzinach ale jak to dziewczynka ma całkiem inne wyobrażenie całej imprezy. Motywem przewodnim urodzin Charliego są potwory, każdy będzie przebrany za potwora, będzie potworny tort. Lola jest bardzo zawiedziona bo inaczej wyobrażała sobie urodziny i jak mogą one być bez różowego lukru? Czy Lola wcieli w życie swój plan z różowym lukrem? Czy będzie pamiętała,że to są urodziny Charliego a nie jej? Jak wszystko się skończy ? Jak zareaguje Charlie na zachowanie swojej siostry? wszystkiego dowiecie się jak przeczytacie

Dziś są urodziny Charliego i z tej okazji urządza imprezę urodzinową na którą zaprosił swoich kolegów. Jego młodsza siostra Lola ma też być na jego urodzinach ale jak to dziewczynka ma całkiem inne wyobrażenie całej imprezy. Motywem przewodnim urodzin Charliego są potwory, każdy będzie przebrany za potwora, będzie potworny tort. Lola jest bardzo zawiedziona bo inaczej...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

37 użytkowników ma tytuł Ale to są przecież moje urodziny! na półkach głównych
  • 25
  • 12
8 użytkowników ma tytuł Ale to są przecież moje urodziny! na półkach dodatkowych
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1

Tagi i tematy do książki Ale to są przecież moje urodziny!

Inne książki autora

Lauren Child
Lauren Child
Angielska pisarka i ilustratorka. Najbardziej znana z serii ilustrowanych książek o Charliem i Loli oraz Clarice Bean, a także powieści. Studiowała sztukę na dwóch uczelniach, była współwłaścicielką firmy produkującej lampy i abażury. Jej książkowy cykl o rodzeństwie był wielokrotnie nagradzany w Wielkiej Brytanii, a w 2005 roku został wybrany do pierwszej dziesiątki ulubionych książek wszech czasów w głosowaniu czytelników! Telewizyjne bajki tworzone w oparciu o serię książek o Charliem i Loli są niezwykle popularne na całym świecie.
Zobacz stronę autora

