-
Artykuły
Weź udział w konkursie i wygraj pakiet książek Callie Hart!
LubimyCzytać8 -
Artykuły
„Odpowiedź kryje się w tobie” – Katarzyna Wolwowicz zdradza, jak ją odnaleźć
LubimyCzytać1 -
Artykuły
Nowa karkonoska powieść Sławka Gortycha! „ŚWIĘTO KARKONOSZY”- już wkrótce! KONKURS
LubimyCzytać116 -
Artykuły
Wielkanocna chwila odpoczynku z literaturą – okazje na ebooki do -95% i ranking top tytułów
LubimyCzytać2
forum Oficjalne Aktualności
Serial Harry Potter: wiemy już, kto zagra Harry'ego, Hermionę i Rona. Zobacz pierwsze zdjęcie młodych aktorów
Na tę wiadomość czekali wszyscy fani cyklu o Harrym Potterze. Wiemy już, kto zagra główne role w szykowanym przez HBO serialu, który na nowo opowie historię znaną z książek J.K. Rowling. Przed wami nowi Harry, Hermiona i Ron.
Zobacz pełną treśćodpowiedzi [51]
‚Showrunnerka serialu’! Naprawdę? Nie ma lepszego, polskiego słowa?
‚Showrunnerka serialu’! Naprawdę? Nie ma lepszego, polskiego słowa?
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spamTo świetne pytanie! Wiele osób zastanawia się, czy kolejne ekranizacje znanych historii są rzeczywiście potrzebne, zwłaszcza gdy na rynku istnieje tak wiele fantastycznych książek, które jeszcze nie doczekały się adaptacji.Czasami powtórka służy odświeżeniu historii dla nowego pokolenia, innym razem chodzi o pokazanie opowieści z nowej perspektywy, z lepszymi efektami wizualnymi lub bardziej dopracowanym scenariuszem. Są też fani, którzy po prostu chcą znów zobaczyć ukochane światy na ekranie.
To świetne pytanie! Wiele osób zastanawia się, czy kolejne ekranizacje znanych historii są rzeczywiście potrzebne, zwłaszcza gdy na rynku istnieje tak wiele fantastycznych książek, które jeszcze nie doczekały się adaptacji.Czasami powtórka służy odświeżeniu historii dla nowego pokolenia, innym razem chodzi o pokazanie opowieści z nowej perspektywy, z lepszymi efektami...
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam więcej mniejPo co komu ta powtórka potrzebna? Mało jest dobrych serii fantasy do ekranizowania?
Po co komu ta powtórka potrzebna? Mało jest dobrych serii fantasy do ekranizowania?
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam
Hermiona wydaje się być ok, tymczasem Harry (przynajmniej póki co) wygląda bardziej jak Dudley. Ron nie pasuje do opisu z książek - zgadzają się tylko rude włosy.
Aczkolwiek prawda jest taka, że obecnie to ciężko w ogóle cokolwiek o tym powiedzieć, bo charakteryzacja potrafi zdziałać cuda :p
Apropo Snape'a - wyjdzie na to, że James Potter to był rasista :D
Coś czuje, że niektóre urywki z filmu wywołają falę memów.
Hermiona wydaje się być ok, tymczasem Harry (przynajmniej póki co) wygląda bardziej jak Dudley. Ron nie pasuje do opisu z książek - zgadzają się tylko rude włosy.
Aczkolwiek prawda jest taka, że obecnie to ciężko w ogóle cokolwiek o tym powiedzieć, bo charakteryzacja potrafi zdziałać cuda :p
Apropo Snape'a - wyjdzie na to, że James Potter to był rasista :D
Coś czuje, że...
W moje opinii z obsady najlepiej wyglądają Hagrid i woźny, reszta tak średnio pasuje. Nie podoba mi się jak dobrali główną trójkę. Hermiona może być, Harry trochę bez wyrazu, oczekiwałem że albo zabiorą jakiegoś mniejszego dzieciaka, albo kogoś na podobieństwo oryginału. Myślę że najgorzej z całej obsady wygląda Ron. Prawdopodobnie mam wygórowane oczekiwania po filmach, ale nie umiem sobie wyobrazić tego aktora z nowszej wersji pokazującego jakąkolwiek inną minę niż uśmiech. W starszych filmach Ron umiał przedstawić praktycznie każdy wyraz twarzy i trudno będzie temu dorównać. Tak czy inaczej to dzieciaki, i nie skreślałbym ich już na starcie.
Co do Snape'a, chyba za dużo słyszę o tym że zmieniają kolor skóry oryginalnym postacią, więc trochę na tym etapie mam to gdzieś. Pamiętam że główną cechą Snape'a było to że od pierwszego filmu wyglądał na wkurwionego, a tego pana potrafię sobie tak wyobrazić, dlatego dałbym mu szansę. Myślę że fani mogli trafić dużo gorzej, gdyby zabrali do tej roli Adama Drivera to filmy od pierwszej sekundy byłyby nie do oglądania.
Quirella, nie potrafię sobie wyobrazić więc tutaj bez opinii. Dumbledore z rysów twarzy bardzo mocno na nie. McGonagall chyba zaraz po Ronie wygląda najgorzej z całej obsady, aktorka powinna wyglądać na starszą.
