forum Oficjalne Aktualności

„Tatuażysta z Auschwitz“ jednak nie jest oparty na faktach?

LubimyCzytać
utworzył 03.01.2019 o 09:57

„Tatuażysta z Auschwitz” to książka, która w zeszłym roku podbiła nie tylko zagraniczny rynek literatury, ale również polski. Jak się okazuje, książka nie do końca jest wierna samej historii. Badaczka Centrum Badań Muzeum Auschwitz odkryła wiele nieścisłości w powieści Heather Morris.

Zobacz pełną treść

odpowiedzi [129]

Niezalogowany
Aby napisać wiadomość zaloguj się
Sortuj:
więcej
Piratka - awatar
Piratka 07.04.2020 13:54
Czytelniczka

https://www.granice.pl/news/autorka-tatuazysty-z-auschwitz-trafi-przed-sad-oskarza-syn-bohaterki-jej-najnowszej-ksiazki/9184
Wyliczenie kłamstw tej książki
https://newsstand.joomag.com/en/memoria-pl-nr-14-11-2018/0945485001543222422

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam
Rozalia - awatar
Rozalia 16.01.2020 12:00
Czytelnik

A ja nie pojmuję, że trzeba było ekspertyzy fachowca, by stwierdzić, że książka nie jest oparta na faktach... Zacytuję ładne sformułowanie z wypowiedzi Moniki: "A tu w obozie jest nieprzyzwoicie milusio w porównaniu do historycznej rzeczywistości". Tyle wystarczy...

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam
Julita Nowacka - awatar
Julita 11.03.2019 21:37
Czytelnik

To książka oparta na faktach, beletrystyka, a nie literatura faktu. Jeśli Ktoś chce czytać beletrystykę, to nawet książki historyczne są tylko oparte na faktach. Nie można mylić twych dwóch pojęć. Jeśli Ktoś czyta beletrystykę, może spodziewać się nieco zmienionej historii... Jeśli taka mu nie odpowiada, to powinien czytać literaturę faktu...

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam
Monika - awatar
Monika 11.03.2019 22:13
Czytelnik

Nie do końca. Powieść historyczna może opisywać wymyślone losy fikcyjnych postaci, może mieć zmyślone dialogi i nawet gdzieniegdzie rozmijać się z mało istotnymi faktami (przebieg linii kolejowej, numeracja budynków - to są drobiazgi i można by wybaczyć), ale nie może przeinaczać realiów! A tu w obozie jest nieprzyzwoicie milusio w porównaniu do historycznej rzeczywistości...

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam więcej
Niezalogowany
Aby napisać wiadomość zaloguj się
FOCZKA - awatar
FOCZKA 09.01.2019 20:02
Czytelniczka

Ta książka wzbudziła we mnie wiele emocji i przeczytałam ją z przyjemnością. Nawet jeżeli nie wszystko jest zgodne z faktami, ta historia zasługuje na uwagę.

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam
Izabella Jaworska - awatar
Izabella Jaworska 24.02.2024 23:38
Czytelniczka

"przeczytałam ją z przyjemnością" jest ostatnim określeniem jakie powinno się wiązać z książkami o obozach śmierci. 

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam
Niezalogowany
Aby napisać wiadomość zaloguj się
Piratka - awatar
Piratka 07.01.2019 11:12
Czytelniczka

Książki rzecz jasna nie czytałam, jak już kiedyś zauważyłam, powieści o obozach zwykle są niewiarygodne.
Jedynie prawda jest ciekawa.

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam
Mateusz Cioch - awatar
Mateusz Cioch 07.01.2019 14:55
Czytelnik

Nie ma faktów, są tylko interpretacje ;)

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam
Flavens_Polonicus - awatar
Flavens_Polonicus 08.01.2019 05:07
Bibliotekarz

Są tylko interpretacje faktów. ;)

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam
Niezalogowany
Aby napisać wiadomość zaloguj się
stegra - awatar
stegra 06.01.2019 22:05
Czytelnik

Kilka przekręconych faktów nie zniechęcą mnie do przeczytania książki.Ludzie na całym świecie powinni wiedzieć, że to niemcy zgotowali piekło Polakom, w niemieckich obozach na polskich ziemiach.

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam
Piratka - awatar
Piratka 07.01.2019 10:55
Czytelniczka

W języku polskim nazwy narodowości należy pisać wielką literą.

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam
stegra - awatar
stegra 17.01.2019 15:45
Czytelnik

Celowo napisane zostało małą...

