-
Artykuły
Czytamy w weekend. 10 kwietnia 2026
LubimyCzytać186 -
Artykuły
Nadciąga Gwiazdozbiór Kryminalny!
LubimyCzytać4 -
Artykuły
Wiosna z książką – kwietniowe premiery, które warto poznać
LubimyCzytać11 -
Artykuły
"Dom bestii" - jak ofiara zamienia się w kata. Akcja recenzencka do nowej książki Katarzyny Bondy!
LubimyCzytać11
Cytaty z tagiem "jelcyn" [15]
Kiedy pomyślisz na przykład, że taki Jelcyn był, a taki ignorant jak Wałęsa symbolem wolności, zapiera ci oddech. Faktem jest, że w ostatnich dziesięcioleciach nasza epoka zrodziła jedynie dwóch liderów: Jana Pawła II i Bin Ladena.
Kiedy prezydent powiedział, że potrzebuje nowego domu, zacząłem się zastanawiać. Czy już zaprzestaliśmy walki z przywilejami? Wszyscy jeszcze pamiętali genialne zdanie Jelcyna, że jeśli w społeczeństwie czegoś brakuje,to brakować powinno wszystkim jednakowo. A mieszkań szczególnie brakowało.
Gdyby deputowani po ogłoszeniu tekstu odmówili podporządkowania się woli prezydenta, natychmiast miano im wyłączyć światło, wodę, ciepło i kanalizację. Słowem, wszystko to, co się daję odłączyć. Na wypadek strajku okupacyjnego, przewidziano wykurzanie wybrańców narodu z pomieszczenia. Na balkonach miały być rozstawione kanistry z chloropikryną, chemiczną substancją o działaniu drażniącym. Środek ten zazwyczaj stosowany jest do sprawdzania masek przeciwgazowych w komorach dymnych.
Nie chciało mi się tłumaczyć cudzoziemcom, że w Rosji temu, kto się gniewa, przywiązują nos do drzewa.
Czy będę miał poczucie winy, jeśli Jelcyn po przeczytaniu mojej książki nie wytrzyma konfrontacji z prawdą?
Właściwie nie mam nadziei, że pozwolą mu przeczytać te pamiętniki. Czasy, kiedy prezydent działał samodzielnie, minęły. A jeśli już mielibyśmy rozważać ewentualne negatywne skutki, to martwić się warto tylko jednym: źle, że istnieje taka prawda, która ścina z nóg.
Choć Jelcyn miał pełnię władzy, nie zrobił nic, aby rozliczyć bezpiekę i partyjną nomenklaturę. Przeciwnie - zapewnił im miękkie lądowanie w nowej rzeczywistości. Dlaczego? Bo sam był człowiekiem tego towarzystwa. I kradł razem z nim.
Komunizm to był tylko taki pomysł, nic więcej ponad marzenie.
Wszystko zło, które wydarzyło się i w moim życiu, i na świecie, zaczęło się tego dnia, 8 grudnia 1991 roku mówi Polina Iwanowna. Od pijanego Jelcyna. I tych dwóch łotrów, którzy z nim podpisali te haniebne porozumienia. Jak można było zarżnąć Związek Radziecki, naszą matkę, naszą Ojczyznę, naszą karmicielkę? Każdy chłop na wsi wie, że nie zarzyna się prośnej świni. A oni nie wiedzieli i zarżnęli kraj, który pokonał faszyzm, który wysłał człowieka w kosmos, najpotężniejszy kraj świata?
(...) Jelcyn był pijakiem. Żłopał wódkę bez umiaru i całkowicie tracił nad sobą kontrolę. Nie potrafił się powstrzymać nawet w czasie oficjalnych uroczystości, wystąpień w parlamencie i zagranicznych wizyt. Zachowały się niezliczone nagrania filmowe, na których widać, jak Jelcyn słania się na nogach, bełkocze jakieś bzdury i w ogóle zachowuje się ordynarnie.
Jelcyn wracał ze Stanów Zjednoczonych i po drodze miał odbyć oficjalną wizytę w Irlandii. Na lotnisku rozwinięto czerwony dywan, stawił się irlandzki premier i szereg innych oficjeli. Ustawiono kompanię honorową i rozwieszono rosyjskie flagi. Samolot wylądował o czasie, podkołował do czerwonego dywanu, otworzyły się drzwi i... nic. Nikt z nich nie wyszedł.
Premier Irlandii i jego świta stali tak przez pół godziny, wpatrując się w otwarte drzwi. Po tym czasie drzwi się zamknęły, samolot wrócił na pas startowy, wzbił się w powietrze i odleciał do Rosji. Okazało się później, że Jelcyn był tak urżnięty, że nie mógł nawet wstać z fotela. Kompletnie pijana była również całą jego delegacja. Doradcy, tłumacze, a nawet ochroniarze. Nikt z nich nie był w stanie wyjaśnić sytuacji Irlandczykom. Jedynym trzeźwym człowiekiem na pokładzie był pilot. A i to nie jest pewne.
Dzisiaj ludzie się z tego śmieją, dla każdego Rosjanina obserwowanie podobnych scen było jednak największym wstydem i upokorzeniem. Naszym prezydentem był urżnięty komunistyczny wieprz.