-
Artykuły
Czytamy w weekend. 27 marca 2026
LubimyCzytać421 -
Artykuły
Przeczytaj fragment książki „Zbrodnia w rezydencji“
LubimyCzytać1 -
Artykuły
Tylko że życie nie zna słowa „kiedyś”. Życie zna tylko „teraz” - Gabriela Gargaś radzi
LubimyCzytać4 -
Artykuły
Jak czytać Harry’ego Hole? Kolejność książek Jo Nesbø i dlaczego warto zacząć dziś
Iza Sadowska12
forum Oficjalne Akcje i konkursy
[Zakończony]Fantastyka na światowym poziomie - Romans i misja w powieści fantastycznej
Przed nami kolejna odsłona cyklu "Fantastyka na światowym poziomie, który organizujemy wspólnie z Wydawnictwem MAG. Tym razem spotykamy się w romantycznej atmosferze powieści Karen Marie Moning...
Romans i misja w powieści fantastycznej. Karen Marie Moning
Każdy z nas pewnie miał raz koszmarny sen, z którego nie mógł się otrząsną przez cały następny dzień. Sen Karen Marie Moning wstrząsnął ją tak bardzo, że pewnego dnia rzuciła świetnie płatną pracę w firmie ubezpieczeniowej i zaczęła pisać powieści. „Zaraz po swoich 30 urodzinach śniło mi się, że umarłam. I we śnie, kiedy umierałam, usłyszałam głos, który mi mówił: Kto przeżył ostatnie 10 lat twojego życia? Bo z pewnością, nie byłaś to ty.”- wspomina Karen Marie Moning – „Miałam wszystko co chciałam, i te wszystkie marzenia, a teraz mam 30 lat i nie spełniłam żadnego z nich. W ciągu następnego tygodnia rzuciłam pracę i zaczęłam pisać, pisałam każdego dnia. Po 4 nieudanych maszynopisach, które spaliła, Moning napisała Beyond the Highland Mist, tworząc swoją tak uwielbianą przez wszystkich serię, która natychmiast skoczyła na listę bestsellerów New York Times. Potem rozpoczęła nową serię – Kroniki Mac O’Connor, opowiadającą o przygodach bohaterki MacKayli Lane. Świat romansu pomiędzy bohaterami rzeczywistymi i fantastycznymi to nie tylko kraina, w której najróżniejsi autorzy tworzą książki dla młodzieży, ale także lektura dla dorosłych czytelników. Taką lekturą jest seria o Mac.
Obecnie status bestsellerów ma 12 powieści Moning, wliczając międzynarodowe bestsellery urban fantasy - Kroniki Mac O'Connor. Jej książki zostały opublikowane w dwudziestu jeden językach i zyskała fanów na całym świecie. Moning zaczęła swą karierę pisząc książki paranormal romance rozgrywające się w Szkocji, ale kiedy zaczęła coraz bardziej fascynować celtycka mitologią, zamieniła gatunek na urban fantasy, a miejsce na Dublin, więc mogła skupić się na Tuatha de Danann lub starożytnej nieśmiertelnej rasie Fae, która żyła w sekrecie pośród ludzi. W 2001 roku Moning otrzymała nagrodę Rita Award w kategorii Najlepszy Powieściopisarz.
Seria Kroniki Mac O’Connor opowiada o misji młodej 22 letniej, trochę naiwnej i lubiącej dobrą zabawę bywalczyni nocnych klubów i wielbicielki drinków z palemką, Mac, która leci do Dublina, gdzie zamordowano jej siostrę. Gdy Mac zagłębia się w tajemnicę śmierci siostry, każdy jej ruch śledzi mroczny, tajemniczy Jericho... a jednocześnie zbliża się do niej bezlitosny V’lane – przedstawiciel rasy Fae, który sprawia, że seks staje się dla ludzkich kobiet uzależnieniem. Granica między światami zaczyna pękać, a prawdziwa misja Mac staje się oczywista – musi odnaleźć nieuchwytną Sinsar Dubh, zanim ktoś inny zdobędzie wszechpotężną Mroczną Księgę, w której znajduje się klucz do władzy nad światami elfów i ludzi. Ten, kto pierwszy do niej dotrze, zdobędzie całkowitą władzę nad oboma światami...Śledzona przez elfich zabójców, otoczona tajemniczymi postaciami, którym nie może zaufać, Mac czuje się rozdarta między dwoma niebezpiecznymi i kuszącymi mężczyznami - V'lane'em, i nieprzeniknionym Jericho Barronsem, równie pociągającym, jak tajemniczym. Przez stulecia mroczne królestwo elfów współistniało ze światem ludzi. Teraz mury zaczynają pękać, a Mac jest jedynym, co stoi między obiema krainami.
Seria napisana jest w pierwszej osobie, narrację prowadzi Mac,opisując swoje wrażenia i uczucia. Czy rzeczywiście w książce jest więcej seksu niż w przeciętnych romansach paranormalnych? Chyba jednak nie jest to czynnik decydujący. Mamy tu fascynującą historię, tajemnicę, sekrety, duchowość, patos i oczywiście seks. W pierwszej książce serii można znaleźć to wszystko, co pozostałych tomach. Oczywiście, „Mroczne szaleństwo” to jedynie początek historii Mac. Ponieważ jednak mamy do czynienia z serią, więc i tempo pojawiania się wszystkich elementów jest różne. Mac w powieści opowiada nam całą swoją historię, każdy szczegół swojego świata poczynając od morderstwa siostry, do uzależniających, przerażających seksualnych doświadczeń wywołanych przez V’lane. Jej oczami widzimy zarówno fascynującego barona Jerisho jak i lustrzane odbicie jej długich blond włosów i perfekcyjnych różowych paznokci. W miarę dalszej lektury dowiadujemy się więcej i odkrywamy więcej tajemnic. Kroniki Mac O’Connor poprzedzają inną serię i są wprowadzeniem do świata Highlander.
KONKURS
Co nas pociąga w romansie paranormalnym? Napiszcie krótkie teksty i umieśćcie je jako posty w tej dyskusji. Najlepsze 5 nagrodzimy książką "Mroczne szaleństwo" Karen Marie Moning.
Nagrody
Dla autorów pięciu najciekawszych tekstów mamy po egzemplarzu książki.
Mroczne szaleństwo
Autor : Karen Marie Moning
Regulamin
- W konkursie mogą wziąć udział jedynie osoby posiadające adres korespondencyjny w Polsce.
- Konkurs trwa od 4 do 10. listopada włącznie.
- Teksty muszą być napisane samodzielnie. Kopiowane części lub fragmentów opinii, recenzji innych osób jest zabronione.
- Zwycięzców wybiera administracja serwisu LubimyCzytać.pl. Decyzja jest nieodwołalna.
odpowiedzi [38]
Dokładnie kilka minut temu otrzymałam przesyłkę ;)
Jeszcze raz dziękuję! :)
Dokładnie kilka minut temu otrzymałam przesyłkę ;)
Jeszcze raz dziękuję! :)
Kiedy można spodziewać się przesyłki? :)
Kiedy można spodziewać się przesyłki? :)
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spamDziękuję i gratuluję pozostałym! ;)
Dziękuję i gratuluję pozostałym! ;)
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam
zwycięzyli:
BlackFairy
Discordia
black_hole
Arty
Selenka14
Gratuluję!
zwycięzyli:
BlackFairy
Discordia
black_hole
Arty
Selenka14
Gratuluję!
