Najnowsze artykuły
ArtykułyZaczęłam od tajemnicy. Reszta przyszła sama - rozmowa z Małgorzatą Rogalą
LubimyCzytać1
ArtykułyCzytamy w weekend. 27 marca 2026
LubimyCzytać429
ArtykułyPrzeczytaj fragment książki „Zbrodnia w rezydencji“
LubimyCzytać1
ArtykułyTylko że życie nie zna słowa „kiedyś”. Życie zna tylko „teraz” - Gabriela Gargaś radzi
LubimyCzytać4
Popularne wyszukiwania
Polecamy
Andrzej Sikorski

Andrzej Sikorski autor książki Świat Słowian wczesnego średniowiecza w kategorii historia.
Skontaktuj się z Bibliotekarzami serwisu, jeśli chcesz uzupełnić opis autora.
Skontaktuj się z Bibliotekarzami serwisu, jeśli chcesz uzupełnić opis autora.
8,2/10średnia ocena książek autora
42 przeczytało książki autora
203 chce przeczytać książki autora
1fan autora
Zostań fanem autoraSprawdź, czy Twoi znajomi też czytają książki autora - dołącz do nas
Książki i czasopisma
- Wszystkie
- Książki
- Czasopisma
więcej wspomnień wyciągniętych spod obrusu
Andrzej Sikorski, Teresa Tomsia
9,6 z 10 ocen
12 czytelników 2 opinie
2024
Legendy Poznania i Brna. Poznaňské a brněnské pověsti
Andrzej Sikorski, Roman Juránek
0,0 z ocen
1 czytelnik 0 opinii
2016
Zawsze rodzi się dobro - antologia
Andrzej Sikorski, Marcin Knoppek
0,0 z ocen
1 czytelnik 0 opinii
2011
Królewska krew. Polscy potomkowie Piastów i innych dynastii panujących
Rafał T. Prinke, Andrzej Sikorski
0,0 z ocen
11 czytelników 0 opinii
1997
Najnowsze opinie o książkach autora
Ten poranek był mroźny i nieparzysty Andrzej Sikorski 
7,5

„Ten poranek był mroźny i nieparzysty” to nie jest to zwykły zbiór wierszy. To poetycki dokument czasu, który przekracza granice literackiej sztuki, stając się głosem epoki. Andrzej Sikorski nie rekonstruuje historii w tradycyjnym sensie; on nią oddycha, pozwalając czytelnikowi odczuć jej ciężar, chłód i niepewność. Jego poezja to zapis emocji i atmosfery, które nie tracą na aktualności mimo upływu lat.
Autor stworzył dzieło ponadczasowe, które ukazuje brutalną rzeczywistość stanu wojennego. Ten tomik to poruszający zapis codzienności tamtych dni – czasów, gdy cisza miała siłę krzyku, a nadzieja stała się formą oporu. Sikorski był nie tylko świadkiem tych wydarzeń, lecz także umiał nazwać to, o czym inni bali się nawet pomyśleć. Brak tu wielkich deklaracji czy politycznych haseł; zamiast tego – intymne sceny: cisza w słuchawkach, niedopałki pod drzwiami sąsiada, cienie przy koksowniku, spojrzenia matek czekających na list od syna, patrol przy bramie, zapalona świeca. W jego wersach nie ma przypadkowości. Każde słowo to czuły, precyzyjny ślad epoki. Między wersami odnajdujemy strach, milczenie, nadzieję i cichą walkę o przetrwanie.
Sikorski pisze tak, jakby każde słowo było ostatnim. Bez przesadnej emocjonalności, bez zbędnych dekoracji. Każdy wers zostaje pod skórą – czasem jak zadra, czasem jak modlitwa. Ukazuje, jak wyglądał zwykły dzień w niezwyczajnym czasie, oddając atmosferę pełną bólu, nadziei i determinacji. To poezja, która nie epatuje wielkimi słowami, lecz ukazuje bolesną i autentyczną codzienność z brutalną siłą.
Po latach tomik powraca jako świadectwo tamtych dni. Niezmieniony, prawdziwy, przejmujący. Dla tych, którzy pamiętają tamten czas, oraz dla tych, którzy pragną zrozumieć codzienność między nadzieją a lękiem. To lektura, do której chce się wracać – nie dla pocieszenia, lecz dla prawdy, dla zrozumienia i dla pamięci.
Przypomina, że poezja ma moc dokumentu. Wbija się w pamięć i zostaje w człowieku na zawsze. To tomik, który trzeba mieć, przeczytać, zatrzymać się nad nim, zapamiętać i nigdy nie zapomnieć. To głos, który przemawia do nas z głębi czasu i przestrzeni, przypominając o sile słowa i odwadze w obliczu największych trudności...
więcej wspomnień wyciągniętych spod obrusu Andrzej Sikorski 
9,6

Jest to mniejszy format jak zazwyczaj książki, które czytam. Ma śliską okładkę, bez skrzydełek. Jest to fotografia zimowa, w środku mamy również kilka fotografii; z tyłu mamy jeden z krótkich wierszy. Strony są kremowe, czcionka wystarczająca dla oka. Literówek brak. Warto nadmienić, że zdjęcia i okładka są autorstwa Gosi Mikos, jednej z współautorek antologii.
Mamy tutaj wielu autorów, polskich i zagranicznych. Ich opowiadania głównie dotyczą świąt Bożego Narodzenia, ale i wojny. Mnóstwo emocji przekazują nam w linijkach tekstu. Jedne lepsze, drugie słabsze, ale każdy znajdzie w tej antologii coś dla siebie. Mnie spodobało się kilka z nich i zostało w głowie na dłużej.
Wiersze te przypominają nam o ulotności życia, krótkich chwilach, o tym, że życie przemija. Dziś jesteśmy, jutro może już nas nie być. Mówią o wartościach, o miłości, przyjaźni, przebaczeniu, cierpieniu... Jest naprawdę różnorodnie.
Reasumując uważam, że jest to dobry dodatek na święta dla osób lubiących poezję. Wiadomo, że nie jest to Szymborska, Baczyński czy Pawlikowska-Jasnorzewska, bo to byłoby wyczynem ich "przebić". Jednak myślę, że w takim tomiku każdy z nas znajdzie chociażby jeden wiersz, który zostanie w głowie na dłużej. :)










































