Nie rodzimy się tylko dla samych siebie.
Nie da się zastąpić smutnych wspomnień radosnymi. Na tym polegał problem z cierpieniem. Nie dało go się wymazać z pamięci. Ktokolwiek go doświadczył, czuł je już zawsze.
Tam właśnie jest rodzina. To ludzie, o których się walczy. Ludzie, bez których nie potrafiłbyś żyć.
Zrobiłeś to, co należało zrobić. A teraz... patrz w przyszłość.
Nie wiadomo jaki szczegół okaże się kiedyś tym, który przesądził o życiu lub śmieci.
To, że kogoś kochamy, nie daje nam moralnego prawa, bu postępować bezsensownie. Wszyscy się boimy. Wszyscy cierpimy. Ale musimy być racjonalni.
Wszyscy po prostu staramy się najlepiej, jak potrafimy.
Co się stało, już się nie odstanie.
(...) Mogła tylko pracować nad sobą i mieć nadzieję na przyszłość.
- Dobrze - (...) - Ale tylko ten jeden raz! Jak jeszcze kiedyś ktoś skaże mnie na śmierć za to, że jestem narwanym idiotą, macie mu pozwolić, żeby wykonał wyrok!
- Umowa stoi - zgodził się Wells z uśmiechem.
- W żadnym razie! Jesteś moim narwanym idiotą - odparła kategorycznie Clarke.