-
Artykuły
Przesłuchanie Przemysława Piotrowskiego. Mocna premiera książki „Markiz"
LubimyCzytać2 -
Artykuły
Najlepsza literatura faktu teraz 45% taniej na matras.pl
LubimyCzytać1 -
Artykuły
Grzechy główne według Piotra Górskiego
LubimyCzytać2 -
Artykuły
Miłość w cieniu wielkiej historii. Rozmowa z Joanną Jax
LubimyCzytać2
forum Oficjalne Akcje i konkursy
Rusza plebiscytowy konkurs Lubimyczytać. Sprawdź, jak wziąć udział
Plebiscytowy konkurs Lubimyczytać – jak wziąć udział?
To proste:
- Zagłosuj w Plebiscycie Książka Roku 2025 Lubimyczytać
- Odpowiedz kreatywnie na pytanie konkursowe (poniżej)
- Zamieść odpowiedź w komentarzu pod tym artykułem
- Trzymaj kciuki i czekaj na wyniki
Konkurs trwa od 9 lutego do 23 lutego 2026 roku.
Zwycięzców ogłosimy do 3 marca 2026 roku.
Co można wygrać?
Nagrody w naszym plebiscytowym konkursie trafią aż do 10 osób.
Jakie przyjemności czekają na zwycięzców?
Nagrody główne:
1. miejsce:
czytnik e-booków inkBOOK Focus Color dwuosobowe zaproszenie na galę Książka Roku 2025 w Poznaniu
2. miejsce:
czytnik e-booków inkBOOK Solaris Color dwuosobowe zaproszenie na galę Książka Roku 2025 w Poznaniu
3. miejsce:
czytnik e-booków inkBOOK Solaris dwuosobowe zaproszenie na galę Książka Roku 2025 w Poznaniu
Wygrani będą mogli sami wybrać kolor czytnika, a w przypadku Solarisa i Solarisa Color, jest ich aż 7 do wyboru.
Nagrody dodatkowe:
4.-6. miejsce:
dwuosobowe zaproszenie na galę Książka Roku 2025 w Poznaniu 5 książek niespodzianek
7.-10. miejsce:
5 książek niespodzianek

Zadanie konkursowe:
Wybierz jedną książkę nominowaną w 11. edycji Plebiscytu Książka Roku 2025 i napisz krótkie uzasadnienie, którym przekon(a)łbyś kogoś do oddania na nią głosu.
Liczymy na intrygujące i nieszablonowe odpowiedzi. Zaskoczcie nas!
Regulamin konkursu znajdziecie TUTAJ. Udział w konkursie jest równoznaczny z jego akceptacją.
Do zobaczenia na gali!
Uroczysta gala finałowa Plebiscytu Książka Roku 2025 Lubimyczytać odbędzie się 13 marca w Poznaniu.
Powodzenia, dobrej zabawy i – kto wie – być może do zobaczenia na gali!
odpowiedzi [562]
Chciałam pogratulować zwycięzcom! A jakby ktoś potrzebował towarzysza na galę, to ja bardzo chętnie! 😄 Tylko dla tej nagrody wzięłam udział w konkursie, marzę o byciu gościem na tym evencie 🥲
Chciałam pogratulować zwycięzcom! A jakby ktoś potrzebował towarzysza na galę, to ja bardzo chętnie! 😄 Tylko dla tej nagrody wzięłam udział w konkursie, marzę o byciu gościem na tym evencie 🥲
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam
Konkurs został zakończony. Za wszystkie odpowiedzi dziękujemy!
Wybraliśmy zwycięskie prace:
wbrewkonwencji miejsce 10
Anna__Magdalena miejsce 5
Paweł miejsce 6
M miejsce 9
Karolina Wierciszewska miejsce 7
Luc K miejsce 3
Bzibzioh miejsce 2
Bob miejsce 4
Wiktoria miejsce 8
Thomas miejsce 1
Serdecznie gratulujemy! Z laureatami skontaktujemy się bezpośrednio.
Konkurs został zakończony. Za wszystkie odpowiedzi dziękujemy!
Wybraliśmy zwycięskie prace:
wbrewkonwencji miejsce 10
Anna__Magdalena miejsce 5
Paweł miejsce 6
M miejsce 9
Karolina Wierciszewska miejsce 7
Luc K miejsce 3
Bzibzioh miejsce...
oj, brakuje tu najlepszych recenzji, szok! 🤯
oj, brakuje tu najlepszych recenzji, szok! 🤯
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam@KOMIKSIADA Tylko że to nie miały być recenzje.
@KOMIKSIADA Tylko że to nie miały być recenzje.
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam@Bzibzioh, no to nie ma tu najlepszych reklam
@Bzibzioh, no to nie ma tu najlepszych reklam
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spamHej wszystkim, czy ktoś z was dostał już wiadomość o rozstrzygnięciu konkursu? W regulaminie nie jest napisane w jaki sposób admini skontaktują się z laureatami 😕
Hej wszystkim, czy ktoś z was dostał już wiadomość o rozstrzygnięciu konkursu? W regulaminie nie jest napisane w jaki sposób admini skontaktują się z laureatami 😕
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spamZadaję sobie to samo pytanie. Na razie żadnego info o zwycięzcach.
Zadaję sobie to samo pytanie. Na razie żadnego info o zwycięzcach.
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spamProfil LubimyCzytać odpisał mi tylko na Insta, że lista będzie do końca dnia ogłoszona :)
Profil LubimyCzytać odpisał mi tylko na Insta, że lista będzie do końca dnia ogłoszona :)
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spamW treści konkursu jest napisane "Zwycięzców ogłosimy do 3 marca 2026 roku.", więc organizatorzy prawdopodobnie dzisiaj ogłoszą zwycięzców konkursu, tutaj w tym wątku. Cierpliwości, wpłynął ogrom wypowiedzi i pewnie wyłonienie wygranych nie jest takie proste😇
W treści konkursu jest napisane "Zwycięzców ogłosimy do 3 marca 2026 roku.", więc organizatorzy prawdopodobnie dzisiaj ogłoszą zwycięzców konkursu, tutaj w tym wątku. Cierpliwości, wpłynął ogrom wypowiedzi i pewnie wyłonienie wygranych nie jest takie proste😇
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam
Gdybym miała kogokolwiek przekonywać nie tylko do przeczytania książki, ale i do oddania na nią swojego głosu, to starłabym się ze wszystkich sił zachęcić do lektury książki Sławka Gortycha "Schronisko, które zostało zapomniane". Cały karkonoski cykl autora jest niesamowicie intrygującą lekturą. Poznajemy nie tylko historię tych niezwykłych gór, ale również niejako przy okazji, mamy w ręku zupełnie niepowtarzalny przewodnik, bo wybierając się w Karkonosze, możemy śmiało iść śladami bohaterów i naocznie przekonać się o tym, jak tam jest pięknie...