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam
Niezalogowany
Aby napisać wiadomość zaloguj się
Joanna - awatar
Joanna 06.01.2019 19:48
Czytelniczka

A ja niezmiennie uważam, że książka jest piękna i nic tego nie zmieni. Przecież jest przypisana pod literaturę piękną a nie reportaż, więc nie rozumiem w czym problem. Autorka opisała historię prawdziwą, ale nie oznacza to, że każdy szczegół musiał mieć miejsce, w wypadku reportażu właśnie tego należałoby oczekiwać.

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam
Effy - awatar
Effy 07.01.2019 06:09
Czytelnik

Rozumiem, że informacja o tym, że więźniowie oglądali Netflixa nie stanowiło problemu, skoro nie każdy szczegół musi mieć miejsce.
Oczekuje się o tego typu literatury,że najważniejsze szczegóły będą zgadzać. W 1943 roku badania nad Penicylina wciąż trwały. Do Polski na szerszą skale ten lek dotarł dopiero po zakończeniu wojny. Skąd się w obozie lek, który był dostępny nie...

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam więcej
Joanna - awatar
Joanna 07.01.2019 12:12
Czytelniczka

To się nazywa mieć problem. Porównywanie netflixa do historii z obozu jest co najmniej szukaniem dziury w całym i Ty właśnie takiego problemu szukasz.

Polecam poznać pojęcie "beletrystyka" i wtedy może dotrze dlaczego książka ma taki a nie inny charakter.

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam
Effy - awatar
Effy 07.01.2019 18:33
Czytelnik

Po pierwsze nie porównywałam historii z obozu do Netflixa. Skupiłam się na szczegółach,które nie mogły mieć miejsca w tam tych czasach. Jak widać nie zrozumiałaś o co mi chodzi. Więc inaczej to ujmę w beletrystyce, jeśli autor stylizuje swoją opowieść na średniowiecze, to oczekuje, że znajdą się tam rzeczy, które mogły wydarzyć w tej epoce. A rycerz nie będzie wiedział co...

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam więcej
Wojtek91 - awatar
Wojtek91 07.01.2019 21:00
Czytelnik

Proponowałbym poważnie podejście do tematu. Zamiast posługiwać się Netflixem, czego nie rozumiem i uważam, że jest nie na miejscu, lepiej przeczytać opisy na okładce ze zrozumieniem i z pierwszych stron. Może zacytuję: ,,Jest to opowieść o skrajnościach ludzkiej natury: umyślnej brutalności oraz impulsywnych i bezinteresownych aktach miłości bliźniego". Tak należy czytać tę...

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam więcej
Effy - awatar
Effy 07.01.2019 22:57
Czytelnik

Wojtek, Ależ podeszłam poważnie do tematu. Zrobiłam reseach po przeczytaniu rozdziału w książce, w której była mowa o padaniu Penicyliny Gicie. Przed nim wiedziałam tyle, że w tam tych czasach były prowadzone badania nad Penicyliną. Być może zostały pomylone leki i być może chodzi sulfonamid. Nie mam pojęcia czy szpital obozowy mógł go posiadać.
Uczepiłeś się tego...

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam więcej
Flavens_Polonicus - awatar
Flavens_Polonicus 08.01.2019 05:06
Bibliotekarz

Effy ma rację, użyła dziwnego przykładu z netflixem, ale ogólny przekaz jest w porządku. Fikcja, fikcją, ale widać jak na dłoni, że autorka książki poszła na łatwiznę i po najmniejszej linii oporu z omawianą tu penicyliną. Mogła bez problemu poszukać informacji o innych lekach, innych wyjściach, ale jej się nie chciało, bo i po co. Zresztą artykuł wypomina też kilka innych...

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam więcej
Wojtek91 - awatar
Wojtek91 08.01.2019 09:14
Czytelnik

Effy, trochę się dziwię, że nie poczułaś w tej książce, jak to ujęłaś, obozowego klimatu, ale oczywiście szanuję twoją opinię. Twoją dosyć dziwaczną analogię zrozumiałem, ale nadal uważam, że była ona niepoważna. Ale zostawmy to.

Kubencjusz_Ziegler, Twój komentarz jest najbardziej zadziwiający. Zbyt pochopnie oceniasz autorkę. Twierdzisz, że jej się nie chciało. A na...

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam więcej
Joanna - awatar
Joanna 08.01.2019 09:51
Czytelniczka

Ja jeszcze raz polecam zapoznać się ze słowem 'beletrystyka' i ciśnienie powinno się wam obniżyć.

