cytaty z książek autora "Jarosław Wojtczak"
Brytyjska próba zawładnięcia hiszpańską kolonią La Plata była jednym z największych przykładów zaangażowania środków ludzkich i materiałowych Wielkiej Brytanii w działania zbrojne z dala od Metropolii, które zbiegły się z udziałem Brytyjczyków w wojnie z Napoleonem w Europie.
Nasza sprawa jest sprawą całej Ameryki. Bronimy honoru i wolności całego kontynentu.
Jestem tutaj, aby walczyć i jeśli trzeba - zginąć, a nie po to, by się poddawać!
Na prawo, chłopcy, na prawo!
Pokój może zostać zawarty w każdej chwili. Możemy się go spodziewać przed nadejściem kolejnego świtu. Nie mogę jednak ukryć przed samym sobą obawy, że pokój ten może przynieść ze sobą kryzys niebezpieczniejszy od wojny.
Opuśćcie broń, dzielni ludzie nie mordują.
Mężczyzna [Apacz] po ślubie mieszkał z rodziną żony, pomagając w jej utrzymaniu.
Różnice szczepowe we wzorcach sezonowych zależały tylko od otoczenia, ponieważ członkowie każdej grupy żyli z tego, co dostarczał im konkretny obszar.
Żołnierze Graydona, którzy byli świadkami strzelaniny [legalnego pojedynku], stanęli w obronie swojego dowódcy i dobili rannego Whitlocka pakując w niego 130 kul, za co byli potem sądzeni w Santa Fe.
Rangersi z Tombstone, tacy sami, jak ci z Globe, i kierujący się takimi samymi motywami wyruszyli, żeby zmasakrować wszystkich Indian w rezerwacie. W drodze napotkali starego Indianina, który zbierał meskal. Strzelili do niego, ale na szczęście chybili. On uciekł na północ, a oni na południe. Tak skończyła się masakra”. Davis dodał jeszcze z przekąsem, że „ich organizacja umarła wraz pragnieniem”, kiedy „twardzielom” skończył się zabrany na wyprawę zapas whisky.
Cochise został ranny w nogę, a rok później niedaleko Fronteras postrzelony w szyję i były to jedyne poważniejsze obrażenia, jakich doznał w ciągu długich lat wojen, w których uczestniczył. Dla Apaczów nie było w tym nic dziwnego. W ich oczach Cochise posiadał nadprzyrodzoną moc, która chroniła go przed kulami i ciosami wroga.
31 października na czele 156 ludzi po raz trzeci zaatakował Apaczów na Przełęczy Chiricahua. Przez kilka dni wojownicy Cochise’a wodzili kawalerię „przez najgorszy kraj, jaki mogli wybrać”, aby pozbyć się prześladowców. Sami żywili się zjadając swoje konie, co opóźniało ich marsz przez górskie ostępy, ale wojsko szybko wyczerpało pięciodniowe zapasy żywności. Ku zaskoczeniu żołnierzy oddział Cochise’a zmniejszał się z każdym dniem, gdyż codziennie opuszczało go kilku wojowników, tworząc nowe ślady i rozpraszając uwagę grupy pościgowej. Bernard tracił czas i siły sprawdzając coraz to nowe tropy, aż w końcu ślad się urwał i po jedenastu dniach pościgu kapitan dał za wygraną.
Już po zakończeniu kampanii Cruse napisał, że w czasie 14 miesięcy wojny podjazdowej Victorio, Nana i ich Apacze, rzadko przekraczający liczbę 75 wojowników, zabili na terenie Nowego Meksyku i Chihuahua do 500 Amerykanów i Meksykanów, sprytnie umykając przed pościgiem 4000 żołnierzy należących do trzech amerykańskich pułków kawalerii oraz dwóch piechoty, dużej liczby wojska meksykańskiego i oddziału słynnych Strażników Teksasu kapitana Baylora z El Paso. Nawet jeśli liczba ofiar podana przez Cruse’a jest przesadzona, to z pewnością niewiele.
Sprowokował tym jednak pościg 23 czarnych kawalerzystów porucznika Gustavusa Valoisa i podporucznika George’a Burnetta (...) co (...) sprawiło, że w praktyce Nana zrobił z ludzi Valoisa piechurów.
Konieczne jest ustanowienie w kraju porządku bez dalszego zwracania się do króla.
W większości szkockich górali była katolikami i pragnęła powrotu dynastii Stuartów... Ostatnia próba zbrojnego odzyskania tronu… została krwawo zdeptana 16 kwietnia 1746 r. przez wojska hanowerskiego króla Jerzego II na mokrym wrzosowisku Culloden Moor… Straszliwy pogrom górali… oznaczał kres niezależności dumnych szkockich klanów, a nawet śmierć dawnego celtyckiego świata.
W przeciwieństwie do walk pozycyjnych toczonych na froncie zachodnim we Francji i Flandrii oraz na półwyspie Gallipoli, otwarte przestrzenie i mobilny charakter wojny podczas kampanii syryjsko-palestyńskiej pozwoliły odegrać formacjom kawaleryjskim znaczącą rolę.
Utknąwszy na dobre w horrorze wojny pozycyjnej na froncie zachodnim, rząd Wielkiej Brytanii poczuł potrzebę otwarcia nowego pola walki, zarówno w celu podniesienia morale w kraju, jak i znalezieniu nowych możliwości strategicznych przełamania impasu w wojnie.
Nakłonienie przez Niemców Turcji do walki po stronie państw centralnych było ogromną porażką dyplomacji Brytyjczyków, którzy zawsze byli zainteresowani w utrzymaniu Imperium Osmańskiego jako państwa buforowego na Bliskim Wschodzie.
Z chwilą wejścia Turcji do wojny brytyjski premier David Lloyd George nabrał przekonania, że tylko likwidacja Imperium Osmańskiego i opanowanie terytoriów tureckich na Bliskim Wschodzie pozwoli utrzymać władztwo kolonialne Wielkiej Brytanii po zakończeniu wojny światowej.