-
Artykuły
Wiosna z książką – kwietniowe premiery, które warto poznać
LubimyCzytać3 -
Artykuły
"Dom bestii" - jak ofiara zamienia się w kata. Akcja recenzencka do nowej książki Katarzyny Bondy!
LubimyCzytać3 -
Artykuły
Umrę, jeśli tego nie polubisz - weź udział w konkursie i wygraj wspomnienia influencerki
LubimyCzytać16 -
Artykuły
Dlaczego poziom czytelnictwa w Polsce nie rośnie? Raport Biblioteki Narodowej
Iza Sadowska82
Cytaty z tagiem "kazirodztwo" [6]
Tylko rude, piegowate kuzynki całuję z kazirodczą czułością, podniecony zapachem ich bujnych, płomiennych włosów i rozwiązłą bielą skóry.
Edyp nie wiedział, że śpi z własną matką, ale pomimo to, kiedy zrozumiał o co chodzi, nie czuł się wcale niewinny. Nie mógł znieść widoku nieszczęścia, jakie z jego powodu spadło na jego poddanych, wykłuł sobie oczy i ślepy opuścił Teby.
Renata znów powróciła do swego marzenia o rozkoszy nie nazwanej jeszcze i znów przyjęła Maksyma w ramiona, ciekawa okrutnych uciech miłości, którą uważała za zbrodniczą. Jej wola przystała na kazirodztwo, domagała się go, pragnęła zasycić się nim aż do końca, aż do wyrzutów sumienia, gdyby kiedyś przyszły.
Nie możesz pieprzyć swojej siostry i oczekiwać, że wyniknie z tego coś dobrego.
Ta kraina dzieciństwa i jej prawa, których respektowania i kontynuowania domaga się Gianni, przypomina analizę Wichrowych Wzgórz Emily Bronte Georgesa Bataille. Francuski filozof wskazuje, że Heathcliff, związany z Catherine (swoją przybraną, a według niektórych interpretacji przyrodnią siostrą) silną więzią, jaką daje wspólne dorastanie i jednoczenie się przeciw opresyjnej rodzinie, nie rozumie społecznego zakazu, który obowiązuje w ich relacjach w dorosłym życiu. Jego racje,uwarunkowane naturalnymi wydawałoby się czynnikami jak miłość,wspólnota doświadczeń i przywiązanie, należą do owej krainy dzieciństwa i nie mogą być do końca rozpatrywane w moralnych kategoriach – roszczenia Heathcliffa, podobnie jak Gianniego, wydają się nawet, w określonym kontekście, nie pozbawione słuszności.
Następną kategorię odwiedzających mnie niewiast stanowiły przyjaciółki mej córki, które zjawiały się pod jej nieobecność lub po prostu dzwoniły, bo pragnęły uzyskać poradę lekarską. Jedna z nich podobała mi sieę szczególnie i swego czasu kilkakrotnie zapraszałem ją na kawę. Kiedy jednak pewnego razu ze zdumieniem ujrzałem ją wychodzącą z łazienki tylko w szlafroczku córki (..) przeraziłem się jej zapewne mimowolnej kazirodczej fantazji i mało brakowało, abym zamknął się na klucz w swym pokoju.