Cytaty z tagiem "książki papierowe" [4]
Książki to papierowe tygrysy o zębach z kartonu, zmęczone bestie, które wkrótce same zostaną pożarte. Po co upierać się przy czytaniu czegoś takiego? Tych delikatnych, łatwopalnych kartek, zszytych, zadrukowanych, bez baterii. Jesteś archaizmem, o stara książko, która wkrótce pożółkniesz, koszmarze przeprowadzek, siedlisko kurzu, spowalniaczu czasu, fabryko milczenia. Przegrałaś wojnę o gusta. Czytelnicy książek papierowych to starzy maniacy, z każdym dniem coraz starsi, z każdym dniem - coraz bardziej maniakalni. Wolą pieścić tomiszcze, wąchać je, robić notatki na marginesach, odkładać i z powrotem brać do ręki, nieważne gdzie, nieważne kiedy - bez konieczności podłączania go do prądu. Tragedia stetryczałości.
...uczucie, jakiego doświadczam, kiedy natykam się na rzadką starą książkę. Wierzę, że rozmawiam z osobą, która ją zrobiła, i z ludźmi, którzy ją posiadali. To czarodziejskie, ale i rzeczywiste - przynajmniej dla mnie. Oczywiście, żeby czar zadziałał, trzeba być otwartym na te uczucia - a nie każdy taki jest.
Papier wydaje mi sie mniej "nietrwały" niż e-book-na-ekranie-dotykowym-w-wysokiej-rozdzielczości-z-cyfrowym-podświetlaniem, przestarzały dwa dni po wyprodukowaniu.
I książki – zwłaszcza te na półkach. Prawdziwe książki do czytania i dotykania, a nie do wyświetlania na elektronicznym ekranie, ze stronami przewracanymi przez naciśnięcie guzika. Uśmiechnął się w duchu. Przynajmniej tego zazdrościli mu koledzy w dzieciństwie.
Choć wielu dorosłym Wulkanom mogły wydawać się czymś niepraktycznym, dla Spocka były źródłem wspomnień i budziły uczucie rozpierającej dumy. Było coś niezwykłego w tym, że słowa tam materialnie istniały, że miało się je w ręku. Każda strona, każdy rozdział był do jego dyspozycji. Nie trzeba było prosić o dostęp do nich jakiegoś elektronicznego pośrednika.