Już teraz widać ogromne zmiany i trochę boję się kogo zabiorą do roli Bellatrix, Lucjusza i Loony. Ale równie dobrze mogą iść za ciosem. Obecnie to i tak w żadnym stopniu nie będzie to podobne do poprzednich filmów. A gdyby jednak szli tym schematem że próbują naśladować te starsze produkcje wyglądałoby to bardzo nieudolnie.
Mogliby trochę przerobić wygląd śmierciożerców by wyglądali bardziej charakterystycznie. Albo wygląd Voldemorta żeby jak w książkach bardziej przypominał węża. Mogliby też dodać niektóre wątki z przeszłości Snape'a i wątku Huncwotów. Widziałem też że w oryginalnych filmach stworzono masę wstępnych concept artów do Zgredka i myślę że gdyby trochę zmienić jego aparycje wyglądałoby to ciekawie.
Na koniec powiem tylko że pierwszy sezon będzie prawdopodobnie najmniej interesują, bo będą 1:1 jechać na starych filmach. A w jakim kierunku pójdą dalej trudno ocenić.
W moje opinii z obsady najlepiej wyglądają Hagrid i woźny, reszta tak średnio pasuje. Nie podoba mi się jak dobrali główną trójkę. Hermiona może być, Harry trochę bez wyrazu, oczekiwałem że albo zabiorą jakiegoś mniejszego dzieciaka, albo kogoś na podobieństwo oryginału. Myślę że najgorzej z całej obsady wygląda Ron. Prawdopodobnie mam wygórowane oczekiwania po filmach, ale...
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam więcej mniej
McGonagall chyba zaraz po Ronie wygląda najgorzej z całej obsady, aktorka powinna wyglądać na starszą.
Dziewczyna ma 63 lata. To ile wg Ciebie powinna mieć? 90? :)
Maggie Smith (odtwórczyni filmowej McGonagall) w pierwszej części była tylko kilka lat starsza.
McGonagall chyba zaraz po Ronie wygląda najgorzej z całej obsady, aktorka powinna wyglądać na starszą.
Dziewczyna ma 63 lata. To ile wg Ciebie powinna mieć? 90? :)
Maggie Smith (odtwórczyni filmowej McGonagall) w pierwszej części była tylko kilka lat starsza.
Snape może i kłuje w oczy, te dzieciaki są OK, ale i tak mam bekę, jak ludzie od razu skreślają cały serial, nawet nie oglądając odcinka. A nawet jak już zaczną oglądać, to podejdą do niego z uprzedzeniem, bo ktoś jest czarny. A koniec końców 1. nikt nikogo nie zmusza do oglądania, a 2. reżyser i producenci mają prawo do swojej interpretacji czegokolwiek, i w jakikolwiek sposób im się podoba. Jeśli okaże się, że Snape będzie zajebiście zagrany, a serial będzie naprawdę fajny, to i tak będzie dostawać po 1/10, bo muzin jest? Już nie wspomnę, że to postać fikcyjna, więc niech sobie będzie nawet fioletowa, whatever....
Snape może i kłuje w oczy, te dzieciaki są OK, ale i tak mam bekę, jak ludzie od razu skreślają cały serial, nawet nie oglądając odcinka. A nawet jak już zaczną oglądać, to podejdą do niego z uprzedzeniem, bo ktoś jest czarny. A koniec końców 1. nikt nikogo nie zmusza do oglądania, a 2. reżyser i producenci mają prawo do swojej interpretacji czegokolwiek, i w jakikolwiek...
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam więcej mniej
To ja mam pytania :)
1. Skoro "reżyser i producenci mają prawo do swojej interpretacji czegokolwiek, i w jakikolwiek sposób im się podoba" to jakie prawa ma autor dzieła? Murzyn[bookLink]54930|Murzyn[/bookLink] zrobił swoje, Murzyn[bookLink]54930|Murzyn[/bookLink] może odejść?
2. Czy naprawdę trzeba czekać z komentarzem dopiero po obejrzeniu odcinka? Wybory, zapowiedzi, plany nie mają znaczenia?
3. Postacie fikcyjne mają swoje opisy, zgodne z zamiarami autorki. Jaki jest zamiar realizatorów serialu? Jeśli Snapem zostaje Murzyn[bookLink]54930|Murzyn[/bookLink] to ta postać nabierze zupełnie innego wymiaru... rasowego. To już nie będzie prześladowanie biednego i brzydkiego chłopca, tylko prześladowanie rasistowskie. Ojciec Pottera będzie rasistą a Snape tylko mści swoje krzywdy.
Po co?
Rowling świetnie pokazała kwestię rasizmu w stosunku Śmierciożerców do osób niemagicznych czy "nieczystej krwi". Wyniosła to na poziom symboliczny. Realizatorzy depczą ten zamysł, wprowadzając dosadność... i kontrowersje. To jest przejaw "białego mesjanizmu".
To ja mam pytania :)
1. Skoro "reżyser i producenci mają prawo do swojej interpretacji czegokolwiek, i w jakikolwiek sposób im się podoba" to jakie prawa ma autor dzieła? Murzyn[bookLink]54930|Murzyn[/bookLink] zrobił swoje, Murzyn[bookLink]54930|Murzyn[/bookLink] może odejść?
2. Czy naprawdę trzeba czekać z komentarzem dopiero po obejrzeniu odcinka? Wybory,...
1. Takie sprawy załatwia się najczęściej w porozumieniu z autorem. Czy tu było inaczej, że poruszasz ten temat? Akurat rowling w jakimś stopniu rozumie problem dyskryminacji rasowej (chyba jedyny problem społeczny, jaki rozumie), więc nie wiem do czego właściwie to komentarz.
