-
Artykuły
Weź udział w konkursie i wygraj pakiet książek Callie Hart!
LubimyCzytać6 -
Artykuły
„Odpowiedź kryje się w tobie” – Katarzyna Wolwowicz zdradza, jak ją odnaleźć
LubimyCzytać1 -
Artykuły
Nowa karkonoska powieść Sławka Gortycha! „ŚWIĘTO KARKONOSZY”- już wkrótce! KONKURS
LubimyCzytać116 -
Artykuły
Wielkanocna chwila odpoczynku z literaturą – okazje na ebooki do -95% i ranking top tytułów
LubimyCzytać2
forum Oficjalne Aktualności
Przemowa noblowska Olgi Tokarczuk. Przeczytaj całość
W sobotę Olga Tokarczuk wygłosiła w Sali Giełdy Akademii Szwedzkiej przemowę noblowską. Esej pisarki, zatytułowany „Czuły narrator”, publikujemy w całości. Noblistka wygłosiła swój esej w języku polskim, a na stronach Fundacji Noblowskiej można znaleźć jego tłumaczenie na język angielski i szwedzkim. Przypomnijmy, ze Olga Tokarczuk została laureatką literackiej Nagrody Nobla 10 października. Uhonorowano ją za „wyobraźnię narracyjną, która z encyklopedyczną pasją prezentuje przekraczanie granic jako formę życia". Wręczenie Nagrody Nobla odbędzie się 10 grudnia.
Zobacz pełną treśćodpowiedzi [37]
Gdzież są Ci fani i wielbiciele,którzy Tę Osobę wyznaczyli do Nobla?
Nie widać lasu rąk? Czyżby zasnęli podczas odczytu?
Jak dla Mnie kobieta nie jest wstanie wbić się w rytm czasu. Lepi z problemów Świata "gorzką papkę i jeszcze pod przymusem każe ją Innym godzinami powolnie przeżuwać".
Wyobraźcie sobie jak maturzyści będą musieli analizować teksty takiego rodzaju i to jeszcze jako literaturę współczesną?
Kolejna "Greta" tylko w Noblowskim wydaniu...
Gdzież są Ci fani i wielbiciele,którzy Tę Osobę wyznaczyli do Nobla?
Nie widać lasu rąk? Czyżby zasnęli podczas odczytu?
Jak dla Mnie kobieta nie jest wstanie wbić się w rytm czasu. Lepi z problemów Świata "gorzką papkę i jeszcze pod przymusem każe ją Innym godzinami powolnie przeżuwać".
Wyobraźcie sobie jak maturzyści będą musieli analizować teksty takiego rodzaju i to...
Największy problem z Tokarczuk jest taki, że sama zabiła swoją literaturę nadając jej konotacje polityczne. O ile pierwsza część, ta o literaturze, jest bardzo dobra, o tyle kiedy wchodzi w tematy polityczne następuje porządny odlot.
Za bardzo spłyca temat kolonizacji, wyolbrzymia w przypadku niszczenia przyrody za czasów kolonistów, całkowicie się myli jeśli chodzi o wpływ "małej epoki lodowcowej" na przemiany gospodarcze w Europie, historia holenderskich polderów też nie jest taka jak mówi, a niezłą jazdą jest wpływ hodowli dorsza na potęgi morskie Anglii i Holandii ;) Niezłym odpałem jest też tłumaczenie wojen polsko-szwedzkich zamarzającym Bałtykiem. Gdzie skutek, a gdzie przyczyna? Halo, czy ktoś tu zna historię?
Już nie mówię o dalszym akapicie, gdzie zło tego świata chce leczyć czułością, a dla literatury widzi jakąś zbawienną rolę. Szczególnie przy ogólnoświatowym spadku czytelnictwa. Porządnie odleciała, ale może artyści tak mają, że żyją w innym świecie.
Największy problem z Tokarczuk jest taki, że sama zabiła swoją literaturę nadając jej konotacje polityczne. O ile pierwsza część, ta o literaturze, jest bardzo dobra, o tyle kiedy wchodzi w tematy polityczne następuje porządny odlot.