Czytelnicy Ale to są przecież moje urodziny! przeczytali również

Harold i fioletowa kredka Crockett Johnson
Harold i fioletowa kredka
Crockett Johnson
Ta niewielka książeczka trafiła w moje ręce dosyć przypadkowo podczas tegorocznych Targów Książki w Krakowie. Gdy po raz kolejny odwiedzałam stoisko Wydawnictwa Media Rodzina ku mojemu sporemu zaskoczeniu otrzymałam ją po prostu w prezencie. W ostatnim czasie na rynku wydawniczym panuje boom na wszelkiego rodzaju książki kreatywne. Czy wszystkie spośród tytułów przypisanych do wyżej wymienionego nurtu takie właśnie są to już temat na zupełnie inną polemikę… Jednakże przechodząc do meritum mimo, iż przygody Harolda mają już ponad 50 lat, historyjka ta jest dla mnie niesamowitym przykładem kreatywności. W bajce poznajemy historię czteroletniego Harolda i jego fioletowej kredki. Pewnej księżycowej nocy chłopiec wybiera się na spacer, podczas którego przydarzają mu się różne przygody. Aby z powrotem trafić do swojego domu i łóżeczka nasz mały lecz bardzo rezolutny bohater przy użyciu swojej magicznej kredki oraz dzięki swojej niebagatelnej pomysłowości stopniowo dorysowuje sobie wszystko, czego potrzebuje, by odnaleźć powrotną drogę do bezpiecznego, ciepłego domu. Jeśli chcecie dokładnie poznać losy Harolda koniecznie sięgnijcie po tę opowiastkę, gdyż jest ona świetną zabawą zarówno dla dzieci jak i dorosłych. We mnie osobiście perypetie malca wzbudziły skojarzenie z rodzimym „Zaczarowanym ołówkiem” (serialem animowanym realizowanym w latach 1964-1977 przez Se-ma- for),którego głównym bohaterem jest Piotrek i jego tytułowy zaczarowany ołówek. Dodatkowym atutem tej wydanej przez Media Rodzinę publikacji jest to, iż ukazała się ona w wersji dwujęzycznej. Oprócz tekstu w języku polskim mamy również te same frazy w języku angielskim. Zatem jeśli szukacie dla swoich milusińskich książeczki, która rozwija wyobraźnię, uczy, bawi, a oprócz tego gwarantuje mile spędzony czas dla małych i dużych gorąco polecam Wam przygody Harolda i jego fioletowej kredki. * https://www.facebook.com/Ksiazkowoczyta * http://ksiazkowoczyta.blogspot.com/2015/12/w-maej-ksiazeczce-wielka-uczta-dla.html
Książkowo_czyta - awatar Książkowo_czyta
oceniła na1010 lat temu
Piaskowy Wilk i prawdziwe wymysły Åsa Lind
Piaskowy Wilk i prawdziwe wymysły
Åsa Lind Kristina Digman
"Piaskiwy Wilk... - powiedziała Karusia. - Z nim jest dokładnie tak samo. On też po prostu, najzwyczajniej w świecie sobie jest. I pomyślała, jak to dobrze... Jak dobrze, że Piaskowy Wilk mieszka tu sobie, tak blisko niej, na plaży. Jest sobie cały - od nosa aż po sam ogon - lśniącodziki, piękny i niezwykle wyjątkowy." "Piaskowy Wilk i prawdziwe wymysły" Asy Lind to kolejny już trzeci i ostatni tom bardzo lubianej i poczytnej książki dla dzieci i dla nieco starszych czytelnikow, którzy czasami też chcą poczuć tę magię dziecięcych lat, ten powiew letniego wiatru na plaży w towarzystwie sympatycznego, mądrego przyjaciela. W tej części poznajemy kolejne opowieści, przygody Karusi i jej Piaskowego Wilka, który mieszka w grocie przy plaży. Nie opuszcza go fantazja, ani cierpliwość do ciekawej świata małej dziewczynki. Tym razem Piaskowy Wilk podpowiada jaka może być usterka w samochodzie, czym jest czas, kto rządzi czasem. Oczywiście nikt nim nie rządzi, bo to niemożliwe, czas jest za stary i za potężny, żeby ktoś nim rządził, a jego władza jest ogromna! Nikt nie może nim sterować, ani go zatrzymać. Ponadto Piaskowy Wilk służy pomocą Karusi, kiedy ta ucieka z domu. Wypytuje czy zabrała ze sobą ciepłe skarpetki, parasol tak na wszelki wypadek. Poznają "zielony świat" oraz etykietę ubioru odświętnego i wiele innych ciekawych rzeczy. Książka z fantazją i pomysłem dla prawidłowego rozwoju dziecka. Piaskowy Wilk jest wspaniałym przyjacielem, zawsze niosącym pomoc. Nigdy się nie złości zawsze pomoże. Zatem cenna literatura dla dzieci i nie tylko. Miła chwila oderwania się od rzeczywistości. Ksiażka do której zawsze warto powrócić mimo że czas upływa i dorastamy z Karusią. Życzę samych pogodnych chwil przy tej pogodnej książce. Miłej lektury :)
PrzyczajonyPompon25 - awatar PrzyczajonyPompon25
ocenił na81 rok temu
Mela na rowerze Eva Eriksson
Mela na rowerze
Eva Eriksson