Dziękujemy za wszystkie odpowiedzi, wyniki wkrótce!
Dziękujemy za wszystkie odpowiedzi, wyniki wkrótce!
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spamRomans paranormalny jest kusząco prawdziwy. Waha się na granicy pomiędzy prawdą, a lekkim zmyśleniem. W dobrych książkach nie przekracza jej, a w innych wprost przeciwnie. Lubimy idealnych bohaterów, ze skazą, która przeszkadza im normalnie żyć. Na końcu oczywiście rozumieją swój błąd, ale to tego zawsze długa droga. W normalnych książkach może to razić, w paranormal wybaczamy to.Książka zawsze mówi o zmianie, więc i w tym wypadku nie ma wyjątków. To ten świat, w którym odpocząć od szarej codzienności, swoich kłopotów. Obowiązkowo musi się skończyć szczęśliwie (romans), ale co zrobić, gdy czytelnikowi to się znudziło? Wymyślono paranormal romance, który wprowadził element zaskoczenia. Mnóstwo ludzi uwielbia fantastykę, ale jakoś nigdy nie przekonałam się do tych krawych, smoczych bitek. Paranormal to już klasyka. Zawiera i romans i fantastykę, i wojnę. Każe wierzyć, że odkupienie jest zawsze możliwe, ale droga do niego jest długa. oczywista oczywistość, za to jaka przyjemna... Chyba jednak każdy wie, że droga jest lepsza od celu? Te książki wyrażnie to pokazują. Tak samo jak życie jest ważniejsze od śmierci, tak ważniejszy jest pomysł autora, a nie zakończenie. Cóż z tego, że kłamią na tym, czy innym polu? Kuszą czytelników idealną, przefiltowaną rzeczywistością, po nieszczęściu przyjdzie szczęście. Te książki są oidealne na ciężkie chwile, na wspomnienie utraconej miłości. Po nieszczęściu przyjdzie szczęście.
Romans paranormalny jest kusząco prawdziwy. Waha się na granicy pomiędzy prawdą, a lekkim zmyśleniem. W dobrych książkach nie przekracza jej, a w innych wprost przeciwnie. Lubimy idealnych bohaterów, ze skazą, która przeszkadza im normalnie żyć. Na końcu oczywiście rozumieją swój błąd, ale to tego zawsze długa droga. W normalnych książkach może to razić, w paranormal...
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam więcej mniej
Namiętnie czytam romanse. Kartka po kartce z wypiekami na twarzy pochłaniam miłostki bohaterów. Z rumieńcem wstydu śledzę igraszki kochanków i bez skrupułów przyglądam się ich zalotom. I cóż uwielbiam być tym nie pisanym bohaterem, który niczym „wielki brat” uczestniczy w ich romansie.
Pikanterii w romansie paranormalnym dostarcza fakt, że wszystko to okryte jest płaszczem tajemnicy. Przeważnie on to jakiś nadczłowiek, istota idealna, która nie tylko grzeszy ciałem ale i umysłem. Wyróżnia się spośród masy normalnych i zwyczajnych mężczyzn. Jest inny. Jest wyjątkowy. Jest jedyny. Jest zakazany. I nagle dzieje się rzecz niewyobrażalna a jednak możliwa, zwraca uwagę na nią – taką zwyczajną, z okularami na nosie, pochłoniętą tak bardzo przesiadywaniem w bibliotece, że w szkole staje się pośmiewiskiem nazywanym obraźliwie „mol książkowy”. Jednak mu to nie przeszkadza. Jego inteligencja, nadmierna wrażliwość i mało spotykana intuicja sugeruje mu, że ta dziewczyna jest wyjątkowa i jedynie ona będzie w stanie zrozumieć zawiłość jego paranormalnej osobowości.
Bohater taki jak on pozwala czytelnikowi choć na chwile oderwać się od rzeczywistości. Jego tajemnice stają się naszymi tajemnicami. Uczestniczymy w jego życiu, poznajemy jego problemy i zauważamy w nim kogoś więcej niż stwora z innej planety. Choć jest tak samo mało realny jak książę na białym koniu, to jednak wolimy czytać o losach idealnego nadczłowieka niż zwykłego nastolatka z trądzikiem na twarzy.
Romans paranormalny jest tematem tabu a nic tak bardzo nas nie interesuje i nie wzbudza naszej ciekawości jak coś zakazanego. W końcu „owoc zakazany smakuje najlepiej” a możliwość jego skosztowania jest tylko wtedy, gdy wczytamy się w losy bohatera nie z innego wymiaru.
Namiętnie czytam romanse. Kartka po kartce z wypiekami na twarzy pochłaniam miłostki bohaterów. Z rumieńcem wstydu śledzę igraszki kochanków i bez skrupułów przyglądam się ich zalotom. I cóż uwielbiam być tym nie pisanym bohaterem, który niczym „wielki brat” uczestniczy w ich romansie.
Pikanterii w romansie paranormalnym dostarcza fakt, że wszystko to okryte jest płaszczem...
Tajemniczy, nieziemsko przystojny mężczyzna o nienagannych manierach, który każdym swoim gestem i słowem sprawia że czuję się jak księżniczka, a do tego jeszcze wyznaje mi miłość która będzie trwała wiecznie...
Która z nas chociaż raz w życiu nie śniła o księciu z bajki? Takiej absurdalnie idealnej miłości?
W czasach kiedy mężczyzna otwierający drzwi przed kobietą, lub odsuwający jej krzesło w restauracji to gatunek na wymarciu paranormalne romansy biją rekordy popularności. To trochę przykre, że obecnie dla większości nastolatek przystojny i szarmancki chłopak, od razu jest równoznaczny ze słowem wampir lub anioł. Aż się pragnie zawołać "Gdzie ci mężczyźni..." :)
Tak na poważnie to myślę ze paranormalny romans to naturalna ewolucja tego gatunku literackiego. Obecnie klasyczny bohater romantyczny nijak wpisuje się w naszą rzeczywistość no chyba że żyje już od 500 lat i dobre maniery wyniósł ze swojej epoki. Współczesny książę z bajki nosi jeansy i modne koszulki z nadrukiem, ale dobrym wychowaniem odpowiada nadwornej etykiecie.
Myślę ze paranormalny romans jest taki pociągający, również dla mnie bo jest rodzajem bajki dla dorosłych, w której prawdziwa miłość trwa wiecznie, a kochankowie pozostają młodzi i piękni na wieki. Jest swoistym oderwaniem się od rzeczywistości w której żyjemy. Sprawia, że nawet zwykła gospodyni domowa, umęczona dziećmi i gotowaniem, na te kilka godzin lektury staje się piękna i najbardziej pożądaną kobietą na świecie.
Paranormalne romansy to pożywka dla bujnej wyobraźni, a czymże byłoby życie bez marzeń?
Tajemniczy, nieziemsko przystojny mężczyzna o nienagannych manierach, który każdym swoim gestem i słowem sprawia że czuję się jak księżniczka, a do tego jeszcze wyznaje mi miłość która będzie trwała wiecznie...
Która z nas chociaż raz w życiu nie śniła o księciu z bajki? Takiej absurdalnie idealnej miłości?
W czasach kiedy mężczyzna otwierający drzwi przed kobietą, lub...
Ciężko stwierdzić co tak naprawdę mi się podoba w paranormal romance. Książki z tego gatunku należą do tych lekkich i przyjemnych. Jeśli ktoś ma dość szarej i ponurej rzeczywistości to z pewnością przy romansie paranormalnym nudzić się nie będzie.