2. OP nie pisze o niekomentowaniu bez oglądania, tylko o skreślaniu jeszcze przed startem. To nie to samo.
3. Kto powiedział, że osadzenie osoby czarnoskórej od razu narzuca aspekt rasowy wątkowi jego postaci? W HP ewidentnie nie było konfliktów na tle koloru skóry, zostało to przesunięte na inną formę rasizmu, która była nadrzędna w kontekście świata przedstawionego. W tym castingu nie chodzi o żaden komentarz społeczny, tylko o maksymalizację zwrotu inwestycji, bo odbiorcy lubią mieć swoją reprezentację w kulturze. To tylko biznes. A to, że wywoła to kontrowersję, to też wiedzieli od początku. Kontrowersja to marketing. Darcie szat o "czarnego snejpa" tylko systematycznie przypomina ludziom, że ten serial w ogóle powstaje, bo w innym przypadku mało by kogokolwiek obchodził.
1. Takie sprawy załatwia się najczęściej w porozumieniu z autorem. Czy tu było inaczej, że poruszasz ten temat? Akurat rowling w jakimś stopniu rozumie problem dyskryminacji rasowej (chyba jedyny problem społeczny, jaki rozumie), więc nie wiem do czego właściwie to komentarz.
2. OP nie pisze o niekomentowaniu bez oglądania, tylko o skreślaniu jeszcze przed startem. To nie...
1. Czczekaj, ja zapytałem o konkretne podejście, zawierające się w przytoczonym zdaniu.
2. Aha, czyli komentować, ale tylko dobrze... bo inaczej to skreślanie, czego robić nienależny... aha.
3. Nie, no nikt, absolutnie nikt. Ale racja, nie komentujmy, może scena w której biali będą poniżać czarnoskórego chłopca będzie wyglądać neutralnie. Zupełnie jak w "Wicked". Przecież kolor skóry nie ma znaczenia. Za stary jestem na to 😁
1. Czczekaj, ja zapytałem o konkretne podejście, zawierające się w przytoczonym zdaniu.
2. Aha, czyli komentować, ale tylko dobrze... bo inaczej to skreślanie, czego robić nienależny... aha.
3. Nie, no nikt, absolutnie nikt. Ale racja, nie komentujmy, może scena w której biali będą poniżać czarnoskórego chłopca będzie wyglądać neutralnie. Zupełnie jak w "Wicked"....
1. No i ja nie rozumiem pytania. Dlatego o nie pytam...
2. Strawmanujesz coraz bardziej. Skreślanie to nie "komentowanie inaczej niż dobrze", tylko zaznaczanie, że czegoś się nie tknie.
3. Co nikt? Jaki nikt? Skąd wiesz, że wszyscy prześladowcy będą biali? Skąd wiesz, że nie będzie sposobu na zaprezentowanie konfliktu w sposób, który nie będzie narzucał interpretacji rasowej? Robisz strasznie dużo założeń, żeby tylko dowieść swojej z góry przyjętej racji.
1. No i ja nie rozumiem pytania. Dlatego o nie pytam...
2. Strawmanujesz coraz bardziej. Skreślanie to nie "komentowanie inaczej niż dobrze", tylko zaznaczanie, że czegoś się nie tknie.
3. Co nikt? Jaki nikt? Skąd wiesz, że wszyscy prześladowcy będą biali? Skąd wiesz, że nie będzie sposobu na zaprezentowanie konfliktu w sposób, który nie będzie narzucał interpretacji...
1. Pytanie jest proste: skoro interpretatorzy mogą wszystko, to co może autor. Ale ok, jak sprzedał prawa, to mogą wszystko. Wtedy kolejne pytanie, czy to już nie jest coś zupełnie innego? Sam jestem autorem i nie chciałbym by interpretatorzy mojego utworu robili sobie co chcieli.
2. Czy w takim razie muszę wcześniej brać narkotyki, by móc powiedzieć, że ich nie tknę? Jak było w przypadku "Pierścienie władzy"? Wielu mówiło na etapie tworzenia, że to będzie kapa... i faktycznie była.
3. A skąd wiesz, że nie będą? Robię w założenia w oparciu o zmianę rasy bohatera oraz fabułę książki/filmu. To o czym mówisz, wymusi jeszcze większą zmianę byleby tylko uniknąć w tym miejscu skojarzeń z rasizmem. To może być efekt domina.
1. Pytanie jest proste: skoro interpretatorzy mogą wszystko, to co może autor. Ale ok, jak sprzedał prawa, to mogą wszystko. Wtedy kolejne pytanie, czy to już nie jest coś zupełnie innego? Sam jestem autorem i nie chciałbym by interpretatorzy mojego utworu robili sobie co chcieli.
2. Czy w takim razie muszę wcześniej brać narkotyki, by móc powiedzieć, że ich nie tknę? Jak...
1. Autor może tyle, ile jest ustalone w umowie przeniesienia praw autorskich. Niektórzy mogą więcej, inni mniej. Ty stawiasz pytanie z tezą, implikując pośrednio, że podjęte decyzje są wbrew założeniom autorki. Może brała udział w decyzji, może nie. Ja podejrzewam to pierwsze, bo rowling jest bogata i wpływowa.