Bardzo lubię książki, które pokazują świat z perspektywy dziecka. Maluchy czytając/słuchając ich uczą się różnych rzeczy czerpiąc doświadczenie z przygód małych bohaterów. Taka właśnie jest seria książek o małej Meli pt. "Mela na rowerze" oraz "Mela na zakupach". Autorką cyklu jest Eva Eriksson, popularna szwedzka ilustratorka, która w tym wypadku jest autorką nie tylko ilustracji ale również i tekstu obu historyjek. Na kartach każdej z lektur najmłodsi znajdą jedno niezbyt długie opowiadanie. Jego bohaterką jest tytułowa świnka Mela. Dziewczynka w książce pt. "Mela na rowerze" odkrywa przed najmłodszymi trudy jazdy na rowerze. Bo choć nie jest to prosta sztuka ćwiczenia w końcu dają rezultaty. Na pewno nie można się poddawać i zamartwiać niepowodzeniami. Fajnie jest też gdy w tych swoich zmaganiach jest ktoś kto nas wspiera, doradzi, pocieszy i pokaże co robimy nie tak. Mela ma to szczęście, że ma kochającą, wręcz fantastyczną babcię. Ma też to szczęście, że spotyka instruktora... Z twórczością pisarki zetknęłam się po raz pierwszy więc zupełnie nie wiedziałam czego mogę się spodziewać po tych książkach. Zachwycił mnie zarówno prosty i ciepły tekst jak i towarzyszące mu i zachowane w podobnym klimacie ilustracje. Książeczki skierowane są do bardzo małych, bo już trzyletnich dzieci. Tekst rzeczywiście jest przystępny, dialogi są krótkie a fabuła ciekawa dla najmłodszych choć bez niebywałych zwrotów akcji czy rzeszy różnorodnych bohaterów. Tego wszak najmłodszym zupełnie nie potrzeba. Czcionka jest duża więc starsze maluchy mogą poćwiczyć samodzielne czytanie. Autorka porusza w swoich opowieściach dość ciekawe, ważne dla każdego malucha tematy. Pokazuje przy tym jak radzi sobie w nimi Mela, jak sama uczy się na własnych błędach. Razem z nią uczy się także mały czytelnik. W końcu dzieci często utożsamiając się z bohaterem same stawiają się w danych sytuacjach zastanawiając się jak by się zachowały i postąpiły. Jeżeli chodzi z kolei o ilustracje to przypominają mi trochę te ze starych książek, choć Mela jest oczywiście bohaterką jak najbardziej współczesną. Bardzo fajnie, że takie ilustracje nadal można w książkach znaleźć i popodziwiać bo naprawdę jest na co popatrzeć. Są delikatne, klimatyczne, pastelowe, pokazują świat troszkę jak gdyby z minionej epoki. Po prostu cudo ;) Mała Mela jest pełną pomysłów i rezolutną dziewczynką. Nie sposób jej nie polubić. Książeczki czytało się więc nam bardzo przyjemnie. Myślę, że warto po nie sięgnąć gdyż są dla dzieci wartościowe, pouczające, nieskomplikowane i takie życiowe. Ponadto nie są pozbawione humoru a język jakim posłużyła się autorka to język dzieci, prosty i nieskomplikowany. Gorąco polecam ;)
emik84 - awatar emik84
ocenił na87 lat temu
Różowe życie Amanda Eriksson
Różowe życie
Amanda Eriksson
Mała bohaterka książek Amandy Eriksson ma "najlepszego dziadka na świecie" :-) Sama tak o nim mówi w książce "Różowe życie"! Ale i jego czyny świadczą za nim! Nie tylko te, opisane w "Różowym życiu", także te z książki "Czarne życie". Chyba każda dziewczynka chciałaby mieć dziadka, który wychodzi naprzeciw oczekiwaniom wnuczki! Nie, nie kupuje jej drogich zabawek. Uważnie słucha słów wnuczki i gotów jest pomóc jej w realizacji marzeń. Jego wnuczka zapragnęła mieć różowe ubrania, różowy pokój, różowy samochód i różowe życie - jak księżniczka. Więc dziadek szyje, farbuje, przemalowuje i... rozmawia! A co robią księżniczki? Zerknijcie na zdjęcia na blogu (lin tuż pod recenzją). Oczywiście we wszystkim pomaga dziadek! Zachcianki księżniczek przecież się spełnia! Ale nie, nie ma tu ani służalczości, ani usługiwania. Jest kochający dziadek, który nawet wspina się na drzewa, gdy trzeba ;-) A gdy się już spełniło marzenia, to czas... na następne! :-) Epizod różowy zakończony! ;-p "Różowe życie" to ciepła rodzinna opowieść dla małych dzieci (no, powiedzmy takich powyżej 5 lat),a czytałam ją głośno nastoletniej córce całkiem niedawno. Dlaczego? Po pierwsze: bo mogłam ;-p Po drugie: dla projektu "Spoza tęczy" ;-p Po trzecie: z rozpędu, zaraz po lekturze innej ksiązki Eriksson ("Czarne życie"). Po czwarte: dla przesłania (nawet dwóch) tej opowieści: niektóre marzenia można spełnić od ręki i: warto próbować różnych możliwości! Moja córka nie miała różowej fazy. Nawet nie lubiła różowego koloru. Powiem szczerze, że cieszyło mnie to. Ale gdyby chciała, to... cóż... pozwoliłabym poeksperymentować! :-) Niech się sama przekona, jak jej z tym jest i czy chce kontynuować. - Łatwo Ci mówić, że byś pozwoliła, skoro wiesz, że nie lubi różowego! - powiedzą niektórzy. - Różowego nie lubi, ale były inne fanaberie, np. pod koniec przedszkola miała fazę na ubieranie się w absolutnie niepasujące / gryzące się (moim zdaniem) kolory... - odpowiem - Kolorystycznie zupełnie od czapy! Na przykład: zielona bluzka, żółta spódniczka, czerwone rajstopki! Zęby mnie bolały od samego patrzenia! Wyrażałam swoje zdanie, ale nie kazałam zdejmować! - I co? I co? - zapytacie. - Nic, przeszło jej ;-) - odpowiem - Teraz ma fazę na różnokolorowe skarpetki ;-) "Różowe życie" to wartościowa pozycja i polecamy ją! https://bajdocja.blogspot.com/2016/11/rozowe-zycie.html
Buba Bajdocja - awatar Buba Bajdocja
oceniła na97 lat temu

Cytaty z książki Ale to są przecież moje urodziny!

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Ale to są przecież moje urodziny!