Popularne wyszukiwania
Polecamy
Tom Bierbaum
1
4,3/10
Pisze książki: komiksy
Ten autor nie ma jeszcze opisu. Jeżeli chcesz wysłać nam informacje o autorze - napisz na: admin@lubimyczytac.plhttp://
4,3/10średnia ocena książek autora
32 przeczytało książki autora
1 chce przeczytać książki autora
0fanów autora
Zostań fanem autoraKsiążki i czasopisma
- Wszystkie
- Książki
- Czasopisma
Aliens: Xenogenesis
David Ross, Tom Bierbaum
Cykl: Mega Komiks (tom 12)
4,3 z 23 ocen
32 czytelników 4 opinie
2001
Najnowsze opinie o książkach autora
Aliens: Xenogenesis David Ross
4,3
Z PUDŁA WYGRZEBANE, CZ XCV
Obcy zajęli planetę Slazar VII. Pomimo wynalezienia na nich broni, oddział Strikeforce ginie. Wysłana więc zostaje kolejna ekipa, mająca na celu odbicie planety...
Seria Xenogenesis miała za zadanie wprowadzić świt Obcych w nowe millenium. Zatrudniono artystów znanych z lekkiej kreski, kolorystów potrafiących robić takie same fajerwerki na ludzie z Image czy Wildstorm i... recenzje były nieszczególnie optymistyczne. Samo wydawnictwo TM-Semic wydając u nas "Aliens: Labirynt" narzekało na xenoserię, a dwa lata potem zaprezentowało ją na naszym rynku. I wbrew pozorom wcale nie jest to zły komiks.
Fabuła jest oczywista, ale cóż tu można więcej zrobić? Treść Alienów zawsze opiera się na elementach survival horroru a tu nie ma wielkiego pola do popisu. Ale Xenogenesis czyta się na tyle lekko, przyjemnie i ciekawie, że nie sposób zmieszać komiksu z błotem. Szczególnie, że twórcy postarali się o parę zaskoczeń i uniknięcie banalności.
Rysunki też są niezłe. Kolor to istna bomba barw i rozbłysków, przesadzona, ale klimatyczna, choć na polskim papierze offsetowym jest to raczej niewypał niż bomba. Tłumaczenie kuleje, jakość druku też, choć nie aż tak bardzo, ale fanom Alienów album polecam i to szczerze.
Aliens: Xenogenesis David Ross
4,3
Początek zapowiadał się bardzo fajnie, ale komiks nie wykorzystał potencjału, jaki mógł mieć. Było w nim zdecydowanie za dużo chaosu i akcji. Wiem, że zbyt duża ilość akcji może wydawać się czymś dziwnym, ale ciężko jest docenić dobrą akcję, wczuć się w klimat czy dać rosnąć napięciu, jeśli ciągle się w tym tkwi. W komiksie praktycznie cały czas jest jatka i chaos, i to nudzi już po paru stronach.
Zazwyczaj w Obcym jest więcej motywów eksploracji terenu, jakiś podróży kosmicznych, odkrywania otoczenia, przygotowań do misji, itd. Tutaj załoga po prostu została wysłana na misję i ciągle jest chaos. Jest dużo bohaterów, imiona się mieszają, nie wiadomo kto zginął, a kto przeżył.
W którymś momencie było mi już obojętne, czy czytam po kolei, bo okienka dialogowe były tak porozrzucane, że ciężko się było połapać. Nie da się jednocześnie czytać dialogów w dobrej kolejności, nadążać za akcją, i "poznawać otoczenia".
Szkoda, mógł to być fajny komiks.