2. To bardzo mizerna analogia, bo serial, który jeszcze nie powstał to nie heroina, która ma udowodnione i jednoznaczne właściwości uzależniające i wyniszczające organizm przy długotrwałym użytkowaniu, tylko twór popkultury. Jeśli chcesz analogii, to ten serial to bardziej warzywo, którego dziecko nigdy nie próbowało i zakłada z góry, że na pewno nie będzie mu smakować. Widzisz, ja nie oglądałem PW, bo absolutnie nie obchodzi mnie tolkien i zwyczajnie się o tym nie wypowiadam. A głosy co do serialu słyszałem bardzo podzielone, od skrajnie negatywnych po skrajnie pozytywne. Natomiast od siebie mogę powiedzieć, że wzruszałem ramionami na każde wspomnienie o serialu fallout, bo podejrzewałem, że będzie to bylejakie odcinanie kuponów od znanej marki, ale obejrzałem bez podejścia "ja swoje wiem z góry" i się bardzo pozytywnie zaskoczyłem. Naprawdę nie trzeba zamykać się w klatce przyjętych założeń.
3. Ale to jest właśnie to o czym mówię. NIE WIEM, jacy będą, więc nie prawię kazań opartych na gdybaniu. Jasne jest tylko, że są sposoby, żeby nie redukować konfliktu do aspektu rasowego. A to, jak do tego podejdą producenci, zależy od nich. Nie jestem jasnowidzem, żeby wiedzieć, co zrobią. Ty też nie jesteś.
1. Autor może tyle, ile jest ustalone w umowie przeniesienia praw autorskich. Niektórzy mogą więcej, inni mniej. Ty stawiasz pytanie z tezą, implikując pośrednio, że podjęte decyzje są wbrew założeniom autorki. Może brała udział w decyzji, może nie. Ja podejrzewam to pierwsze, bo rowling jest bogata i wpływowa.
2. To bardzo mizerna analogia, bo serial, który jeszcze nie...
Czyli, podsumowując: nie wiemy, więc nie gdybajmy? 😇
Jeśli tak żyjesz... Twój świat musi być piękny.
Czyli, podsumowując: nie wiemy, więc nie gdybajmy? 😇
Jeśli tak żyjesz... Twój świat musi być piękny.
I znowu strawmanujesz. Gdybać można, owszem, i nigdzie nie twierdzę inaczej. Przestrzegam tylko przed wyciąganiem twardych wniosków z gdybania, przed tworzeniem w głowie modelu na podstawie niekompletnych informacji i upieranie się przy tym, co z tego ułomnego modelu wynika.
Serdecznie polecam trening czytania ze zrozumieniem.
I znowu strawmanujesz. Gdybać można, owszem, i nigdzie nie twierdzę inaczej. Przestrzegam tylko przed wyciąganiem twardych wniosków z gdybania, przed tworzeniem w głowie modelu na podstawie niekompletnych informacji i upieranie się przy tym, co z tego ułomnego modelu wynika.
Serdecznie polecam trening czytania ze zrozumieniem.
Po polsku to "stawianie chochoła", nie rozumiem dlaczego używasz takiego dziwnego neologizmu.
Czym są te "twarde wnioski"?
Jeśli tak stawiasz sprawę, to w żadnej dyskusji nie powinieneś brać udziału, gdyż nigdy nie będziesz miał "kompletnych informacji". Wnioskujemy w oparciu o to co wiemy i to co przypuszczamy. To nie jest debata akademicka, to dyskusja na opinie. Tak działa człowiek, w oparciu o szczątkowe informacje buduje sobie obraz. Owszem może i niekompletny, może ułomny ale w obecnej chwili nie mamy nic innego. Mozemy się bawić w analogię pysznego owocu, którego nie jedliśmy i kształt nam się nie podoba... a okazuje się pyszny; kontrując przykładem grzyba, którego nie znamy, jest podobny do jadalnego a to trujak.
Więc wszystko tak, zgoda co do wniosków... jednak kontekst i miejsce toczącej się dyskusji ma znaczenia.
Dziekuję za polecenie, odwdzięczę się sugestią, byś zorientował się gdzie jesteś, bo to chyba Twój pierwszy dzień w internetach.
Po polsku to "stawianie chochoła", nie rozumiem dlaczego używasz takiego dziwnego neologizmu.
Czym są te "twarde wnioski"?
Jeśli tak stawiasz sprawę, to w żadnej dyskusji nie powinieneś brać udziału, gdyż nigdy nie będziesz miał "kompletnych informacji". Wnioskujemy w oparciu o to co wiemy i to co przypuszczamy. To nie jest debata akademicka, to dyskusja na opinie. Tak...
Bo to jedno z tych sformułowań, które brzmią lepiej jako zapożyczenia niż jako tłumaczenia. Dlaczego używasz słowa "internety", skoro poprawnie jest "internet"?
Twarde wnioski to takie, na których budujesz dalszy pogląd bez buforu wątpliwości. "Jutro rano wzejdzie słońce" i "jutro rano na moje miasto spadnie 10 atomówek" to dwa przykłady zdań o niepełnej pewności, ale jedno z nich możemy uznać za prawdopodobne, a drugie za nieprawdopodobne. Owszem, nigdy nie mamy dostępu do pełnego kompletu informacji, sztuka polega na tym, żeby mieć świadomość, że im bardziej ograniczone masz informacje, tym mniej wiarygodne są wnioski, które z nich wysnuwasz. Zresztą, mnie nie zależy na epistemologicznych wygibasach, do których starasz się sprowadzić tę dyskusję. Odnosiłem się wprost do twojej konkretnej wypowiedzi, gdzie prawiłeś "jak będzie", nie mając do tego żadnych podstaw.