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam
Flavens_Polonicus - awatar
Flavens_Polonicus 08.01.2019 13:26
Bibliotekarz

Nie skreślam powieści. Ma ona zapewne pewne wartości estetyczne, ze tak to nazwę. Mówię o tym, ze nie ma wartości historycznej. I twierdzę tak dlatego, ponieważ jak sam artykuł, który oceniamy wskazuje, ze autorka wiele kwestii historycznych pomieszała ze współczesnymi, lub ogólnie błędnie opisała. Uważam, ze autorka jest leniwa z tego powodu, z którego opisałem. Poszła na...

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam więcej
Effy - awatar
Effy 08.01.2019 16:50
Czytelnik

Wojtek, Jeśli w jakiś sposób cię uraziła moje wypowiedź to przepraszam. Rozumiem, że nie do końca była odpowiednia i dość abstrakcyjny przykład, ale skutecznie ukazująca, że i w literaturze pięknej należy trzymać tych istotnych faktów. Co dla kogo będzie stanowić ten istotny fakt jest indywidualne i odbiór tego też.

Joanna, Ostatnia próba. Załóżmy, że na planecie Ozyrys...

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam więcej
Wojtek91 - awatar
Wojtek91 08.01.2019 20:49
Czytelnik

Effy, nie uraziłaś mnie. Nie o mnie tutaj chodzi. Oprócz fikcji literackiej należałoby jeszcze prześledzić rozwój samej powieści historycznej, czy powieści, których tłem jest historia. Czy autorzy zawsze kurczowo trzymali się wszystkich faktów? Oczywiście nie zawsze. Ale mamy odmienne zdania i pewnie każdy zostanie przy swoim.

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam
Effy - awatar
Effy 09.01.2019 23:33
Czytelnik

Wojtek, Ale z tego nie wynika przecież, że trzeba przenieść 1:1 ani też, że nie ma żadnych ograniczeń. A jedynie znaczące fakty ( o których wspominałam wcześniej). Nie można tego tłumaczyć tym, że to nie reportaż, a inni nie mogą wytknąć tego autorowi. I o to w tym chodzi o nic więcej.

Pewnie nie, ale odbiorcy tych treści mogli by je znaleźć i mieć zarzut o to do twórcy...

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam więcej
Memphis - awatar
Memphis 16.03.2019 16:17
Czytelnik

Książka nie jest piękna - jak się spojrzy z boku, to książka mówi o sprytnym wiezniu, który za rozkradzione z trupów precjoza kupuje... czekoladki, ponczoszki oraz kiełbasę (dzięki której z kolei mógł uprawiać nieskrępowany seks w barakach). W tej historii ss-mani przenoszą lisciki miłosne, a żołnierze Arnii Czerwonej są rozstrzeliwani za samą próbę gwałtu na cywilnych...

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam więcej
Joanna - awatar
Joanna 30.03.2019 19:52
Czytelniczka

To Twoje zdanie, moje jest niezmienne :)

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam
Effy - awatar
Effy 31.03.2019 23:58
Czytelnik

Trzeba było napisać to od razu, że nie zależnie od argumentów twoje zdanie się nie zmieni ani także definicje (do których uparcie odsyłałaś). Strata czasu, niestety.

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam
Joanna - awatar
Joanna 01.04.2019 15:35
Czytelniczka

I wzajemnie :-) Polecam pozostać przy netflixie :D Ja zdania zmieniać nie będę, jeśli książka jest świetna i bardzo (sic!) podoba mi się. Nie moja wina, że Tobie to nie na rękę. Jak się zaznajomisz z pojęciami reportażu, literatury pięknej itd., wtedy pogadamy.

Ps. Niezależenie piszemy łącznie ;-) Polecam także zapoznanie się ze słownikiem.

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam
Effy - awatar
Effy 01.04.2019 19:32
Czytelnik

Joanna, Przecież dyskusja nie dotyczyła tego, że książka "nie zachwyca, skoro zachwyca." Naturalnie może się tobie podobać i spoko.
Zostanę przy swoich wymaganiach do literatury, do których mam prawo. Z definicji nie wynika, że nie mogę tego wymagać od tego typu literatury, co niby mi próbujesz w mówić. Ludzie mogą inaczej patrzeć na różne rzeczy, dla jednych coś będzie...

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam więcej
Niezalogowany
Aby napisać wiadomość zaloguj się
Dominika - awatar
Dominika 06.01.2019 18:03
Czytelniczka

Ta książka jest na liście moich lektur w tym roku. Ciekawi mnie historia II wojny światowej. Cieszę się, że przeczytałam ten artykuł przed przystąpieniem do lektury, książkę trzeba czytać w takim razie z delikatnym przymrużeniem oka.