Za bardzo spłyca temat kolonizacji, wyolbrzymia w przypadku niszczenia przyrody za czasów kolonistów, całkowicie się myli jeśli chodzi o...
Trochę współczuję tym którzy muszą uczestniczyć bezpośrednio w takich wydarzeniach wysłuchiwanie takich tyrad, to jest nieludzkie.
A o czym mówi? Mogę się założyć, że mało kto zrozumiał. Mówi o wszystkim, słuchacz/czytacz jest zabrany w pełną niespodzianek podróż, dostaje masę argumentów na wiele tematów, ładnych i logicznych a czasem kompletnie nielogicznych, ale kto to wychwyci w tej gmatwaninie.
Ale nagle gdy już jesteśmy otumanieni tym strumieniem świadomości, wśród tych wyrafinowanych i uduchowionych wypowiedzi zaczynają się pojawiać "konkrety", np. możemy się dowiedzieć, że po tym jak Europejczycy wymordowali rdzennych amerykanów, to zaczęła się w Ameryce regenerować roślinność, która pochłonęła ogromne ilości dwutlenku węgla, a to ... zatrzymało efekt cieplarniany i obniżyło globalną temperaturę ziemi.
Idiotyzm totalny, prawda? Ale po tak długim programowaniu, będąc w stanie pół hipnozy, pewnie 90% słuchających przyjęła tę bzdurę bez najmniejszej refleksji.
Za chwilę autorka ubolewa na zbyt małą siłę oddziaływania na odbiorcę, że przydały by się nowe formy, np. opowieść w czwartej osobie. Czytam to jako żal, że prezentowana ideologia nie dociera z taką siłą jakiej by nasza noblistka oczekiwała. W mojej ocenie, tu 4 osoba nie pomoże, po prostu, ludzie swój rozum mają i nie każdą brednię są w stanie kupić. Ot co.
O kryzysie klimatycznym i politycznym wspomina też na sam koniec w ostatnim akapicie aby ci co właśnie w tej chwili się przebudzili, mieli świadomość, że nagroda trafiła we właściwe ręce.
Trochę współczuję tym którzy muszą uczestniczyć bezpośrednio w takich wydarzeniach wysłuchiwanie takich tyrad, to jest nieludzkie.
A o czym mówi? Mogę się założyć, że mało kto zrozumiał. Mówi o wszystkim, słuchacz/czytacz jest zabrany w pełną niespodzianek podróż, dostaje masę argumentów na wiele tematów, ładnych i logicznych a czasem kompletnie nielogicznych, ale kto to...
Z opóźnieniem wysłuchałem tej przemowy. Olga Tokarczuk dotknęła w niej wielu tematów, zwracając uwagę na problemy dotykające zarówno przeszłości, teraźniejszości jak i przyszłości. Przyznam, że mi się ta mowa podobała. Brakowało mi jednak mocnych akcentów, dostrzegalnego tematu przewodniego, zwrócenia uwagi - podkreślenia, wręcz wykrzyczenia przewodniej myśli.
Z opóźnieniem wysłuchałem tej przemowy. Olga Tokarczuk dotknęła w niej wielu tematów, zwracając uwagę na problemy dotykające zarówno przeszłości, teraźniejszości jak i przyszłości. Przyznam, że mi się ta mowa podobała. Brakowało mi jednak mocnych akcentów, dostrzegalnego tematu przewodniego, zwrócenia uwagi - podkreślenia, wręcz wykrzyczenia przewodniej myśli.
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam
Moim zdaniem Pani Olga za dużo mówi ludziom jak mają żyć i przesadnie udziela się "ideologicznie" oraz "politycznie". W Polsce czy na Świecie mieszkają różni ludzie i mają różne problemy i potrzeby... Proponowanie wszystkim jednego toku myślenia jest a-logiczne. Nie każdy jest taki sam i nie każdy ma podobne przemyślenia, doświadczenia i potrzeby jak Pani Olga.