Czyli z narkotyków przeszliśmy w trucizny, jeszcze lepiej. Masz rację, jak ci się nie spodoba odcinek serialu, to umrzesz. Bardzo dobra analogia.
I wiem, gdzie jestem. Znam też typowe dla internetu taktyki wycofywania się z rozmowy, żeby uciec od konfrontowania własnych poglądów, ale mieć przy tym ostatnie słowo.
Bo to jedno z tych sformułowań, które brzmią lepiej jako zapożyczenia niż jako tłumaczenia. Dlaczego używasz słowa "internety", skoro poprawnie jest "internet"?
Twarde wnioski to takie, na których budujesz dalszy pogląd bez buforu wątpliwości. "Jutro rano wzejdzie słońce" i "jutro rano na moje miasto spadnie 10 atomówek" to dwa przykłady zdań o niepełnej pewności, ale jedno...
Nie brzmi lepiej a "stawianie chochoła" nie jest tłumaczeniem. "Internety" to wyrażenie gwarowe, część kultury internetowej.
To bardzo interesujące co piszesz, bo nigdzie nie napisałem "jak będzie" a raczej stawiałem pytania i przypuszczenia. Jeśli odnosisz się do "konkretnej wypowiedzi" to zacytuj ją proszę.
Tak, obejrzysz odcinek to umrzesz... z żenady.
Mmmm to cudownie, że wiesz, nawijajmy dalej.
Nie brzmi lepiej a "stawianie chochoła" nie jest tłumaczeniem. "Internety" to wyrażenie gwarowe, część kultury internetowej.
To bardzo interesujące co piszesz, bo nigdzie nie napisałem "jak będzie" a raczej stawiałem pytania i przypuszczenia. Jeśli odnosisz się do "konkretnej wypowiedzi" to zacytuj ją proszę.
Tak, obejrzysz odcinek to umrzesz... z żenady.
Mmmm to...
@Lis Gracki Trochę zgadzam się z PanJapko. Skoro nawet autorce zwisa co robią z jej postacią to jaki problem?
@Lis Gracki Trochę zgadzam się z PanJapko. Skoro nawet autorce zwisa co robią z jej postacią to jaki problem?
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam
@Tom wiesz, po przemyśleniu rozumiem swój błąd (jeśli idzie o kwestię pierwszą). Podszedłem do tego emocjonalnie, bo sam jestem autorem i wziąłem to do siebie. Jasne, że nikt nigdy nie zaproponuje wielkich pieniędzy za to co stworzyłem... i jestem przywiązany do mojej historii... Będąc jednak zupełnie szczerym, to pewnie sam bym sprzedał prawa do ekranizacji i niech sobie robią co chcą.
Chyba wszystko ma swoją cenę... realizacja marzeń ma większą wartość niż przywiązanie do własnej fikcji.
@Tom wiesz, po przemyśleniu rozumiem swój błąd (jeśli idzie o kwestię pierwszą). Podszedłem do tego emocjonalnie, bo sam jestem autorem i wziąłem to do siebie. Jasne, że nikt nigdy nie zaproponuje wielkich pieniędzy za to co stworzyłem... i jestem przywiązany do mojej historii... Będąc jednak zupełnie szczerym, to pewnie sam bym sprzedał prawa do ekranizacji i niech sobie...
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam więcej mniejRon obiecujący. Och, i na tym koniec. Rozumiem, że w imię poprawności, moralności, wrażliwości i wszystkich wymysłów, postanowiono zignorować opisy w książkach dla wygody. Fabułę też zmienią dla poprawności, moralności i wielkiej miłości ku chwale ludzkości?
Ron obiecujący. Och, i na tym koniec. Rozumiem, że w imię poprawności, moralności, wrażliwości i wszystkich wymysłów, postanowiono zignorować opisy w książkach dla wygody. Fabułę też zmienią dla poprawności, moralności i wielkiej miłości ku chwale ludzkości?
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spamJestem prawie pewna, że na początku było mówione, że serial będzie wiernym odwzorowaniem książki. Myślałam, że wierne odwzorowanie to również wygląd postaci, ale się pomyliłam 😉
Jestem prawie pewna, że na początku było mówione, że serial będzie wiernym odwzorowaniem książki. Myślałam, że wierne odwzorowanie to również wygląd postaci, ale się pomyliłam 😉
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam
Snape wydaje się odrobinę za młody, ale przede wszystkim NIE MA dwóch cech OPISANYCH przez Rowling - tłustych włosów - nie znam się za bardzo na zachowaniu włosów typu afro, ale obawiam się, że nawet nasmarowane tłuszczem nie będą zachowywać się tak, jak to opisała JKR. Po drugie Snape był blady. Obawiam się, że aktor nie sprosta temu wyzwaniu, choćby miał talent Alana Rickmana i największych aktorów wszechczasów razem wziętych, bo to jednak nie ten typ bladości, o jaki chodzi w książce.
Wiem, że wybrano właśnie jego, żeby zrobić jak największy szum medialny wokół filmu, ale właśnie dlatego oglądać nie zamierzam, a przynajmniej nie będę się o to starać (nie mam HBO więc będzie to stosunkowo proste).