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam
agasar77 - awatar
agasar77 16.01.2020 12:49
Bibliotekarz

Jeśli ciekawi cię historia, to sięgnij po "Kobiety z Ravensbrück" - Sarah Helm oraz "Czerń i Purpura" - Wojciecha Dutki. Na prawdę polecam.
To niesamowite i AUTENTYCZNE historie. Ponadto uważam, że dość groźną i niebezpiecznhą rzeczą jest ubieranie obozów koncentracyjnych w fikcje literacką. Pomału odchodzą świadkowie tamtych dni, a nowe pokolenia łatwo zapominają o...

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam więcej
Niezalogowany
Aby napisać wiadomość zaloguj się
Omnikoron - awatar
Omnikoron 06.01.2019 13:15
Bibliotekarz

Zieeeeew. Znowu się dało nabrać tyle osób. A tak głośno o ksiażce było. A wystarczy tylko być uważnym podczas lektury i nie łykać wszystkiego jak pelikany - szczególnie tego, kiedy "wszyscy dookoła chwalą wspaniałą książkę".

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam
Renata - awatar
Renata 05.01.2019 23:47
Czytelnik

Nie ona jedna nawymyślała opisując obozy koncentracyjne. Elie Wiesel też przyznał, że w jego książce "Noc" jest mnóstwo wymyślonych scen, które tak naprawdę się tam nie wydażyły.

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam
Małgorzata - awatar
Małgorzata 05.01.2019 11:39
Czytelnik

Od poczatku ta ksiazka wydawala mi sie podejrzana. Zwlaszcza, ze miala taka glosna reklame. Nawet nie zamierzalam do niej zagladac. Powaznie traktuje historie i nie lubie opowiadania bajek dla kasy. Zwlaszcza w temacie II wojny swiatowej jestem bardzo ostrozna I preferuje raczej ksiazki naukowe. Najlepiej gdyby autorami byli historycy (dopuszczam mozliwosc odstepstwa od...

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam więcej
Summer_Magazine - awatar
Summer_Magazine 04.01.2019 15:23
Bibliotekarz

Inaczej mówiąc to, co miało być FAKTEM stało się FIKCJĄ. Książka od początku budziła moje wątpliwości w zbyt kolorowo odmalowanym żywocie więźnia, nawet w odniesienie do innych tytułów dotykających tego tematu. Wszystko to było zbyt przejaskrawione i pokolorowane, prawie, jak film Życie jest piękne, którego twórcą i odtwórcą głównej roli był Roberto Benigni.

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam
tsantsara - awatar
tsantsara 04.01.2019 16:26
Bibliotekarz

Tu bym się nie do końca zgodził... Film Beniniego nie aspiruje do prawdy, jest odważną komedią o dramacie prześladowań, ale rzeczywistość filmu świadomie jest kreowana na potrzeby adaptacji tego koszmaru dla dziecka bohatera. No i ów sztafarz jest przeuroczy. A czy pamiętacie, jak jeszcze parę lat temu reagowano na film Beniniego? Na takie właśnie wykorzystanie tematu...

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam więcej
Niezalogowany
Aby napisać wiadomość zaloguj się
ev89100 - awatar
ev89100 04.01.2019 15:18
Czytelnik

Przeczytałam książkę już jakiś czas temu. Na pewno nie można jej traktować jako opartą na faktach i to nie tylko dlatego, że zawiera nieścisłości. Dla mnie osobiście to (z góry przepraszam, jeśli dobór słów okaże się niefortunny) to historia pięknej miłości. Ja tam nie widzę tego bólu, tego strachu, tego niewyobrażalnego niezrozumienia sytuacji, z jakim zetknęli się...

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam więcej
Iwan Groźny - awatar
Iwan Groźny 04.01.2019 14:50
Czytelnik

Przeczytałam i "Tatuażystę z Auschwitz", i artykuł pani Witek-Malickiej. Już w trakcie lektury powieści Heather Morris miałam wątpliwości co do wiarygodności wydarzeń przedstawionych w książce, wydawało mi się, że autorka czasami nie była obiektywna i stworzyła z głównego bohatera postać niemal papierową. Natomiast po przeczytaniu artykułu badaczki moja opinia o...

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam więcej
Hindiana - awatar
Hindiana 04.01.2019 10:35
Czytelnik

Mnie się od początku nie podobała, taka laurka wystawiona komuś kogo znam. Autorka spisała to co powiedział jej Lale Sokolov, a Auschwitz to temat samograj, więc zaraz okrzyknięto to bestsellerem. Realia przefiltrowane przez pamięć Sokolova dodatkowo polukrowane jej brakiem obiektywizmu. Nie wiedziałam, że są też nieścisłości jeśli chodzi o fakty historyczne. Ale skoro już...

