-
Artykuły
Crime Story: pierwsze takie wydarzenie autorskie w Polsce
LubimyCzytać1 -
Artykuły
Wielkanoc z książką i nie tylko – czytelnicze oraz kreatywne pomysły na prezent
LubimyCzytać3 -
Artykuły
Wielka Wiosenna Wyprzedaż w Matras.pl: tysiące książek nawet 80% taniej
LubimyCzytać2 -
Artykuły
Jon Frederickson i jego książka „Kłamstwa, którymi żyjemy”, czyli o poznaniu samych siebie oczami psychoterapeuty
LubimyCzytać2
Cytaty z tagiem "flora" [8]
Nie potrafiłam zaufać żadnemu szczęściu, którego nie wypracowałam sobie własnymi rękoma.
Twierdzenie, że to nie "pędo- i korożerne" potężne jelenie, a wybredne w doborze pokarmu, "ziołożerne", małe sarny - kolejny obok żubra kozioł ofiarny - są winne słabnącej kondycji przebogatych florystycznie ekosystemów Puszczy Białowieskiej, każdego zoologa, specjalistę od odżywiania się dzikich roślinożerców, przewraca na ziemię.
W przeciwieństwie do zwierząt, drzewa promieniowały świadomością większego świata - świata jasności i wilgoci, ziemi i powietrza. Cóż dla nich znaczyli ludzie! Nie mogłem się oprzeć wrażeniu, że jestem mniej ważny od mrówki. Nigdy nie sądziłem, że można się poczuć pogardzanym przez drzewo.
Miłość nigdy nie jest czymś złym, (...), tylko czasem przychodzi w nieodpowiednim momencie.
Co uderzyło nas w Dakarze, gdy tu przybyliśmy, to obfitość wspaniałych kwiatów. Po ascetycznych Wyspach Kanaryjskich stolica Senegalu jawiła się nam kwietnym Eldoradem Rosły tu między innymi – jako pierwsze spośród równych – urzekające fioletem bugenwileje i bibiskusy, o gorącej czerwieni, „płomienie puszczy”, jak je nazywano. Ich wybujałe kielichy, napełniając się blaskiem słońca, brały udział w nieustannej biesiadzie tropikalnej przyrody. Przybysz chętnym sercem przyłączał się do tej biesiady i podziwiał, podziwiał.
Gehringowi udało się nawet odróżnić odciski łap lisa od odcisków wrony, ale na więcej nie było go stać. Nie miał zbyt dużej wiedzy na temat miejscowej flory. s.17.
Boże, ta Flora! Im mniej wykształcenia, tym więcej zarozumiałości. Ne rozumiem tych ludzi.
Z fobii szybko wyrósł i w dorosłym życiu przypisywał odchodom bardzo ważną rolę. Twierdził, że gówno i mocz to rodzaj wiadomości, listów, SMS-ów wysyłanych do matki ziemi. Był przekonany, że wszyscy i wszystko stanowią całość. Ziemia i jej byty: ludzie, zwierzęta, rośliny oraz cała materia nieożywiona to w pewnym sensie jeden organizm - uważał. Z głęboką wiarą mówił o tym, że jedząc, pobieramy informacje, a wydalając, wysyłamy je.