W świecie, w którym śmierć jest myśliwym, nie ma mój drogi, czasu na żale czy wątpliwości. Czasu wystarcza tylko na decyzje.
Świat wokół nas jest tajemnicą. A człowiek nie jest lepszy od czegokolwiek innego.
Przekonanie o tym, że świat jest taki, jakim ci się wydaje, jest bardzo głupie (…). Świat to tajemnicze miejsce. Szczególnie o zmroku.
O zmierzchu nie ma wiatru. O tej porze dnia jest tylko moc.
Nieważne, co mówisz do rośliny (…). Możesz nawet sam wymyślać słowa, ważne jest jedynie uczucie sympatii i traktowanie jej jak równej sobie.
Nie wiedziałem, co powiedzieć. Poczułem, że stawiam się na pozycji, której nie zdołam utrzymać i że wkrótce będę musiał bronić czegoś, na czym mi wcale nie zależy.
Najgorsze dla ducha jest to, gdy masz kogoś, kto ci siedzi na karku, kto zawsze cię bije i mówi, co masz robić.
Martwienie się to stawanie się dostępnym, bez zdawania sobie z tego sprawy. Kiedy się martwisz, jesteś zaniepokojony, w desperacji kurczowo chwytasz się wszystkiego. A wtedy już musisz całkiem wyeksploatować to, czego się uchwyciłeś lub tego kogoś, lub samego siebie.
Ludziom trudno jest zrozumieć, że w każdej chwili jesteśmy w stanie ze swego życia wyrzucić wszystko, co tylko zechcemy. Właśnie tak (…) – strzelił palcami.
Ponieważ znajduje się w stanie terminalnym, posiada moc. Nie ma nic więcej do stracenia. Straciła już wszystko. Kiedy nie masz już nic, stajesz się odważny. Jesteśmy nieśmiali tylko wtedy, kiedy mamy jeszcze coś, czego możemy się uczepić.
Kiedykolwiek poczujesz (…), że wszystko idzie źle i się rozpada, zwróć się do swojej śmierci i zapytaj, czy to prawda. Odpowie ci, że nie masz racji, że naprawdę nic się nie liczy poza jej dotknięciem. Twoja śmierć powie ci: Jeszcze cię nie dotknęłam.
Jak długo będziesz uważał, że jesteś najważniejszy na świecie, tak długo nie będziesz w stanie naprawdę docenić świata wokół siebie. Jesteś jak koń z klapkami na oczach – widzisz tylko siebie, oddzielonego od reszty.