Najnowsze artykuły
ArtykułyCzytamy w weekend. 10 kwietnia 2026
LubimyCzytać123
ArtykułyNadciąga Gwiazdozbiór Kryminalny!
LubimyCzytać4
ArtykułyWiosna z książką – kwietniowe premiery, które warto poznać
LubimyCzytać11
Artykuły"Dom bestii" - jak ofiara zamienia się w kata. Akcja recenzencka do nowej książki Katarzyny Bondy!
LubimyCzytać10
Popularne wyszukiwania
Polecamy
Małgorzata Cudak

Pisze książki: bajki, baśnie, legendy, podania, literatura dziecięca, opowiadania, powieści dla dzieci
Małgorzata Cudak - autorka bajek i wierszy dla dzieci. Z wykształcenia pedagog i anglistka. Przez wiele lat pracowała w szkołach podstawowych i średnich jako nauczyciel, zarówno w Polsce jak i w Wielkiej Brytanii. Lubi stare filmy, spacery po lesie i nocne niebo. Poza pisaniem, kolekcjonuje, odkurza i opowiada baśnie z różnych stron świata. Interesuje się symboliką i znaczeniami ukrytymi w bajkach. Współtworzy podcast z bajkami Dobranocki... Do Słuchania...
7,0/10średnia ocena książek autora
34 przeczytało książki autora
2 chce przeczytać książki autora
0fanów autora
Zostań fanem autoraKsiążki i czasopisma
- Wszystkie
- Książki
- Czasopisma
Cztery Życzenia. Baśń Indian z Ameryki Północnej
Małgorzata Cudak
8,0 z 1 ocen
2 czytelników 0 opinii
2022
Najnowsze opinie o książkach autora
Na zegarze wpół do bajki Małgorzata Cudak 
8,3

❓Jaki jest tytuł Waszej ulubionej baśni i dlaczego akurat ta najbardziej zapadła Wam w pamięć❓
📚Siedmioletnia Małgosia i jej młodszy brat Janek żyją w zwyczajnej rodzinie, gdzie zapracowani rodzice, pomimo swojej miłości do dzieci, nie poświęcają im dużej ilości czasu, zajęci troską o byt domowników.
Dziewczynka ma głowę pełną pomysłów, więc zwykle czynności, takie jak wyjście do fryzjera czy też bicie starego zegara, są dla niej zaczątkiem nowej przygody.
Tym razem niepozorna wiewiórka wyciąga rodzeństwo do lasu, gdzie natrafiają na Babę Jagę i jej domek na kurzej stopce.
📚"Na zegarze wpół do bajki" pióra Małgorzaty Cudak to książka z gatunku literatura dziecięca dedykowana dla czytelników 6+.
📚Ta książka jest magiczna! Z każdej strony wylewa się symbolika oraz analogie do popularnej baśni, a to wszystko przeplecione z codziennym życiem. Moje córki słuchały jak zaczarowane, ciekawe co wydarzy się dalej. Może się wydawać, że finał jest tutaj oczywisty, lecz nic bardziej mylnego! Podczas lektury zauważycie, że jest to jedynie retelling baśni "Jaś i Małgosia", także losy wszystkich postaci potoczą się inaczej.
📚Tradycyjnie - co podobało się dziewczynkom? Odpowiedź była dla mnie oczywista, a mianowicie historia jako całokształt. Piękna, barwna, wzruszająca i ciepła.
A co się nie podobało?
Zbyt mała liczba ilustracji oraz brak koloru. To zdecydowanie do zmiany.
📚Muszę również wspomnieć o wydaniu - twarda oprawa, kolorowa okładka, duża i czytelna czcionka, która jest idealna dla młodego czytelnika.
Na zegarze wpół do bajki Małgorzata Cudak 
8,3

Zastanawiacie się czasami, jak wyglądałyby współczesne losy postaci z baśni, które znamy z dzieciństwa? Od dawna miałam w sobie poczucie, że klasyki się nie rusza — nie nawiązuje się do nich, ponieważ można je tylko zepsuć. A teraz kilka słów o tym, jak bardzo się myliłam…
Sięgając po książkę „Na zegarze wpół do bajki”, zupełnie nie spodziewałam się, że już na początku skojarzę ją z bajką, którą kiedyś opowiadała mi mama. W historii napisanej przez Małgorzatę Cudak poznajemy siedmioletnią Małgosię i jej młodszego brata Jasia. Wychowują się w rodzinie, jakich dziś wiele: tata wychodzi wcześnie rano do pracy i wraca późno, często kiedy dzieci już śpią, a mama pochłonięta jest swoimi projektami.
Pewnego dnia spotyka ich coś niezwykłego — na parapecie pojawia się wiewiórka, która delikatnie zachęca dzieci, by odważyły się podążyć za nią prosto w głąb lasu. Brzmi groźnie? Wcale takie nie jest! Pośród drzew stoi chatka na kurzej nóżce, a w niej mieszka Baba Jaga — ale nie ta straszna z dawnych opowieści. Raczej… jak ciepła, tajemnicza babcia, która włada prawdziwymi czarami.
To, co najbardziej mnie urzekło w tej historii, to klimat tajemnicy. Czytelnik nigdy do końca nie wie, co go czeka, a każde zdarzenie jest jednocześnie niezwykłe i skłaniające do przemyśleń. W historii pełno jest metafor pomagających dzieciom zrozumieć codzienne sytuacje i emocje w sposób lekki, zabawny, a przy tym naprawdę mądry.
Książka przypomina, że w życiu najważniejsze są małe rzeczy — czas spędzony razem, rozmowy, obecność. Pokazuje, że nawet w codziennym pośpiechu można odnaleźć coś magicznego, jeśli tylko na chwilę się zatrzymamy.
Dużą zaletą jest także baśniowy język — lekki, plastyczny, pełen obrazowych opisów, dzięki którym świat Małgosi i Jasia staje się bliski i niemal namacalny. Na plus zasługują także krótkie rozdziały. Dzięki nim książkę czyta się wygodnie, można dawkować historię po trochu, a dzieci nie czują znużenia. Tę historię czyta się z prawdziwą przyjemnością.
Dużym atutem książki są również piękne ilustracje Agnieszki Pradelok — subtelne i cudownie dopracowane. I jeszcze okładka — petarda! Przyciąga wzrok od pierwszego spojrzenia i doskonale zapowiada klimat tej opowieści.
Po lekturze poczułam ciepło i coś na kształt wdzięczności — za przypomnienie, że bliskość i wspólne chwile mają większą wartość niż wszystko inne. To książka, która nie moralizuje, ale delikatnie prowadzi czytelnika do własnych wniosków. I właśnie za to najbardziej ją polubiłam.
Polecam 🤎







































