Najnowsze artykuły
Artykuły„Kawa z Mistrzem Zbrodni” – wygraj spotkanie z Wojciechem Chmielarzem z okazji Światowego Dnia Książki
LubimyCzytać7
Artykuły"Przejścia. Którędy do miłości" Natalii de Barbaro. Mamy dla Was 40 egzemplarzy książki!
LubimyCzytać2
ArtykułyCzytamy w weekend. 10 kwietnia 2026
LubimyCzytać445
ArtykułyNadciąga Gwiazdozbiór Kryminalny!
LubimyCzytać8
Popularne wyszukiwania
Polecamy
Deanna Faison

Pisze książki: literatura obyczajowa, romans
Deanna Faison autorka książki Rozgrywający w kategorii literatura obyczajowa, romans.
Skontaktuj się z Bibliotekarzami serwisu, jeśli chcesz uzupełnić opis autorki.
Skontaktuj się z Bibliotekarzami serwisu, jeśli chcesz uzupełnić opis autorki.
5,7/10średnia ocena książek autora
54 przeczytało książki autora
50 chce przeczytać książki autora
2fanów autora
Zostań fanem autoraSprawdź, czy Twoi znajomi też czytają książki autora - dołącz do nas
Książki i czasopisma
- Wszystkie
- Książki
- Czasopisma
Najnowsze opinie o książkach autora
Rozgrywający Deanna Faison 
5,7

P R Z Y J A C I E L B R A T A
Cameron to pewny kandydat do NFL - jest mistrzem gry, nie tylko na boisku. Na Maddie nie robi to już wrażenia, co prawda kiedyś była w nim bardzo zakochana, ale od tamtej pory te uczucia osłabły. Dziewczyna skupia się teraz na przygotowaniach do egzaminów.
Gdy spotykają się podczas wiosennej przerwy, nawiązują sekretny romans, ponieważ problemem jest bart Maddie, który jednocześnie jest najlepszym przyjacielem Camerona. Czy ich układ zamieni się w coś poważnego?
Cameron to kur*iarz i sam się tak nazywa (przynajmniej nazwał raz). W roku szkolnym, który łączy się z sezonem futbolowym, trzyma się zasad, ale nie ukrywa, że jak ma możliwość to lubi ją wykorzystać. Strasznie nie podobało mi się, że trenuje futbol nie dla siebie, ale żeby spełnić oczekiwania ojca.
Maddie, nasza słodka Maddie nienawidzi imprez i woli czas wolny przeznaczyć na naukę. Nie jestem w stanie zrozumieć niektórych jej decyzji.
Ta dwójka zna się od małego, ale od kilku lat ich kontakt jest znikomy. Cameron chce to zmienić i proponuje, żeby spróbowali się na nowo zaprzyjaźnić. Ogólnie wszystko super, ale mam kilka pytań - dlaczego ich przyjaźń przeradza się w układ bez zobowiązań? Dlaczego Maddie, która wcześniej nie uprawiała seksu się na to zgadza? Dlaczego Cameron wiedząc o jej uczuciach w ogóle jej to proponuje? XD
Jestem totalnie zawiedziona. Miałam nadzieję, że będzie to fajny sportowy romans, a dostałam skomplikowaną relacja syna z ojcem, ukrywanie się przed najbliższymi, gdzie połowa albo wiedziała albo się domyślała, że coś jest na rzeczy, a także dwoje przyjaciół, których każde spotkanie kończyło się ruch*niem (oni co chwilę używali tego słowa 😭),a praktycznie każda rozmowa kończyła się nawiązywaniem do seksu. To się po prostu źle czyta. Nie podobała mi się.
[współpraca reklamowa @wydawnictwobukowylas]
Rozgrywający Deanna Faison 
5,7

Nie wiem, czy to wina tłumaczenia, ale obiecuję, że jak tylko ogarnę swój TBR to sprawdzę tę książkę w oryginale. Niektóre teksty naprawdę mnie irytowały/skręcały i nie mówię tutaj o dirty talku. No takie słowo jak „pizdus-jebak”, „bawidamek” czy „fiku-miku” help.
Miałam małą obawę kiedy zobaczyłam, że jest to hit wattpada. Nie mówię tutaj, że każda książka jest zła, bo tak nie jest, ale zawsze wtedy w mojej głowie zapala się lampka. Czy to nie będzie tylko o jednym? Miałam rację, bo tematem przewodnim tej książki było dosłownie „ruchanie” i im bardziej idziemy w las, tym jest lepiej - na szczęście!Zaczęłam się bardziej angażować i kibicować bohaterom.
Nie jest jakoś bardzo oryginalnie, bo przyjaciel brata, jej crush z dzieciństwa. Miało być z nim coś więcej, ale w pewno momencie się od niej odciął. Wszystko powraca kiedy po kilku latach spotykają się podczas ferii.
Jest dużo scen łóżkowych i ogólnie nie przeszkadza mi to w książkach. Chociaż tutaj brakowało mi więcej tego zaangażowania emocjonalnego w tym związku. No i mam takie małe pytanie. Maddie będąc dziewicą od razu zgadza się na relacje w friends with benefits skupiająca się tylko i wyłącznie na seksie… hello
Jest to dosyć sporo wad, ale ja przyznaje, że wciągnęłam się w tę historię i przeczytałam ją w jeden dzień. Co to o mnie świadczy, nie wiem. Czasami faktycznie kwestionowałam swoje życie. Ale też trochę nastawiłam się, że to nie będzie książka górnych lotów i oceniam ją jako swoje guilty pleasure I trochę ciekawi mnie czy z kolejną częścią będzie lepiej.


























