cytaty z książek autora "Augustyn Pelanowski OSPPE"
Na szczęście Bóg uwielbia beznadziejne przypadki, uwielbia z niczego czynić coś cudownego. Jego pasją jest przeobrażanie rozpaczy w radość szczęścia, Jego zamiłowaniem jest z chaosu uczynić kosmos, z ciemności wydobywać najcudowniejsze światło!
Gatunkiem smutku jest tęsknota - tęskni się za kimś ukochanym i jest to przykre uczucie, ale nikt nie powie, że tęsknota jest złym uczuciem. Jest ono jedynie nieprzyjemne, ale dowodzi szlachetności serca i wzmaga pragnienie spotkania.
Zwykle matki rodzą po dziewięciu miesiącach dziecko, ale by urodzić je dla nieba, noszą je w łonie modlitwy jeszcze przez wiele lat.
Notatki rachunku sumienia to nasze nuty duchowe.
Miłość Boga jest nieskończona, ale skończona jest liczba tych, którzy ją przyjmują i jej nie zakłamują.
Smutek jest jednym z najcenniejszych uczuć, niezwykle twórczym dla rozwoju duchowego.
Nie można mieszać nie tylko kolorów, ale przede wszystkim prawdy z kłamstwem.
(...) każda krzywda jest tak naprawdę szansą na świętość.
Gdy Jezus jest na swoim miejscu w mojej duszy, i gdy ja zamieszkuję w modlitwie, wszystko inne odnajduje swoje miejsce. Wtedy we wszystkim odkrywamy sens i znaczenie, jakie naprawdę nadał tym rzeczywistościom Bóg.
Miłość trzeba miłować.
Bez świętości zdobytej na ziemi, nikt nie zobaczy Pana w niebie.
Wystarczy krok poza zasadami nauczania Jezusa, i mamy hybrydę herezji, a nie katolicyzm.
Nie trzeba lecieć na księżyc, by być bliżej nieba...
Te dni są najpiękniejsze w naszym życiu, w których Bóg nam się objawia.
Nic nie mówi, gdyż ma przed sobą Kogoś Niewysłowionego! (...) Gdy kapłan podnosi konsekrowaną Hostię ponad swoją głowę, też milczy!
Nie można życia duchowego budować "na oko", bez konsultacji z planem Architekta, bez odwołania się do Słowa Bożego, do planu Boga jaki on ma dla każdego.
W języku hebrajskim "otrzymać potomstwo" to również "budować" (BANACH). Josy Eisenberg potwierdza to: "...słowo «syn» (BEN), pochodzi od rdzenia «budować» (BANACH). A zatem mieć dziecko to tak, jakby być «zbudowaną». Kobieta jawi się w tym kontekście jako budowla w stanie surowym, która swoje «wykończenie» zawdzięcza dopiero macierzyństwu".
Sen jest po to, żebyśmy zobaczyli, z czego powinniśmy się uwolnić dzięki przebudzeniu, które utożsamia się z nazwaniem, czyli zdefiniowaniem w słowa. Sen jednak niczego nie rozwiązuje, najwyżej informuje nas o tym, że coś jest nierozwiązane, nienazwane i niewyjaśnione.
Kto więc umożliwia życie dziecku, podobny jest do człowieka, który buduje miasto.
Charakterystyczne uwznioślenie zwykłych prac jest cechą Słowa Bożego, które pozwala odkryć prawdziwą wartość ludzkich, niepoetycznych zajęć. Dla boga bowiem nasze zwyczajne zajęcia mają swoją niezwykłą tajemnicę. Każda praca jest pracą nad własnym kształtem wieczności.
Józef budzi się ze zwykłego zajmowania się stolarką budowlaną, jak z mroku prozaicznego zajęcia, do przebudzenia duchowego, w którym przyjęcie potomstwa w osobie Jedynego Dyna Wszechmogącego Boga staje się budowlą duchową, z którą nawet stworzenie świata materialnego nie może konkurować.
Przyjaciół Boga jest niewielu i niewielu ich będzie.
To nie lata są pełne przeżyć, tylko "przeżycia" są "latami". Starość to nie suma lat, tylko liczne przeżycia duchowe, które uczą mądrości.
Od nałogu może uwolnić człowieka łaska Jezusa, rzadko w jednorazowej formie wyznania i przyjęcia przebaczenia, lecz tu potrzeba łaski w formie procesu, długotrwałego ,,odginania'' wykrzywionej postawy ludzkiej.
Modlitwa musi być jak umieranie, by mogła przynieść nowe życie.
Czy jest różnica między oczyszczeniem a uzdrowieniem? Jest! Oczyszczenie to tylko darowanie winy, a uzdrowienie jest zupełnym nawróceniem.
(...) bezsilność jest najpotężniejszą siłą popychającą człowieka do Boga.
Kiedy przestajesz ufać Bogu, jest kwestią czasu, kiedy przestaniesz ufać wszystkiemu.
Jezus oddałby ostatnią kroplę krwi za moje zbawienie, oddałby ostatni grosz, by mnie wykupić z moich zniewoleń, oddałby ostatnią koszulę, by ukryć mój wstyd, pozwoliłby sobie wszystko zrobić, by wyzwolić mnie z grzechu, który jest dla mnie początkiem niewymownej męki, przeradzającej się ostatecznie w potępienie.
Rozdzierajcie jednak wasze serca, a nie szaty, to wewnątrz, a nie na zewnątrz ma być wasza modlitwa. Poznajcie głęboko, jakie schematy myślowe wami rządzą, nie wierzcie nawet sobie samym, tylko Mnie wierzcie, Bogu, wierzcie temu, co Ja wam o was powiem, wierzcie tylko Duchowi Świętemu, bo człowiek sam dla siebie jest najlepszym kłamcą.
Smutek jest jednym z najcenniejszych uczuć, niezwykle twórczym dla rozwoju duchowego. Kto unika smutku, wpada w rozpacz. Kto przyjmuje smutek, przeciska się do szczęścia.
Bóg przechwytuje nas, gdy doświadczamy w życiu ucisku, cierpienia, utraty, załamania, kryzysu, bólu. Ten ucisk jest w efekcie zbawczy. Gdy wszystko tracisz, pozostaje ci już tylko Bóg. To jest szansa dla Boga, by nas odzyskać i uratować oraz wprowadzić do nowej rzeczywistości.
Uzdrowienie polega na przejściu od smutku zranień do radości zranień, gdy wiesz, że to one cię przede wszystkim upodabniają do zranionego Jezusa.
Serce z kamienia to serce zamknięte. Pozornie wolne od cierpienia, wolne od zranień - lecz cierpiące na swoje zamknięcie.
Miłosierni są jedynie ci, którzy dogłębnie doznali miłosierdzia.
Mój Ojciec z miłości posłał swego Syna Jezusa Chrystusa, który rzucił się w odmęty tego świata i wydobył z dna moją duszę.