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam więcej
Ripe_Cherries - awatar
Ripe_Cherries 03.01.2019 22:15
Czytelnik

Warto przeczytać powieść Matta Killeena pt. Sierota, bestia, szpieg. Historia wbija w fotel, a autor na końcu świetnie się tłumaczy ze swoich wyborów.

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam
TumanHuman - awatar
TumanHuman 03.01.2019 21:25
Czytelniczka

Jeżeli mam być szczera, to autorka w tym momencie bardzo straciła w moich oczach. Nie dyskwalifikuje to książki, nadal chcę ją przeczytać, ale... Uważam, że tego rodzaju błędy są wynikiem w dużej mierze ignorancji. Żeby nie było, to nie jest tak, że pisarze powinni pisać "dokumenty historyczne" i kurczowo trzymać się faktów. Rozumiem, że takie zabiegi mogą być ważne dla...

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam więcej
kokoszanel - awatar
kokoszanel 04.01.2019 08:50
Czytelnik

Zgadzam się, tylko autorka to pracownica opieki społecznej, aspirująca scenarzystka i pod tym kątem robiła wywiady z Sokolovem. Gdyby autorem była inna osoba, z wiedzą o Auschwitz, inaczej by poprowadziła rozmowę i ta książka miałaby inny wymiar. Tu widzę niestety infantylną książkę, nierealny romans w czasach obozowych.

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam
Niezalogowany
Aby napisać wiadomość zaloguj się
Jagoda - awatar
Jagoda 03.01.2019 21:14
Czytelniczka

Czytałam swojego czasu spisane bardziej na bieżąco (kilka lat po wojnie)wspomnienia asystenta dr Mengele. Na końcu książki były sprostowania - jak się miały niektóre ze wspomnień Miklosa Niszli do tego, co wynikało z dokumentów. On także zapamiętał bunt więźniów Sondernkomando inaczej niż on w istocie wyglądał. Jeśli wierzyć autorce "Tatuażysty" Sokolov snuł wspomnienia...

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam więcej
kokoszanel - awatar
kokoszanel 04.01.2019 08:47
Czytelnik

Do mnie ta książka nie trafiła, jest zbyt infantylna i skupia się na romansie, który jak dla mnie nie mógł w takim wymiarze wtedy istnieć. Sokolov udzielał jej wywiadów na 2 -3 lata przed śmiercią, więc a bardzo sędziwym wieku. Myślę, że wyparł wiele faktów ze świadomości, ale i autorka nie miała wiedzy i przygotowania do tematu. Jest aspirującą scenarzystką i jak sama...

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam więcej
Jagoda - awatar
Jagoda 04.01.2019 22:35
Czytelniczka

Do mnie ta książka trafiła bardziej niż Kommando Puff Rettingera. A przy okazji po raz kolejny dowodząca, jak bardzo zawodna bywa ludzka pamięć. Czyli dobra rzecz dla tych techników kryminalistycznych, którzy zajmują się analizą dowodów z zeznań naocznych świadków.
Czytałam wywiad z autorką, z którego wynika, że Sokolov wybrał ją dlatego, że ona ani nie była Żydówką ani w...

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam więcej
kokoszanel - awatar
kokoszanel 05.01.2019 16:00
Czytelnik

No widzisz, czyli znowu autorka się myli w zeznaniach. Ja czytałam, że to ona poszła do Lale i go namawiała na opowiedzenie tej historii. On gdyby chciał ją opowiedzieć to już dawno by to zrobił.

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam
Jagoda - awatar
Jagoda 05.01.2019 16:51
Czytelniczka

Wedle tego wywiadu, który ja czytałam to on postanowił opowiedzieć swoją historię po tym jak Gita zmarła. Coś jakby chciał to z siebie zrzucić przed śmiercią. I zależało mu właśnie na kimś, kto nie będzie miał żadnego stosunku do Zagłady, kto nie jest Żydem i w ogóle nie jest w temacie. I nawet mówiła, że sprawdzała prawdziwość jego słów... ale widać nie dość dokładnie.
...

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam więcej
Niezalogowany
Aby napisać wiadomość zaloguj się
GranatowaPszczoła - awatar
GranatowaPszczoła 03.01.2019 20:22
Czytelniczka

"Bestsellerowa – oparta na faktach – powieść na miarę Chłopca w pasiastej piżamie i Listy Schindlera."
Porównanie do tak mocnych pozycji o podobnej tematyce zobowiązuje do trzymania poziomu i trzymania się faktów.
Bo jeśli chodzi o historię głównych bohaterów, może warto napisać: "oparta na faktach z życia" owych bohaterów i wtedy nikt nie miałby pretensji. Być może.
...

