cytaty z książek autora "Gerry Conway"
- Nie żyje. Sądziłem, że.. poczuję coś więcej. Każda śmierć... nawet Goblina... powinna coś znaczyć. Nie powinna być jedynie głupim wypadkiem. Powinna mieć sens... inaczej żylibyśmy na próżno. Myślałem, że śmierć Goblina pomoże mi pogodzić się z odejściem Gwen. A czuję tylko pustkę... zmęczenie... i chyba samotność.
Tak umierają ludzie próżni: Nie na krzyżu ze złota... lecz od stalowego grotu.
- Chcesz porozmawiać o życiu? Jaką wartość ma nędzne istnienie jednej bezużytecznej kobiety? Była tylko mizdrzącą się, nic nie wartą dziewczyną... w przeciwieństwie do mnie...
- Wystarczy! Dosyć tego! Mówisz o mojej pani, bydlaku! O kimś, kogo kocham... kochałem! Rozumiesz, co to znaczy? Masz pojęcie, co to znaczy?! Kochałem ją, Goblinie! A ty... ty... mi... ją... odebrałeś! Ohydny... ścierwożerny... draniu! Dobry Boże... co ja wyprawiam? Jeszcze chwila, a bym go zabił! Stałbym się mordercą! Jak on!
Dawniej: Wspomina dzień, w którym poznał Gwen Stacy... pierwszy dzień na uczelni. Nie wiedzieli, czy ich uczucie zostanie odwzajemnione. Byli zbyt nieśmiali, by zrobić pierwszy krok... aż zrządzeniem losu ośmielili się... i zakochali się. Radości... i smutki. Nagle wszystko do niego wróciło. Śmierć ojca Gwen.... Spider-Mana obwiniono o śmierć człowieka, który wiele dla niego znaczył.... kapitan Stacy zginął, ratując dziecko. Peter wspomina smutek, żal, radość, strach... wszystkie te uczucia.... dzielił z Gwen. Dziewczyna była częścią jego życia. Gwen podobnie jak Peter, padła ofiarą stylu życia Spider-Mana. Czy Pająk nie stał pomiędzy nimi? Czy Spider-Man nie stał na ich drodze do szczęścia? Czy to nie przez niego Gwen straciła życie? Jak było? Jest winny?
- Kolego... przykro mi... ale... przyjechało pogotowie.
- Pogotowie już niepotrzebne.... umarła.... zabił ją Spider-Man.
- Pomóż mi!
I co teraz, Peter? Zostaniesz... z przyjacielem? Czy będziesz się mścił... tak okrutnie i zwyczajnie? Łatwy wybór... prawda?
- Peter? Nie wychodź... skąd będę wiedział, że naprawdę tu byłeś? A... jeśli ciebie tu nie ma... to czy ja tu jestem? O Boże... nie chcę o tym myśleć... wolę się nad tym nie zastanawiać! Błagam, Peter... nie zostawiaj mnie tu... Nie wychodź, Peter.... zostanę całkiem sam.
Wyzywam cię, Loki -- wyzywam ten jeden raz, byś spotkał się ze mną w Combat Unadorned! -Thor.
To grzech dla Asgardczyka podnosić miecz przeciwko Asgardczykom - grzech! Niech twoja dusza zgnije na zawsze, Loki! Niech twoje oczy płoną, twoje ciało gnije, że doprowadziłeś mnie do tego! - Thor
Bracie mój, jesteś sentymentalistą. To wada, która może okazać się zgubna! - Loki.