Nie mam nic przeciwko osobom o innym kolorze skóry niż mój, ale w przypadku ekranizacji jestem nieprzejednana i byłabym równie zdegustowana, gdyby na przykład Kalego w ekranizacji "W pustyni i w puszczy" albo Zulusa Czakę miał zagrać np. Benedict Cumberbatch, a już zwłaszcza Max von Sydow. - Nic nie ujmując ich talentowi, oni się do tej roli zwyczajnie nie nadają.
Tak samo jak nie znoszę przekręcania ekranizacji (czy scenarzyści nie mogą sobie napisać własnego scenariusza, muszą paprać w już napisanym?) tak samo nie trawię zakłamywania historii. Ale to już inny temat. Napomknęłam, bo mi AI podało, kiedy szukałam przykładu słynnej czarnoskórej postaci literackiej bądź historycznej (dla pokazania, że nie mógłby jej zagrać biały aktor, a w każdym razie byłabym równie zdegustowana) jakoby istniał czarnoskóry król Anglii w VIII wieku, niejaki Offa.
Sprawdziłam - fake, Offa wywodził się z ludów raczej północnych, jego ojcem był Thingfrith, a dziadkiem Eanuulf.
Ale książka o czarnoskórym królu Offie🤦♂ już jest na Amazonie
Inna rzecz, że AI na pytanie o czarnoskóre postacie napisał co następuje: Najbardziej słynną czarnoskórą postacią historyczną, która stała się legendą, jest Zawisza Czarny z Garbowa. Był to średniowieczny rycerz polski, znany ze swojej bohaterskiej postawy, strategicznego myślenia i niezłomnego charakteru. Zawisza Czarny z Garbowa był nie tylko postacią historyczną, ale również postacią legendarną. Jego imię i legendy związane z jego działalnością przekazywane były z pokolenia na pokolenie, stając się częścią polskiej historii i kultury. Zawisza Czarny był znany ze swojej bohaterskiej postawy na polu bitwy. Dowodził oddziałami i walczył z wielką odwagą, zdobywając sławę i szacunek w całej Europie. Zawisza Czarny z Garbowa to przykład osoby, która stała się legendą dzięki swoim bohaterskim czynom i niezłomnemu charakterowi. Jego historia jest nadal żywa i inspirowała wielu artystów, pisarzy i historyków..
Ciekawe, że na razie Radziwiłła Czarnego i Leszka Czarnego zostawił w spokoju 🤦♂
Snape wydaje się odrobinę za młody, ale przede wszystkim NIE MA dwóch cech OPISANYCH przez Rowling - tłustych włosów - nie znam się za bardzo na zachowaniu włosów typu afro, ale obawiam się, że nawet nasmarowane tłuszczem nie będą zachowywać się tak, jak to opisała JKR. Po drugie Snape był blady. Obawiam się, że aktor nie sprosta temu wyzwaniu, choćby miał talent Alana...
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam więcej mniejDlaczego Twoim zdaniem aktor, który ma zagrać Snape'a wydaje się trochę za młody? Właściwie wiek tu się zgadza, książkowy Snape miał 31 lat w "Kamieniu filozoficznym", ten aktor ma 34 lata.
Dlaczego Twoim zdaniem aktor, który ma zagrać Snape'a wydaje się trochę za młody? Właściwie wiek tu się zgadza, książkowy Snape miał 31 lat w "Kamieniu filozoficznym", ten aktor ma 34 lata.
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spamJeśli pominiemy Snape'a to obsada na razie bardzo dobra. Tylko niech na boga zrobią Harremu zielone oczy i mu odrobinę włosy przyciemnią. Hermiony i Rona nie trzeba nawet ruszac
Jeśli pominiemy Snape'a to obsada na razie bardzo dobra. Tylko niech na boga zrobią Harremu zielone oczy i mu odrobinę włosy przyciemnią. Hermiony i Rona nie trzeba nawet ruszac
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam
Pełna zgoda, obsada wygląda obiecująco. Ron wygląda nawet fajniej niż w pierwszych filmach, Harry jest zbyt pucołowaty jak na wychudzonego, zabiedzonego chłopca ale od czego jest charakteryzacja. Oczy mu mogą w postprodukcji wyzielenić - Radclife miał problem z soczewkami. Nawet Hermiona pasuje.
Szkoda troche Snape... ale z drugiej strony jest potencjał na serie memów o "czarnym charakterze" :p
Pełna zgoda, obsada wygląda obiecująco. Ron wygląda nawet fajniej niż w pierwszych filmach, Harry jest zbyt pucołowaty jak na wychudzonego, zabiedzonego chłopca ale od czego jest charakteryzacja. Oczy mu mogą w postprodukcji wyzielenić - Radclife miał problem z soczewkami. Nawet Hermiona pasuje.
Szkoda troche Snape... ale z drugiej strony jest potencjał na serie memów o...
Ładne dzieciaki. Reszta obsady też wygląda obiecująco, poza nieszczęsnym Snapem - jego wątek zmieni się w historię o rasizmie.
Ładne dzieciaki. Reszta obsady też wygląda obiecująco, poza nieszczęsnym Snapem - jego wątek zmieni się w historię o rasizmie.