Za karygodne uważam też wygłaszanie "opinii" Pani Olgi w obecności "Towarzystwa Wzajemnej Adoracji". Niektóre jej wypowiedzi o Antysemityzmie czy Aborcji wymagają obecności ludzi z innego nurtu poglądów w tej tematyce... Potrzebna jest "DEBATA" a nie wygłaszanie swojego poglądu bez możliwości skontrowania go.
Moim zdaniem Pani Olga za dużo mówi ludziom jak mają żyć i przesadnie udziela się "ideologicznie" oraz "politycznie". W Polsce czy na Świecie mieszkają różni ludzie i mają różne problemy i potrzeby... Proponowanie wszystkim jednego toku myślenia jest a-logiczne. Nie każdy jest taki sam i nie każdy ma podobne przemyślenia, doświadczenia i potrzeby jak Pani Olga.
Za...
Przemówienie jak przemówienie.
Jest w nim sporo szczerej pasji, garść celnych spostrzeżeń i jak zwykle u pani Tokarczuk, parę niedorzeczności.
„Internet, poddany zupełnie bez refleksji procesom rynkowym i oddany graczom-monopolistom, steruje gigantycznymi ilościami danych... to coraz częściej opowieść idioty pełna wściekłości i wrzasku.” Hmmm... nie sądzę, żeby internet sterował czymkolwiek, a tym bardziej, żeby był opowieścią idioty pełną wrzasku. Internet jest narzędziem, takim samym jak nóż, którego można równie dobrze użyć do krojenia chleba, by nakarmić głodne dzieci, jak do zabicia dwóch osób w Londynie. To nadal taki sam nóż.
Internet jest narzędziem, które dało zwykłemu człowiekowi prawo wyboru, którego wcześniej nie miał.
Ja osobiście mam zerowy stopień zaufania zarówno do ludzi, którzy święcie wierzą w wiadomości TVP, jak i do tych, którym jedyną prawdę objawioną serwuje TVN24. Ja uważam, że jeśli o czymś przeczytam w Guardianie czy usłyszę na CNN, to dobrze jest zobaczyć co na ten sam temat mówi Rossija Siewodnia, a potem wyrobić sobie własne zdanie. Ja rozumiem, że posiadanie własnego zdania zwykle jest męczące, a dużo prościej jest przeczytać co napisała Gazeta Wyborcza. Przyswojenie cudzej opinii po pierwsze wymaga mniej wysiłku (a wysiłku nikt nie lubi), po drugie zaspokaja instynkt stadny (takich jak ja jest więcej, a w stadzie raźniej), po trzecie zdejmuje odpowiedzialność (w razie czego to nie ja się myliłem tylko X czy Y).
To człowiek decyduje, czy używa internetu do wyrażania opinii, czy do rozładowywania swoich frustracji i opluwania tych którzy myślą inaczej.
Ja osobiście uważam, że Nobel dla pani Tokarczuk nie wynika z walorów jej prozy. Literacki Nobel od wielu lat stał się niestety nagrodą bardziej polityczną niż artystyczną, przyznawaną za postawę, a nie umiejętności (całkiem jak w naszym rządzie :)) Ja osobiście prozy pani Tokarczuk nie lubię i nie cenię. I mam do tego prawo. Ale jeśli ktoś z Państwa jest zakochany w jej twórczości, to nie mam z tym żadnego problemu. Czytajcie sobie na zdrowie :)
Najważniejsze, aby każdy człowiek miał możliwość realizacji swojej osobistej wolności przez postępowanie zgodnie z własnymi przekonaniami w tych granicach, dopóki nie krzywdzi on innych ludzi.
Internet ma takie same możliwości sterowania czymkolwiek jak moje skarpetki. A opowieść idioty snuje człowiek. Tylko człowiek może być pełen wściekłości i wrzasku, nie żaden internet.
Przemówienie jak przemówienie.
Jest w nim sporo szczerej pasji, garść celnych spostrzeżeń i jak zwykle u pani Tokarczuk, parę niedorzeczności.
„Internet, poddany zupełnie bez refleksji procesom rynkowym i oddany graczom-monopolistom, steruje gigantycznymi ilościami danych... to coraz częściej opowieść idioty pełna wściekłości i wrzasku.” Hmmm... nie sądzę, żeby internet...
