Najnowsze artykuły
ArtykułyCzytamy w weekend. 1 maja 2026
LubimyCzytać425
ArtykułyLiteracki fenomen z Zurychu. „Lázár” hitem roku i międzynarodowym sukcesem!
LubimyCzytać1
ArtykułyNajpierw książka, później film - nadchodzące ekranizacje (30.04)
LubimyCzytać3
ArtykułyPrzeczytaj fragment nowej powieści szpiegowskiej Roberta Michniewicza!
LubimyCzytać2
Popularne wyszukiwania
Polecamy
Janusz Koniusz

Źródło: www.gazetalubuska.pl
Pisze książki: literatura piękna, powieść historyczna, reportaż, literatura dziecięca, poezja, czasopisma, turystyka, mapy, atlasy
Urodzony: 01.02.1934
Najpopularniejsza książka z14 książek autora

Złota Dzida Bolesława - podania, legendy i baśnie ziemi lubuskiej
7,3 z
10 ocen
57 czytelników 2 opinie
Janusz Koniusz (ur. 1 lutego 1934 w Sosnowcu) - Poeta, prozaik, dramaturg, publicysta. http://
7,1/10 średnia ocena książek autora
54 przeczytało książki autora
125 chce przeczytać książki
autora
0 obserwujących autora
Obserwuj autoraKsiążki i czasopisma
- Wszystkie
- Książki
- Czasopisma
Żelazny diabeł oraz inne podania i baśnie lubuskie
Jan Marcin Szancer (ilustrator), Janusz Koniusz
8,6 z
5 ocen
28 czytelników 0 opinii
1987
Złota dzida Bolesława oraz inne podania i legendy lubuskie
Janusz Koniusz
7,3 z
9 ocen
36 czytelników 0 opinii
1986
W stronę młodości. Antologia polskich opowiadań współczesnych
6,0 z
6 ocen
38 czytelników 0 opinii
1975
Złota Dzida Bolesława - podania, legendy i baśnie ziemi lubuskiej
Eugeniusz Paukszta, Janusz Koniusz
7,3 z
10 ocen
57 czytelników 2 opinie
1970
Najnowsze opinie o książkach autora
Zachodem poszły dzieje Eugeniusz Paukszta 
6,5

Tom opasły i nie poręczny do czytania, zawiera wiele różnorodnych opowiadań, z pośród których tylko z jednym spotkałam się w szkole. Czytam książki od deski do deski, więc dłuższą chwilę zajęło mi przebrnięcie przez długi wstęp. Utwory, które nie pochłania się jednym tchem, obrazujące surowość i trudności czasów powojennych, momentami przygnębiające.
Złota Dzida Bolesława - podania, legendy i baśnie ziemi lubuskiej Eugeniusz Paukszta 
7,3

Właśnie tak powinno się pisać legendy. Pięknym, baśniowym, stylizowanym na dawny językiem. Powinno się je opowiadać nieśpiesznie, spokojnie, z rozmachem.
"Złotą dzidę Bolesława" znałam już wcześniej, w wersji okrojonej dla młodzieży. Z przyjemnością przypomniałam sobie znane już podania (ze szczególnym uwzględnieniem "Mniszki", która zawsze wywoływała u mnie dreszcz niepokoju) i uzupełniłam je lekturą dotychczas nie znanych. Nie nudziłam się nawet przez minutę.








