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam więcej
TumanHuman - awatar
TumanHuman 03.01.2019 21:10
Czytelniczka

Przepraszam najmocniej, ale akurat "Chłopiec w pasiastej piżamie" jest niestety wyjątkowo odrealnioną książką jeżeli chodzi o warunki obozowe :/
I żeby nie było - uwielbiam tę powieść, ale fakt faktem.

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam
GranatowaPszczoła - awatar
GranatowaPszczoła 03.01.2019 22:34
Czytelniczka

"Chłopiec w pasiastej piżamie" - masz rację, ale autor/marketing nie twierdził, że jest oparta na faktach. Mnie złości komercjalizacja holokaustu i lekceważenie.

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam
Niezalogowany
Aby napisać wiadomość zaloguj się
onkaczytabooki - awatar
onkaczytabooki 03.01.2019 19:09
Czytelniczka

Wydaje mi się, że niesłusznie zaczęliśmy na tą książkę patrzeć jak na książkę historyczną... Wiele osób pisze, że reklamując ją jako "prawdziwą historię z obozu" nie można popełnić takich błędów jak ten z penicyliną czy numerem budynku, w którym więzień był osadzony... Ja patrzę na tą książkę jako na historię napisaną w oparciu nie o rzetelne źródła historyczne, ale o...

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam więcej
Meszuge - awatar
Meszuge 03.01.2019 17:58
Czytelnik

Od czasu, kiedy "przejechałem się" emocjonalnie na "My, dzieci z dworca ZOO" http://lubimyczytac.pl/ksiazka/47662/my-dzieci-z-dworca-zoo-christiane-f zrobiłem się baaardzo ostrożny w przypadku książek rzekomo opartych na faktach. Dlatego też wyłapałem kant z "Milionem małych kawałków" http://lubimyczytac.pl/ksiazka/248385/milion-malych-kawalkow.

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam
Wojtek91 - awatar
Wojtek91 03.01.2019 17:26
Czytelnik

Nie mam problemu z tym, że ta książka nie jest wiernym opisem ówczesnej obozowej rzeczywistości. To jest powieść, literatura piękna, a nie dokument historyczny. Zresztą sama autorka mówi, że nie chciała tworzyć literatury faktu. Nie rozumiem niektórych opinii pełnych oburzenia. Może nie jest to książka najlepsza jaką czytałem w życiu, ale i tak podziwiam autorkę, ponieważ...

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam więcej
Wojtek91 - awatar
Wojtek91 05.01.2019 10:58
Czytelnik

Nadal nie widzę problemu. Tę powieść należy czytać trochę głębiej. Obozowa rzeczywistość jest bardzo ważnym elementem tej książki, ale jest tylko tłem. ,,Tatuażysta z Auschwitz" opowiada o czymś więcej.

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam
Piratka - awatar
Piratka 07.01.2019 11:07
Czytelniczka

Zważywszy, że nie dzieje się to w Rurytanii, tylko w Auschwitz, i nie za Piasta Kołodzieja, tylko w XX wieku, to chyba żądanie ścisłości nie jest przesadą.

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam
Wojtek91 - awatar
Wojtek91 07.01.2019 13:00
Czytelnik

Nie twierdzę, że domaganie się zgodności z faktami jest przesadą. Dziwi mnie natomiast to oburzenie, jakby autorka tej powieści zrobiła coś naprawdę złego. Jeszcze raz napiszę: to jest literatura piękna, a nie dokument historyczny.

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam
Niezalogowany
Aby napisać wiadomość zaloguj się
Jolka - awatar
Jolka 03.01.2019 17:21
Czytelniczka

Hmm,wielka szkoda.Gdy będę sięgać po kolejną podobną książkę zapalę sobie czerwoną lampkę...albo w ogóle nie czytać.

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam
cubic - awatar
cubic 03.01.2019 17:05
Czytelnik

W swojej recenzji napisałem, że "Tatuażysta..." to "Kod Leonarda da Vinci" wśród książek obozowych. Zebrane jakieś tam fakty, bez refleksji, bez zagłębienia i wśród nich stworzona historyjka. Nie jest to oczywiście rzecz nowa. Wielu pisarzy bierze sobie jakieś tam wydarzenie i tworzy w jego ramach mniej lub bardziej prawdziwą/wiarygodną historię. Przecież Twardoch w Królu...

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam więcej
jacqueline - awatar
jacqueline 03.01.2019 17:00
Bibliotekarka

odnoszę wrażenie że w tym temacie podważa się wiarygodność każdego kto nie jest Polakiem. jest to trochę (bardzo) żenujące. serio ktoś oczekuje że jako 80 czy 90-letni staruszek będzie w stanie podać ze szczegółami drogę przebytą do obozu? dajcie spokój.