Piękna przemowa! Rzadko spotykana pogłębiona refleksja o świecie, rzeczywistości i literaturze. Oczywiście to wszystko zawsze było w jej twórczości, ale brakuje takiego donośnego (i wrażliwego!) głosu w dyskursie publicznym...
Piękna przemowa! Rzadko spotykana pogłębiona refleksja o świecie, rzeczywistości i literaturze. Oczywiście to wszystko zawsze było w jej twórczości, ale brakuje takiego donośnego (i wrażliwego!) głosu w dyskursie publicznym...
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam
Obok wielkich słów ukryte pierdoły. Szwedzi po zamarzniętym Bałtyku poszli na Polskę...
Zamarznięty Bałtyk był problemem, bo Szwedzi mieli kłopot aby go przepłynąć, a nie, że maszerowali przez niego.
Pani Olga niech mówi o tym, na czym się zna: na pisaniu fikcji, a fakty, historię i inne takie zostawi w spokoju bo sama tworzy fake newsy,
Obok wielkich słów ukryte pierdoły. Szwedzi po zamarzniętym Bałtyku poszli na Polskę...
Zamarznięty Bałtyk był problemem, bo Szwedzi mieli kłopot aby go przepłynąć, a nie, że maszerowali przez niego.
Pani Olga niech mówi o tym, na czym się zna: na pisaniu fikcji, a fakty, historię i inne takie zostawi w spokoju bo sama tworzy fake newsy,
Świetna przemowa i odważna, dlatego nasza Noblistka nie leży naszym władzom.
Początkowo nawet nie chcieli transmitować uroczystości wręczenia nagrody, jednak pod presją społeczeństwa się ugięli. Ciekawi mnie też kiedy pogratulują Autorce ?!
Świetna przemowa i odważna, dlatego nasza Noblistka nie leży naszym władzom.
Początkowo nawet nie chcieli transmitować uroczystości wręczenia nagrody, jednak pod presją społeczeństwa się ugięli. Ciekawi mnie też kiedy pogratulują Autorce ?!
„... heroiczne czyny bohaterów obsługuje Lara Croft.” Pani Olga chyba czytała moją opinię do książki Anna In w grobowcach świata ;D
Czuły narrator wysłuchany. Szkoda, że Tokarczuk zrezygnowała z pisania poezji, bo posługuje się miejscami bardzo ciekawymi obrazami. Początek bardzo fajny, temat ciekawy, chociaż miejscami dla mnie to było masło maślane, a nawet się pogubiłem w przekazie :) Do ponownego przeczytania, na spokojnie.
Jeszcze raz gratuluję tak zacnej nagrody!
(pytanie dla bardziej zorientowanych, jest gdzieś po polsku przemowa Handke?)
„... heroiczne czyny bohaterów obsługuje Lara Croft.” Pani Olga chyba czytała moją opinię do książki Anna In w grobowcach świata ;D
Czuły narrator wysłuchany. Szkoda, że Tokarczuk zrezygnowała z pisania poezji, bo posługuje się miejscami bardzo ciekawymi obrazami. Początek bardzo fajny, temat ciekawy, chociaż miejscami dla mnie to było masło maślane, a nawet się pogubiłem...
Wydrukowana do spokojnej lektury na później ;)
Wydrukowana do spokojnej lektury na później ;)
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spamOd zawsze w literaturze cenię sobie prostotę i lapidarność sformułowań, które trafiają w sedno a czasem sprawiają, że na pewne rzeczy choć przez ułamek sekundy spoglądamy inaczej. Niekiedy otwiera się małe okienko, w którym dostrzegamy coś dotychczas niewidzianego. Niepowiedzianego. Niepomyślanego nawet. W eseju pojawia się kilka takich perełek, za które gorąco dziękuję. Nie czuję się wystarczająco kompetentny aby rozbierać go na czynniki pierwsze i oceniać, zatem ograniczę się do stwierdzenia, że ogólny wydźwięk, jakkolwiek sprawiający wrażenie chęci uchwycenia zbyt wielu wątków na raz, pozostaje bliski memu sercu. Raz jeszcze gratuluję nagrody.