Książka "Schronisko, które zostało zapomniane" jest ostatnią z tego cyklu, chociaż może jeszcze autor zdecyduje się na kolejną część. Zadziwiające jest to, że tak młody człowiek potrafił przekonać do swoich powieści tak wielką rzeszę czytelników. Popieram jego zachwyt górami, bo sama je bardzo lubię, chociaż mieszkam na Mazurach.
Głosujcie na Sławka Gortycha!
Gdybym miała kogokolwiek przekonywać nie tylko do przeczytania książki, ale i do oddania na nią swojego głosu, to starłabym się ze wszystkich sił zachęcić do lektury książki Sławka Gortycha "Schronisko, które zostało zapomniane". Cały karkonoski cykl autora jest niesamowicie intrygującą lekturą. Poznajemy nie tylko historię tych niezwykłych gór, ale również niejako przy...
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam więcej mniej
Parodystyczna opowieść o powstawaniu niezależnej Polski. O jednym z najważniejszych Władców, Jego czasach i ówczesnych zwyczajach.
Napisana i zilustrowana z przymrużeniem - lub bardziej puszczeniem - lewego oka.
Warto w łatwy, szybki sposób zobaczyć co zarzucają satyrycy i prześmiewcy polskich historii, zwyczajów, królów, władców, ale i np. Watykanu oraz zwyczajów chrześcijańskich, itd, itp.
I najlepiej skonfrontować to z własną wiedzą oraz przemyśleniami.😎👍🏻
Jak na lekki pamflet przystało:
są tu satyryczne ilustracje w lekko komiksowym stylu ze sprawnymi kąśliwymi docinkami.
Książkę stworzyli profesjonalni lewicowi ,,bojówkarze odbrązawania" naszych narodowych bohaterów.💪🏾🦾
Przeczytaj by poznać ,,argumenty" - bardziej - germanofilów niż polakofilów. Propagandka jest bardzo sprawnie wykonana! Choćby z tej przyczyny jest to ,,książka na czasie".
Chcąc, nie chcąc - w tej satyrze jest wymienionych także sporo ważnych pozytywnych FAKTÓW. Polecam zapoznanie!
Tytuł 📖:
W czym Chrobry był dobry
Parodystyczna opowieść o powstawaniu niezależnej Polski. O jednym z najważniejszych Władców, Jego czasach i ówczesnych zwyczajach.
Napisana i zilustrowana z przymrużeniem - lub bardziej puszczeniem - lewego oka.
Warto w łatwy, szybki sposób zobaczyć co zarzucają satyrycy i prześmiewcy polskich historii, zwyczajów, królów, władców, ale i np. Watykanu oraz zwyczajów...
Poleciłabym oddanie głosu na książkę „Śnieg przykryje”, bo Michał Śmielak był
moim odkryciem roku 2025. Książka jest wciągająca, ma ciekawe zwroty akcji, ach
i ta Bożenka… fajna dziewczyna. No naprawdę warto przeczytać i zagłosować ze względu na Bożenkę i ten śnieg, który przykryje... :)
Poleciłabym oddanie głosu na książkę „Śnieg przykryje”, bo Michał Śmielak był
moim odkryciem roku 2025. Książka jest wciągająca, ma ciekawe zwroty akcji, ach
i ta Bożenka… fajna dziewczyna. No naprawdę warto przeczytać i zagłosować ze względu na Bożenkę i ten śnieg, który przykryje... :)
“O (albo uniwersalny traktat o tym, dlaczego sprawy mają się tak, a nie inaczej)” - Miki Liukkonen. Wydawnictwo Insignis. 2025
✨ Krótki opis książki:
Nie będzie przesadą nazwać to tomiszcze traktatem o chaosie współczesności. To powieść utkana z nerwów, z bezsenności i prób poradzenia sobie z życiem, które jest “za głośne” i które jest przesadnie absorbujące. Na ponad 900 stronach opisano “tylko” 7 dni, około 100 postaci, strumienie świadomości, przypisy, dygresje, opowieści w opowieściach – labirynt, który przypomina bardziej doświadczenie bycia online niż klasyczną fabułę. Bo w „O” chodzi o oddanie współczesnego nadmiaru informacji poprzez językowy przesyt.
✨ Najbardziej zaskakujący moment:
Jest taki moment w "O", gdy orientujesz się, że ta książka nie “rozwiąże” twoich pytań o sens, tylko je namnoży. Każda ze 100 postaci dostaje własną mikroteorię na temat świata, a wszystkie razem składają się na chaotyczny, ale boleśnie znajomy obraz naszej epoki. Zaskakujące jest też to, jak z pozoru absurdalne motywy (np. miłośnicy Bacha gotowi zabijać dla swoich eksperymentów, Romowie wyprzedzający czas o dwie godziny) zaczynają brzmieć niczym metafory lęku. W pewnym momencie miałem wrażenie, że to nie ja czytam książkę, ale książka czyta mnie i zna moje własne kompulsje, scrollowanie social mediów czy ucieczki w dygresje.
💡 Myśl, która zostaje na dłużej:
“Jesteśmy dziećmi naszego czasu, a on nie jest już niezmienny, on jest plastyczny. Rzeczy się dzieją i nie dzieją, między nimi zaś kryje się cała nieskończona przestrzeń.” Ten cytat mocno we mnie rezonuje, bo opisuje poczucie życia w epoce, w której wszystko jest potencjalne, odwołalne, możliwe do edycji, a przez to paradoksalnie coraz mniej “realne”. Czytając "O", miałem wrażenie, że Liukkonen próbuje literacko uchwycić właśnie tę przestrzeń “pomiędzy”: między działaniem a zaniechaniem, między wydarzeniem a jego symulacją, między naszym lękiem a pragnieniem, żeby coś wreszcie było naprawdę.
🤔 Pytanie do Was:
Czy w ogóle da się “normalnie” żyć w świecie, w którym – jak u Liukkonena – każdy z nas jest przeciążony informacjami, własnymi nerwicami i ciągłym poczuciem, że coś ważnego nam umyka?
“O (albo uniwersalny traktat o tym, dlaczego sprawy mają się tak, a nie inaczej)” - Miki Liukkonen. Wydawnictwo Insignis. 2025
✨ Krótki opis książki:
Nie będzie przesadą nazwać to tomiszcze traktatem o chaosie współczesności. To powieść utkana z nerwów, z bezsenności i prób poradzenia sobie z życiem, które jest “za głośne” i które jest przesadnie absorbujące. Na ponad 900...
Odkąd zaczęłam
czytać tę książkę, potwory zaczęły wyłazić spod łóżka, drzwi same się otwierają
i zamykają, podłogi skrzypią w środku nocy, ze strychu dochodzą stłumione
głosy, a z piwnicy słychać zduszone wycie. A tak na poważnie to… z potworami
się zaprzyjaźniłam, a reszta mi wcale nie przeszkadza. Ta kakofonia dźwięków zagłusza
ciszę, gdy pochylam się nad wywarem ze smoły i obmyślam koniec wszechświata. To
takie tam moje małe i rozwijające hobby. Jak chcesz
dołączyć do kręgu wtajemniczonych odpowiedz sobie na kilka prostych pytań:Boisz się
horrorów - nie czytasz ich, bo Cię przerażają i potem śnią Ci się po nocach,
ale nadal Cię kuszą? - Ta książka będzie idealna dla Ciebie. To taki słodki,
waniliowy horror dla początkujących. Bywa mrocznie, ale nie strasznie.Interesują
Cię wiedźmy i inne magiczne istoty, ale, powiedzmy, masz po uszy wampirów i
wilkołaków? – Świetnie, tu tych drugich nie uświadczysz. Pojawia się za to, no
właśnie kto? Duch? Bóg lasu? Może sam diabeł? Uwielbiasz
sztukę w każdej postaci, nawet coś tam sobie bazgrasz, marzysz o byciu
artystą i ciągle szukasz inspiracji? – To strzał w dziesiątkę, gdyż autor jest
także twórcą ilustracji zawartych w tej książce. Lubisz zagadki?
– Ilustracje na początku rozdziałów zdradzają rąbka tajemnicy, o czym będzie w
nich mowa.Jeśli Twoje odpowiedzi
na powyższe pytania są twierdzące, już tylko krok dzieli Cię od kręgu
wtajemniczonych: Głosuj na
książkę „Slewfoot” w kategorii horror.
Odkąd zaczęłam
czytać tę książkę, potwory zaczęły wyłazić spod łóżka, drzwi same się otwierają
i zamykają, podłogi skrzypią w środku nocy, ze strychu dochodzą stłumione
głosy, a z piwnicy słychać zduszone wycie. A tak na poważnie to… z potworami
się zaprzyjaźniłam, a reszta mi wcale nie przeszkadza. Ta kakofonia dźwięków zagłusza
ciszę, gdy pochylam się nad wywarem ze smoły...
Konkurs zakończony.
Dziękujemy za wszystkie odpowiedzi.
Zwycięzców wyłonimy niebawem.
Konkurs zakończony.
Dziękujemy za wszystkie odpowiedzi.
Zwycięzców wyłonimy niebawem.
Mój głos powędrował na "Obiekty głębokiego nieba". Jednak jedna jaskółka wiosny nie czyni, wszak w stadzie raźniej... Jakub Małecki w swej książce zabiera w głęboką emocjonalną podróż po wewnętrznym wszechświecie człowieka. Na tym niebie pojawia się cała tęcza barw: miłość, zazdrość, samotność i wyobcowanie, tęsknota, odwaga, strach, wielkie marzenia. Wyprawa nie byłaby jednak możliwa, gdyby nie niezwykle poetycki język, który służy za przewodnika i dociera tam, gdzie dotrzeć najtrudniej. Komu w drogę, temu czas...
Mój głos powędrował na "Obiekty głębokiego nieba". Jednak jedna jaskółka wiosny nie czyni, wszak w stadzie raźniej... Jakub Małecki w swej książce zabiera w głęboką emocjonalną podróż po wewnętrznym wszechświecie człowieka. Na tym niebie pojawia się cała tęcza barw: miłość, zazdrość, samotność i wyobcowanie, tęsknota, odwaga, strach, wielkie marzenia. Wyprawa nie byłaby...
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam więcej mniej
W kategorii "fantasy" oddałam głos na "Katabazę".
. ...bo w jakiej innej książce fantasy można przeczytać o paradoksie Banacha-Tarskiego, sformułowanym przez naszych rodaków?!
Do zapoznania się z książką zachęca już z daleka wyróżniająca się okładka w escherowskim stylu. Bohaterka prowadzi nas wprost do piekła, w podróż wypełnioną – jak sugeruje okładka – paradoksami. Autorka karmi nas wiedzą w ilościach dostatecznych do zrozumienia istoty zagadnień, jednocześnie nas nią nie przeciążając. Wbrew sugestiom, że książka traktuje (między innymi) o miłości dwóch bohaterów, dla mnie to książka o miłości do wiedzy oraz przepiękny list miłosny R.F.Kuang, która sama przyznała w wywiadach, że główni bohaterowie są niepokojąco podobni do... samej autorki i jej partnera. Osoby związane ze środowiskiem akademickim powinny odnaleźć w tej książce szczególną satysfakcję – gdyż czymże jest piekło, jeśli nie–
😉
W kategorii "fantasy" oddałam głos na "Katabazę".
. ...bo w jakiej innej książce fantasy można przeczytać o paradoksie Banacha-Tarskiego, sformułowanym przez naszych rodaków?!
Do zapoznania się z książką zachęca już z daleka wyróżniająca się okładka w escherowskim stylu. Bohaterka prowadzi nas wprost do piekła, w podróż wypełnioną – jak sugeruje okładka – paradoksami....
Życie jest pełne wyzwań i problemów. Żeby przetrwać te niełatwe próby, musimy być maksymalnie skoncentrowani, patrzeć pod nogi i przed siebie. Ale czasem człowiek chciałby spojrzeć nieco dalej, pozwolić, by umysł zabłądził w jakimś odległym, tajemniczym świecie. Nie po to, by zebrać wiedzę potrzebną w pracy. Nie po to, by znaleźć argumenty do rozmów ze swoimi zbuntowanymi dziećmi. Nie po to, by wzmocnić mięśnie albo poprawić jakość snu.
Czasem chodzi tylko o to, by oczami wyobraźni zobaczyć niesamowity pejzaż, by wylać kilka łez nad losem fikcyjnych postaci, by złamać sobie serce na wzruszającej opowieści, a potem czuć, jak się goi. Taką opowieścią jest "Dziki, mroczny brzeg" Charlotte McConaghy - książka o osobistych tragediach i globalnych problemach, o samotności i wspólnocie, o rozpaczy i nadziei. Ten tytuł zasługuje na bycie dostrzeżonym - warto na niego zagłosować.
Życie jest pełne wyzwań i problemów. Żeby przetrwać te niełatwe próby, musimy być maksymalnie skoncentrowani, patrzeć pod nogi i przed siebie. Ale czasem człowiek chciałby spojrzeć nieco dalej, pozwolić, by umysł zabłądził w jakimś odległym, tajemniczym świecie. Nie po to, by zebrać wiedzę potrzebną w pracy. Nie po to, by znaleźć argumenty do rozmów ze swoimi zbuntowanymi...
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam więcej mniej
dzieciołap
Są takie książki, które nie robiąc wokół siebie hałasu, powoli i metodycznie zmieniają sposób, w jaki patrzymy na siebie oraz na ludzi wokół nas i właśnie do tej kategorii należy „O” autorstwa Olli Liukkonena.
Liukkonen nie proponuje czytelnikowi prostej historii z wyraźnym początkiem, środkiem i końcem, lecz zaprasza go do przestrzeni, w której emocje, lęki, pragnienia i niedopowiedzenia splatają się w subtelną, hipnotyczną całość, dzięki czemu odbiorca zaczyna uczestniczyć w stanie wewnętrznym bohaterów, którzy, choć pozornie zwyczajni, odsłaniają przed nami to, co w człowieku najbardziej kruche i najbardziej prawdziwe.
To powieść o relacjach, które nie rozpadają się spektakularnie, lecz pękają bezgłośnie, o samotności, która nie zawsze wynika z braku ludzi wokół, ale z niemożności bycia naprawdę zobaczonym, oraz o tęsknocie za bliskością, która często okazuje się trudniejsza do uniesienia niż sama izolacja, ponieważ wymaga odwagi i szczerości, na jakie nie zawsze jesteśmy gotowi.
Największą siłą tej książki jest język, a jest on spokojny, precyzyjny, a jednocześnie nasycony emocjonalnym napięciem, które sączy się między zdaniami, sprawiając, że czytelnik zaczyna czytać wolniej, uważniej, jakby przeczuwając, że między słowami kryje się coś więcej niż tylko opowieść, mianowicie doświadczenie, które może dotyczyć także jego samego.
„O” nie próbuje nikogo pouczać ani moralizować, ponieważ Liukkonen zdaje się ufać inteligencji czytelnika i jego wrażliwości, a to zaufanie sprawia, że lektura staje się czymś w rodzaju rozmowy, w której nie ma łatwych odpowiedzi, lecz jest za to przestrzeń do zadawania pytań o to, czym jest bliskość, czym jest utrata i dlaczego czasem najtrudniejsze w życiu nie są wielkie katastrofy, lecz ciche, niemal niewidoczne przesunięcia, po których nic nie wygląda już tak samo.
Jeśli więc ktoś szuka literatury, która nie tylko opowiada historię, ale także wchodzi w dialog z czytelnikiem i pozwala mu na moment zatrzymać się w świecie pełnym pośpiechu oraz uproszczeń, to „O” okaże się wyborem zaskakująco trafnym, ponieważ pod pozorną oszczędnością kryje się głębia, która pozostaje w pamięci długo po zakończeniu lektury, a być może nawet skłania do powrotu, aby przeczytać ją jeszcze raz – tym razem już z pełną świadomością, że ta jedna litera w tytule oznacza znacznie więcej, niż można by przypuszczać na pierwszy rzut oka.
dzieciołap
Są takie książki, które nie robiąc wokół siebie hałasu, powoli i metodycznie zmieniają sposób, w jaki patrzymy na siebie oraz na ludzi wokół nas i właśnie do tej kategorii należy „O” autorstwa Olli Liukkonena.
Liukkonen nie proponuje czytelnikowi prostej historii z wyraźnym początkiem, środkiem i końcem, lecz zaprasza go do przestrzeni, w której emocje, lęki,...
„Wiatr od morza. Sztil” Magdaleny Witkiewicz ma to, czego od dawna szukałam w literaturze, czyli bohaterów znacznie starszych ode mnie i ich perspektywę. Andrzej i Anna, małżeństwo po sześćdziesiątce, snują opowieść o swojej młodości, konfrontując dawne wybory z dzisiejszym doświadczeniem. Z ich opowieści płynie lekcja o tym jak ważna jest komunikacja, że czasami w relacji chodzi nam o to samo, ale nawet o tym nie wiemy nie rozmawiając ze sobą i czyniąc tylko założenia, które nas od siebie oddalają. Nie ma tu jednak moralizatorstwa. Anna i Andrzej przyznają się do błędów, do lekkomyślności, ale też mówią o swojej odwadze i młodzieńczej, płomiennej wierze w to, że można zmieniać świat. Ich życie, choć w gruncie rzeczy zwyczajne, porusza autentycznością. Opowiadają prosto, a jednocześnie wciągająco. Ta narracja przypomina, że seniorzy nie są zgrzybiałymi, wycofanymi z życia jednostkami, lecz wartościowymi uczestnikami świata. Historie takie jak ta inspirują. Pokazują, że życie pozostaje ciekawe znacznie dłużej, niż próbuje nam wmówić współczesny świat, a moment w którym wydaje nam się, że najlepsze już za nami jest często dopiero początkiem naszej przygody. Dzięki takim powieściom osoby starsze przestają być przezroczyste. Życzę sobie i innym osobom zadającym sobie pytanie „Co dalej?” więcej właśnie takich opowieści.
„Wiatr od morza. Sztil” Magdaleny Witkiewicz ma to, czego od dawna szukałam w literaturze, czyli bohaterów znacznie starszych ode mnie i ich perspektywę. Andrzej i Anna, małżeństwo po sześćdziesiątce, snują opowieść o swojej młodości, konfrontując dawne wybory z dzisiejszym doświadczeniem. Z ich opowieści płynie lekcja o tym jak ważna jest komunikacja, że czasami w relacji...
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam więcej mniejSą książki, które są piękne, ta jest brudna, podła, ale niestety prawdziwa. Wchodzisz z nią w błoto, okopy wojny, a towarzyszy ci strach i śmierć. Ta książka być może nie zasługuje na miano najlepszej, ale z pewnością dla najpotrzebniejszej. Dla tych wszystkich, którzy igrają z wojną, a Ukrainę skazaliby na pożarcie. Może chociaż części z nich otworzą się oczy. Null wręcz oślepia prawdą, tak mocno, że być może jest ona zbyt bolesna. Jednak to właśnie ból sprawia, że coś jest prawdziwe, a wojna jest nim przepełniona.
Są książki, które są piękne, ta jest brudna, podła, ale niestety prawdziwa. Wchodzisz z nią w błoto, okopy wojny, a towarzyszy ci strach i śmierć. Ta książka być może nie zasługuje na miano najlepszej, ale z pewnością dla najpotrzebniejszej. Dla tych wszystkich, którzy igrają z wojną, a Ukrainę skazaliby na pożarcie. Może chociaż części z nich otworzą się oczy. Null wręcz...
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam więcej mniejCiekkawa receenzja. Tytuł ,,,Null? Kto napisał tę książkę?
Ciekkawa receenzja. Tytuł ,,,Null? Kto napisał tę książkę?
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam
Plebiscyt Książka Roku to wielkie wydarzenie.
Dla autora takiej książki to poważne wyróżnienie.
Dlatego nie zwlekaj - zagłosuj!
Nie zostaw wyniku na pastwę losu.
Ja swój głos już oddałem na tytuł wyjątkowy.
Tobie również go polecam, bo jest wartościowy.
To ,,Śmiały" Elżbiety Cherezińskiej i choć tom to niemały,
tak mnie wciągnął, że przez weekend przeczytałem cały.
Ze szkoły o tym królu tylko tyle pamiętałem,
że zabił biskupa, a dzięki tej książce w końcu go poznałem.
W wydaniu Cherezńskiej historia jego życia
ma wiele różnobarwnych kart do odkrycia.
To nie same suche daty i przełomowe wydarzenia.
To ludzie, którzy chcą świat pod siebie zmieniać.
To delikatna gra, pełna skrytych namiętności,
gdzie z cienia wychodzą ludzkie słabości.
Tu zdrada to narzędzie do realizacji celów;
kto tego nie zrozumie przepada wśród stosu ciał wielu.
To świat pełen intryg, kobiecej sprawczości,
bratobójczych wojen i ludzkiej zachłanności.
To gotowy scenariusz na serial przebojowy.
Przeczytaj i poczuj, jak uderza ci do głowy!
Plebiscyt Książka Roku to wielkie wydarzenie.
Dla autora takiej książki to poważne wyróżnienie.
Dlatego nie zwlekaj - zagłosuj!
Nie zostaw wyniku na pastwę losu.
Ja swój głos już oddałem na tytuł wyjątkowy.
Tobie również go polecam, bo jest wartościowy.
To ,,Śmiały" Elżbiety Cherezińskiej i choć tom to niemały,
tak mnie wciągnął, że przez weekend przeczytałem cały.
Ze...
Do porannej kawy włączasz radio – idealnie w momencie
rozpoczęcia twojej ulubionej audycji, przez najbliższą godzinę słuchać będziesz
kaznodziei opowiadającego o żydokomunie spiskującej na Wall Street. Zamiast
cieszyć się dniem wolnym od pracy, martwisz się tym, co jeszcze ukrywa przed
tobą państwo i kto tak naprawdę nim rządzi, bo na pewno nie prezydent i jego
administracja. Ludzie tuszujący lądowanie UFO i badania nad nim w strefie 51
oraz ukrywający prawdziwych sprawców zamachu na Kennedy’ego są wśród nas,
wyglądają jak my, ale być może wcale nie są ludźmi… Wyglądasz przez okno i
zauważasz gołębia siedzącego na gałęzi tuż nad twoim świeżo umytym fordem, ale
nie przejmujesz się koniecznością sprzątania po nim, wiesz przecież, że ptaki
nie są prawdziwe.
Absurdalne? Książka "Oślizgłe macki, wiadome siły. Historia Ameryki w teoriach spskowych" Piotra Tarczyńskiego przedstawia najbardziej szalone teorie spiskowe, ale też takie, które okazały się faktami. Wyłącz telewizor, włącz myślenie i zagłosuj na jedyną pozycję, która nie boi się prawdy!
Do porannej kawy włączasz radio – idealnie w momencie
rozpoczęcia twojej ulubionej audycji, przez najbliższą godzinę słuchać będziesz
kaznodziei opowiadającego o żydokomunie spiskującej na Wall Street. Zamiast
cieszyć się dniem wolnym od pracy, martwisz się tym, co jeszcze ukrywa przed
tobą państwo i kto tak naprawdę nim rządzi, bo na pewno nie prezydent i jego
...
Opuszczony dawny ośrodek wczasowy, gęsty mrok Karkonoszy i grupka młodzieży, która z nudów zaczyna wywoływać duchy. W zrujnowanych korytarzach, gdzie od lat powinnapanować tylko martwa cisza, z ciemności nagle wyłania się twardy, miarowy
stukot podkutych butów. Powietrze gęstnieje, a w mroku zawisają niemieckie
szepty, których nikt z nich nie chce usłyszeć. Sekrety, których Karkonosze
miały strzec wiecznie, znów budzą się do życia. Mordercy ukryci w cieniu swojej
spokojnej codzienności zaczynają drżeć. A Ty czytelniku? Pora ponownie
założyć górskie buty i wyruszyć na karkonoskie szlaki, by odkryć tajemnicę.
W końcu tam, gdzie góry milczą, budzą się echa dawnych grzechów.Czas na „Schronisko, które zostało zapomniane” Sławka Gortycha.
Opuszczony dawny ośrodek wczasowy, gęsty mrok Karkonoszy i grupka młodzieży, która z nudów zaczyna wywoływać duchy. W zrujnowanych korytarzach, gdzie od lat powinnapanować tylko martwa cisza, z ciemności nagle wyłania się twardy, miarowy
stukot podkutych butów. Powietrze gęstnieje, a w mroku zawisają niemieckie
szepty, których nikt z nich nie chce usłyszeć. Sekrety, których...
Szukałam odtrutki na podłość świata, książki, która mnie łagodnie otuli i pozwoli zapomnieć o wszystkim, co mnie uwiera. Chociaż na kilka stron, na kilkanaście minut przed snem, zanim dopadną mnie koszmary. Po wielu rozczarowaniach - wreszcie znalazłam. Jak wychować zająca Chloe Dalton nie ma w sobie nic ckliwego czy naiwnego, a jednak budzi głębokie wzruszenie i przywraca wiarę, że gdzieś istnieją ludzie, którzy robią dobre rzeczy i piszą dobre książki. Czasem nawet udaje im się połączyć te dwie rzeczy i stworzyć ujmującą historię o małym zajączku znalezionym na drodze, który właściwie nie miał prawa przeżyć - zwłaszcza że żadne dostępne źródło nie odpowiadało na tytułowe pytanie: jak wychować zająca?
Ta książka oczarowuje wielką wrażliwością połączoną ze skrupulatnością opisu. Dzięki temu pozwala zachwycić się wszystkimi odcieniami szarości i brązów zajęczego futerka, a także wzruszyć troskliwością autorki, która otaczając dzikie zwierzątko opieką, nigdy nie chciała odebrać mu wolności. To opowieść o wewnętrznej przemianie i bliskości, która wykracza poza to, co znane. O budowaniu relacji szytej na miarę obu stron.
Jeśli uwiera Cię świat, historia o pewnym bezimiennym zajączku może być tym, czego potrzebujesz - nawet jeśli nie zdajesz sobie z tego sprawy.
Szukałam odtrutki na podłość świata, książki, która mnie łagodnie otuli i pozwoli zapomnieć o wszystkim, co mnie uwiera. Chociaż na kilka stron, na kilkanaście minut przed snem, zanim dopadną mnie koszmary. Po wielu rozczarowaniach - wreszcie znalazłam. Jak wychować zająca Chloe Dalton nie ma w sobie nic ckliwego czy naiwnego, a jednak budzi głębokie wzruszenie i przywraca...
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam więcej mniej
Lustereczko, powiedz przecie, która książka dziś na szczycie w plebiscycie?
A lustro na to, z lekkim błyskiem w szkle:
Jeśli kochasz magię mroczną,
namiętność trudną, nieuroczą,
gdy ona czarownicą bywa,
a on ją ściga... bo tak przysięgał, taką rolę skrywa,
to słuchaj uważnie, czytelniku drogi…
„Krwawe dziedzictwo”.
Romantasy, które nie prosi o uwagę - ono ją sobie bierze.
Ona: czarownica. Nie z bajki, nie z baśni. Z przeszłością cięższą niż zaklęcia, które nosi pod skórą.
On: łowca. Wychowany, by tropić takich jak ona. Nauczony, że magia to zagrożenie, nie człowiek.
A potem los zamyka ich w jednej kabinie na statku.
Jedna przestrzeń.
Jedno łóżko.
Zero miejsca na ucieczkę - ani przed sobą, ani przed tym, co ledwie się tliło, gdy zostało brutalnie zgaszone.
To historia o zdobywaniu zaufania tam, gdzie wcześniej była tylko broń wycelowana w serce.
O leczeniu traum, które nie znikają od jednego dotyku.
O napięciu, które iskrzy w ciszy bardziej niż w walce.
A kiedy ona sięga po magię, w mroku pojawia się jej znak - szkarłatna ćma. Krucha. Cicha. Lecąca prosto w stronę światła, nawet jeśli to światło może ją spalić.
Pierwsze pięć gwiazdek w 2025 roku u smakosza gatunku, naczelnej "romantasiary", nie było przypadkiem.
Więc jeśli pytasz, lustereczko już odpowiedziało:
w plebiscycie wygrywa ta, która sprawia, że nienawiść zmienia się w coś znacznie groźniejszego.
Lustereczko, powiedz przecie, która książka dziś na szczycie w plebiscycie?
A lustro na to, z lekkim błyskiem w szkle:
Jeśli kochasz magię mroczną,
namiętność trudną, nieuroczą,
gdy ona czarownicą bywa,
a on ją ściga... bo tak przysięgał, taką rolę skrywa,
to słuchaj uważnie, czytelniku drogi…
„Krwawe dziedzictwo”.
Romantasy, które nie prosi o uwagę - ono ją sobie...
Blue Shirt Julii Popiel to nie jest zwykły romans, tylko historia, która naprawdę wciąga i emocjonalnie „robi robotę”. Relacja Blake i Haydena jest skomplikowana, pełna napięcia i trudnych wyborów, między uczuciami a marzeniami i presją kariery sportowej. Czyta się to tak, że serio zaczynasz im kibicować i przeżywać każdą decyzję razem z nimi. Musisz na to zagłosować uwierz mi że warto aby inni też poznali tą historię i przeżyli ją razem z głównymi bohaterami!
Blue Shirt Julii Popiel to nie jest zwykły romans, tylko historia, która naprawdę wciąga i emocjonalnie „robi robotę”. Relacja Blake i Haydena jest skomplikowana, pełna napięcia i trudnych wyborów, między uczuciami a marzeniami i presją kariery sportowej. Czyta się to tak, że serio zaczynasz im kibicować i przeżywać każdą decyzję razem z nimi. Musisz na to zagłosować uwierz...
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam więcej mniejMoże nie przekonam do zagłosowania, ale zachęcam do przeczytania książki 'Rusałki, licha, kikimory i inne słowiańskie strachy w opowieściach'. Choć jest głównie adresowana do dzieci, może wciągnąć także starszego czytelnika. Książka jest podzielona na kilka (pozornie nie związanych ze sobą poza tematem i słowiańskim klimatem) opowiadań, głównymi bohaterami są dzieci i młodzież, a całość jest ładnie zilustrowana. Same historie są dość krótkie, ale spójne, niektóre intrygują i zachęcają do sięgania po książki w podobnym stylu. Znajduje się w niej także specjalny słowniczek, dzięki któremu nie trzeba odrywać się od lektury, by móc poznać te trudniejsze słówka. Mnie cała historia oczarowała i przypomniała, że miałam przeczytać więcej książek w tej tematyce.
Może nie przekonam do zagłosowania, ale zachęcam do przeczytania książki 'Rusałki, licha, kikimory i inne słowiańskie strachy w opowieściach'. Choć jest głównie adresowana do dzieci, może wciągnąć także starszego czytelnika. Książka jest podzielona na kilka (pozornie nie związanych ze sobą poza tematem i słowiańskim klimatem) opowiadań, głównymi bohaterami są dzieci i...
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam więcej mniejGdybym miała namówić kogoś na oddanie głosu na „Węzeł czasu”, powiedziałabym krótko: zapnij pasy, bo to jazda bez trzymanki! Remigiusz Mróz wziął thriller, romans, sensację i fantastykę, wrzucił do blendera i stworzył najbardziej intrygującą mieszankę tego roku. Ta książka to totalny balans na krawędzi - między historycznym tłem a wizją przyszłości, między tym, co realne, a tym, co niemożliwe. Ilość plot twistów sprawia, że przestajesz ufać własnej logice. Głosuj na „Węzeł czasu”, bo to literatura, która nie pyta o pozwolenie, tylko wciąga Cię w pętlę i nie puszcza do ostatniej strony.
Gdybym miała namówić kogoś na oddanie głosu na „Węzeł czasu”, powiedziałabym krótko: zapnij pasy, bo to jazda bez trzymanki! Remigiusz Mróz wziął thriller, romans, sensację i fantastykę, wrzucił do blendera i stworzył najbardziej intrygującą mieszankę tego roku. Ta książka to totalny balans na krawędzi - między historycznym tłem a wizją przyszłości, między tym, co realne, a...
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam więcej mniej
Słyszysz wesoły śpiew ptaków. Przez twoje powieki delikatnie przebija się świt, a twarz muskają promienie słońca. Czujesz delikatny ścisk w żołądku i wiesz, że to już pora na śniadanie. Wzdychasz lekko i otwierasz oczy, żeby zacząć dzień.
Jednak zamiast wygodnego łóżka, masz pod sobą gałąź. W plecaku nie ma świeżego chleba, tylko surowe ziemniaki. Na dole nie czeka na ciebie pyszne śniadanie, tylko śmierć.
Masz 16 lat, w domu czeka na ciebie brat i mama, a ty musisz zdecydować, czy zostać mordercą czy dać się zabić. Co więcej- twoje wysiłki oglądają miliony osób przed telewizorami.
To nie jest kolejny koszmar - to 50-te Głodowe Igrzyska, w których bierzesz udział. Twoje życie może zależeć od szczęścia, sprytu, a także tego, czy zagłosujesz w plebiscycie Lubimy Czytać na książkę ,,Wschód słońca w dniu dożynek" Suzanne Collins - może nie da Ci to gwarancji zwycięstwa, ale pewnie zyskasz kilku sponsorów. :)
Słyszysz wesoły śpiew ptaków. Przez twoje powieki delikatnie przebija się świt, a twarz muskają promienie słońca. Czujesz delikatny ścisk w żołądku i wiesz, że to już pora na śniadanie. Wzdychasz lekko i otwierasz oczy, żeby zacząć dzień.
Jednak zamiast wygodnego łóżka, masz pod sobą gałąź. W plecaku nie ma świeżego chleba, tylko surowe ziemniaki. Na dole nie czeka na...
Gdybym miała namówić kogoś do oddania głosu na „Ozyrysa”, powiedziałabym jedno: to Remigiusz Mróz w nowej, intrygującej i mrocznej odsłonie. Ta książka to absolutny sztos dla każdego, kto szuka w kryminałach czegoś więcej niż tylko kolejnego śledztwa. Przekonałabym tę osobę, wskazując na niesamowity klimat. Autor sączy niepokój od pierwszej do ostatniej strony, trzymając nas w totalnym napięciu. To, co wyróżnia „Ozyrysa” na tle innych nominowanych pozycji, to genialne połączenie brutalnej rzeczywistości z tematem hieroglifów i starożytnych tajemnic. To absolutna nowość, która daje efekt świeżości i sprawia, że dreszcz emocji towarzyszy nam przy każdym rozkodowanym znaku. Zachęciłabym do głosowania na tę historię, bo to jazda obowiązkowa dla fanów barwnych, wielowymiarowych bohaterów i fabuły, która nie bierze jeńców. Głos na „Ozyrysa” to głos na książkę, która udowadnia, że w polskim kryminale wciąż można nas czymś totalnie zaskoczyć.
Gdybym miała namówić kogoś do oddania głosu na „Ozyrysa”, powiedziałabym jedno: to Remigiusz Mróz w nowej, intrygującej i mrocznej odsłonie. Ta książka to absolutny sztos dla każdego, kto szuka w kryminałach czegoś więcej niż tylko kolejnego śledztwa. Przekonałabym tę osobę, wskazując na niesamowity klimat. Autor sączy niepokój od pierwszej do ostatniej strony, trzymając...
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam więcej mniejNadszedł czas odrodzenia polskiej prozy obyczajowej. Tak jak Zamek Królewski, Puszcza Białowieska czy opis Warszawy piórem Prusa, Małecki staje się polskim dobrem narodowym. Nowym głosem starego już pokolenia. Od lat nieprzerwanie trzyma się w lidze najlepszych młodych pisarzy i w tym roku Obiektami głębokiego nieba potwierdził swój zasłużony status. Powieść inna od pozostałych, mniej magiczna czy surrealistyczna, bardziej tymczasowa, tutejsza i na teraz, jednak tak samo potrzebna. Za ten kontrast dostaje mój głos. Za zbicie mnie z panałtyku... przecież to Małecki, musi być świetny! A tu na początku jakiś poplątany dyskurs dzisiejszych oczywiście nieszczęśliwych trzydziestolatków; wolna miłość, samowystarczalność i jest dobrze, ale i źle. Ciągle nasilające się pytanie w czytelniczej głowie, co ten Małecki wyprawia? Czy to na pewno on? A wszystko, żeby wybić nas z tej czytelniczej pewności... chciałaś? To masz! Twist! Zawrót! I znów jest prawda, znów wróciliśmy tam, gdzie nikt z nas nie chce być, jesteśmy w emocjonalnym świecie pełnym rozterek, prawdy, bólu i niezgodności. Naszych sprzecznych decyzji, dziwnych ludzkich powikłań. Znów rozgoryczeni, zasmuceni, samotni dotykamy tego wszystkiego, co ukrywa nam się nocą pod zamkniętą powieką, bo nieważne jak nowocześni, dzisiejsi czy teraźniejsi pragniemy być. Liberalni, wyzwoleni, odczepieni; jak świat światem, człowiek człowiekiem - miłość, bliskość i akceptacja, to jedyne czego każda z nas ponurych, ubarwionych postaci tego życiowego teatru szuka. Każdy z nas chce znaczyć coś i wszystko w oczach innej osoby, nawet jeśli podejmujemy niezrozumiałe, często dla nas samych, decyzje aby to osiągnąć.
Nadszedł czas odrodzenia polskiej prozy obyczajowej. Tak jak Zamek Królewski, Puszcza Białowieska czy opis Warszawy piórem Prusa, Małecki staje się polskim dobrem narodowym. Nowym głosem starego już pokolenia. Od lat nieprzerwanie trzyma się w lidze najlepszych młodych pisarzy i w tym roku Obiektami głębokiego nieba potwierdził swój zasłużony status. Powieść inna od...
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam więcej mniej"Coś tu śmierdzi" Adama Mirka pachnie siarką, serem i ciekawością świata, dlatego nie głosuj na to, co wszyscy. Zagłosuj na to, co pachnie zmianą. Czasem wystarczy iskra. A ta książka ma własny zapłon. Ona jest prawdziwa, a rzeczy prawdziwe zasługują na wygraną!
"Coś tu śmierdzi" Adama Mirka pachnie siarką, serem i ciekawością świata, dlatego nie głosuj na to, co wszyscy. Zagłosuj na to, co pachnie zmianą. Czasem wystarczy iskra. A ta książka ma własny zapłon. Ona jest prawdziwa, a rzeczy prawdziwe zasługują na wygraną!
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam
Informacja o konkursie wyświetliła mi się na Facebooku od
Mety, a na serwis Lubimy Czytać loguję się mailem założonym na Gmailu od Google.
Wybraną książkę czytałam na Kindle’u od Amazona i niekiedy na telefonie Xiaomi.
Modlitwa rano i wieczorem. Odsłonięcie prawdy o sobie. Tak
głoszą niektóre religie.Ofiary z tego co dla ciebie najcenniejsze. Tak głosiło wiele
innych.Ale to bogom technologii wielu z nas poświęca kilkadziesiąt
myśli w ciągu dnia, obnaża przed nimi swoje życie prywatne, nierzadko po
intymne myśli i chwile, łudząc się zachowaniem tajemnicy tych wyznań i
ofiarowuje to, co ma najcenniejsze.Czas. Chwile, które można spędzić na czymkolwiek innym z
kimkolwiek innym niż cyfrową przestrzenią.Można, ale czy tego chcemy?Autorka niesamowitego reportażu jakim jest „Bóg techy” nie
demonizuje życia pod butem wielkich korporacji, o których pisze. Oferuje nam
prawdę, a przynajmniej jej część, jaką zdołała dostrzec przez uchylone okno i
nas zaprasza do tego, byśmy zajrzeli do środka.Jeśli chcemy. Jeśli chcesz.Każdy wybór ma swoje konsekwencje.
Informacja o konkursie wyświetliła mi się na Facebooku od
Mety, a na serwis Lubimy Czytać loguję się mailem założonym na Gmailu od Google.
Wybraną książkę czytałam na Kindle’u od Amazona i niekiedy na telefonie Xiaomi.
Modlitwa rano i wieczorem. Odsłonięcie prawdy o sobie. Tak
głoszą niektóre religie.Ofiary z tego co dla ciebie najcenniejsze. Tak głosiło wiele
innych.Ale to...
Na „Węzeł czasu” oddaj swój głos,
To może zmienić wręcz Twój los,
To nie jest zwykła, prosta lektura,
Lecz gatunkowa, szalona mikstura.
Osobliwa mieszanka, intryga gotowa,
Od tych plot twistów spuchnie Ci głowa!
Fantastyka z rzeczywistością tworzą tu jedność zwartą,
A każdą sekundę czytania uznać musisz za tego wartą.
Historyczne tło dodaje głębi i klasy,
Gdy podróżujesz przez wieki i czasy.
Rzeczywistość pęka, czas pętlę zaciska,
Z tej lektury każdy czystą frajdę zyska!
Więc głosuj na „Węzeł czasu”, wejdź w ten wir zdarzeń,
To książka będąca spełnieniem czytelniczych marzeń!
Na „Węzeł czasu” oddaj swój głos,
To może zmienić wręcz Twój los,
To nie jest zwykła, prosta lektura,
Lecz gatunkowa, szalona mikstura.
Osobliwa mieszanka, intryga gotowa,
Od tych plot twistów spuchnie Ci głowa!
Fantastyka z rzeczywistością tworzą tu jedność zwartą,
A każdą sekundę czytania uznać musisz za tego wartą.
Historyczne tło dodaje głębi i klasy,
Gdy...
Ozyrys Remigiusza mroza wciąga jak zawsze od pierwszej kartki, nieprzewidywalny psychopata ukryty w cieniu miłości czy aby na pewno. Wszystko jak zawsze sprowadza się do żądzy epickiego wręcz uduchowionego mordu. Wszystko przemyślane od początku do końca nie ma możliwości na niepowadzenia czy oby na pewno. Siarka i Padre para lekko nieprzewidywalna w tym swoim urwanym flircie są aż za mdli dlatego mocno wjeżdża Langer ze swoją psychoza i sprawieniem by Siatce rosło tętno za każdym razem gdy on a jest w pobliżu. W tej książce ukazane jest to co ludzie w sobie mają najbardziej ukryte żądze zemsty i mordu
Ozyrys Remigiusza mroza wciąga jak zawsze od pierwszej kartki, nieprzewidywalny psychopata ukryty w cieniu miłości czy aby na pewno. Wszystko jak zawsze sprowadza się do żądzy epickiego wręcz uduchowionego mordu. Wszystko przemyślane od początku do końca nie ma możliwości na niepowadzenia czy oby na pewno. Siarka i Padre para lekko nieprzewidywalna w tym swoim urwanym...
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam więcej mniej