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam
cubic - awatar
cubic 03.01.2019 17:06
Czytelnik

Ale ktoś to jeszcze pisał i ktoś mógł fakty sprawdzić.

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam
TumanHuman - awatar
TumanHuman 03.01.2019 21:55
Czytelniczka

Nie, od starszego pana nikt nie wymaga takich informacji. Za to wymaga się od autorki by je weryfikowała. I miło by było by przed pisaniem przeczytała coś odnośnie historii obozu i jego funkcjonowania.

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam
kokoszanel - awatar
kokoszanel 04.01.2019 12:56
Czytelnik

Akurat pomylona droga to najmniejszy problem.

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam
jacqueline - awatar
jacqueline 04.01.2019 14:20
Bibliotekarka

@Arancione no widzisz, a raczej jednak wymaga się od starszego pana żeby pamiętał takie informacje. Heather Morris za zadanie miała spisać historię Lyle'a oraz jego żony co też uczyniła. fakty zweryfikowała problem leży jednak w tym, że jednak najwyraźniej Polakom ewidentnie zdaje się, że mają monopol na prawdę. a już zwłaszcza jeśli mowa o II wojnę światową. jak pisałam:...

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam więcej
cubic - awatar
cubic 05.01.2019 15:14
Czytelnik

@isobel Moim zdaniem to nie są luki w pamięci starszego pana, tylko celowe uproszczenie i spłycenie historii pod sukces wydawniczy. I to jest w tym najbardziej ohydne!

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam
Flavens_Polonicus - awatar
Flavens_Polonicus 08.01.2019 14:37
Bibliotekarz

@isobel Nikt nie podważa wiarygodności tego pana, na którego życiu książka niby jest napisana. Chodzi o to, ze autorka odwaliła chałturę robiąc wiele błędów historycznych i mówiąc o swoim dziele, jak o czymś co autentycznie miało miejsce. Ona nie miała żadnego zadania, jak to nazwałaś, to po prostu jej samozwańczy sposob na zarabianie pieniędzy. Przekręcając historię.

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam
KamilJakiśtam - awatar
KamilJakiśtam 12.12.2025 19:41
Czytelnik

Dopiero teraz tu trafiłem i wątpię, że ktoś jeszcze się tematem zainteresuje, ale odpowiem.
Historycy z Muzeum Auschwitz od początku działalności przez ponad 60 lat prowadzili rozmowy z ocalałymi więźniami, ze świadkami spoza obozu i członkami załogi. Oczywiście relacje na świeżo są najlepsze, ale w pierwszych latach po wojnie nie wszyscy mogli i chcieli opowiedzieć swoją...

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam więcej
Niezalogowany
Aby napisać wiadomość zaloguj się
Legeriusz - awatar
Legeriusz 03.01.2019 16:51
Czytelnik

I znowu bujdy na resorach... Ale rachunek się zgadza.

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam
malena - awatar
malena 03.01.2019 16:20
Czytelniczka

A to ci niespodzianka! Aż trzeba było analizy badaczki, aby obalić wiarygodność dokumentalną tego literackiego gniota. Bez tego przeciętny czytelnik by sobie nie poradził, ależ skąd!, bo to przecież jeden jedyny utwór poruszający problematykę obozową, więc o zapaleniu czerwonej lampki podczas czytania nie mogło być mowy. ;)

Swoją drogą przypomina mi to szum związany z...

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam więcej
Bosy_Antek - awatar
Bosy_Antek 03.01.2019 14:22
Autor

No bo dają się co wrażliwsi czytelnicy łapać na takie pseudohistoryczne opowieści. Przerażające jest to, że czytelnikom takim nie zależy na historii, ale na ckliwej opowieści opakowanej w "fajną" klimatyczną scenografię. Tak, zagłada, Auschwitz, holokaust to fantastyczna okazja, by się powzruszać, popłakać nad zakazaną miłością gestapowca i Żydówki etc.

Gardzę tymi...

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam więcej
żabot - awatar
żabot 03.01.2019 14:43
Bibliotekarz

Szkoda, że nie mogę kliknąć "Popieram" kilka razy ;-)
Trafione w punkt.

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam
allison - awatar
allison 03.01.2019 14:50
Czytelniczka

@Bosy_Antek - nic dodać, nic ująć!

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam
Mateusz Cioch - awatar
Mateusz Cioch 03.01.2019 14:53
Czytelnik

Ale czytałeś "Tatuażystę"?