Od zawsze w literaturze cenię sobie prostotę i lapidarność sformułowań, które trafiają w sedno a czasem sprawiają, że na pewne rzeczy choć przez ułamek sekundy spoglądamy inaczej. Niekiedy otwiera się małe okienko, w którym dostrzegamy coś dotychczas niewidzianego. Niepowiedzianego. Niepomyślanego nawet. W eseju pojawia się kilka takich perełek, za które gorąco dziękuję....
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam więcej mniejDoceniam ten esej, ale myśli Carla Gustava Junga wolę studiować w wydaniu autorskim. Gratuluję pani Oldze Nagrody i cieszę się nią przeogromnie. Pozdrawiam Autorkę. (Miałam przyjemność pracować przy realizacji spektaklu " E.E.", którego scenariusz napisała pani Olga, na podstawie własnej powieści o tym samym tytule. Lewitująca Agata Buzek to wrażenie niezapomniane)
Doceniam ten esej, ale myśli Carla Gustava Junga wolę studiować w wydaniu autorskim. Gratuluję pani Oldze Nagrody i cieszę się nią przeogromnie. Pozdrawiam Autorkę. (Miałam przyjemność pracować przy realizacji spektaklu " E.E.", którego scenariusz napisała pani Olga, na podstawie własnej powieści o tym samym tytule. Lewitująca Agata Buzek to wrażenie niezapomniane)
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spamJa bym też chciał poznać Noblistkę
Ja bym też chciał poznać Noblistkę
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam
Ze słowami pani Tokarczuk można się zgodzić albo i nie (ja na ten przykład mam ambiwalentne uczucia względem tego tekstu), ale sam fakt poruszania pewnych problemów jest bardziej znaczący, niż konkluzje wyciągnięte przez autorkę.
Co mi się podobało? Rozważania na temat narracji i kierunku, w którym zmierza literatura.
Co mi się nie podobało? Demonizowanie dzisiejszych czasów i świata, w którym żyjemy, jako by działo się jakieś straszne zło. Nie mówię, że jest idealnie, ale w moim odczuciu ludzkość jest w o wiele lepszym miejscu, niż jeszcze kilkaset lat temu (np. jeśli chodzi o prawa człowieka w tym prawa kobiet, warunki pracy, możliwości rozwoju...). Daleko nam jeszcze do ideału, ale ogrom pracy wykonanej przez pokolenia jest niezaprzeczalny.
A może to ja jestem zbytnią optymistką?
Ze słowami pani Tokarczuk można się zgodzić albo i nie (ja na ten przykład mam ambiwalentne uczucia względem tego tekstu), ale sam fakt poruszania pewnych problemów jest bardziej znaczący, niż konkluzje wyciągnięte przez autorkę.
Co mi się podobało? Rozważania na temat narracji i kierunku, w którym zmierza literatura.
Co mi się nie podobało? Demonizowanie dzisiejszych...
Było w tej przemowie trochę boomerowego sentymentalizmu, uproszczonego przedstawiania przeszłości w lepszym świetle niż teraźniejszość, zahaczającego o jakiś błąd poznawczy (jakimś cudem śmierć ponad 50 mln. Indian nie zabrzmiała aż tak tragicznie jak fakt, że żyjemy w chaosie informacyjnym). Był też terytorializm typowy dla literatów, którym się wydaje, że literatura jest niezbędna do zbawienia świata. Nawet czytając fragment o narracji pierwszoosobowej trochę wywracałam oczami (no bo jak pierwszoosobowa, to z natury egocentryczna, zbyt ograniczona i zbyt indywidualistyczna - ugh...). I chociaż zgadzam się z ogólnym przekazem i zdaje się, że podzielam filozofię noblistki, to rozczarował mnie ten wykład. Nie wiem, może jak się przyjmuje tak epopeiczną skalę na godzinę przemawiania, to się nie da uciec od banalnych uproszczeń.
