-
Artykuły
Wiosna z książką – kwietniowe premiery, które warto poznać
LubimyCzytać11 -
Artykuły
"Dom bestii" - jak ofiara zamienia się w kata. Akcja recenzencka do nowej książki Katarzyny Bondy!
LubimyCzytać10 -
Artykuły
Umrę, jeśli tego nie polubisz - weź udział w konkursie i wygraj wspomnienia influencerki
LubimyCzytać34 -
Artykuły
Dlaczego poziom czytelnictwa w Polsce nie rośnie? Raport Biblioteki Narodowej
Iza Sadowska168
Cytaty z tagiem "samotność zakochanego" [2]
Obsceniczność miłosna jest skrajna: nic nie może jej przyjąć, nadać jej mocnej wartości transgresyjnej; samotność zakochanego jest nieśmiała, pozbawiona wszelkich ozdób: żaden Bataille nie zapisze takiej obsceniczności. Tekst miłosny (ledwo tekst) składa się z małych narcyzmów, z psychologicznych podłostek; nie ma w nim wielkości: albo też jego wielkością (ale któż, ze społecznego punktu widzenia, mógłby ją rozpoznać?) jest to, że nie może osiągnąć żadnej wielkości, choćby i wielkości „niskiego materializmu”. Jest zatem chwilą niemożliwą, w której sprośność może być prawdziwie zbieżna z afirmacją, z amen, z granicą języka (żadna wyrażalna obsceniczność nie może być jako taka ostatnim stopniem obsceniczności: ja sam, mówiąc o niej, choćby i poprzez tę migotliwą figurę, jestem już przyswojony).
Niczym dawny mistyk, nietolerowany przez kościelne społeczeństwo, w którym żył, jako podmiot zakochany nie staję naprzeciw niczego ani niczego nie podważam: po prostu ja nie prowadzę dialogu z aparatem władzy, myśli, nauki, zarządzania, itd.: nie odwracam się koniecznie od polityki: moim zboczeniem jest to, że nic mnie „rusza”. W zamian społeczeństwo poddaje mnie dziwnej, publicznej represji – żadnej cenzury, żadnego zakazu: jestem jedynie zawieszony a humanis, odsunięty od rzeczy ludzkich niemym zadekretowaniem mojej nieistotności: nie należę do żadnego repertuaru, do żadnej przystani.