cytaty z książki "Strychnica"
katalog cytatów
Twoi nowi przyjaciele mają dusze wojowników, skoro walczą przez całe życie".
Starali się, bo John był dobrym człowiekiem, tylko dobro w człowieku najtrudniej dostrzec.
Umieramy i rodzimy się jako świetliki, to głosił podopieczny. Pięknie, zgrabnie, romantycznie wręcz, a przy tym prosto, w miarę logicznie...
Kotka, jak zresztą wszyscy w tym domu, była mądrzejsza, niż się to wielu wydawało.
Wiedziała, że słowa mogą zaszkodzić, co rzadko się zdarza milczeniu...
Koordynatorka wierzyła, że w różnorodności siła i każdy, ale to każdy człowiek potrafi być wart więcej od gór złota.
Czerwoni jeźdźcy straszyli. „Wrócimy! Zabijemy!
Życie w ciągłym strachu przypomina śmierć (...).
Wiadomo, borykał się z opóźnieniem umysłowym. [...] Ale to nie choroba, to się przydarza. Każdy jest opóźniony względem największych umysłów świata.
- Jeżeli chcą pokrzyczeć, niech krzyczą - powtarzała. - Krzyk dobrze robi, a nie każdy potrafi się rozpłakać.
Niestety, namiętność ludzi niepełnosprawnych umysłowo wciąż dla wielu pozostawała nieakceptowalna.
Poza tym, samotni ludzie umią rozmawiać ze sobą na wyższym poziomie.
Generalnie przemoc, szczególności fizyczną, uznawała za skrajne zezwięrzęcenie, bez obrazy dla zwierząt.
Pomagało, ale są lepsze sposoby na radzenie sobie z bezsilnością od samookaleczania. [...] Ból niósł ukojenie. Na tym nieprzyjemnym odczuciu mogłem skupić całą uwagę. Ból pomagał rozładować napięcie, zmniejszał też poczucie winy, bo trochę życzyłem Pauline wypadku. Ale płynęło to z bezsilności. Widzisz... Bo nie mogłem się do nikogo zwrócić o pomoc, a ty masz. Nikt nie rozmawiał ze mną na poważne tematy, a z tobą rozmawiamy.
W prawdzie miała nadzieję, że ujrzy tu jedno z dokuczających jej dzieci, ale wiedziała, że od koszmarów nie należy oczekiwać miłych niespodzianek.
Poza tym chłopak nie pasował do wiejskiego życia, gdzie należało i wypić, i czasami postawić się sąsiadom. A na inną niż fizyczną pracę, patrzono z pogardą. W Wieszczyczynie miano go za dziwaka, który pomagał nawet obcym i uśmiechał się głupio do każdego, czym wpędzał matkę w nerwicę.
Młody był. Młodym podobno należy głupotę wybaczać.
- Źle cię oceniłem – przyznał. - Boimy się tego, czego nie znamy, a nigdy nie rozmawiałem z nikim z zespołem Downa. Nie wiedziałem, że widzicie więcej od innych. I że jesteście od wielu mądrzejsi.
Sammy wtrąciła, że na to [zwycięstwo] trzeba sobie zasłużyć, a porażka uczy pokory.
- Odwaga prowadzi do śmierci - odezwał się Edmunds. - To ważna lekcja płynąca z naszych legend, lekcja dla tych sprytniejszych.
Możesz być bohaterem, ale prędzej czy później przyjdzie ci za to zapłacić.
W ocenie charakteru najlepiej pozostawać ślepcem, bo i śmierć potrafi omamić zmysły.
Twoje grzechy biorą się z głupoty, a na głupotę nie ma lekarstwa.
Tak, John kochał książki bardziej od ludzi, chociaż nie potrafił czytać. Z nauką nigdy nie było mu po drodze.
Dusza ulotna, podobna oddechom, świetlikom, motylom, pszczołom, dusz lekka, uwielbiająca wędrówki. [...] Pierwsza dusza, dusza myśli, rezyduje w głowie, gdzie za schronienie służy jej mózg. Druga dusza, dusza życia, pomieszkuje w sercu. I tylko w świetlikach znajdziesz je obie.
Piekielna klątwa króla zrodzonego z grzechu!
Nie wolno podnosić na nich ręki. To nie jest ring pięściarski, na Boga!
Gdybym znała kogoś, kto mógłby mnie zastąpić.