Było w tej przemowie trochę boomerowego sentymentalizmu, uproszczonego przedstawiania przeszłości w lepszym świetle niż teraźniejszość, zahaczającego o jakiś błąd poznawczy (jakimś cudem śmierć ponad 50 mln. Indian nie zabrzmiała aż tak tragicznie jak fakt, że żyjemy w chaosie informacyjnym). Był też terytorializm typowy dla literatów, którym się wydaje, że literatura jest...
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam więcej mniejA Santa Maria była karakką nie karawelą :-)
A Santa Maria była karakką nie karawelą :-)
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam
Ej, ale w temacie seriali chodzi jej o Daenerys Targaryen, Pierwszą Tego Imienia, Zrodzoną z Burzy, cośtam cośtam, Matkę Smoków?
XD
Ej, ale w temacie seriali chodzi jej o Daenerys Targaryen, Pierwszą Tego Imienia, Zrodzoną z Burzy, cośtam cośtam, Matkę Smoków?
XD
Nic dodać, nic ująć.
I świetny tytuł!
Nic dodać, nic ująć.
I świetny tytuł!
Łatwo wpaść w szpony hipokryzji i przesady, bo zostało się docenionym przez ważną nagrodę. Takie przesłanie wysyła Pani Tokarczuk. Denna mowa, przesadne argumentacje i dziwne podejście do świata i życia. Nie podobają mi się słowa noblistki...
Łatwo wpaść w szpony hipokryzji i przesady, bo zostało się docenionym przez ważną nagrodę. Takie przesłanie wysyła Pani Tokarczuk. Denna mowa, przesadne argumentacje i dziwne podejście do świata i życia. Nie podobają mi się słowa noblistki...
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spamProblem z Twoją interpretacją jest taki, że mowa ta stanowi integralną kontynuację opowieści o świecie, którą pani Tokarczuk posługuje się od wielu, wielu lat.
Problem z Twoją interpretacją jest taki, że mowa ta stanowi integralną kontynuację opowieści o świecie, którą pani Tokarczuk posługuje się od wielu, wielu lat.
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spamCzułość miałaby być tym dziwnym podejściem do świata i życia? Czy teoria aktora-sieci?
Czułość miałaby być tym dziwnym podejściem do świata i życia? Czy teoria aktora-sieci?
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spamProblem z Twoją percepcją polega na tym, że nie umiesz dopuścić swoich myśli do tego, iż ktoś może mieć inne zdanie i inne wrażenia od Twojego. Nie imputuj mi tutaj niewłaściwych interpretacji. Mowa? Czytana z kartki?
Problem z Twoją percepcją polega na tym, że nie umiesz dopuścić swoich myśli do tego, iż ktoś może mieć inne zdanie i inne wrażenia od Twojego. Nie imputuj mi tutaj niewłaściwych interpretacji. Mowa? Czytana z kartki?
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam
Przemowa ma prawo Ci się nie podobać, nic na temat Twojego zdania nie napisałem i nie rozumiem skąd tak dalekie wnioski co do moich możliwości.
Zarzut hipokryzji natomiast jest weryfikowalny, nie jest kwestią mojego czy Twojego zdania.
Człowiekowi choćby pobieżnie zaznajomionemu z poglądami i wizją świata pani Tokarczuk (o co nie trudno, w końcu od lat jest ona osobą publiczną) trudno będzie doszukać się tutaj znamion hipokryzji.
Jeśli już jednak taki zarzut stawiasz: proszę o jakieś konkrety. Jeśli tylko wskażesz mi dowody, w świetle których pani Olga okaże się rzeczywiście dwulicowa - chętnie przyznam Ci w tej materii rację.
Spora część mów (przemów, przemówień, oracji) odczytywana jest z kartek. Nie dostrzegam w tym nic dziwnego.
Przemowa ma prawo Ci się nie podobać, nic na temat Twojego zdania nie napisałem i nie rozumiem skąd tak dalekie wnioski co do moich możliwości.
Zarzut hipokryzji natomiast jest weryfikowalny, nie jest kwestią mojego czy Twojego zdania.
Człowiekowi choćby pobieżnie zaznajomionemu z poglądami i wizją świata pani Tokarczuk (o co nie trudno, w końcu od lat jest ona osobą...
