cytaty z książek autora "Edith Wharton"
I raz jeszcze owładnęła nim myśl, że małżeństwo nie jest bezpieczną przystanią, jak nauczono go wierzyć, lecz podróżowaniem po bezkresnych morzach.
Jedyną rzeczywistością dla mnie jest chwila obecna.
Wrażliwe dusze były w tamtych czasach podobne do klawiatur opatrzonych tłumikiem, na których Los grał bez dźwięku.
Prawdziwa samotność to właśnie życie wśród wszystkich tych uprzejmych ludzi, którzy tylko udają, że ich interesują odpowiedzi na zadawane pytania!
Najgorszym z obowiązków wydaje się być taki, kiedy nie jest się już zdolnym do robienia niczego innego.
Podziwiam twoje pokolenie za to, że miało czas, by znać prywatne myśli drugiej osoby, a my nigdy nie mamy czasu, by choćby poznać swoje własne.
Jesteśmy blisko siebie tylko wtedy, kiedy przebywamy z dala jedno od drugiego.
Jakże głupie wydaje się odkrywanie Ameryki tylko po to, żeby ją uczynić na podobieństwo innego kraju.
Ta tęsknota nie dawała mu spokoju dniami i nocami, niczym uporczywe, bliżej nieokreślone pragnienie, nagły kaprys chorego, który domaga się jakiegoś dawno zapomnianego dania czy napitku.
Różnica polega na tym, że dla młodych jest zupelnie oczywiste, iż otrzymują to, co chcą, dla nas zaś jest oczywiste, że prawie nigdy tego nie otrzymujemy.
Jedli powoli, z namaszczeniem, milknąc niekiedy w ferworze rozmowy; raz zerwawszy tamy, mieli sobie mnóstwo do powiedzenia, a jednak zdarzały się momenty, kiedy słowa stawały się tylko akompaniamentem do długich dialogów ciszy.
Ja chciałbym wyciągnąć rękę i móc dotknąć ciebie. Chcę dla ciebie pracować i troszczyć się o ciebie. Chcę być kiedy jesteś chora i samotna".
Nie ma na świecie wyższej wartości niż wolność intelektualna. Nie wolno krępować czyjejś zdolności oceny ani niezależności krytyki.
Ach, interesująca rozmowa... nic jej nie dorówna, nieprawdaż?
Według zasady Nowego Jorku należało brać życie 'bez rozlewu krwi'. Był to zwyczaj ludzi, którzy bardziej lękają się skandalu niż choroby, którzy zasady przyzwoitości przedkładają nad odwagę, którzy uważają, że w złym tonie jest robienie 'scen', nie mówiąc już o tych, którzy dali powód do tych scen.
Nie, nie, ani jeden z nich nie chce być inny. Tak się tego boją jak ospy. Och, mój drogi, dziękuję swojej gwieździe, że jestem tylko zwykłą Spicerówną.
Kultura! Naturalnie gdybyśmy mieli takową! Ale są zaledwie maleńkie lokalne jej ośrodki, które tu i tam obumierają z braku... no cóż, pielęgnacji i użyźniania, właściwego okopywania i zapładniania. Po prostu resztki starej europejskiej tradycji, którą pańscy przodkowie przywiedli ze sową. Lecz pan jest w żałosnej, niewielkiej mniejszości. Nie zdobył pan zainteresowania, umiejętności ani audytorium. Jesteście jak obrazy na ścianach wyludnionego domu. „Portret dżentelmena”. Nigdy nie dojdziecie do niczego, żaden z was, jeżeli nie zawiniecie rękawów i nie dotkniecie ręką gnoju. Musicie zrobić albo to, albo emigrować...
Właściciele wypożyczalni powozów, wiedzeni genialną intuicją, dokonali odkrycia, że Amerykanie szybciej uciekają od rozrywki, niż do niej śpieszą.
Prawdziwa samotność polega na tym, że żyje się wśród tych wszystkich miłych ludzi, którym zależy tylko na udawaniu!
Wy w ogóle o nic się nie prosiliście, prawda? I nigdy niczego sobie nie mówiliście. Po prostu siedzieliście, obserwując się nawzajem, i odgadując, co się tam kłębi w tyle głowy. Dom głuchoniemych wariatów!
Nie będę już więcej samotna. Owszem, byłam samotna, byłam przerażona. Ale pustka i ciemność zniknęły; odkąd znów stałam się sobą, jestem jak dziecko, które w nocy wchodzi do pokoju, gdzie zawsze pali się światło.
Oczywiście śpiewała „M'ama” , a nie „Kocha” , odkąd niepodważalne i niekwestionowane prawo muzycznego świata wymagało, żeby niemiecki tekst francuskich oper, wykonywanych przez szwedzkich artystów, był tłumaczony na włoski, a to dla lepszego zrozumienia przez mówiącą po angielsku publiczność.
Jedną z niespodzianek jej bezczynnego stanu było odkrycie, że, gdy czas pozostawiony jest sam sobie i nie stawiamy mu określonych żądań, postępuje z nierównomierną szybkością. Zazwyczaj wlecze się; ale właśnie w chwili, gdy zaczynamy liczyć na jego powolność, nagle wpada w dziki bezrozumny galop.
Ostatecznie połowa hańby z takiego czynu polega na nazwie do niego przywiązanej. Nazwijmy go nikczemnym, a stanie się niemożliwy do wykonania; ale wytłumaczmy, że nie wyrządza nikomu krzywdy i że prawa, które zostaną za jego sprawą odzyskane, były niesprawiedliwie utracone,, a tylko zakamieniały formalista nie znajdzie pozoru do obrony takiego czynu.
[...]
There remained no possible thread of guidance except — if it were indeed an exception — the letter which Boyne had apparently been in the act of writing when he received his mysterious summons.
No cóż... przyglądanie się smażeniu w ogniu piekielnym potępionych jest przypuszczalnie ulubionym sportem aniołów. Ale nie wierzę, żeby nawet oni uważali, że ludzie mogą być szczęśliwsi w piekle.
Pokój może otworzyć ludzkie niemal ramiona i utulić w nich rozdarte, pozbawione ludzkiej pociechy serce(...).
W dzisiejszych czasach wszystko jest inne, dlaczego więc i małżeństwo miałoby się nie zmienić? Ze wspólnictwa w interesach wyplątać się, jeśli ktoś ma takie życzenie, łatwo; pastorzy natomiast chcą, byśmy do końca życia zaplątani byli w sidła tylko dlatego, żeśmy pewnego dnia zbłądzili do kościoła i zgodzili się na to przed jednym z nich. Nie, nie.. To zbyt łatwe. Posunęliśmy się dalej. Nauka, te wszystkie nowe odkrycia i wynalazki... Uważam, że dziesięć przykazań ma służyć człowiekowi, a nie człowiek przykazaniom. Poza tym na tablicach przecież nie było ani słowa przeciwko rozwodom!
Pieniądze, luksusy, modne stroje, przyjemności: takie były cztery kamienie węgielne, na których wznosiła się jej egzystencja.
- No dobrze, ale jak będą ubrane inne kobiety?
- Na pewno nie tak dobrze jak ty, kochanie.