Wątek miłosny między człowiekiem a wampirem, wilkołakiem czy zmiennokształtnym jest czymś innym, nowym i nietypowym. Miłość jest tajemnicza i mroczna, jest w niej coś szalonego. Chciałoby się ją przeżyć, sprawdzić na własnej skórze, czy faktycznie takie odczucia i uczucia są możliwe, czy związek z wampirem może dostarczyć takich niezwykłych wrażeń. Do tego dołożony wątek sensacyjny czy detektywistyczny i książkę czyta się jednym tchem!
Ciężko stwierdzić co tak naprawdę mi się podoba w paranormal romance. Książki z tego gatunku należą do tych lekkich i przyjemnych. Jeśli ktoś ma dość szarej i ponurej rzeczywistości to z pewnością przy romansie paranormalnym nudzić się nie będzie.
Wątek miłosny między człowiekiem a wampirem, wilkołakiem czy zmiennokształtnym jest czymś innym, nowym i nietypowym. Miłość...
Co pociąga mnie w w romansie paranormalnym? Przymiotnik "paranormalny" ma tu kluczowe znaczenie. Nie jestem zwolenniczką romansów jako takich, natomiast fantastykę kocham. W ostatnim czasie zostało wydane mnóstwo tego typu książek, a jako że staram się być na bieżąco z nowościami ze świata fantastyki w ogóle (a romans paranormalny można do niego zaliczyć)zabrałam się i za nie. Przeważnie, mimo pozytywnych recenzji okazują się być dla mnie ciężkostrawne, zdarzają się jednak i takie, które mogę dodać na półkę "ulubione" jak seria o Nocnej Łowczyni, Kate Daniels czy Protektora Parasola. Dzięki nim nie przekreślam do końca tego gatunku.
Romanse paranormalne nie mają w sobie nic szczególnego, co by mnie do nich przyciągało. Trafiają się dobre, genialne nawet, ale nie zależy to od tego, że należą do tegoż gatunku, najważniejszy jest talent autora. Jeżeli książka jest zwyczajnie słaba nie pomoże jej przynależność do żadnego rodzaju literatury.
Co pociąga mnie w w romansie paranormalnym? Przymiotnik "paranormalny" ma tu kluczowe znaczenie. Nie jestem zwolenniczką romansów jako takich, natomiast fantastykę kocham. W ostatnim czasie zostało wydane mnóstwo tego typu książek, a jako że staram się być na bieżąco z nowościami ze świata fantastyki w ogóle (a romans paranormalny można do niego zaliczyć)zabrałam się i za...
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam więcej mniej
Co mnie pociąga w romansie paranormalnym?
NIC!!!
To tani chwyt marketingowy. W literaturze i kinie; albo romans jest pociągający, albo nie. Nie ma znaczenia, czy jest normalny, czy para.
W życiu jest jeszcze gorzej. Ludzie, którzy nie potrafią zobaczyć w innych rzeczy niezwykłych, sami na ogół są skończenie zwyczajni, żeby nie powiedzieć nudni...
Pozdrawiam
Andrew
Co mnie pociąga w romansie paranormalnym?
NIC!!!
To tani chwyt marketingowy. W literaturze i kinie; albo romans jest pociągający, albo nie. Nie ma znaczenia, czy jest normalny, czy para.
W życiu jest jeszcze gorzej. Ludzie, którzy nie potrafią zobaczyć w innych rzeczy niezwykłych, sami na ogół są skończenie zwyczajni, żeby nie powiedzieć nudni...
Pozdrawiam
Andrew
Określenie "romans paranormalny" kojarzy mi się nie tylko z literaturą fantasy ale również z klasycznymi utworami grozy, które zresztą uwielbiam. Jakkolwiek pytanie konkursowe zostało zadane w kontekście gatunku fantasy, w obu przypadkach moja odpowiedź brzmiałaby jednakowo: w romansie paranormalnym najbardziej pociąga mnie nadzieja, jaką wzbudza. Dlaczego nadzieja? Chętnie odpowiem.
Miłość wydaje się być czymś niezwykłym gdy jest nowa, świeża, przepełniona tajemnicą i wzajemnym poznawaniem. Po 10 latach wspólnego życia (wiem to z autopsji) miłość wtapia się w codzienność, przestaje sprawiać wrażenie nieśmiertelnej. Bo jak w zderzeniu z czymś tak potężnym jak choćby śmierć ma szansę przetrwać okruch zwykłej codzienności? I wtedy wpada w dłonie książka, która pokazuje, że miłość to coś tak silnego i niezwykłego, że żadna, nawet najbardziej wymyślna, najbardziej nieprawdopodobna sytuacja jej nie złamie. Że wspólna codzienność kochających się ludzi to tak naprawdę splatanie swoich losów nicią Ariadny. Pokazuje, że miłość może sięgać poza śmierć. I wtedy ten, kto stracił ukochaną osobę, lub patrząc na nią drży nieustannie o jej bezpieczeństwo, odnajduje nadzieję na to, że cokolwiek się zdarzy, to kochankowie się odnajdą, w tej czy innej rzeczywistości. Czy jest to złudna nadzieja czy objawienie bezcennej prawdy — o tym każdy z nas przekona się w swoim czasie. Póki co musi nam wystarczyć nadzieja.
Określenie "romans paranormalny" kojarzy mi się nie tylko z literaturą fantasy ale również z klasycznymi utworami grozy, które zresztą uwielbiam. Jakkolwiek pytanie konkursowe zostało zadane w kontekście gatunku fantasy, w obu przypadkach moja odpowiedź brzmiałaby jednakowo: w romansie paranormalnym najbardziej pociąga mnie nadzieja, jaką wzbudza. Dlaczego nadzieja? Chętnie...
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam więcej mniej
Właściwie, to nigdy nie zastanawiałam się nad tym, co mnie pociąga w paranormal romance. Czytałam, bo mi się podobały, ale nie dochodziłam dlaczego. Tak po prostu było. Sądzę jednak, że trzy czynniki mają wpływ na to, czemu tak się dzieje, że mam ochotę na coraz nowsze książki z tego gatunku. Są to:
- Super przystojniacy, czyli panowie, do których ślinię się po nocach. Bo która z Nas, drogie panie, nie poszłaby na randkę z Jace'm, Patchem, Will'em, Jem'em, Damonem, Dymitrem, bądź Ashem? Może nie ze wszystkimi, ale z kilkoma na pewno. Każda kobieta posiada swój ideał mężczyzny, a właśnie męscy bohaterowie, ukochani głównych bohaterek, często spełniają Nasze wymagania, a przynajmniej moje. Ideały nie istnieją w rzeczywistości, ale na papierze - owszem.
- Wielka miłość, o której marzy każda kobieta, która ma w sobie coś z romantyczki. Chciałabym, by ktoś obdarzył mnie uczuciem, które przetrwa na wieki. Dzięki paranormal romance, mogę sobie o tym przynajmniej poczytać.
- Niecodzienność i niesamowita przygoda sprawiają, że świat jest inny, wyjątkowy. Stworzenia paranormalne typu elfy, wampiry, wilkołaki dodają mu uroku i nuty tajemniczości. Żeby nie zanudzić czytelnika, autorzy wplatają do fabuły intrygi, zło i tragiczne sytuacje, które wprawiają akcję w ruch. W końcu czytelnik - osoba święta, nie można go zanudzić na śmierć.
Właściwie, to nigdy nie zastanawiałam się nad tym, co mnie pociąga w paranormal romance. Czytałam, bo mi się podobały, ale nie dochodziłam dlaczego. Tak po prostu było. Sądzę jednak, że trzy czynniki mają wpływ na to, czemu tak się dzieje, że mam ochotę na coraz nowsze książki z tego gatunku. Są to:
- Super przystojniacy, czyli panowie, do których ślinię się po nocach. Bo...
"Jest taka miłość, która nie umiera, choć zakochani od siebie odejdą." - ks. Jan Twardowski
Cytat Twardowskiego ukazuje miłość wieczną, taką, która nie umiera, trwa w nas, we wszechświecie i choć nie wszyscy w nią wierzą, ona wciąż jest. Romans jest dla mnie gatunkiem, który pokazuje niekiedy takie oblicze miłości. "Kochać" i "być kochanym" to odczucia, których w nim nie zabraknie, a my - zwykli ludzie żyjący w szarej rzeczywistości - często uciekamy się do romansów. Pytanie brzmi: dlaczego? Świat, który nas otacza nie jest w stanie zagwarantować nam przeżycia prawdziwej miłości. Ludzie - jako istoty śmiertelne - mają uczucia ulotne, niepewne, zmienne... Nie są w stanie kochać na siłę. Muszą żyć prawdziwie i nie wierzą w fantastyczne bzdury jakimi karmi ich telewizja czy książki. "Bo tak naprawdę w życiu nie ma prawdziwej miłości. Zdarza się zakochanie, raz czy dwa, ale to tylko chwilowa przygoda. Człowiek jest tak naprawdę samotny, nawet w tłumie i nie potrafi żyć w nadziei na to, że kolejne dni przyniosą mu miłość. To po prostu głupie myślenie!" - mówią niektórzy, ale nie potrafię się z nimi zgodzić. Przecież czekanie na miłość to tylko godziny, które odmierza czas, a gdy ona w końcu przyjdzie, będziemy przeżywać najpiękniejsze chwile w życiu. "A potem rozczarowanie, ból..." - słyszę niejednokrotnie i mam ochotę wykrzyczeć całemu światu, że bez miłości nie byłoby człowieka. Najprawdopodobniej nie byłoby też świata...
Romans paranormalny jest ciekawym i interesującym gatunkiem. Powiedziałabym: jedynym w swoim rodzaju. Niekiedy zachwyca swoją różnorodnością, a przede wszystkim nawiązaniem do fantastyki. Miłość człowieka do zmarłego. Ostatnio poruszałam taki problem i uznałam, że jest to możliwe, jeżeli jednak taka miłość wynika z przywiązania i prawdziwej miłości. Romans paranormalny ma na celu pokazanie, że właśnie z tak nierealnej sytuacji można stworzyć prawdziwą historię. Może to być historia nastoletniej dziewczyny, która widzi ducha zmarłego chłopaka i, próbując mu pomóc, zakochuje się w nim. Można tu wspomnieć o najróżniejszych postaciach takiej miłości. I właśnie to jest cechą, a jednocześnie elementem, który mnie zachwyca w romansie paranormalnym.
Lubię czytać, a gdy pod ręką mam "romansidło" to chętnie po nie sięgam. Wydaje mi się, że same romanse są trochę przygnębiające. Lubimy czytać o pięknej miłości, trudnościach, które pokonują bohaterowie, ale... Lubimy się też porównywać do bohaterów i gdy dwoje ludzi mówi sobie: "tak" przed ołtarzem, my płaczemy, bo zdajemy sobie sprawę, że w tej chwili w naszym życiu nic takiego się nie wydarzy. Jeśli chodzi o romans paranormalny jest on troszeczkę inny. Gdy od samego początku wiemy, że niemożliwe jest, by spotkać wampira czy zobaczyć zmarłego, to łatwiej jest nam przełknąć gorzką prawdę o tym, że nasze życia i nasze miłostki w takim kiernku nigdy zmierzać nie będą.
Wydaje mi się, że to jest główną cechą, która pociąga czytelników w romansie paranormalnym. Nierealność, czytsa fikcja, prawdziwa miłość, a wszystko to połączone w jedną spójną całość stanowi świetną rozrywkę i chwilę zapomnienia o doczesnych trudnych sprawach... O rzeczywistości...
"Jest taka miłość, która nie umiera, choć zakochani od siebie odejdą." - ks. Jan Twardowski
Cytat Twardowskiego ukazuje miłość wieczną, taką, która nie umiera, trwa w nas, we wszechświecie i choć nie wszyscy w nią wierzą, ona wciąż jest. Romans jest dla mnie gatunkiem, który pokazuje niekiedy takie oblicze miłości. "Kochać" i "być kochanym" to odczucia, których w nim nie...
Wampir nie istnieje
Jacques Lacan, jeden z najznamienitszych reformatorów współczesnej psychoanalizy, stwierdził kiedyś, że "Kobieta nie istnieje". Nie chodziło mu oczywiście o materialne nieistnienie "kobiet", leczy o pewien twór wzorcowy, "Kobietę". Jej brak oznaczał niemożność spełnienia męskich fantazmatów. Mężczyzna zawsze widzi kobietę jako Kobietę, co nieuchronnie prowadzi go do rozczarowania. Tak u Lacana, w romansie paranormalnym mamy do czynienia z sytuacją odwrotną a miejsce hipotetycznego Mężczyzny zajmuje Wampir.
W miejsce Wampira można, rzecz jasna, podłożyć dowolny twór fantastyczny. Może go zastąpić Wilkołak, Anioł, Demon, Duch - nie ma to znaczenia. To tylko różne nazwy, różne słowa poparte różnym tłem kulturowym, ich funkcja jest niemal zawsze identyczna. Jest on przedmiotem miłosnych uniesień, które pozostają czysto fikcyjne i nie mogą doczekać się realnego spełnienia.
To ciekawe, że romans paranormalny nie kryje się ze swoją fikcyjnością. Tradycyjny romans działa odwrotnie: wprowadza czytelnika w znany świat i kreuje pozornie zwyczajnych bohaterów. Pozorność opiera się na tym, że bohaterowie są wyidealizowani, nieludzcy w swej doskonałości. Romans paranormalny odwraca ten schemat: kreuje bohaterów, którzy od samego początku są niezwyczajni, udając jednak, że przy swej niezwyczajności są ludzcy.
W teorii Lacana fantazjujący mężczyzna wierzy w istnienie Kobiety, z czego powstaje źródło przyszłych rozczarowań. Czy czytelniczka romansów paranormalnych wierzy w istnienie Wampirów? Wydawałoby się, że nie. Tylko czy wtedy nie utrwala w sobie schematów miłości nieosiągalnej, nieziszczalnej już w samym założeniu? Byłaby to ochrona przed rozczarowaniami, opłacona straszną ceną sceptycyzmu. A może właśnie taka literatura pozwala zachować nadzieję, że w sceptycznym świecie może dojść do narodzin Miłości?
Tak czy inaczej, romans paranormalny wydaje się być popularny i pociągający ze względu na to, że stanowi trafny zapis współczesnych fantazmatów. Czytelniczki rzeczywiście odnajdują w nim swoje tęsknoty i marzenia. Dla mnie osobiście literatura tego typu jest ciekawa właśnie przez swój reprezentacyjny charakter - w niej znajdują swe odbicie ludzkie pragnienia, jak wampir znajduje swe odbicie w lustrze... no, prawie ;-)
Wampir nie istnieje
Jacques Lacan, jeden z najznamienitszych reformatorów współczesnej psychoanalizy, stwierdził kiedyś, że "Kobieta nie istnieje". Nie chodziło mu oczywiście o materialne nieistnienie "kobiet", leczy o pewien twór wzorcowy, "Kobietę". Jej brak oznaczał niemożność spełnienia męskich fantazmatów. Mężczyzna zawsze widzi kobietę jako Kobietę, co nieuchronnie...
Co nas pociąga w romansie paranormalnym?
Pragnienia zawsze pozostają niespełnione*, a w romansie paranormalnym autorzy sięgają po totalny absurd, w którym idealny romans doprawiony jest szczyptą magii i potęgi, a przecież nie ma nic bardziej pociągającego niż miłość i władza. Romans paranormalny to po prostu bajka dla dorosłych, gdzie romans flirtuje z fantastyką raz w sposób łatwy, trywialny, a nawet tandetny, a czasem w sposób inteligentny, zabawny i pomysłowy, zaspokajając pragnienia, na których żerują pisarze. Cóż, ale czasem dobrze być żywicielem ;)
Nie ma sztuki bez upojenia. Ale musi to być upojenie szaleńcze! szaleństwo! precz z rozumem! w najwyższym stopniu szał! jak mawiał Jean Dubuffet.
*Paulo Coelho
Co nas pociąga w romansie paranormalnym?
Pragnienia zawsze pozostają niespełnione*, a w romansie paranormalnym autorzy sięgają po totalny absurd, w którym idealny romans doprawiony jest szczyptą magii i potęgi, a przecież nie ma nic bardziej pociągającego niż miłość i władza. Romans paranormalny to po prostu bajka dla dorosłych, gdzie romans flirtuje z fantastyką raz w...
Co nas pociąga w romansie paranormalnym?
W książkach z wątkiem paranormalnego romansu pociąga nas przede wszystkim niezwykłość i nieosiągalność. Miłość pomiędzy śmiertelnikiem i istotą nadnaturalną jest niezwykle silna i musi zmierzyć się z przeciwnościami losu, niejednokrotnie ze śmiercią - ale zawsze zwycięża. Choć śmiertelnik ma wybór pomiędzy łatwym i bezpiecznym uczuciem którym jest obdarzany przez innego śmiertelnika zawsze wybiera trudniejszą i niebezpieczną miłość do istoty nadnaturalnej. Dlaczego? Może dlatego że są tajemnicze, czarujące, a taki związek gwarantuję miłość na wieki. Chcemy czytać o takich historiach, bo chcemy wierzyć że takie uczucie jest możliwe, i że może spotkać każdego z nas
Co nas pociąga w romansie paranormalnym?
W książkach z wątkiem paranormalnego romansu pociąga nas przede wszystkim niezwykłość i nieosiągalność. Miłość pomiędzy śmiertelnikiem i istotą nadnaturalną jest niezwykle silna i musi zmierzyć się z przeciwnościami losu, niejednokrotnie ze śmiercią - ale zawsze zwycięża. Choć śmiertelnik ma wybór pomiędzy łatwym i...
Romans paranormalny? Dobre na wywołanie wymiotów. Żadnego nie przeczytałem i nie zamierzam ale po kilku odcinkach "Czystej krwi" i kawałku filmu "Zmierzch" mam dosyc do końca życia. "Normalny" wampir najwyżej by sobie "ulżył" przed wyssaniem tej Suki (tak jakoś było tej z "Czystej krwi") a tu mamy... rozterki sercowe wypływające z zakazanej miłości... Draculo,wróc !!!
Romans paranormalny? Dobre na wywołanie wymiotów. Żadnego nie przeczytałem i nie zamierzam ale po kilku odcinkach "Czystej krwi" i kawałku filmu "Zmierzch" mam dosyc do końca życia. "Normalny" wampir najwyżej by sobie "ulżył" przed wyssaniem tej Suki (tak jakoś było tej z "Czystej krwi") a tu mamy... rozterki sercowe wypływające z zakazanej miłości... Draculo,wróc !!!
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam
Słysząc o książce gatunku „romance”, wielu miłośników dobrej literatury buntuje się: „Tylko nie kolejna mdła opowiastka miłosna!”
Bo rzeczywiście, ileż można czytać o tym, jak chłopak poznał dziewczynę, spodobali się sobie, później niestety coś ich rozdzieliło, jednak tylko po to, aby po wielu mniej lub bardziej interesujących przygodach mogli do siebie wrócić i żyć długo i szczęśliwie? Taki scenariusz jest po prostu nudny.
Co innego, jeśli wpleciemy takową historię w nadzwyczajny świat fantasy, pełen smoków, wróżek, elfów i innych niesamowitych stworzeń. Do naszej ckliwej historyjki z wdzięcznym impetem wkrada się element siły nie z tego świata, której wpływu na rozwój akcji nie można tak po prostu przewidzieć! Tak, wiem, wszelkie romanse zawsze kończą się zwycięstwem miłości nad wszelkim złem. Jednak tu, obok zwykłej ludzkiej złośliwości i chęci zemsty, lub też nieprzychylności losu, pojawia się inny rodzaj zła. Jest to zło nadprzyrodzone, które ma o wiele większe pole manewru, może więcej niszczyć, w bardziej wymyślny sposób. A to dodaje całej powieści takich osobliwych kolorów, że nasza wyobraźnia i przewidywalność po prostu się gubi.
Trzeba tu również wspomnieć o głównych bohaterach – kobiecie i mężczyźnie, których połączyło uczucie: przynajmniej jedno z nich powinno należeć do tego „drugiego” świata. Często się zdarza, iż jest to mężczyzna, gdyż z założenia romanse są dla kobiet (nie chcę dyskryminować płci przeciwnej, ale tak się po prostu przyjęło), więc każda czytająca wczuwa się w rolę najważniejszej w książce niewiasty . W końcu pojawia się On. Tajemniczy, nieodgadniony. Nie znamy jego przeszłości, ponieważ problem zaczyna się już przy określaniu jego wieku – może być wszakże nieśmiertelny i pamiętać czasy, gdy po Ziemi przechadzały się mamuty . Skrywa jakiś sekret, przez co staje się jeszcze bardziej intrygujący. I gdy wyjdzie na jaw, co ów nadzwyczajny osobnik chowa w zakamarkach swojej mrocznej duszy, często staje się to przeszkodą na drodze do wspólnego szczęśliwego życia. Jednak w feerii nierealistycznych zawirowań, fantastycznych wydarzeń, cudownych rozwiązań i zaskakujących, przesiąkniętych magią sytuacji, miłość baśniowych kochanków ostatecznie tryumfuje.
I to jest właśnie wspaniałe w powieściach tego typu. Połączenie dwóch tak odmiennych gatunków wydaje się dziwne, ale czy naprawdę się różnią? W świecie paranormalnym może stać się wszystko, jest to jedynie ograniczone wyobraźnią autora. Tak samo w uczuciach – nie da ich uregulować, nastroić, a to one są podstawą romansów. Tutaj każdy znajdzie coś dla siebie – w świecie, który nie istnieje, a jednak, dzięki obecności rozwiniętego wątku miłosnego, wydaje się nam być bliski.
Słysząc o książce gatunku „romance”, wielu miłośników dobrej literatury buntuje się: „Tylko nie kolejna mdła opowiastka miłosna!”
Bo rzeczywiście, ileż można czytać o tym, jak chłopak poznał dziewczynę, spodobali się sobie, później niestety coś ich rozdzieliło, jednak tylko po to, aby po wielu mniej lub bardziej interesujących przygodach mogli do siebie wrócić i żyć długo...
Przy wyborze książek nie kieruję się tym, czy będzie tam romans pomiędzy bohaterami czy nie. Lubię fantastykę i chętnie sięgam po książki z tego właśnie gatunku. Nie mam nic przeciwko, gdy bohater książki zakochuje się, znajduje swoją drugą połówkę. Nie lubię za to, gdy czytam stronę po stronie przygody dziewczyny o wielkiej mocy, a ona po kilku rozmowach mówi, że kocha jakiegoś tam chłopca, co i tak uświadomił to jej przyjaciel (odwołuję się tu do trylogii "Mojry".)
Jednak powracając do pytania... Co mnie pociąga w romansie paranormalnym? Że jest niespotykany. W życiu codziennym nie spotkam się z tym i moją ciekawość mogą poskromić jedynie książki. Intryguje mnie zachowanie bohaterów, ciekawi rozwój wydarzeń, nie dają spokoju ich uczucia, poglądy, przemyślenia. To jest niesamowite przyglądać się rozkwitającej miłości kogoś tak różnego do nas...
:)
Przy wyborze książek nie kieruję się tym, czy będzie tam romans pomiędzy bohaterami czy nie. Lubię fantastykę i chętnie sięgam po książki z tego właśnie gatunku. Nie mam nic przeciwko, gdy bohater książki zakochuje się, znajduje swoją drugą połówkę. Nie lubię za to, gdy czytam stronę po stronie przygody dziewczyny o wielkiej mocy, a ona po kilku rozmowach mówi, że kocha...
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam więcej mniej
Znowu zaspałaś. Ubierasz to, co wpadnie Ci w ręce, wypijasz łyk kawy i biegniesz na przystanek. Już wiesz, że Twój tramwaj odjechał i będziesz musiała jechać autobusem wypełnionym przekrzykującymi się dziećmi i narzekającymi staruszkami. W autobusie dostrzegasz wolne miejsce siedzące. Z trudem przeciskasz się do niego, po dłuższej chwili zajmujesz je z miną zwycięzcy. Sięgasz do torebki i po kilku sekundach znajdujesz najnowszą książkę Becci Fitzpatrick - "Ciszę" i już po chwili jesteś w innym świecie, w którym wszystko jest możliwe.
Paranormal romance jest gatunkiem rozchwytywanym przez młode czytelniczki, ponieważ tajemnicza i zakazana miłość wywołują fascynację i są oderwaniem od szarej rzeczywistości. Każda z nas marzy o księciu z bajki, przygodach, tajemnicach i sekretach, jednak nasze życie nie zawsze nam to daje. Więc przenosimy się do świata książek, gdzie jesteśmy uwikłane w romans z aniołem, gdzie bój toczą o nas siły ciemności, gdzie każdy nasz ruch jest obserwowany przez tajemniczą istotę.
Pośród szarych i deszczowych dni marzymy o świecie, w którym pomimo tragicznych wydarzeń i szalonych zwrotów akcji, historia zakończy happy endem, a my obudzimy się w ramionach nieziemskiej istoty.
Znowu zaspałaś. Ubierasz to, co wpadnie Ci w ręce, wypijasz łyk kawy i biegniesz na przystanek. Już wiesz, że Twój tramwaj odjechał i będziesz musiała jechać autobusem wypełnionym przekrzykującymi się dziećmi i narzekającymi staruszkami. W autobusie dostrzegasz wolne miejsce siedzące. Z trudem przeciskasz się do niego, po dłuższej chwili zajmujesz je z miną zwycięzcy....
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam więcej mniej
W czym tkwi siła tzw. romansu paranormalnego?
Człowiek - jako istota krucha, bezbronna i z natury dobra - zostaje w nim skontrastowana ze stworzeniem o jak najmroczniejszych instynktach. Wampiry, duchy, wilkołaki czy zombie są odpowiedzią ludzkiej imaginacji na niesprecyzowane lęki. Zniewolenie ich w ramach romansu to sposób na ich oswojenie. Szkoda tylko, iż wtedy często gubi się demoniczny rys tych istot (wampir okazuje się być łagodnym jak baranek i sympatycznym dżentelmenem, mającym tylko jedną drobną wadę - czasem nachodzi go nieprzeparta chęć spróbowania ludzkiej krwi). Podświadomość cichnie, a przecież już w modernizmie literaci wykształcili z kobiety-wampirzycy diaboliczną femme fatale, odczłowieczając ją w ten sposób. Kobieta-wampir - atrakcyjna (także seksualnie) i silna - kusiła i nęciła, nawet jeżeli równocześnie budziła lęk. Istota nieludzka jest tym mocniej pociągająca, że nie należy do świata człowieka - obce są jej rozterki moralne, a najważniejsze jest dla niej zaspokojenie potrzeb.
W romansie do potrzeb podstawowych - zaspokajania pierwotnych instynktów - dochodzi kolejna, głębsza i bardziej... ludzka: miłość. Miłość - niestety - najczęściej banalna i przewidywalna. Wampir chowa kły, zombie przestaje trącić trupem, anioł śmierci wyskubuje sobie czarne pióra ze skrzydeł - i wszystko kończy się dobrze, zło zostaje pokonane, dobro zwycięża, a oni - nasi zakochani - żyją długo i szczęśliwie.
W czym tkwi siła tzw. romansu paranormalnego?
Człowiek - jako istota krucha, bezbronna i z natury dobra - zostaje w nim skontrastowana ze stworzeniem o jak najmroczniejszych instynktach. Wampiry, duchy, wilkołaki czy zombie są odpowiedzią ludzkiej imaginacji na niesprecyzowane lęki. Zniewolenie ich w ramach romansu to sposób na ich oswojenie. Szkoda tylko, iż wtedy często...
W romansie paranormalnym najbardziej najbardziej pociąga mnie przygoda przeżywana przez głównych bohaterów. W takich książkach jest coś tajemniczego i wciągającego, ukazują nam ukryty świat pełen magii i niesamowitych stworzeń. Odrywają od szarej rzeczywistości i wyrzucają w ramiona przystojnego wilkołaka ;)
Lubię je też za to, że zazwyczaj leko się je czyta więc świetnie się sprawdzają jako lektura przed zaśnięciem. I zapewniają niesamowicie romantyczne sny
W romansie paranormalnym najbardziej najbardziej pociąga mnie przygoda przeżywana przez głównych bohaterów. W takich książkach jest coś tajemniczego i wciągającego, ukazują nam ukryty świat pełen magii i niesamowitych stworzeń. Odrywają od szarej rzeczywistości i wyrzucają w ramiona przystojnego wilkołaka ;)
Lubię je też za to, że zazwyczaj leko się je czyta więc świetnie...
Gatunek paranormal romance zdobył ostatnio olbrzymią popularność. Jego główną "siłą napędową" została seria powieści Stephenie Meyer opowiadająca o przygodach śmiertelniczki Belli i niesamowicie przystojnego wampira Edwarda. Po sukcesie "Zmierzchu" czytelników zasypano gradem książek o prawie identycznej fabule, z prawie identycznymi bohaterami. Zero inwencji i pomysłu od strony autorów...
Po tej tzw. wampiromanii nadszedł czas na wilkołakomanię, czy też aniołomanię. Większość paranormal romance jak już wcześniej wspomniałam jest napisana na "jedno kopyto". Książki tego typu znakomicie trafiają do młodzieży, a w szczególności do nastolatek. Z tego właśnie powodu to właśnie one stały się głównym targetem pisarzy. Kiedy odwiedzimy jakąś księgarnię, na "top liście" książek na pewno dostrzeżemy przynajmniej jedną propozycję z tego rodzaju.
Powieści z gatunku paranormal romance cieszą się tak dużą popularnością, ponieważ maja prostą i nie skłaniająca do myślenia fabułę. Można je wręcz określić mianem "czytadeł". Lektura nie ma głębszych przesłań zapadających czytelnikowi na dużej w pamięci. Zazwyczaj po kilku tygodniach zapomina on, o czym była dokładnie ta książka. Wśród społeczeństwa, które unika jak ognia wysilania szarych komórek, powieści te robią fenomenalną furorę. Sięgamy po nie, bo są łatwe i przyjemne.
Oczywiście jak zawsze od reguły zdarzają się wyjątki. Są to takie małe rodzynki w cieście, które mile zaskakują zawiłością i oryginalnością swojej fabuły. Do takich "białych kruków" z powodzeniem mogę zaliczyć "Anioła" autorstwa L. A. Weatherly, oraz trylogię o zmysłowym świecie wróżek Melissy Marr.
Książki tego typu nie mają jednak samych wad. Każdy z nas czasem odstawia głębsze przemyślenia np. Paulla Coelho, żeby odpężyć swój umysł. Wtedy właśnie najczęściej sięgamy po paranormal romance. Lubimy je czytać, ponieważ mało kto z nas potrafi oprzeć się urokowi zakazanej miłości między światem rzeczywistym, a magicznym. On, najczęściej spowity aurą tajemniczości i grozy, ona skryta i nieśmiała, marząca o namiętnym uczuciu. Nagle cudownym trafem ich losy ściśle się splatają. Następnie wpadają w całą serię niebezpiecznych przygód, z których wychodzą cało dzięki jego odwadze. Podczas swoich perypetii nawiązuje się między nimi miłość, która najczęściej jest zabroniona. Te magiczne przygody zabierają nas światu na parę godzin. Razem z głównymi bohaterami płaczemy i śmiejemy się. Kibicujemy im gorąco, żeby miłóść i dobro wygrało nad złem. Tak też najczęściej się dzieje...
Dajemy się z łatwością opętać urokowi paranormal romance, bo któż z nas nie chce się czasem oderwać od tej nudnej i szarej rzeczywistości, w której każde zdarzenie ma swoje racjonalne wytłumaczenie…
Gatunek paranormal romance zdobył ostatnio olbrzymią popularność. Jego główną "siłą napędową" została seria powieści Stephenie Meyer opowiadająca o przygodach śmiertelniczki Belli i niesamowicie przystojnego wampira Edwarda. Po sukcesie "Zmierzchu" czytelników zasypano gradem książek o prawie identycznej fabule, z prawie identycznymi bohaterami. Zero inwencji i pomysłu od...
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam więcej mniej
Kiedyś nastolatki marzyły o rycerzu na białym koniu, dzisiaj o błyszczącym wampirze w Audi.
To pytanie jest naprawdę dobre i trudno na nie odpowiedzieć… Ja osobiście uwielbiam te książki, mimo że są bardzo przewidywalne. W świecie rzeczywistym nie ma miłości, a przynajmniej tak wielkich uczuć, jakie są opisane w romansach paranormalnych. Nie liczę na to, że będę Miną, Bellą czy Kelley (Oddech Nocy). Lecz świadomość, że przez chwilę możemy się podstawić na ich miejscu i wyobrazić sobie, iż niesamowicie niebezpieczny i seksowny wampir, albo wilkołak nas porywa, a później zakochuje. Takie historie z reguły monotonne, ale jeśli „wpadnie” się do historii, jak nowoczesna bajka Kopciuszka, warto w niej przez chwile pozostać.
Jedną z ulubionych autorek takich powieści, jest dla mnie Kerrelyn Sparks, który w niesamowity sposób łączy wątek miłosny, delikatną erotykę i przygodę. Myślę, że w głębi duszy każda dziewczyna, kobieta chciałaby mieć przy sobie postać, której w normalnym świecie nie znajdzie, a zapewni niesamowite doznania. Bo kto by nie chciał pość na randkę do Paryża, przenosząc się w jednej chwili na wieże Eiffla.
Świat rzeczywisty jest okrutny. Dracula nie znajdzie Miny, Edward Belli, Cassia Xandera. Nie ma szans, by to stały sie rzeczywistością. I dlatego myślę, że właśnie to jest tak bardzo pociągające w tych książkach. My po prostu chcemy, żeby pewnego dnia do naszych drzwi zapukała piekielnie seksowna i inteligentna osoba z nie z tego świata.
Kiedyś nastolatki marzyły o rycerzu na białym koniu, dzisiaj o błyszczącym wampirze w Audi.
To pytanie jest naprawdę dobre i trudno na nie odpowiedzieć… Ja osobiście uwielbiam te książki, mimo że są bardzo przewidywalne. W świecie rzeczywistym nie ma miłości, a przynajmniej tak wielkich uczuć, jakie są opisane w romansach paranormalnych. Nie liczę na to, że będę Miną,...
Co nas pociąga w romansie paranormalnym?
Wiele czynników wpływa na to, że paranormal romance jest wyjątkowo atrakcyjną lekturą - szczególnie dla nastolatek. Piękne, zwykle wieczne uczucie, które znosi wszelkie przeciwności losu. Mroczny, tajemniczy, niebezpieczny ON. Niesamowite zjawiska, których wytłumaczyć naukowo nikt nie jest w stanie. Wampiry, wilkołaki, anioły i inne tego typu "stwory". Wszystko to tworzy niesamowitą całość, której dużo osób tak bardzo łaknie.
Kto nie pragnie odpocząć od szarej codzienności, gdzie wycie podczas pełni jest zwyczajnym wyciem wilka, a trzepot białych skrzydeł za oknem należy nie do anioła lecz ptaka? Kto nie chciałby zatopić się niczym kły wampira w paranormalnym świecie, gdzie wszystko jest możliwe, a miłość silniejsza jest niż śmierć?
Co nas pociąga w romansie paranormalnym?
Wiele czynników wpływa na to, że paranormal romance jest wyjątkowo atrakcyjną lekturą - szczególnie dla nastolatek. Piękne, zwykle wieczne uczucie, które znosi wszelkie przeciwności losu. Mroczny, tajemniczy, niebezpieczny ON. Niesamowite zjawiska, których wytłumaczyć naukowo nikt nie jest w stanie. Wampiry, wilkołaki, anioły i inne...
Co mnie pociąga w romansie paranormalnym?