Nie mam zamiaru przywoływać teraz konkretnych przykładów hipokryzji Tokarczuk, bo nawet takiego zarzutu wobec niej ( wobec Niej – może będzie ładniej wyglądało, skoro tak bardzo stawiasz ją na piedestale), jako ad personum, nie napisałem. Proszę, zanim powołasz się na moje słowa, to sprawdź, czy przeczytałeś je ze zrozumieniem i czy mój komunikat został właściwie odebrany przez Ciebie. ,,Spora część mów, przemówień, oracji..." – raczej miałeś na myśli sporą cześć czytań, przeczytań i laudacji... Mowa, wygłaszanie mowy to nie jest czytanie. Retor, prawdziwy orator jako dobry mówca, a nawet jako krasomówca nigdy nie korzysta z kartek. Wybacz, ale, chociażby na polonistyce, spora część mów nie jest wygłaszana ,,chamsko z kartki". Polecam zapoznać się w tej mierze ze zdaniem wybitnego polskiego językoznawcy ( jeśli o dobrego mówcę chodzi).
Nie mam zamiaru przywoływać teraz konkretnych przykładów hipokryzji Tokarczuk, bo nawet takiego zarzutu wobec niej ( wobec Niej – może będzie ładniej wyglądało, skoro tak bardzo stawiasz ją na piedestale), jako ad personum, nie napisałem. Proszę, zanim powołasz się na moje słowa, to sprawdź, czy przeczytałeś je ze zrozumieniem i czy mój komunikat został właściwie odebrany...
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam więcej mniejBrak konkretów i tematy zastępcze, myślę, że na tym możemy zakończyć :) Dzięki za „imputować”, nie znałem. (I proszę mi nie imputować stawiania Tokarczuk na piedestale, to nadinterpretacja). A w sprawie mowy pozostanę jednak przy powszechnie przyjętej definicji.
Brak konkretów i tematy zastępcze, myślę, że na tym możemy zakończyć :) Dzięki za „imputować”, nie znałem. (I proszę mi nie imputować stawiania Tokarczuk na piedestale, to nadinterpretacja). A w sprawie mowy pozostanę jednak przy powszechnie przyjętej definicji.
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam
Polecam przeczytać jeszcze raz początek artykułu: "Olga Tokarczuk wygłosiła w Sali Giełdy Akademii Szwedzkiej mowę noblowską. Esej pisarki, zatytułowany „Czuły narrator”, publikujemy w całości. "
Esej, jako taki, został przez jego autorkę pięknie odczytany. Po co więc robić z tego problem? Pisarz niekoniecznie musi być doskonałym oratorem, a w nagrodzie literackiej chodzi przecież o słowo pisane, a nie o popisy oratorskie.
Polecam przeczytać jeszcze raz początek artykułu: "Olga Tokarczuk wygłosiła w Sali Giełdy Akademii Szwedzkiej mowę noblowską. Esej pisarki, zatytułowany „Czuły narrator”, publikujemy w całości. "
Esej, jako taki, został przez jego autorkę pięknie odczytany. Po co więc robić z tego problem? Pisarz niekoniecznie musi być doskonałym oratorem, a w nagrodzie literackiej chodzi...
Mega.
Mega.
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spamMądry, błyskotliwy, dogłębny i jakże ciekawy wykład.
Mądry, błyskotliwy, dogłębny i jakże ciekawy wykład.
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spamPiękna i mądra wypowiedź.
Piękna i mądra wypowiedź.
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spamZgadzam się,pani Tokarczuk.Powiedzisla,to czego inni boja się mówić
Zgadzam się,pani Tokarczuk.Powiedzisla,to czego inni boja się mówić
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spamNie będę się trudził,by wyjaśnić.Dla mnie świetna wypowiedź.Tylko ja nadal jem mięso.
Nie będę się trudził,by wyjaśnić.Dla mnie świetna wypowiedź.Tylko ja nadal jem mięso.
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spamZapraszamy do dyskusji.
Zapraszamy do dyskusji.
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam