-
Artykuły
Czytamy w weekend. 10 kwietnia 2026
LubimyCzytać388 -
Artykuły
Nadciąga Gwiazdozbiór Kryminalny!
LubimyCzytać7 -
Artykuły
Wiosna z książką – kwietniowe premiery, które warto poznać
LubimyCzytać14 -
Artykuły
"Dom bestii" - jak ofiara zamienia się w kata. Akcja recenzencka do nowej książki Katarzyny Bondy!
LubimyCzytać12
Cytaty z tagiem "koncepcje" [6]
Wielu ludzi nawet nie zdaje sobie sprawy ze swej potrzeby przystosowania. Żyją pełni złudzeń, że postępują zgodnie ze swoimi przekonaniami i skłonnościami, że są indywidualistami, że dochodzą do swoich poglądów drogą własnego rozumowania, że jedynie dzięki przypadkowi ich koncepcje pokrywają się z koncepcjami większości. Powszechna zgoda służy im za dowód, że te przekonania są słuszne. Ponieważ wciąż jeszcze istnieje potrzeba odczuwania pewnej indywidualności, zostaje ona zaspokojona na polu mało istotnych różnic; inicjały na torebce czy swetrze, wywieszka z nazwiskiem kasjera bankowego, przynależność do partii demokratycznej zamiast do partii republikańskiej, do takiego, a nie innego klubu - stają się wyrazem indywidualnych odrębności. Reklamowy slogan: „to jest inne” - wyraźnie wskazuje na tę wzruszającą potrzebę odróżniania się, podczas gdy w rzeczywistości już prawie nic z niego nie pozostało.
Chmielowski należał do grupy tej młodzieży. która wcześnie przyswoiła sobie zasady filozofii pozytywistycznej. Jeszcze jako student zamieszczał swe artykuły w „Przeglądzie Tygodniowym”. Jako publicysta współpracujący z prasą pozytywistyczną i neutralną głosił zasadę umiaru i „złotego środka”. Będąc od lat współpracownikiem wszystkich najpoważniejszych pism warszawskich, miał przemyślane własne koncepcje zadań i obowiązków prasy polskiej. Chmielowski swoje rozważania dotyczące zasad jej działalności i funkcjonowania zawarł w dwuodcinkowym artykule „O zadaniu dziennikarstwa naszego”. Postulował on, aby prasa polska nie tylko zaspokajała potrzeby informacyjne ogółu czytelników, ale żeby była zróżnicowana pod względem ideowym i mogła przyczynić się do kształtowania opinii publicznej.
Większość ludzi przez większą część czasu dysponuje jedynie wiedzą o tym, co przedostaje się przez redukujący zawór i jest konsekrowane jako autentyczna rzeczywistość przez lokalny język.
W plątaninie koncepcji coraz trudniej było znaleźć jakieś zdanie dla siebie, które pomaga żyć, gdy się je wypowiada w myślach.
Lepiej prześledzić powinowactwa idei sztuki z pojęciami, takimi jak wiedza, nauka, technika, rzemiosło, przemysł, oświata czy mechanika, niż tkwić w gorsecie wąskiego pojmowania sztuki jako zestawu sztuk pięknych. Z dwojga złego lepiej zgrzeszyć zbyt szerokim określeniem pojęcia niż zbyt wąskim.
Każda jednostka jest zarazem beneficjentem i ofiarą tradycji językowej, w jakiej się rodzi (...) - ofiarą o tyle, o ile utwierdza ją w przekonaniu, że zredukowana świadomość jest jedyną świadomością - i zniekształca jej poczucie rzeczywistości, tak iż jest aż nazbyt skłonna brać swe koncepcje za dane, swe słowa za rzeczywiste zjawiska.