(...) tylko ci, którzy kochają oczami, żegnają się przed rozstaniem. Ci, którzy robią to sercem i duszą, nie. Bo tak naprawdę nigdy się nie rozstają.
Nie ufaj jemu, ale jeszcze bardziej nie ufaj sobie...
- Co"w dodatku"? Patrzysz na mnie teraz tak, jakbyś miał zamiar mnie pocałować.
Gdyby żyli w kraju takim jak Nigeria, gdzie porwania dla okupu były codziennością, już w szkole Marzena nauczyłaby się, żeby nigdy nie wierzyć ludziom, którzy proszą o przeparkowanie samochodu. Stanowiło to jedną z najpowszechniejszych metod porywania kobiet, nie tylko w państwach afrykańskich.
Igor potrafił do mnie przemówić jak nikt inny, chociaż najczęściej tak naprawdę nie musiał nawet się odzywać. Wystarczało, że był. Tej nocy go zabrakło, a ja byłam zdana wyłącznie na siebie.
Efekt? Pościel i piżama do prania, pokój do wietrzenia, a psychika do wymiany.