Wpływa na to kilka ważnych czynników,po pierwsze ta słodka przewidywalność.Bo chociaż od samego początku wiemy,że dana dziewczyna i dany chłopak,choćby niebo się paliło a gwiazdy spadały i tak w końcu będą razem,to i tak czytamy te książki z niekrytym zainteresowaniem.Jakże by zresztą mogło być inaczej,przecież prawdziwa miłość zawsze zwycięży.No i tu właśnie nasuwa się drugi powód,wiara w potęgę miłości.Bo kiedy mamy zły humor,albo jesteśmy już wykończone szukaniem tego jedynego,który pokocha nas takie jakie jesteśmy to sięgamy po paranormale,w których zawsze wszystko kończy się szczęśliwie.A wtedy z nowymi pokładami nadzieii wyruszamy w wędrówkę w nieznane.Jednak najważniejszy powód,to oczywiście ci mroczni,tajemniczy chłopcy,którzy sprawiają że na naszych twarzach mimowolnie pojawaia się szeroki uśmiech.No bo jak tu nie kochać tych głębokich,błyszczących oczu w których można wręcz się utopić,albo szelmowsko wykrzywionych ust posyłających słodkie pozdrowienie czy nonszalanckiego wzruszenia ramion albo tej przyciasnej koszuli uwydatniającej cudowne mięśnie klatki piersiowej.Każdy z nich to uosobienie księcia z bajki na białym koniu,a skoro chwilowo brakuje takowoego w realnym życiu,to czemu nie spotkać go w książce.
Co mnie pociąga w romansie paranormalnym?
Wpływa na to kilka ważnych czynników,po pierwsze ta słodka przewidywalność.Bo chociaż od samego początku wiemy,że dana dziewczyna i dany chłopak,choćby niebo się paliło a gwiazdy spadały i tak w końcu będą razem,to i tak czytamy te książki z niekrytym zainteresowaniem.Jakże by zresztą mogło być inaczej,przecież prawdziwa miłość...
Czytałam wiele paranormalnych romansów - Upadli[bookLink]51347|Upadli[/bookLink] Lauren Kate, Nawiedzone miasteczko Shadow Hills[bookLink]102447|Nawiedzone miasteczko Shadow Hills[/bookLink] Anastasi Hopcus, Porzuceni[bookLink]99405|Porzuceni[/bookLink] Meg Cabot itp. Sądzę, że do tego typu książek skłoniły mnie w większości ciekawe opisy i niesamowite okładki. Z treścią bywało różnie...
W dzisiejszych czasach ciężko trafić na oryginalnego autora - najpierw za sprawą serii Zmierzch[bookLink]51794|Zmierzch[/bookLink] Stephenie Meyer nastał okres wampiromanii, który aktualnie jest pochłonięty przez falę mody na anioły zapoczątkowany przez Upadli[bookLink]51347|Upadli[/bookLink] Lauren Kate. Szkoda, bo wyjątkowy pomysł + odrobina zdolności wystarczy, by napisać naprawdę wspaniały paranormal romance, który nastolatki (i nie tylko) pochłonęłyby całkowicie. Pomysłem uwiodła mnie P.C. Cast powieścią Przepowiednia[bookLink]94045|Przepowiednia[/bookLink] - celtyccy bogowie, niespotykana główna bohaterka i całkiem ciekawa fabuła. Oryginalna jest również Anastasia Hopcus i jej Nawiedzone miasteczko Shadow Hills[bookLink]102447|Nawiedzone miasteczko Shadow Hills[/bookLink] chociaż jeśli chodzi o fabułę tu jest znacznie gorzej.
Najważniejszym elementem paranormal romance są jednak główni bohaterowie i łączące ich uczucie. Często w takich powieściach akcja rozgrywa się zbyt szybko i zamiast uczucia osadzonego w mistycznym świecie - często pomiędzy różnymi rasami - wychodzi słodki i uroczy romansik jedynie przeplatany paranormalnymi zjawiskami. Miłość bohaterów powinna rozwijać się powoli, stopniowo, wypełniona niesamowitymi przygodami i przeżyciami - rozkwitać jak kwiat. Nie wykluczam zakochania od pierwszego spojrzenia, ale czy ktokolwiek byłby zdolny w kilka chwil zaakceptować, że jego partner to wampir, anioł, mistyczny stwór?
Czytałam wiele paranormalnych romansów - Upadli[bookLink]51347|Upadli[/bookLink] Lauren Kate, Nawiedzone miasteczko Shadow Hills[bookLink]102447|Nawiedzone miasteczko Shadow Hills[/bookLink] Anastasi Hopcus, Porzuceni[bookLink]99405|Porzuceni[/bookLink] Meg Cabot itp. Sądzę, że do tego typu książek skłoniły mnie w większości ciekawe opisy i niesamowite okładki. Z treścią...
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam więcej mniej
Z moich doświadczeń wynika, że naprawdę ciężko jest znaleźć porządną powieść, w której fantastyka łączy się z romansem. Być może dzieje się tak dlatego, że gro autorów fantastyki to mężczyźni, a oni jakoś rzadko pałają sympatią do romansów. Z drugiej strony, kobiety często znacznie bardziej skupiają się na uczuciach i relacjach między bohaterami, przez co ten świat paranormalny w ich powieściach nieco zanika. Są jednak przecież autorzy - lub autorki - którzy znają receptę na sukces. Potrafią tak ułożyć proporcje, by nie zniechęcić żadnej z płci. Wiedzą, jak połączyć uczucia z akcją, krew z rozterkami miłosnymi, paranormalne zjawiska z narażaniem życia dla ukochanej (lub ukochanego). I, co zaskakujące, potrafią tak połączyć te sprzeczności, że człowiek nie krzywi się z niesmakiem czytając, jak jego ulubiony, zawsze rozsądny bohater, waha się, czy zanieść damie swego serca czerwoną, czy białą różyczkę.
Kiedy już znajdzie się autor, który zna się na swojej robocie, romans paranormalny może okazać się naprawdę dobrą lekturą. Może dlatego, mimo tak wielu niewypałów w tej kategorii, wciąż ma wiernych fanów.
Z moich doświadczeń wynika, że naprawdę ciężko jest znaleźć porządną powieść, w której fantastyka łączy się z romansem. Być może dzieje się tak dlatego, że gro autorów fantastyki to mężczyźni, a oni jakoś rzadko pałają sympatią do romansów. Z drugiej strony, kobiety często znacznie bardziej skupiają się na uczuciach i relacjach między bohaterami, przez co ten świat...
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam więcej mniej
Jedyny paranormalny romans jaki dane było mi przeczytać, a był to "Intruz", wzbudził moją odrazę do tego gatunku. Opinie o innych tytułach tylko ją pogłębiły. Mam to szczęście, że wychowałem się na fantastyce starych mistrzów: Asimova, Strugackich, Lema, Borunia, Trepki, Dick'a, Henlein'a i innych, to co przeczytałem w "Intruzie" było sklejką z kilku wielkich, połączone nieudolnie beznadziejną fabułą. Jedyne co para lubię to kabaret paranienormalni oni przynajmniej czasami są śmieszni.
Z drugiej strony z chęcią przeczytałbym paranormalny romans pomiędzy bezmózgą blondynką albo równie inteligentnym blokersem, a odpowiedniej płci zombiakiem, to mogłoby być zabawne, zwłaszcza ich potomstwo.
Jedyny paranormalny romans jaki dane było mi przeczytać, a był to "Intruz", wzbudził moją odrazę do tego gatunku. Opinie o innych tytułach tylko ją pogłębiły. Mam to szczęście, że wychowałem się na fantastyce starych mistrzów: Asimova, Strugackich, Lema, Borunia, Trepki, Dick'a, Henlein'a i innych, to co przeczytałem w "Intruzie" było sklejką z kilku wielkich, połączone...
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam więcej mniej