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spamWyglądają uroczo. Wcześniej nie planowałem oglądać tego serialu ze względu na casting Snape'a (i nadal mam nadzieję, że go zmienią), ale te dzieci wydają się takie sympatyczne i naprawdę świetnie pasują do ról, że dam szansę chociaż pierwszemu sezonowi. Ze względu na te dzieciaki mam nadzieję, że serial okaże się sukcesem i wszystkie siedem sezonów zostanie nakręcone, bo wyobrażam sobie, że byłoby im przykro, gdyby pierwsza wielka produkcja, w której grają, okazała się klapą. Z pewnością angaż w rolach Harry'ego, Rona i Hermiony to dla nich spełnienie marzeń. Mam tylko nadzieję, że poradzą sobie z presją, jaka na nie spadnie. Nie dość, że będą porównywane do swoich książkowych odpowiedników, to jeszcze do Daniela Radcliffe’a, Emmy Watson i Ruperta Grinta, którzy byli świetni w filmach. Trzymam kciuki!
Wyglądają uroczo. Wcześniej nie planowałem oglądać tego serialu ze względu na casting Snape'a (i nadal mam nadzieję, że go zmienią), ale te dzieci wydają się takie sympatyczne i naprawdę świetnie pasują do ról, że dam szansę chociaż pierwszemu sezonowi. Ze względu na te dzieciaki mam nadzieję, że serial okaże się sukcesem i wszystkie siedem sezonów zostanie nakręcone, bo...
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam więcej mniejJestem pozytywnie zaskoczona, bo po akcji ze Snapem spodziewałam się najgorszego. Wciąż nie mogę tego przeboleć, zwłaszcza że reszta obsady jest całkiem nieźle dobrana. Dziewczynka wybrana do roli Hermiony ma nawet odpowiednie zęby. Zęby! Czyli jak się chce, to się da. Do tego peruki, farby do włosów czy inne szkła kontaktowe i wszystko się zgadza. Oglądać wciąż nie zamierzam, ale teraz tym bardziej się zastanawiam, co im nie wyszło ze Snapem. A mogli aktora obsadzić w roli takiego jednego przyszłego Ministra Magii...
Jestem pozytywnie zaskoczona, bo po akcji ze Snapem spodziewałam się najgorszego. Wciąż nie mogę tego przeboleć, zwłaszcza że reszta obsady jest całkiem nieźle dobrana. Dziewczynka wybrana do roli Hermiony ma nawet odpowiednie zęby. Zęby! Czyli jak się chce, to się da. Do tego peruki, farby do włosów czy inne szkła kontaktowe i wszystko się zgadza. Oglądać wciąż nie...
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam więcej mniej
I chcecie mi powiedzieć, że w tolerancyjnym, różnorodnym, nikogo nie wykluczającym 21 wieku młody naziol Malfoy nazwie kolorową Hermionę "szlamą" (w oryginale jeszcze dosadniej: "mudblood)?
I chcecie mi powiedzieć, że w tolerancyjnym, różnorodnym, nikogo nie wykluczającym 21 wieku młody naziol Malfoy nazwie kolorową Hermionę "szlamą" (w oryginale jeszcze dosadniej: "mudblood)?
Ach tak ciemny kolor skóry nowej Hermiony no naprawdę! Dziewczynka uśmiechnięta, wydaje się miła. Trzymam kciuki za ich grę aktorską.(a na zdjeciu mają takie uśmiechy, że ciężko tak naprawdę zobaczyć ich twarze). 😊
Ach tak ciemny kolor skóry nowej Hermiony no naprawdę! Dziewczynka uśmiechnięta, wydaje się miła. Trzymam kciuki za ich grę aktorską.(a na zdjeciu mają takie uśmiechy, że ciężko tak naprawdę zobaczyć ich twarze). 😊
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam👍 -dla całej trójki -szczególnie dla odtwórcy Harrego ,poprzedni wyglądał mi na takiego "niewtenczas" że nie oglądałem bo mnie strasznie irytował. Teraz może nadrobię chociaż targetem dla tej produkcji już raczej nie jestem.
👍 -dla całej trójki -szczególnie dla odtwórcy Harrego ,poprzedni wyglądał mi na takiego "niewtenczas" że nie oglądałem bo mnie strasznie irytował. Teraz może nadrobię chociaż targetem dla tej produkcji już raczej nie jestem.
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam
Ministerstwo Magii ostrzega: śledzenie informacji o nowym serialu oraz późniejsze jego oglądanie, może skutkować nieodwracalnymi zmianami w Twojej aurze magicznej, co w efekcie nieuchronnie doprowadza do utraty zdolności czarodziejskich i przeistoczeniem się w mugola. Magia albo szlam, wybór należy do Ciebie.
Ministerstwo Magii ostrzega: śledzenie informacji o nowym serialu oraz późniejsze jego oglądanie, może skutkować nieodwracalnymi zmianami w Twojej aurze magicznej, co w efekcie nieuchronnie doprowadza do utraty zdolności czarodziejskich i przeistoczeniem się w mugola. Magia albo szlam, wybór należy do Ciebie.
A nie powinno być: magia lub bycie mugolem?
A nie powinno być: magia lub bycie mugolem?
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam
He he, to przekaz podprogowy, wiadomo kto się zalągł w Ministerstwie, ale ciii...
Poza tym chodzi o dynamikę tego zdania, krótkie słowo vs. krótkie słowo, inaczej to nie brzmi naturalnie.
He he, to przekaz podprogowy, wiadomo kto się zalągł w Ministerstwie, ale ciii...
Poza tym chodzi o dynamikę tego zdania, krótkie słowo vs. krótkie słowo, inaczej to nie brzmi naturalnie.