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam
Bosy_Antek - awatar
Bosy_Antek 03.01.2019 15:31
Autor

Oczywiście, że czytałem. Uwielbiam komedie romantyczne w cieniu krematorium.

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam
jatymyoni - awatar
jatymyoni 03.01.2019 17:11
Bibliotekarz

@Bosy_Antek Popieram w 100%, świetna wypowiedź. Szkoda, że te pseudohistoryczne książki przekłamują prawdziwą historię i zostają w świadomości tych, którzy nic innego nie czytali.

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam
Bosy_Antek - awatar
Bosy_Antek 03.01.2019 17:19
Autor

Dzięki.

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam
kokoszanel - awatar
kokoszanel 04.01.2019 12:54
Czytelnik

100% popieram, są tematy do, których nie powinno się dodawać fikcji, czy tak lekko przedstawiać, bo lekko w Auschwitz ani trochę nie było. Ta książką zrobiła dużo złego, szczególnie wśród młodzieży, która myśli, że w obozie się romansowało, tak, niestety takich komentarzy jest pełno. A prawdziwej lektury dzieci nie ruszą, do Auschwitz pewnie też nie pojadą.

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam
Niezalogowany
Aby napisać wiadomość zaloguj się
mati7500 - awatar
mati7500 03.01.2019 14:05
Czytelnik

Na wstępie zachęcam do przeczytania artykułu pani Witek-Malickiej w numerze "Memoria" - pod linkiem, w którym książka Heather Morris została rzetelnie wypunktowana i oceniona.
Zachęcam was ponieważ w ten sposób można wyrobić sobie własne zdanie, uzupełnić wiedzę i przystąpić do dyskusji.
Czytając Tatuażystę myślałem, że jest to w szczególności lektura autentyczna a nie...

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam więcej
maciejszcz - awatar
maciejszcz 03.01.2019 13:59
Czytelnik

Zadajmy sobie pytanie, po co czyta się tę książkę? Chcesz poczuć grozę obozu? Chcesz wiedzieć jak ludzie załatwiali się pod siebie, bo nie mogli chodzić, jak strasznie żyli i jak okrutnie ginęli. Przeczytaj Grzesiuka "Pięć lat kacetu".
"Tatuażysta .." to książka o miłości dwojga ludzi w czasach tak strasznych, że nie jesteśmy sobie w stanie tego wyobrazić. Obóz, śmierć i...

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam więcej
żabot - awatar
żabot 03.01.2019 14:41
Bibliotekarz

Rozumiem, do czego zmierzasz, ale porównując "Tatuażystę" do książki Grzesiuka obrażasz tego ostatniego. Oczywiście, że pamięć jest zawodna. Oczywiście, że mózg potrafi uzupełniać wspomnienia detalami, które nigdy się nie zdarzyły. Tyle że u Grzesiuka prawie z każdej strony wspomnień wyziera groza i beznadzieja obozowej wegetacji. Czemu tego nie ma w "Tatuażyście"?...

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam więcej
maciejszcz - awatar
maciejszcz 04.01.2019 12:37
Czytelnik

Nie porównuję książki Grzesiuka, bo to są dwie zupełnie różne książki. I to jest własnie problem. Bo nie ja chce je porównywać tylko Ci, którzy starają się tę książkę zdeprecjonować. Ta książka nie jest o grozie, epatowanie z niej przemocą nie sprawiłoby prawdopodobnie, że ten główny wątek byłby bardziej realistyczny.
Moim zdaniem książka jest o zwykłym człowieku, który...

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam więcej
Marlenka - awatar
Marlenka 06.01.2019 12:45
Czytelniczka

@maciejszcz doskonale Cię rozumiem i to co próbujesz tu przekazać.
Też uważam, że Tatuażysta to nie książka/dokument o obozach, a historia o miłości osadzona w strasznym miejscu i czasie.
I nie trzeba wtedy plastycznie epatować brutalnością i grozą, żeby ukazać uczucie głownych bohaterów.
Tatuażysty jeszcze nie czytałam, ale mam już na półce, bo sama chcę zobaczyć "o co...

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam więcej
żabot - awatar
żabot 06.01.2019 14:04
Bibliotekarz

@Marlenka
Czy ja gdzieś sugerowałem, że ta książka jest dla mnie dokumentem o obozach (liczba mnoga!)?? Skądże. Jedyne, co podkreślałem to to, że „sprzedaje” się ją, nie bez starań samej autorki, jako fabularyzowaną relację naocznego świadka, jako opowieść, której wątki zdarzyły się realnie tej jednej osobie. A więc jeśli nawet forma przybiera styl powieści, ma ona wysoki...

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam więcej
Niezalogowany
Aby napisać wiadomość zaloguj się