cytaty z książek autora "Laurelin Paige"
Jesteś moja. A ja jestem twój. A to oznacza, że jestem z tobą związany pod każdym względem i w każdej sytuacji. Na dobre i na złe. Jeśli tego nie widzisz, to nie mamy szans.
...nie tylko mój świat kręci się wokół niej, ale że to ona jest całym moim światem. Że ona jest nie tylko powodem, dla którego chce mi się oddychać, ale w ogóle jest moim powietrzem. Że ona nadaje znaczenie każdej mojej myśli, każdemu uderzeniu mojego tętna, każdemu szeptowi mojej
świadomości. Ona jest moim całym wszystkim.
- Zostawienie cię tego rana było najtrudniejszą, pierdoloną rzeczą, którą musiałem zrobić od długiego czasu. - syknął. - Nie traktuj tego powierzchownie.
Jeśli kogoś kochasz, jego świat staje się ważniejszy niż twój własny.
...każda podróż zaczyna się od małego kroku- nawet ta, której nie powinniśmy odbywać.
Problem z ludźmi, którzy naprawdę są niebezpieczni, Emily, polega na tym, że nigdy nie wiesz, jak bardzo są groźni, dopóki nie jest za późno.
(…) to nie był nigdy tylko seks. Zawsze to było coś więcej – totalne połączenie mnie i jego, w którym stawaliśmy się jednością. To było uzdrawiające i wspaniałe.
Różnicą między tym, kim jesteś, a tym, kim chciałabyś być, jest to, co robisz.
(…) dawny ból ma to do siebie, że zawsze znajdzie sposób, aby od czasu do czasu o sobie przypomnieć, nawet gdy w życiu wszystko pięknie się układa.
Jeśli masz wątpliwości, wyraź je na głos.
-Zawojuję twój świt - szepnęłam, zanim uszczypnęłam go w ucho.
-Nie mogę się doczekać - odparł, pieszcząc mi szyję. Moje podniecenie wzrosło na nowo.
-Ani ja.
Jego słabością byłam ja. Pragnął mnie i nienawidził tego może nawet tak bardzo, jak ja nienawidziłam jego.
Tak, to jest to, rozumiemy się nawzajem. Nie byliśmy szaleńcami, socjopatami i okropnymi ludźmi. Chcieliśmy tylko, żeby ktoś nas pokochał.
- To jest twoje bikini?- burknął Hudson za moimi plecami.- Jesteś praktycznie goła. To rozproszy facetów podczas gry.
- Pomyśl o tym jako o naszej tajnej broni.
- Z tym, że to ja będę jednym z tych facetów- powiedział i od niechcenia poprawił klejnoty w swoich granatowych szortach do pływania.
Uśmiechnęłam się. Jego podniecenie było oczywiste, a wewnątrz mnie nagle wszystko zaczęło topnieć.
- Później, chłopcze. - To była obietnica. - A tymczasem mógłbyś posmarować mi plecy?
Zaczynam się i kończę wraz z nią. To takie proste. Nasze światy splotły się ze sobą i otaczają nas kompletnie. Stworzyły razem coś nowego. Nie ma już jej historii ani mojej. Od teraz ta historia jest tylko nasza".
Moja miłość do niego była lekka jak piórko, jak promyk światła, a ja czułam się tak, jakbym opadała coraz niżej i niżej- łagodnie i bez końca.
Szeptał słowa, których nigdy nie ośmieliłby się powtórzyć w dzień. Słowa, których ja nigdy nie ośmieliłabym się powiedzieć jemu. Właśnie wtedy czułam się z nim najsilniej związana. I właśnie wtedy przerażał mnie najbardziej.
Może i teraz cię stąd wypuszczę, jednak na pewno się nie poddam. Będę o ciebie zabiegał jak
jeszcze o nikogo w swoim życiu. Będę walczył, dopóki nie pozostawię ci wyboru, i będziesz musiała uwierzyć, że kocham cię całym sobą.
Kiedy spotykasz kogoś, w kim się zakochujesz, dzieje się coś wyjątkowego, coś alchemicznego, niejasnego i cudownego. (...) Czasem wzajemna miłość - nieustanne wybieranie tej jednej jedynej osoby - wymaga wielu poświęceń, a także cierpienia.
Jednak nagroda jest tego warta. Zawsze.
- Nie to coś więcej niż początek. To kolejny etap.
- Podoba mi się.
Pocałował mnie - słodko i namiętnie - jakby składał obietnice. Jakby na świecie nie było by do roboty nic innego poza obdarzaniem mnie miłością.
Przechylił głowę i spojrzał na mnie wymownie.
- Pozwolisz mi dokończyć?
- A zamierzasz powiedzieć coś wartego uwagi?
Nasza era to mgnienie oka w historii wszechświata.
- Jezu, Alayna. Chcę cię tak bardzo, że nie potrafię nad sobą zapanować. Źle się zachowuję.
- Hudson- powiedziałam, zmniejszając dystans. - Jeśli to ma być złe zachowanie, to proszę- nie przestawaj.
...zastygłam jak sopel lodu w piekle, jakiego nie znałam. Ktokolwiek uznał, że potępionych dręczy ogień i siarka, mylił się. Piekło to zimno, lód i pustka. Piekłem było patrzeć, jak ktoś, kogo tak kurczowo się trzymałam, wymyka mi się z rąk. Piekłem była świadomość, że ten, którego wreszcie pokochałam, nigdy nie pokocha mnie".
Miłość, jaką go darzyłam, nie miałaby racji bytu, gdyby nie była odwzajemniona. To nie było sztuczne zauroczenie, jakie zwykłam czuć wobec mężczyzn w przeszłości. Znałam różnicę. Bez względu na to, co w naszym związku było tylko przedstawieniem, to na pewno nie było nasze uczucie.
Kocham cię.
– I właśnie dlatego pozwalam ci wygrać tę rozmowę.
Nic, co ona powie czy zrobi, nie będzie dla mnie miało żadnego znaczenia. Słyszysz? Już
wygrałam. Bo mam ciebie.
Nasza era to mgnienie oka w historii wszechświata.