Będzie trudno przeskoczyć pierwowzór, twarze aktorów z poprzednich ekranizacji dość mocno wyryły się w umysłach widzów. Nie wygląda to źle, jednak. Będe oglądać, dam szansę. Choć Emma Watson jako Hermiona jest dla mnie perfekcyjna.
Będzie trudno przeskoczyć pierwowzór, twarze aktorów z poprzednich ekranizacji dość mocno wyryły się w umysłach widzów. Nie wygląda to źle, jednak. Będe oglądać, dam szansę. Choć Emma Watson jako Hermiona jest dla mnie perfekcyjna.
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spamNie jestem zaskoczony zmienionym kolorem skóry , ale o dziwo z całej trójki Hermiona wygląda najlepiej. A najgorzej o dziwo wypada aktor mający grać Harrego , ale trzymam kciuki za całą trójkę. Przed nimi ciężkie zadanie. I w sumie jak na razie to tylko casting na Severusa nie przypadł mi do gustu
Nie jestem zaskoczony zmienionym kolorem skóry , ale o dziwo z całej trójki Hermiona wygląda najlepiej. A najgorzej o dziwo wypada aktor mający grać Harrego , ale trzymam kciuki za całą trójkę. Przed nimi ciężkie zadanie. I w sumie jak na razie to tylko casting na Severusa nie przypadł mi do gustu
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spamMam dokładnie te same odczucia! I po zobaczeniu Hermiony pomyślałam, że może casting Snapea został tak kiepsko przyjęty nie tylko przez kolor skóry ale ogólną urodę aktora? Pucołowate policzki, szeroki nos, grube wargi...
Mam dokładnie te same odczucia! I po zobaczeniu Hermiony pomyślałam, że może casting Snapea został tak kiepsko przyjęty nie tylko przez kolor skóry ale ogólną urodę aktora? Pucołowate policzki, szeroki nos, grube wargi...
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spamPozytywne zaskoczenie. Wyglądają na niezdefiniowanych ideologicznie.
Pozytywne zaskoczenie. Wyglądają na niezdefiniowanych ideologicznie.
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam
Ciekawa i trudna sprawa. Wydaje mi się, że filmy, które już powstały są dosłownie kultowe i niemożliwością wręcz jest nakręcenie czegoś, co przysłoni ich wielkość. Obsada, chociaż dzisiaj mająca swoje lata, to na wieki zostanie zapamiętana, jako właśnie "ta" kojarząca się z serią o Harrym Potterze. To samo jest z Poirotem. Powstało wiele wersji, ale tylko ta z Davidem Suchetem jest nieśmiertelna, bo to właśnie on stworzył niesamowitą, niepowtarzalną i niezapomnianą kreację wielkiego detektywa.
Akurat nie rozumiem dlaczego tak "szybko" kręcone są "nowe harry pottery", skoro jeszcze echo tamtych nie przeminęło. Takie odświeżenie miałoby sens może za jakieś... 50 lat? Teraz to nieco za szybko i obawiam się fiaska. Co sądzicie?
Ciekawa i trudna sprawa. Wydaje mi się, że filmy, które już powstały są dosłownie kultowe i niemożliwością wręcz jest nakręcenie czegoś, co przysłoni ich wielkość. Obsada, chociaż dzisiaj mająca swoje lata, to na wieki zostanie zapamiętana, jako właśnie "ta" kojarząca się z serią o Harrym Potterze. To samo jest z Poirotem. Powstało wiele wersji, ale tylko ta z Davidem...
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam więcej mniejSnape, to wystarczający powód aby nie tykać tego czegoś. Hermiona jak widzę została wybrana tak aby nie przesadzić, ale też wybór wydaje się marny pod wiadomo jaki przekaz
Snape, to wystarczający powód aby nie tykać tego czegoś. Hermiona jak widzę została wybrana tak aby nie przesadzić, ale też wybór wydaje się marny pod wiadomo jaki przekaz
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spamDokładnie
Dokładnie
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spamPoziom pigmentacji skóry jako skala PRZESADZENIA. Mój nowy ulubiony najgorszy komentarz na tym serwisie.
Poziom pigmentacji skóry jako skala PRZESADZENIA. Mój nowy ulubiony najgorszy komentarz na tym serwisie.
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spamAle dlaczego Harry nie jest czarną kobietą to ja nie rozumiem!? Skandal! A tak bez żartów to oprócz czarnego Snapa to reszta wydaje się być odpowiednia.
Ale dlaczego Harry nie jest czarną kobietą to ja nie rozumiem!? Skandal! A tak bez żartów to oprócz czarnego Snapa to reszta wydaje się być odpowiednia.
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spamPatrząc "po obrazkach" i nie znając tych aktorów, to wydaje mi się, że są bardzo dobrze dobrani do swoich ról.
Patrząc "po obrazkach" i nie znając tych aktorów, to wydaje mi się, że są bardzo dobrze dobrani do swoich ról.
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spamSzczególnie Hermiona (duże zęby, brązowe oczy). Harry mógłby być drobniejszy. Ale i tak najważniejsze będzie to, jak wcielą się w swoje postaci.
Szczególnie Hermiona (duże zęby, brązowe oczy). Harry mógłby być drobniejszy. Ale i tak najważniejsze będzie to, jak wcielą się w swoje postaci.
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spamZapraszam do dyskusji.
Zapraszam do dyskusji.
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam
